Gość edziecko: guest
IP: *.*
20.10.01, 16:39
Moje drogie mamy. Spotkalam sie z sytuacja bardzo dla mnie przykra bo jako belfer probuje nauczyc dzieci uczciwosci i odpowiedzialnosci za swoje czyny. Jak mam to zrobic, kiedy rodzice zamiast wspierac dzialalnosc szkoly robia zupelnie odwrotnie. Dziecko po kilkudniowej nieobecnosci w szkole przyszlo do mnie z dzienniczkiem (w nim usprawiedliwienie od mamy) i zbolalym glosikiem oznajmia mi ze nie bylo go poniewaz mial goraczke. O zgrozo !!!! Dziecko z mamusia widzialam na zakupach. Dzieciak byl radosny i nie wygladal na chorego. Dlaczego rodzice zamiast napisac ze nie bylo go poniewaz np.mama chciala z nim zostac pare dni w domu , albo z powodow rodzinnych. Po co klamac i uczyc tego dzieci ?????? Nastepna sytuacja : zrob tak Krzysiu zadanie domowe to bedziesz mial a pani nie bedzie sie czepiac.Ludzie czy o to w tym chodzi ????? Jak rozmawiac z rodzicami, by uczyli swoje dzieci prawdy?Moze Wy mi powiecie ?Pozdrawiam