Gość edziecko: guest
IP: *.*
21.08.01, 11:54
Tak sobie czytam posty: robienie pierogów, zupek... Dziewczyny, jak Wy dajcie sobie rade???Mam rocznego Mikołajka, który zajmuje mnie w 100%. Jesli poprzedniego dnia wieczorem nie zrobię sobie obiadu to nie jem! Mały stoi obok mnie w kuchni i płacze. Jesli jestem zajęta więcej niż 5 min. przychodzi i jęczy, płacze. Danie mu zabawek, otwarcie szafek i szuflad, duży fotelik skutkują na 5 min. potem ciągnie mnie za spódnicę i czeka, aż się nim zajmę. Po prostu sam nie umie się niczym zając. Stąd zrobienie pierogów to dla mnie rzecz nieosiągalna! Jak wy to robicie? A może ja popełniam błąd wychowawczy?Ania