Jak zająć małe dziecko?

IP: *.* 21.08.01, 11:54
Tak sobie czytam posty: robienie pierogów, zupek... Dziewczyny, jak Wy dajcie sobie rade???Mam rocznego Mikołajka, który zajmuje mnie w 100%. Jesli poprzedniego dnia wieczorem nie zrobię sobie obiadu to nie jem! Mały stoi obok mnie w kuchni i płacze. Jesli jestem zajęta więcej niż 5 min. przychodzi i jęczy, płacze. Danie mu zabawek, otwarcie szafek i szuflad, duży fotelik skutkują na 5 min. potem ciągnie mnie za spódnicę i czeka, aż się nim zajmę. Po prostu sam nie umie się niczym zając. Stąd zrobienie pierogów to dla mnie rzecz nieosiągalna! Jak wy to robicie? A może ja popełniam błąd wychowawczy?Ania
    • Gość edziecko: guest Re: Jak zająć małe dziecko? IP: *.* 21.08.01, 13:32
      Aniu- to natręctwo minie a z pewnością się zmniejszy w miarę dorastania. Nic na siłę. . Aha. Myślę, że dobre i te 5 minut, żeby dziecko się przyzwyczajało (powolutku powtarzam) do tego, że Mama ma też coś innego do zrobienia. A jak moja Gaba była malutka, to musiała być ciągle "adorowana" w przeciwieństwie do kolegi w jej wieku, który leżał sobie spokojnie na łóżku oparty o poduszki i patrzył jak rodzice konsumują obiadek wcześniej ugotowany przez mamusię. Oh jak jej zazdrościłam.A pierogów nie robię bo nie lubię (robić) wychodzę z założenia, że mogę kupić - niedrogo i też będzie. Będzie lepiej. Zobaczysz. Kaśka
    • Gość edziecko: guest Re: Jak zająć małe dziecko? IP: *.* 22.08.01, 13:52
      Witaj w klubie. Też wszyscy mi mówią że będzie lepiej ale na razie jest gorzej. Moja też skończyła roczek i nie ma minuty luzu. Teraz jeszcze: chodzić, chodzić, chodzić i jeszcze chodzić, a właściwie biegać. Sama jeszcze nie umie więc za rękę. Jedyna chwila kiedy siedzi spętana pasami w foteliku, to gdy biorę prysznic. Siedzi wtedy z otwartą buzią i obserwuje mnie w kabinie.Bez ruchu, ani drgnie. Ale ile mogę siedzieć pod prysznicem?! U nas pomogło wielkie pudło po butach załadowane bezpiecznymi rupieciami: trochę zabawek, gąbka, róóżne pudełka, pasek rzepy, wielkie guziki nawleczone na mocną tasiemkę, stary pilot do telewizora, klocki, orzechy zakręcone w plastikowej butelce itp, itd.Zabawa polega na wywaleniu wszystkiego z pudła. Jak poskutkuje - masz pięć minut. Gdy pudło jest wykiprowane za jednym zamachem - znaczy że zabawa się przedawniła.
      • Gość edziecko: guest Re: Jak zająć małe dziecko? IP: *.* 24.08.01, 10:18
        Nie wiem może pomyślicie, że jestem złą matką. Maciek ma już od dwóch tygodni rok i od początku uczyłam go ja potem niania, że bawi się sam. Ktos jest w pobliżu, jełśi ma złe dni to jesteśmy razem. Ma swój duzy drewniany kojec wypełniony po brzegi zabawkami (różnymi), co tydzień lub częśćiej jak czas pozwala wyrzucam wszystkie zabawki do pudła i wyjmuję zupełnie inne (te co były przedtem). Maluch widzi "nowe" zabawki i bawi się nimi do oporu, ogląda, podziwia i jest cały happy. W kuchni jest krzesełko tam siedzi, bawi się, je chrupki i patrzy jak robię obiad. Do tego jeszcze chodzik, hustawka podwieszana do sufitu. Myślę, że to zależy wszystko od dziecka. Maciek też jest nauczony, że sam zasypia, kładzie się go do łóżeczka po dużej ilości pieszczot, pieluszka do miziania, smoczek czasami i ma sowje 10 min, kokosi sie , spiewa i zasypia. Moja mama stwierdziła, że nie mam serca, w pracy mi się pytają czy dziekco już sią kiwa (choroba sieroca). Nie wiem czy robię dobrze, ale mam czas na podstawowe obowiązki, a dziekco uczy się samodzielności. Nie oceniajcei mnie źle, każda z nas robi to co dyktuje jej serce.
        • Gość edziecko: guest Re: Jak zająć małe dziecko? IP: *.* 24.08.01, 11:10
          Kasiu! Miałam w założeniach dokładnie takie samo postępowanie. Jesteś chyba szczęściarą, że trafił ci się taki ugodowy bobas. To z pewnością zależy od dziecka, choć wydawało mi się inaczej. Z moją - nie do przejścia. Ryczałaby cały dzień.
        • Gość edziecko: guest Re: Jak zająć małe dziecko? IP: *.* 24.08.01, 18:21
          Kasiu gratuluje ;)))Uwierz mi, ze nauczyc swoje dziecko samodzielnosci i umiejetnosci zabawy z samym soba to duze osiagniecie... powinnas byc dumna, zwlaszcza, ze Twoje dziecko dobrze reaguje na takie postepowanie i nie masz z nim zadnych problemow.Ja z synem tez mialam tego typu problemy. Nie moglam w pewnym momencie wyjsc nawey do ubikacji, bo byl dziki wrzask, nie mowiac juz o wizycie u lekarza...W usamodzielnieniu malego pomogla mi... druga ciaza. Bedac swiadoma tego, ze bedzie musial czesto zajac sie sam soba (zblizala sie moja matura i egzaminy na studia) musialam go nauczyc jak to robic. Robilam tak jak pisala Gosia, powoli przedluzajac czas mojej nieobecnosci. Poza tym czesto znikalam z domu (chodzilam do liceum) jak mnie nie widzial... Wtedy wszyscy mu tlumaczyli ze mama niedlugo wroci, a ja zawsze wracalam zanim poszedl spac. Pozniej juz moglam wychodzic zegnajac sie z nim...Do tego potrzeba duzo samo zaparcia, checi i wsparcia kogos z rodziny...Pozdrawiam
    • Gość edziecko: guest Re: Jak zająć małe dziecko? IP: *.* 24.08.01, 11:11
      U nas zupełnie przypadkiem pojawiła się zabawa za małymi ciuchami. Pewnego dnia Mała dobrała się do pudła ze swoimi za małymi już ciuszkami, naszykowanego do wyniesienia do piwnicy i dziecko wsiąknęło. A ile było pociechy podglądać, jak próbuje sobie założyć różne części garderoby (może zresztą i stąd właśnie w wieku 1,4 umiała sobie założyć skarpetki, a miesiąc później spodnie, no, z niewielką pomocą, bo nie radzi sobie z podciągnięciem ich z tyłu). Fakt, że te ciuchy walały się po całym domu, ale coś za coś, w końcu wrzucenie ich do pudła to moment, a i z tego można zrobić zabawę, albo i lekcję porządku. Córcia lubi też "czytać", więc daję jej różne stare, kolorowe magazyny, ma wielką uciechę, jeśli coś rozpozna na obrazku. Moja teściowa z kolei dawała swojemu synowi gazety, papiery do kojca, a on siedział i metodycznie darł je na paseczki, kiedy ona przygotowywała się do egzaminów. Pamiętaj, aby nie wyrabiać w dziecku takiego przyzwyczajenia, że zawsze ktoś musi się z nim bawić, czy przy nim być (oczywiście nie namawiam do zostawienia dziecka samego w domu – tego bym nie zrobiła nigdy, nawet wiedząc, że śpi). Każdy potrzebuje chwili samotności, więc nie miej wyrzutów sumienia, że Ty też i ucz tego swoje dziecko. Powodzenia.
Pełna wersja