Gość edziecko: guest
IP: *.*
21.09.01, 07:22
Ja chyba oszaleję. Mój mąż powiedział dzisiaj mojemu nastolatkowi przy śniadaniu: "Zachodzi domniemanie, że cię nienawidzę(wczoraj powtórzyłam mu to co powiedział mi syn)Chcę cię wyprowadzić z błędu- jest nienawiść, przyjażń i obojętność. Ja cię nie nienawidzę, poprostu nie przepadam za ludźmi, którzy nic nie dają od siebie tylko wymagają. Ty jesteś mi obojętny."Powiedzcie mi czy on jest nienormalny (mąż),czy on rzeczywiście tak nienawidzi mojego dziecko, że chce go emocjonalnie zniszczyć, czy to może ze mną coś nie tak. Jestem tak wściekła na niego, że chce mi się wyć a nie mogę bo jestem w pracy. Niech ktoś się odezwie.Ola