Gość edziecko: guest
IP: *.*
02.10.01, 10:22
Kochani Rodzice Ratunku!!Moja coreczka na 21 miesiecy i nadal nie przesypia calych nocy. Nigdy nie byla spiochem, ale my juz naprawde nie mamy sily. Noc w noc budzi sie, czasami po kilka razy. Fakt wystarczy do niej pojsc, zaspiewac jej kilka zwrotek kolysanki i zasypia. Bez placzu, bez histerii. Ale jesli nie wstaniesz krzyczy wnieboglosy. Nie mam serca jej "przetrzymywac", nie moge sluchac jak placze, ale tez z drugiej strony nie mam juz sily. Oboje z mezem wygladamy jak Zombi, padamy na nos. Na palcach jednej reki mozna zliczyc noce, ktore przespala w calosci. Dodac musze, ze nie uzywa juz smoczka (od jakiegos pol roku), probowalismy juz zasypiania z misiem, kocykiem itp. Nic nie pomaga, oprocz mojej lub meza obecnosci. Czy ktos moze mo cos poradzic? Czy jest jakis sposob? Z gory dziekuje za rady