kupujecie zabawki tylko z atestem?

13.11.06, 07:54
Teściowa kupiła w Tesco dla mojego synka gumową kaczuszkę do kąpieli z 3
malutkimi kaczuszkami za 6 zł. Mały bawił się nimi ( czytaj: gryzł)w kąpieli
przez ponad 3 m-ce. Ostatnio wyczytałam na necie że służby celne zatrzymały
import 6 000 takich zabawek z Chin bo nie miały żadnych atestów, nie były w
żaden sposób oznaczone itp, potem po badaniach sie okazało że norma
szkodliwych substancji w nich zawarta została przekroczona 200-krotnie!!!.
Było ich zdjęcie i o zgrozo- na nim identyczne kaczuszki! Nawet zapakowane
tak samo- w siatkę bez żadnych oznaczeń. No więc ja powiedziałam teściowej że
te kaczuszki wyrzucę. No i zaczęło się:
-że nie mam pewności że to te same (fakt-nie mam pewności, ale też nie mam
pewności że to inne),
- że mam jej je oddać to ona da je innym dzieciom,
- że mam paranoję, bo dużo matek nawet o tym nie wie że one są szkodliwe i
normalnie je kupuje.
Oddałam jej te kaczki i nie wiem co o tym myśleć. Czy paranoją można nazwać
to że interesuję się czym się moje dziecko bawi? Ja zwracam uwagę aby zabawka
miała atest a WY?
    • 5_monika Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 09:16
      nie zwracałam uwagi
    • janeczka79 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 09:27
      Szczerze, to nie bardzo wierzę w te atesty...mam wrazenie że to wszystko dla
      reklamy i wywindowania cen!
      Nie zwracałam na to uwagi gdy synek był mały, pilnowałam tylko aby były to
      zabawki bezpieczne w tym sensie, ze nic nie odgryzie, oberwie, nie włozy do
      buźki...
    • judytak Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 10:22
      po pierwsze: mam ciekawsze pomysły na wydawanie pieniędzy, niż
      zabawki "markowe", z atestami, które albo coś znaczą, albo nie...

      po drugie: jeśli to dla ciebie ważne, to możesz przecież zwrócić na to uwagę,
      ale po kiego licha musisz opowiadać teściowej, że "ja te kaczuszki wyrzucę"?!

      nie lepiej kupić dziecku coś nowego, a kaczuszki wyrzucać bez komentarza?
      a nawet, jak zapyta, gdzie jej kaczuszki, to powiedzieć, że się popsuli, już
      się nie nadają, zresztą można było się spodziewać, że będą na krótko, bo takie
      chińskie, bez atestu, nawet podobno trujące...

      żeby to była rozmowa, a nie oskarżenie

      pozdrawiam
      Judyta
      • janeczka79 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 10:55
        A co do zachowania wobec teściowej, to hmmm...nie powinnaś była ją oskarżać, a
        zrobić tak, jak powyżej napisała Judyta. Teraz sa inne czasy, na inne rzeczy
        zwraca się uwagę, na metki, marki i inne głupoty...Twoja teściowa pochodzi z
        czasów, kiedy troszke inaczej się żyło, inne były wartości...Nie wiem czy
        gorsze czy lepsze, nie będę tu oceniać. Ale powinnaśbyła przemilczeć sprawę, bo
        przecież ona nie kupiła specjalnie zatrutej zabawki by skrzywdzic ci dziecko!!!
        • kasiag20 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 11:09
          Janeczko79 - ja o nic nie oskarżałam teściowej (chociaz może ona tak się
          poczuła jak dałam jest do przeczytania wydrukowany artykuł), Powiedziałam na
          koniec że na przyszłość trzeba bedzie zwracać uwagę aby zabawki miały atest.
          A na przyszłość też mam nauczkę, przemilczeć i postępowac po swojemu smile
          • janeczka79 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 11:15
            Kasiu...ja się źle wyraziłam...wiem, ze jej nie oskarżasz, ale fakt, że nie
            przemilczałaś, ale podjełaś temat, mógł sprawić, ze ona tak to odebraławink
    • kasiag20 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 11:05
      Rzeczywiście mogłam nic nie mówić tylko wyrzucić te nieszczęsne kaczki.
      Wiadomo: "Co oczy nie widzą... " Ale nie mogę się zgodzić z opinią że "... są
      ciekawsze zajęcia niż wydawanie pieniędzy na markowe zabawki".
      Po pierwsze drogie nie znaczy lepsze, a z atestem nie znaczy droższe i markowe.
      Po drugie uważam że trzeba zwracać uwagę czym się bawi dziecko, zwłaszcza takie
      małe które wszystko bierze do buzi. (mój synek ma 8,5 m-ca)
      Pozdrawiam.
      • judytak Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 11:31
        kasiag20 napisała:

        > Ale nie mogę się zgodzić z opinią że "... są
        > ciekawsze zajęcia niż wydawanie pieniędzy na markowe zabawki".

        to nie jest opinia, to jest opis mojego postępowania
        wszak pytałaś o to właśnie ("czy wy kupujeciue...")

        > Po pierwsze drogie nie znaczy lepsze, a z atestem nie znaczy droższe i
        markowe.

        z atestem znaczy droższe
        wystarczy obejrzeć dowolną półkę w dowolnym sklepie z zabawkami

        > Po drugie uważam że trzeba zwracać uwagę czym się bawi dziecko

        też tak uważam
        i owszem uwagę zwracam
        tylko pewnie inaczej, niż ty

        jak na razie, moje dzieci żyją i są zdrowe ;o)

        pozdrawiam
        Judyta
    • mika_p Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 11:24
      Karolka też dostała takie kaczuszki bez atestu - jak była maleńka, to kaczuszki
      leżały na półce, jak podrosła i przestała wszystko wtykac do dzioba, to dostała
      kaczuszki.
      Do głowy by mi nie przyszło informowac ofiarodawcę, że prezent wyrzucę bo
      trujący, zwłaszcza jak ofiarodawca sporadyczny.
    • water7 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 11:59
      kaczki na śmietnik a teściowej zrób sprawę o próbę otrucia smile
      • kasiap1981 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 13:32
        My kupujemy synkowi raczej markowe zabawki (1-możemy sobie na to pozwolić, 2-
        sprawia nam to frajdę), ale wśród jego zabawek sa tez takie z supermarketu czy
        targu na 100% bez atestu. Wybierajac zabawki zwracam po prostu uwagę na
        wielkość elementów, na to czy sa solidne itp. Synek sporo zabawek dostawał od
        innych i gdy np. uważałam,że jeszcze dla dziecka się nie nadaje, to chowałam i
        czekałam aż jej czasy nastaną. Ja razie jeszcze w oczekiwaniu leży
        kilka "kioskowych miniaturek"- boje się, by Jaś koła nie połknął. W kazdym
        razie przed pewnymi rzeczami dzieci nie ochronimy, mozemy uważać, ale z głową.

        A tak a propos: czy jak byłyśmy małe to miałyśmy chociaz 1 zabawkę z
        atestem?????
        • turzyca Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 17:46
          Tak. PZH zazwyczaj, o ile dobrze pamietam. Ale wydaje mi sie ze to byly nieco
          odmienne czasy. Chcialam wlasnie napisac o kontroli produkcji dzieki planowaniu
          centralnemu, ale przypomnialam sobie prywaciarzy, wiec moze tylko mi sie wydaje,
          ze czasy byly odmienne.
    • jacksparrow1 Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 22:05
      A czy przypadkiem nie ma takiego prawa, ze zabawki przeznaczone dla dzieci
      ponizej 3ciego roku zycia MUSZA miec atest?
      Owszem mozna to obejsc umieszczajac informacje ze zabawka przeznaczona dla
      dzieci od 3 lat.
      Nie nalezy popadac w przesade i kazda zabawke kupowac markowa.No chyba ze kogos
      stac i jak tu ktos napisal sprawia to rodzicom frajde.
      Moje dzieci pare razy dostaly rozne klocki - Maga Blocks( to chyba w Polsce
      zwie sie Kanadyjskie klocki) i cobi.Za kazdym razem dostaja szalu przy
      skladaniu i obiecuja sobie ze nie beda otwierac pudelka jak dostana takie
      klocki bo nie umywaja sie do LEGO( juz dwa zestawy mniejszych pudelek zosta;y
      wyniesione do przedszkola syna).I owszem ja dostaje szalu jak musze im pomagac
      zlozyc do kupy te klocki a co dopiero dzieciak.Jedyna metoda na Mega Bloks to
      zlozenie tego i sklejenie crazy glue.
      Czasami podroba, czy proba nasladownictwa nie wychodzi na dobre.I lepiej kupc
      jedna dobra zabawke niz dwie tansze ktore tylko sfrustruja dzieciaka i nas.
      • kropkacom Re: kupujecie zabawki tylko z atestem? 13.11.06, 22:53
        > No więc ja powiedziałam teściowej że
        > te kaczuszki wyrzucę....
        > Oddałam jej te kaczki i nie wiem co o tym myśleć. Czy paranoją można nazwać
        > to że interesuję się czym się moje dziecko bawi? Ja zwracam uwagę aby zabawka
        > miała atest a WY?

        Jeżeli chodzi o atesty masz rację(zwłaszcza jeżeli chodzi o dzieci poniżej 3r.),
        są ważne. Mój niesmak budzi jedynie sposób w jaki całą sprawę załatwiłaś. Nie
        przyszło Ci do głowy że normalnie zrobiłaś im przykrośc. Twoi teściowie chcieli
        tylko dać prezent wnukowi a że niefortunny to już druga rzecz. Trzeba było wziąć
        te kaczki a po ich wyjściu schować. Moja babcia robi moim dzieciom prezenty w
        sklepie "wszystko za 2zł"(nie stać jej na nic innego) i sprawia jej to szaloną
        przyjemność. I mimo że są to okropne rzeczy to nigdy nie powiedziałabym jej w
        oczy że ma sobie darować. Jak widze że zabawka jest niebezpieczna to po wyjściu
        dyskretnie zabawkę chowam i wyrzucam.
Pełna wersja