Opiekunka

13.11.06, 09:05
Witam, mamy od tygodnia nowa opiekunke. Wszystko jest ok. poza jedna sprawa.
Otoz, gdy ja przyjmowalismy to poruszona byla sprawa palenia. Na pytanie czy
pali odpowiedziala ze rzucila i ze sie nawet cieszy, ze to dla nas wazne i to
bedzie dla niej mobilizacja. Faktycznie po powrocie do domu nie ma
watpliwosci ze w domu nie pali, ubranka corki tez są ok. - nic nie czuc.
Natomiast rano jak przychodzi opiekunka, to czuc od niej papierosy. Prosba o
rade co robic. Poruszac ten temat, czy nie. Corka zaakceptowala opiekunke,
fajnie sie bawia razem itp. Czy warto z tego robic problem...? Obawiam sie
glownie tego czy nie bedzie palila na spacerach. Taka nizreczna sprawa...
    • sylwia06_73 Re: Opiekunka 13.11.06, 09:35
      Jezeli jestes przekonana ze ci nie pali w domu to ok.Powiedz jednak ze wyczailas
      i zeby nie palila przy dziecku nawet na dworze
    • aluc Re: Opiekunka 13.11.06, 10:37
      nie przyjęłabym opiekunki palącej, nawet jeśli nie pali przy moim dziecku,
      szczególnie, jeśli było to poruszane przy okazji pierwszej rozmowy
      jestem w tej sprawie ortodoksyjna i niereformowalna, dla mnie to jest smród nie
      do zniesienia, poza tym to, co osiada na ubraniu, jest tak samo szkodliwe jak
      to, co lata w dymie
      po prostu przypomnij o waszej rozmowie, jeśli twierdzi, że ona nie pali, ale na
      przykład pali ktoś u niej w domu i stąd ten zapach, zaproponuj, żeby przynosiła
      rzeczy na zmianę
      jeśli pali - postaw ultimatum "albo papierosy albo praca"
    • nisar Re: Opiekunka 13.11.06, 10:48
      Jeśli na pewno nie pali przy dziecku, to nie przesadzałabym. Ważniejsza moim
      zdaniem DOBRA opiekunka niż tylko NIEPALĄCA.
      Ale nadmieniłabym żartem "pani Maniu, chyba się jednak nie udało tak do końca
      rzucić tego palenia, co?" Niech wie, że Wy wiecie.

      I jeszcze jedno ... mój mąż był wczoraj u rodziców. Nie palili przy nim,
      siedział u nich trzy kwadranse, po powrocie musiał zmienić wszystkie ciuchy i
      wziąć prysznic, śmierdział papierosami na kilometr. Wniosek - może nie niania
      pali, tylko np. jej mąż?
    • joolanta Re: Opiekunka 13.11.06, 10:52
      to co robi poza "pracą" to jej prywatna sprawa, tak ja to co je, z kim sie
      spotyka. Jesli Ci to przeszkadza poszukaj innej osoby.
    • koljax Re: Opiekunka 14.11.06, 08:44
      Dzieki za rady. Musimy to wszystko przemyslec i ją obserwowac. Pozdrowienia.
      • pawelek.mar Re: Opiekunka 14.11.06, 09:02
        koljax napisał:

        > Dzieki za rady. Musimy to wszystko przemyslec i ją obserwowac. Pozdrowienia.


        Uważan, że rady joolanty, nisar i sylwii są bardzo trafne. Unikaj jak ognia rad
        jakimi uracza Aluc, więcej przyniosą krzywdy niż pożytku.
        • koljax Re: Opiekunka 14.11.06, 09:42
          To jest taka niezreczna sytuacja. Musimy to dyplomatycznie rozegrac, zeby nie
          zrazic tej opiekunki, bo to moze sie odbic na dziecku...
          Jak bysmy znalezli kolejna opiekunke, to pomijam juz to ze corka moze jej
          wogole niezaakceptowac, to po poza tym nie chcemy jej tak co pare dni
          wprowadzac nowa osobe (corka ma 21 miesiecy).
          Ale z drugiej stony, my nie palimy, ja sie tez wychowalem w domu bez
          papierosow, wiec szczegolnie jestem wyczulony na dym papierosowy.
          Ciezka sprawa...
    • ribbons Re: Opiekunka 14.11.06, 11:42
      ... szukajac opiekunki postawiłam bezwzgledny warunek: niepaląca, odrzuca mnie
      widok "opiekunów" dmuchających dziecku dymen w nos; dlatego sama musisz
      zdecydować czy warto zostawić dziecko z potencjalnym palaczem...
      • aneta501 Re: Opiekunka 14.11.06, 13:34
        To, że czuć od niej smród papierosowy to nie znaczy, że sama pali. Moja znajoma
        nie pali a ZAWSZE ciągnie się za nią smrodek papierosowy a to dlatego, że
        pozostali jej domownicy palą.
        Może jest tak również w przypadku Twojej opiekunki?
        • ripe_apple Re: Opiekunka 17.11.06, 04:16
          Pracuje jako opiekunka 4-ro mies blizniakow,pale.Do glowy nie przyszloby mi
          zeby zapalic podczas pracy,na spacerze czy w jakiejkolwiek sytuacji kiedy mam
          do czynienia z dziecmi.Zawsze mam ze soba "stroj do pracy" swiezo wyprany
          i "nieskazony" papierosami.Nie ukrywalam nigdy tego przed rodzicami (mam wrog
          tytoniu,tata pali)mimo to zaryzykowali.Maja do mnie pelne zufanie - jestem z
          dziecmi przez caly dzien.Z tego co piszesz wynika ,ze wy rowniez zadowoleni
          jestescie z pani ktora opiekuje sie wasza coreczka -a to czy pali czy nie w
          prywatnym czasie to jej sprawa -przeciez jest dorosla!!!!! Nalezy moim zdaniem
          sprawe wyjasnic do konca i jesli nic nie wskazuje na to,ze pani pali przy
          dziecku cieszyc sie ze znalezliscie odpowiedzialna osobe z ktora spokojnie
          mozecie swoj najwiekszy skarb zostawic.Pozdrowienia
          • koljax Re: Opiekunka 17.11.06, 09:04
            Opiekunka jest z corka dopiero dwa tygodnie. Znalezlismy ją ze tak powiem "z
            polecenia" (to jest znajoma znajomych). I jak na razie jestesmy bardzo
            zadowoleni. Widac ze znalazly z corka "wspolny jezyk". Pani jest spokojna,
            opanowana, widac ze sie angazuje w zabawe z corka itd. Mam nadzieje ze tez tak
            jest przez caly dzien jak jestesmy w pracy.
            Nie chodzi o to, ze prowadzimy jakas krucjate przeciwko paleniu, tylko po
            prostu jak rano przychodzi do nas do domu to wyraznie czuc ten
            nieprztyjemny "zapach" papierosow.
            Nie mamy natomiast na razie podstaw zeby sadzic ze pali przy dziecku, bo jesli
            by tak bylo to bysmy sie szybko rozstali...
            • joanna_poz Re: Opiekunka 17.11.06, 10:01
              Prawdopodobieństwo, że znajdziecie opiekunkę mającą wszystkie te zalety co
              obecna i niepalącą jest stosunkowo małesmileWierz mi o dobra trsokliwą opiekunkę
              jest naparwde trudno.
              Jeśli zatem niania nie pali przy Twojej córce odpuść i przymknij oko na ten
              poranny zapach z rana.
              A jako były palacz powiem, że nawet po skończeniu z nalogiem "zapachy" w domu
              ciuchach, firanach, meblach utrzymuja się dośc długo. Moze więc to wlasnie
              czujesz.
              Pozdrawiam,
              Joanna
              • koljax Re: Opiekunka 17.11.06, 12:08
                joanna_poz napisała:
                > Prawdopodobieństwo, że znajdziecie opiekunkę mającą wszystkie te zalety co
                > obecna i niepalącą jest stosunkowo małesmileWierz mi o dobra trsokliwą opiekunkę
                > jest naparwde trudno.

                To szczera prawda, dosyc dlugo szukalismy opiekunki.
                Zalezalo nam koniecznie na kims "z polecenia", bo osoba z ogloszenia, to moim
                zdaniem straszne ryzyko. Powierzasz dziecko osobie, ktorej w ogole nie znasz,
                ani nic o niej tak na prawde nie wiesz...
                Pytalismy wszystkich znajomych i dopiero po dlugim poszukiwaniu wreszcie ktos
                sie trafil.
                • s.poline Re: Opiekunka 17.11.06, 12:13
                  kochana, a czy ty kiedys palilas?? bo ja tak. Jak sie pali to sie pali. jak sie pali, ale sie rzucilo- to sie pali po kryjomu! to sie nosi odswiezacz i perfum przy sobie, ale sie pali! Jeżeli faktycznie jest to dla ciebie wazne, zeby nie pali przy dziecku to jej to powiedz. jasno i stanowczo.
                • joanna_poz Re: Opiekunka 17.11.06, 12:30

                  ja mam opiekunkę z ogłoszenia z wszelkimi mozliwymi zaletamismile
                  ale wiem ze to po prostu fuks jak w totolotku.

Pełna wersja