A wiecie co moje dziecko......

IP: *.* 03.07.01, 11:49
A wiecie co moje dziecko zrobiło wczoraj na placu zabaw? Nagle z bardzo powazną miną wyszła z piaskownicy i mówi Mama, muszę lecieć.Na moje zdziwione pytanie gdzie, odpowiedziała - do placki(praca)zajęcia mam.(obydwoje pracujemy na uczelni.Myslałam że padnę, kilka mam również.Aha, Laura ma 2lata i 2 miesiące.
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 04.07.01, 09:20
      A ja myślałam, że ze śmiechu umrę, jak mój syn (właśnie 2 lata skończył) zaczął się "modlić" przy wieczornym usypianiu (babcia go szkoli)."Chleba naszego pwszedniego daj nam I MLECZKA Z BUTELECZKI..." ;-)
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 04.07.01, 09:27
        Moja 2 i 8 m- cy -córa zapytała mnie na morzem co jest na tym zdjęciu. Odpowiedziałam- Pan uprawia windsurfing- a potem tłumaczę tak trochę dla checy- taki WIETRZNY SURFING. Córka patrzy na mnie i mówi- aha i WIECZNE ODPOCZYWANIE.
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 04.07.01, 12:02
          Mj synek jeszcze nic nie mowi, uparta bestia, ale ostatnio dokonuje nast. czynow:1. wrzuca wszystko do ubikacji w momencie spuszczania wody. W ten sposob pożegnał już dwie tekturowe ksiażeczki, swoją drogą jak one sie tam zmieściły), mamusi srebrny łańcuszek oraz tatusia skarpetkę,2. upycha po kątach rzeczy ktore w jego mniemaniu jeszcze się przydadzą, w tym jedzenie3. wrzuca do studzienek ściekowych kamienie i papierki z zaangażowaniem mowiąc BE BE , wszystkie studzienki w okolicy już zatkane,4. rzuca butami z wozka, poł Krakowa jest zaangażowane w odnoszenie bucikow, bo robi to barzo dyskretnie,Ach, co ja bym bez niego zrobiła... marłabym z nudow.
          • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 05.07.01, 20:22
            ja jakiś misiąc temu omar nie umarłam ze wstydu w parku - gdzie jest mała szkółka jeżdziecka i m. in. kucykidochodzimy do ogrodzenia -za nim stoi mały konikobok nas pani z półtora rocznym może chłopczykiem, który na widok kucyka woła "hau hau"moja wykształcona córka podchodzi do niego....kładzie mu rękę na ramieniu....i mówi: mały jesteś, głupiii... to jest konik!!!opiekunka chłopczyka zamarła, ja metr pod ziemią z jednoczesnym rykiem skrywanym w gardlepani do mojej mądrali: ale ty jesteś mądra! a ona - a pani taka duża i nie wie???dodam że moje mądraliństwo ma 2,5 roku smile :)
            • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.07.01, 07:56
              Ha,ha,ha, obśmiałam się w głos (aż ktoś zajrzał do mego pokoju, co się dzieje)! Fajna jest ta Martusia. Będzie pewnie duszą towarzystwa urodzinowego u Filipka...EWA
              • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.07.01, 20:28
                niestety nie tylko takie mądrości nam serwuje.... ostatnio w sklepie na promocji pani daje jej wiatraczek a ona - e tam, w samochodzie mam lepszy i bach na ziemię///albo do innej panienki promocjanki, jak ja to mówię, która sprzedawała perfumy niewaiadomego pochodzenia i marki - jedziemy wózkiem obo - dziewczyna mnie nagabuje a moje dziecię "punknij się w głowe to jest drogie" najlepsze było to "punknij" się... ale trochę wstydu się czasem przy niej najem.... niestety też pyskuje, ostatnio w Tesco przy kasie (byłysmy same) nie chciałam jej kupić kuszących zewsząd czekoladek zaczęła siędrzeć na pół sklepu - nie kupisz??!!! ty stala babo!!!! i ryk.... ja z siatami... tu pakuję tu płacę, ta się drze.... o matko... odtąd nie jeżdzę do marketów bez męża...pozdrawiam Ewo - czy dostałaś ode mnie dziś pocztę?Kasia
                • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 27.07.01, 20:22
                  niezla jest ta mala :lol:
    • Gość edziecko: usia Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.07.01, 09:33
      Dziś rano powiedziała:Kosiam malusię (czyli mnie) i sie wzruszyłam......
    • Gość edziecko: usia Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 12.07.01, 08:40
      Darek pyta małą - Córcia, czemu nic nie mówiesz? Na to Laura- bo niunia musi pomyśleć!Cos takiego, nigdy bym jej o to nie podejrzewała... (haha).
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 17.07.01, 12:28
      A moje niespełna 16-miesięczne dziecko obudziło się wczoraj o 5.45 rano, po czym zażyczyło sobie "Mama, cycy", następnie poleciło się ubrać łącznie z butami, zabrało samochodzik do jednej rączki, do drugiej łopatkę a nastepnie ustawiło się o 6.00 przed drzwiami wyjściowymi i zakomunikowało: "Mama, piaskownica".
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 09:28
        Wiesz ATA mój mały 2,5 roku lepszy od twojego dzidziusia, bo potrafi zażądać nawet o 24 spacerek!!! I muszę się nagimnastykować żeby mu to wyperswadować. Ajak się budzi w nocy np o 3-4 i jest widno za oknem, to szarpie mnie za nos i woła mama wstawaj już dzioneczek (zdrobniale od dzionek-dzień)!Pozdrawiam ranne ptaszkimilka
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 11:57
          Mój Mały ( 2 lata) dzisiaj na spacerku wyjął sobie z plecaczka soczek, położył się na środku chodnika ma Świętym Marcinie ( Poznań), plecaczek pod głowę, noga na nogę, spokojnie wypił, otrzepał się, plecak na plecy, " Mama, oć" i spokojnie poszedł dalej. Myslałam, że wszystkie starsze panie , które nas mijaly zabiją mnie wzrokiem, że pozwalam mu tak leżeć, ale tylko jedna mi zwróciła uwagę. Reszta przechodniów miała niezły ubaw.
          • Gość edziecko: usia Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 12:14
            Wcale się nie dziwię. moja córeczka wspinała sie na kraty - Laura, nie wchodź bo spadniesz! - mówięNo to pilnuj Niuni! - odpowiada dwulatek z groźną miną.PS. Pozdrowienia dla Poznania - piekne miasto, byłam tam ostatnio w delegacji, na PAN - ie.Super. I ludzie jacy mili!
            • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 27.07.01, 20:24
              i knajpy fajne :)
          • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 20:54
            Moja Alcia przychodzi do mnie w piżamce,a w pokoju zabawek porozrzucanych po sufit, Alcia super miłym głosikiem: Mamusiu posprzątasz moje zabawki? Ja zmęczonym głosikiem :Tak córeczko, czy mam inne wyjście? Ala: Tak, tam-wskazując drzwi wyjściowe.... Dzisiaj Ala robiła wycinanki, bardzo chciała wyciąć dla mnie spodnie, jednak po chwili przyniosła wycięty jeden prostokąt: Proszę mamusiu to dla Ciebie jeden spodenek! A Zuzia to akrobatka: ma w tej chwili niecałe 7 m-cy, dwa dni przed ukończeniem 6 stanęła na nogi, jeden dzień wcześniej nauczyła sie samodzielnie siadać, teraz zasuwa na czterech jak perszing, gdy nie raczkuje to stoi i najchętniej w tej pozycji robiłaby wszystko, nieswiadoma niebezpieczeństw puszcza się i ryms na podłogę. I jej dyskusje : ble, ble bebe tatatatata aaa uuughgh - przytakujemy bo to napewno ciekawe :-):
            • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 21:02
              Ale się uśmiałam!:lol:A tak poza tym zdolna ta Twoja Zuzia. Moja ma 6 i pół m-ca, , stoi pięknie i to dłuższą chwilę, ale sama jeszcze nie siada, a do raczkowania dopiero się przymierza.Pozdrowienia!
              • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 22:53
                hmmm Zuzanka przymierza się coraz bardziej do chodzenia przyczymś i za rączki, zdolna jest i to bardzo (Alcia robiła to przynajmniej m-c później), boje sie tylko zeby z tego "koślawus" nie wyszedł!
                • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 18.07.01, 22:56
                  ach Zuzia ma urodzinki 26.12. A Twoje Dziecię Katarzyno?
                  • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko.... - do Beaty IP: *.* 19.07.01, 02:07
                    Frajerka ta Twoja córa - ja też byłam zaplanowana na 26.12, ale zrobiłam numer i urodziłam sie 8.12 - i dzieki temu mam urodziny całkiem odzielnie niż Gwiazdkę. A ona, biedactwo, co ? dwa w jednym bedzie zawsze miała ;) A kiedy ma imieniny ? :)
                    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko.... - do Beaty IP: *.* 19.07.01, 08:31
                      O biedna :;):
                  • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 19.07.01, 10:01
                    Moje dziecię (Sara) urodziło się 27.12 :)A o nóżki się nie obawiaj, wg najnowszej wiedzy ortopedów, dziecko staje wtedy, kiedy jest na to fizycznie gotowe. Tak samo z chodzeniem. Więc nic się nie martw, wyrośnie z niej zgrabna dziewczyna!PozdrowieniaKatarzyna.
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 19.07.01, 23:45
      pozdrawiam Wszystkich,bardzo podobaja mi sie Wasze opowiastki,kiedys sie dolacze i tez cos napisze,obiecuje,ale dzisiaj nie dam rady,wlasnie mamy bawic sie w konika.A tak swoja droga - moze utworzylybysmy osobna rubryke na forum z niepowtarzalnymi,zaskakujacymi i smiesznymi opowiastkami naszych pociech--temat nie do wyczerpania i ciagle aktualny--rozsmieszy nas,rozbawi,przyblizy do siebie
      • Gość edziecko: magdatorun Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 20.07.01, 06:18
        Droga Małgosiu!Zgodnie z Twoim życzeniem założyłam właśnie nowy post. Teraz pozostało tylko zaglądać!
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 20.07.01, 16:43
          Kochana Madziu,dziekuje za odzew, opowiastki na nowym poscie sa przekochane - czytalam wszystkie,...nie chcialabym ich zgubic ,i w zwiazku z tym tak naprawde marzy mi sie nowy dzial majacy swoje miejsce w szablonowej rubryce e-dziecka ,posrod: emama,etata,maledziecko,regionalne itp. (Dodalabym do niego jeszcze wiersze,rymowanki i piosenki dla naszych maluszkow,ktorymi,wraz z Mateuszkiem zaczytujemy sie na innej stronie edziecka).Wiesz Madziu,poprostu kliknac i juz...,moze znow jestes w stanie cos wymyslic....a tak nawiasem mowiac,to nie ja wymyslilam, ten pomysl jest Urszuli, ja tylko podchwycilam.Goraco ja za to pozdrawiam,jak rowniez Ciebie,Madziu i do uslyszenia.malgosia.
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko - wielki sukces IP: *.* 25.07.01, 08:38
      Jestem strasznie dumna z mojej córeczki. Zaskoczyła mnie wczoraj! Pierwszy raz w życiu zawołała na czas siusiu! Siedziała w wannie i tym razem zamiast zrobić do wody jak to dzieci, zawołała Mama, sii! Posadziłam ją na sedes i pięknie poleciało :-). Julia ma 18 miesięcy. Wiem że to pierwszy mały krok na długiej drodze nauki życia bez pieluch, ale bardzo się cieszę.
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko - wielki sukces IP: *.* 25.07.01, 10:02
        Wcale nie taki mały ten krok- gratulacje!!!!
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko - wielki sukces IP: *.* 25.07.01, 11:50
        Gratulacje dla Julii !!ATA
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... - cud !! IP: *.* 27.07.01, 08:50
      A moje 16-miesięczne dziecko przespało w tę noc ciurkiem 9 (słownie: dziewięć) godzin !!!! Od 21.00 do 6.00 !!! Uwierzyłam tlko dlatego, że o 6.00 nadal stała butelka z herbatką przygotowana wieczorem na nocne budzenie.Jak to niewiele potrzeba do szczęścia.
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... - cud !! IP: *.* 27.07.01, 10:08
        ATA napisała/ł:> A moje 16-miesięczne dziecko przespało w tę noc ciurkiem 9 (słownie: dziewięć) godzin !!!! Od 21.00 do 6.00 !!! Uwierzyłam tlko dlatego, że o 6.00 nadal stała butelka z herbatką przygotowana wieczorem na nocne budzenie.> Jak to niewiele potrzeba do szczęścia.Ja miałam taki sam CUD w nocy z niedzieli na poniedziałek - przespane od 22.00 do 8.00. Niestety młode (12 m-cy) jakoś nie chce zrobić powtórki z rozrywki i dalej radośnie budzi się co 2-3 godziny. Horror !!!
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... - cud !! IP: *.* 27.07.01, 10:39
          No cóż, szczęście i cuda polegają m.in. na tym, że nie zdarzają się zbyt często. Ja też się nie łudzę, że tak już będzie odtąd zawsze, no ale może to jaskółka, która niedługo uczyni wiosnę ?
      • Gość edziecko: usia Re: A wiecie co moje dziecko...... - cud !! IP: *.* 27.07.01, 17:04
        Och, jak ja Cie rozumiem..........W dalszum ciągu oczekuję na cud, choć Laura to stary koń....
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... - cud !! IP: *.* 27.07.01, 20:32
          A moj Julek powiedzial dzis ta-ta (raczej nie swiadomie) ale tatusiowi z ktorym mielismy przyjemnosc jesc obiadek oczy sie zaszklily :)acha... i jeszcze przygoda dzis rano (6:00), obudzil mnie huk o podloge, zerwalam sie na rowne nogi i co widze: moj 5,5 miesieczny syn "zlazl" z lozka (spi z nami) i zaczal pelzac w kierunku wyjscia (moze chcial sie przewietrzyc? ;)
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.08.01, 09:54
      Moja córcia (16,5 miesiąca) zobaczyła kiedyś w kącie łazienki pająka. Kiedy na drugi dzień rano go nie znalazła, była bardzo rozczarowana. Wytłumaczyłam jej więc, że pająk pewnie jeszcze śpi, bo jest wcześnie. Następnie wyszłam do kuchni - ico słyszę ? Ania stoi w łazienkowym kącie i woła "pajoł, tawaj, mamy noły dzień !"
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 11.09.01, 10:10
        Dorzucę coś jeszcze ...Pytam Anię, teraz już półtoraroczną:- Jak muczy krowa ?- Muuuuuuuu- Jak dzwoni dzwonek ?- Dziń, dziń- Jak jedzie pociąg ?- Z daleka
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 11.09.01, 12:46
        Jeszcze mi się przypomniało ...Jakiś czas temu wybrałam się z moją perełką do supermarketu na weekendowe zakupy. Tak nam się dobrze kupowało, że nie zauważyłam, kiedy zrobiło się tego z pół wózka. No cóż, jakoś to wniosę, przecież Ania lubi chodzić po schodach. Miła Pani kasjerka spakowała mi wszystko w reklamówki z wizerunkiem ptaszka, na szczęście mocne. Kiedy udało mi się jakoś przebrnąć przez ulicę z Anią na ręku i siatkami w rękach i zębach (!) - byłam pewna, że najgorsze mam już za sobą. A tu niespodzianka - w połowie pierwszego piętra córcia odmówiła iścia i zażądała "na jąćki !!!!" Na nic persfazje - nie i koniec. Przez dobre 5 minut główkowałam jak wnieść kolejno zakupy i Anię na trzecie piętro nie zostawiając jej ani na chwilę samej (coś jak gdyby w tej łamigłówce o przewożeniu przez rzekę lisa, królika i kapusty), bo głupiutka jeszcze była i pewnie by spadła ze schodów, albo może ktoś by ją ukradł!? Albo zakupy!? Nic nie wymyśliłam, musiałam więc powtórzyć manewr z siatami w zębach. Przy okazji rozbiłam parę gerberków, ale nic to, w końcu dotarłam!!!!!! Skonana wzięłam się do rozpakowywania zakupów i z radością zauważyłam, że Ania wyjątkowo mi przy tej czynności nie towarzyszy. Po chwili jednak nie wytrzymałam, zostawiłam rozbabrane sprawunki i rączo pobiegłam jej poszukać. Moje słonko właśnie myło kibel. Fachowo, a jakże - szczotą. Łazienka oczywiście pływała, ona ociekała, a ja mdlałam. Jak już ochłonęłam - wsadziłam małą do wanny, zdezynfekowałam, wyrzuciłam z łazienki i zabroniłam do niej wracać. Moje dziecko zaskoczyło mnie tego wieczoru po raz kolejny - posłuchało! Mogłam w spokoju wytrzeć podłogę i doprowadzć łazienkę do stanu używalności. Zadowolona z siebie wróciłam do kuchni, by pochować resztę zakupów, ale widać tego dnia nie było mi to dane. Przeszkodziłam bowiem mojej Ani w pastowaniu podłogi świeżo zakupionym ... masłem. Była akurat na półmetku. Do dziś ta połowa podłogi w kuchni przepięknie lśni.
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 11.09.01, 13:51
          MÓJ synek (2,4 l)pytany jak masz na imię zawsze odpowiada ,,Dziadzia,,Doris
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 11.09.01, 12:51
        Z innej beczki:Od jakiegoś czasu Ania zaczęła śpiewać różne piosenki, czego ją z zapałem uczę. Pewnego razu przyprowadziłam ją do pracy i chciałam się pochwalić szefowi, jakie to ja mam uzdolnione dziecko. Poprosiłam: - Aniu, a zaśpiewaj piosenkę- Piosieeeeeenkaaaaa ...I już.
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.08.01, 10:55
      Moje dziecko jeszcze nie korzysta z nocnika (16 m-cy) ale juz wie do czego to służy. Upewniło mnie w tym takie zdarzenie: Byłam sama z małym w domu, a musiałam się udać do ubikacji. Pozamykałam wszystkie drzwi (miał tylko dostęp do pokoju i przedpokoju) i powiedziałam: "Ksawerku, mama teraz pójdzie si, a potem sie pobawimy", po czym wlazłam do wiadomego przybytku zostawiając dziecię w przedpokoju. Po chwili usłyszałam tupot małych nóżek i dobijanie się do drzwi ubikacji z wołaniem: "Mama, mama". Kiedy otworzyłam drzwi, mój synuś z tryumfalną miną podał mi swój nocnik.
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 07.08.01, 11:13
        Przedwczoraj Filipek ujrzal nową dziwczynkę w ogródku. Widać było, że był urzeczony jej urodą... Odwrócił się do mnie i powiedział: Mama, popatrz jaka ładna dziewczynka! Taka gładka...Nawet nie wiedziałam, że zna takie słowa!EWA
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 07.08.01, 11:39
      Siedzę z Kubą w piaskownicy, wieczór, tatuniu w pracy. Co przejeżdża samóchód, Kuba woła "Tatuniu jedzie!". Tłumaczę, że jeszcze, że pracuje.Za 58 razem mówię nieco sarkastycznie "to nie tatuniu, tatuniu przyjedzie znowu na nocleg". W odpowiedzie od dwulatka słyszę "Co ty mama opowiadasz? Tatuniu przyjedzie na ŚNIADANKO!"
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 07.08.01, 22:08
      Opowiastki sa niesamowite...Pozno juz... Ale jednej rzeczy nigdy nie zapomne... Mala (wtedy miala 2 lata) cos zbroila i tata mowi do niej :"jak jeszcze raz tak zrobisz to dam ci klapsa", a Kaska do niego z obrazona mina: "nie wolno ci" tata zdziwiony: "dlaczego?" a Kaska z powazna mina: "bo to BOLI !!!"Myslalam, ze padne... nie smialam sie przy niej, bo to niepedagogiczne, ale caly wieczor to wspominalismy :)))
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 13.08.01, 18:38
      Asiu, twoja Ania pajączkowa jest po prostu świetna.
      • Gość edziecko: guest Re: Dzięki ... IP: *.* 14.08.01, 11:59
        ... uwielbiam, jak ktoś się zachwyca moim dzieckiem :hap:
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 14.08.01, 18:08
      Moje kochane dziecko zaszokowało mnie dzisiaj TRZY RAZY !!!Pierwszy raz: Jesteśmy na działce, gramy w piłkę /mąż ja i Patryk/. Chwalimy Patryka za pierwsze poważne kopnięcia piłki, bijemy brawo. Po chwili dziecko podbiega do mnie i krzyczy radośnie "Mama ja GRAM z tatą w piłkę". Zamurowało mnie. Skąd u dwulatka "R" ?Drugi raz: Wracamy do domu. Po obiedzie zdjęłam Patrykowi pieluchę, miał na sobie rajstopki. Synek podchodzi do mnie i mówi jedno wymarzone od dawna słowo "Mama-siusiu"HURRRRRA!!! :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: :bounce:Trzeci raz: Siedzimy i cieszymy się z pierwszych dwulatkowych wołań na sedes. Patrzę na dziecko i widzę że szykuje się "grubsza robota" Synek przychodzi do nas i mówi"MAMA-IDZIE KUPA"......Zrobił na sedes........Uff to był piękny dzień......Ijeszcze się nie skończył......
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko......-HORROR IP: *.* 17.08.01, 12:38
        Byliśmy w ostatnią środę nad jeziorem, w pewnej chwili jacyś chłopcy uderzyli piłką w dziuplę drzewa i okazało się, że jest tam gniazdo os. Wszyscy zaczęli uciekać z tego miejsca do wody, a nasz Julasek, który zawsze musi być w centrum wydarzeń, wyrwał się i biegiem w sam środek roju. Śmiał się tylko chwilę, potem zaczął ryczeć. Całe szczęście jakiś pan natychmiast go wyciągnął i do wody. Wszystko to trwało parę sekund. Rezultat: Julek - 8 ukąszeń, Maks -3 ukąszenia, mama -2, tata - 1. Z dziećmi pojechaliśmy zaraz do lekarza i dostali jakiś zastrzyk, po 2 godzinach nie było śladu , ale tata okazał się uczulony i było z nim krucho... Dziś już całkiem dobrze się czuje i całkiem nieźle wygląda...A Julek na każdego owada teraz krzyczy "a sio, osa, idź sobie!", nawet wczoraj wieczorem jak usypiał to gadał do siebie "a sio, osy, a sio". I obaj chłopcy bardzo litują się nad tatą " boli tatę, boli, boli oczko, boli nosek, cały tata boli"
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko......-HORROR IP: *.* 17.08.01, 12:47
          Boże, faktycznie horror, ja bym tam umarła. Nienawidzę os, jestem uczulona na jad, w zeszłym roku położyłam dłoń na rączce wózka, a ona tam była. Dziki ból, ciemno przed oczami, dowlokłam się do domu, wysypka na całym ciele. Mąż zawiózł mnie na pogotowie, po drodze piłam wapno, zastrzyki z hydrokortyzonu, ręka spuchnięta do łokcia jak balon na cienkiej witce (ogólnie mam cienkie ręce). Przez tydzień byłam jednoręczna co bynajmniej nie pomagało w opiece nad małym dzieckiem. No ale zjechałam z tematu, sorry. Biedny twój Julek, Maks też, no i wy, myślałam że tylko na filmach są takie horrory, zapomnijcie o tym szybko.
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 21.08.01, 12:06
        dzięki wielkie, dzięki wam po raz pierwszy od tygodnia śmiałam się na głos ( mała depresyjka ciążowa ). Wielkie dzięki i mam nadzieję że będziecie pisać dalej o wyczynach waszych szkrabów.Pozdrawiam
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 21.08.01, 16:26
          No, to wedle zyczenia, Aniu :)Kupiłam dzisiaj sliwki, ładnie umyłam, połozyłam na talerzyku. Biorę jedną do reki, a tu na niej różowy robaczek. Pokazuję dziecku z lekkim obrzydzeniem, a ono mi na to : "Miły ses" ("jest") :benetton:
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 22.08.01, 14:55
      Nie mogę,......nie mogę HI Hi HIhihihihi.... o mało się nie zsiusiałam , a wstyd by był te maluchy sa cudowne .Moj Michał dystyngowany Pan 3,5 roku był z dziadkiem niedawno na spacerze w centrum Olsztyna. Mieli zwiedzic zamek i okoliczny park itd. W samym centrum jest kawiarnia a przed nią chluba ? Olsztyna fontanna . Tego dnia był okropny upał, maluch zawołał siedząc na barana dziadek chće zejść .dziadek zdziwiony bo raczej wszelkie spacery sa od początku do końca na opa. zdjął go z ramion a ten jak gdyby nigdy nic rozebtrał sie na oczach zdziwionego dzadzi i wskoczył do fontanny ( lodowatej) oparł sobie brode o rant fontanny i zawołał uroczym głosikiem a teraz chcę loda ....
    • Gość edziecko: usia Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 03.09.01, 10:44
      Wstało z drzemki popołudniowej i oznajmiło:łózko zsikałam!Na moje oburzone pytanie;to czemu nie wołałaś? logicznie odpowiedziała:- Bo spałam!Nic dodać, nic ująć. Tylko kochać Potwora.
    • Gość edziecko: usia Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 03.09.01, 10:50
      Acha, jeszcze jeden wyczyn mi sie przypomniał. Miejsce akcji- hipermarket. Laura w wózku jęczy od pół godziny;jojko, guma, jojko, guma, guma, jojko itd....Wkońcu Darek nie wytrzymał: Jak sie będziesz tak zachowywać, to nic nie dostaniesz!!!!!!!Na to usłyszał:Bądź grzeczny, tatusiu! wypowiedziane słodkim głosikiem....
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 05.09.01, 10:39
      Moja mała Olinka (19 mies) wczoraj sama z siebie zawołała siku, zdjęłam majtki i co widzę. zrobiła siku!Huuuuraaaaa. Do tej pory siadała na nocniczek i udawała że robi sisi lub kupkę.Dwa razy tylko zrobiła to naprawdę raz naśladując inne dziecko a raz wysadzona na nocnik po nocy. Sadzanie jej na siłę nic nie dawało nie chciała być te tej pozycji ani sekundy. Wiem mioże dla innych mam to żadna rewelacja , ale dla mnie zapowiedz lepszych czasów i jestej z mojej myszki bardzo dumna. Ona też była :)
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 05.09.01, 10:42
        Siadła oczywiście sama na nocniczek.Z tej radości trochę pozjadałam literkiwink
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.09.01, 01:05
      Wyczyny z dzisiejszego dnia: rozsypał cukier, rozlał herbatę, stłukł kubek, wyrzucił przez okno pomidora (dobrze,że nikogo nim nie trafił), a później całe opakowanie tabletek. Kiedy wykończona trochę posprzątałam pobojowisko i zrobiłam sobie kawę wrzucił mi do niej ... ziemniaka (nieobranego, całego upapranego w ziemi). No comment. Aha, "sprawca" tego wszystkiego: mój niespełna dwuletni synek - słodki aniołek Kacper. Pozdrawiam.
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 06.09.01, 14:40
        dzisiaj kupujemy butki na jesieńMarta (niecałe 3 ) siedzi z miną królowej na specjalnym wysokim foteliku i przymierza butyja zdyszana i mokra latam od lady do niej z następnymi butami, trzymając siaty i torebkę, patrząc na nią czy sięnie wywali z tego fotela i rozmawiając ze sprzedawczynią jednocześniemoje dziecko co chwilę żąda nowej pary pokazując ją palcemkiedy kolejny raz padam przed nią dosłownie na kolana i zawiązuję naspną parę butków moje dziecko (patrzył cały sklep) kładzie mi po ojcowsku rękę na głowie i tonem conajmniej biskupa mówi:"Mamo. Nie denerwuj się bo już ci przy cycuszkach bluzka zamokła od tego latania."Po czym nie daje sobie zciągnąć aktualnych butów bo to "te" i dziarsko maszeruje do wyjścia kiedy ja płacę i jednocześnie sprzątam butki kóre zostały na podłodze. I wcale się nie dziwię że ochroniarz podejrzliwie patrzył na moją bluzkę przy wyjściu ze sklepu.....
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 07.09.01, 09:17
          No niezła agentka z tej twoje córy, choć i tak masz szczęście bo moja Gaba (też niecałe trzy) lata jeszcze po sklepie o dodatkowo wybiera buty które chce przymierzać (niekoniecznie w jej rozmiarze).
        • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 08.09.01, 23:54
          Uśmiałam się do łez-dosłownie. Fajna ta Twoja Marta. Za jakiś rok spodziewam się podobnych sytuacji, tyle, że w męskim wydaniu. Symptomy już są. Pozdrawiam Was serdecznie.
          • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 09.09.01, 12:45
            Bardzo dziękujemy za słowa uznania :benetton: oczywiście takich sytuacji mam na co dzień masy i już staram się nie przejmować wśród obcych ludzi tym co ona wymyśli, ale często ciężko :lol: nie zwracać na to uwagi :)
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 07.09.01, 22:16
      Patryk, /2lata i 3mce/ siedzi sobie u babci i układa z nią ubrania. Opisuje przy tym kolory:Babcia, a to biała bluzka?Tak, Patryniu...Babcia, a to różowa bluzka?Tak, Patryniu...Rozmowa trwa, w pewnym momencie Patryk pyta biorąc biustonosz do ręki:Babcia, a to jest czapka? Patryk założy czapkę na spacer...Nie chciał oddać tego biustonosza...
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 09.09.01, 23:22
      Gdy parę dni temu odbierałam młodszego synka (3,5)z jego grupy przedszkolnej, pobiegł do grupy starszego brata, otworzył drzwi i zawołał: "Bartek, TWOJA mama przyszła".
      • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 10.09.01, 09:30
        A ja po powrocie w piątek do domu usłyszałam od mojej Karolinki (lat 3): mamusiu, ja już nie jestem Twoja. Zakochałam się w Marcelku i teraz będę z nim. Poczułam się bardzo opuszczona ;-).Aneta
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 10.09.01, 20:20
      haja mam jeszcze cośwprawdzie nie o moim małym, bo jeszcze za mały, ale napiszę co słyszałam na własne uszy...stoję w banku w kolejce, na końcu stoi kobieta z chłopcem na oko 3 letnim, który strasznie marudzi, ze chce jakiś samochód; zdenerwowana mama mówi, żeby był cicho i stał grzecznie- na to dziecko: bo powiem babci, że widziałem jak całowałaś tatusia w siusiaka :-)pozostawię bez komentarza...pozdrawiam
      • Gość edziecko: dalia Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 14.09.01, 07:58
        Hahahaha, no nie mogę. jestem ciekawa miny babci :-)
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 10.09.01, 20:21
      Przypomniało mi się coś jeszcze; mój mąż bardzo mile mnie zaskoczył - nie pamiętam już o co chodziło, w każdym razie powiedziałam wtedy przy dzieciach (3,5 i 5 lat): no,no,no nie poznaję taty! Chłopcy popatrzyli zdziwieni na siebie, potem na nas, po czym młodszy zapytał zaniepokojony: "mamusiu, a dlaczego ty nie poznałaś taty?"
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... - Politea IP: *.* 11.09.01, 10:13
      Moja Karolinka (2 lata i trzy miesiące - za dziesięć dni) wczoraj w taki oto sposób zwaliła mnie i męża z nóg. Śpiewała piosenkę: "Ta Dorotka ta malusia, ta malusia, tańcowała...i tupała nóżką bosą, nóżką bosą" po chwili zastanowienia dodała:- Bo nie ma butów. - I co teraz będzie?Pozdrawiam wszystkie "mądralińskie" eDzieciaczki :-)
    • Gość edziecko: guest Re: A wiecie co moje dziecko...... IP: *.* 11.09.01, 10:18
      Przypomniało mi się zdarzenie sprzed 2 lat...Filipek miał wtedy 13 miesięcy, byliśmy w Zakopanem. Śliczna pogoda, poszliśmy na spacer na Antałówkę. Szczęśliwi, że dużo miejsca - Filip może się wybiegać a my posiedzieć bez ganiania za nim... Przyczłapał do nas, usiadł tyłem ok.1 metra przed nami. Siedział dziwnie długo (ok. 2-3 min.) bez wiercenia się. W końcu obrócił się ze zdegustowaną i wykrzywiną minką. Na buzi i w rączce miał ... wyschnięty bobek owczy!!!!!!!!!! :eek: Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie moje przerażenie????:what: Dobrze, że mu nie smakował i chyba jednak nie zjadł???.....Ewa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja