sylwia06_73 17.11.06, 10:20 Samo na podwórko,do szkoły ,do sklepu np po chleb i na miasto? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aluc Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 17.11.06, 10:31 kiedy uznałabym, że jest do tego gotowe póki co nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 17.11.06, 10:35 To zależy - po pierwsze od dziecka, a po drugie od miejsca zamieszkania. Jeśli dziecko z tych rozsądnych i przewidywalnych, a okolica spokojna tak jak w naszym przypadku, to do pobliskiego i zaprzyjaźnionego sklepu (bez przechodzenia przez ruchliwe ulice) na proste zakupy moje córki chadzały w zerówce. Do szkoły mamy przejście przez ruchliwą ulice z tramwajem - zaczynały chodzić same w drugiej klasie, ale z "asekuracją" i etapami. Najpierw Babcia wychodziła naprzeciwko i spotykały się tak, zeby razem przejść przez ulicę. Potem Babcia czekała przy tej ulicy i córki przechodziły już same. Potem Babcia czekała w domu. Klucze i samodzielne powroty do pustego domu zaczęły się w czwartej klasie. Tu asekuracją byli sąsiedzi. Jeśli miały jakis problem, czegoś się obawiały, ktoś je zaczepiał - miały wejść do sąsiadów, gdzie zawsze ktoś jest w domu. Na szczęście nigdy takiej sytuacji nie było. ----- Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 17.11.06, 11:31 Do budki po śmietanę czy innego ogórka brakującego do obiadu wysyłałam zerówkowicza, na pcozątku stojąc nerwowo w oknie i patrząc, czy nie zbacza. Pierwszoklasista do skzoły chodził sam po kilku tygodniach - ale na osiedlu nie ma jezdni. Na podwórko zaczał wychodzić sam na dłuzej niz kwadrans pod koniec I klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 17.11.06, 13:00 Puściłam pięcioletnie, do sklepu osiedlowego w bloku obok (zero ruchliwych ulic itp). Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 17.11.06, 14:06 puściliśmy samą do szkoły (przejścia tylko na światłach) od połowy drugiej klasy do pobliskiego sklepu tak samo na podwórko pod koniec drugiej klasy zechciała wyjść - i wyszła Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 18.11.06, 12:47 alfika napisała: > na podwórko pod koniec drugiej klasy zechciała wyjść - i wyszła Rany boskie! Nie za wcześnie? Sz. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 19.11.06, 21:54 no widzisz, batem ją biliśmy, wyrzucaliśmy za drzwi i w końcu zechciała Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 18.11.06, 08:25 Gdybym uznala ze jest wystarczajaco do tego przygotowane. Co dla roznych dzieci moze oznaczac rozne rzeczy. Sama zaczelam wychodzic z domu sama, jezdzic tramwajem itp. dosc wczesnie, ale np. gdy musialam wrocic po ciemku (zima) mama lub tata wychodzili po mnie na przystanek. Generalnie zalezy to od dojrzalosci dziecka. M. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 18.11.06, 15:46 Zależy od dziecka. Ale ogólnie - do sklepu, przedszkola od 5,5 roku (osiedle wiejskie, brak chodników), do szkoły - na osiedle całkowicie miejskie, oddalonej o ok 1,5 kilometra od początku pierwszej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja0 Czy jestem przewrażliwiona? 20.11.06, 09:45 Wiecie, kiedy czytam Wasze posty myślę sobie, czy ja jestem nienormalna? Niewyobrażam sobie puścic mojego dziecka samego choćby za róg, gdzie zniknie mi z oczu. Córcia za chwilę skończy 5 lat i naprawdę nie sądzę żebym przez następne kilka lat puściła ją samą gdziekolwiek choćby na moment. I nie chodzi o to, że lekkomyślna, że wlezie pod auto itp. Moja wyobraźnia działa w innym kierunku - KTOŚ jej zrobi krzywdę. Inne dziecko albo dorosły, zostanie porwana - nie wiem co jescze. Zdaję sobie sprawę że to schiza z mojej strony. Ja sama pamiętam że sama chodziłam do przedszkola - chyba musiałam być w sześciolatkach?. Musiałam przejść przy tym przez szeroką jezdnię bez świateł. Nigdy nie czułam z tym niepewnie. Oj nieprędko moja córcia sama wyjdzie na podwórko. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2205 Re: Ja chyba też jestem... 20.11.06, 10:11 Mieszkam we Wroclawiu, i ne raz widzialam dzieci w wieku mojej córki (6 lat) same na osiedlowych placach zabaw - co mi sie w głowie nie miesciło. Place nie sa ogrodzone, kazdy tu moze wejsc z ulicy i zaczepic dziecko. Czy trzeba tragiedii zeby rodzice zaczeli pilnowac dzieci?? Wiem, ze co innego - jak w Waszych wcześniejszych wypowiedziach gdy nie mieszka sie w tak duzym miscie, i gdy przynajmnej z widzenia zna sie najbilzszych sasiadów, ale we Wroclawiu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
linka9 Re: Czy jestem przewrażliwiona? 20.11.06, 10:15 patrycja0 napisała: > Wiecie, kiedy czytam Wasze posty myślę sobie, czy ja jestem nienormalna? Coś w tym chyba jest ... > Córcia za chwilę skończy 5 lat i naprawdę nie sądzę żebym przez > następne kilka lat puściła ją samą gdziekolwiek choćby na moment. Teraz - OK, za kilka lat - schiza jak nic. > działa w innym kierunku - KTOŚ jej zrobi krzywdę. Ty też, rozumiem, nie wychodzisz Wiesz, zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś Ci zrobi krzywdę, nawet zabije i co dziecko osierocisz przez bezmyślne własne wychodzenie z domu ??? > Oj nieprędko moja córcia sama wyjdzie na podwórko. Biedne dziecko... (zakładam, że podwórko to nie jakaś speluna i miejsce schadzek tzw.elementu) Pomyśl w ten sposób: zabraniając samodzielności chronisz ją przed niewielkim procentowo zagrożeniem. Ograniczając jej wolność i hamując samodzielność gwarantujesz jej blisko 100% problemy (zaburzenia osobowości, kłopoty w kontaktach z rówieśnikami, niskie poczucie własnej wartości, wzbudzanie lęku, itp, itd). Wybór, jak zwykle należy do Ciebie... Problem jak zwykle polega na tym, aby umiejętnie wyspośrodkować pomiędzy rozsądnymi zakazami i nakazami oraz przywilejami i naturalnym biegiem rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja0 Re: Czy jestem przewrażliwiona? 20.11.06, 12:44 Wiesz, linka9, czy Twoja odpowiedź nie jest nieco przesadzona? Tym bardziej że ja sama w swoim poście podeszłam nieco krytycznie swoich lęków. I raczej wyraziłam swoje obawy na przyszłość. Bo patrząc na swoje dziecko jakoś trudno mi pogodzić się z tym że już za dwa lata pójdzie do szkoły. Na razie chodzi do przedszkola i świetnie sobie radzi. Mogłabyś tak bardziej spokojnie i sympatycznie odpowiadać? Odpowiedz Link Zgłoś
linka9 Re: Czy jestem przewrażliwiona? 20.11.06, 12:58 patrycja0 napisała: > Mogłabyś tak bardziej spokojnie i sympatycznie odpowiadać? Ja podeszłam z humorem, lekko ironizując. Niestety, nie da się tonu przekazać za pośrednictwem liter, stąd zapewne bardziej należy zwracać uwagę na dobór słów. Jeśli Cie uraziłam - przepraszam. Wydawało mi się jednak, że sama podchodzisz do sprawy trochę z przymrużeniem oka i nie odbierzesz tak negatywnie komentarzy. Ani się obejrzysz, jak Twe dziecię będzie samo śmigać do szkoły Chcę jednak podkreślić, że twardo zawsze protestuję przeciwko przekazywaniu dziecku własnych wyolbrzymionych lęków; wcześniej czy poźniej to daje znać o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Czy jestem przewrażliwiona? 20.11.06, 19:35 patrycja0 napisała: > Wiesz, linka9, czy Twoja odpowiedź nie jest nieco przesadzona? Czemu przesadzona? Niebezpieczeństwo, o którym pisała linka, jest jak najbardziej realne. Sz. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: Czy jestem przewrażliwiona? 20.11.06, 22:37 Nienormalna nie jesteś, ale za jakiś czas będziesz musiała leki powściagnąć, dobrze dziecko przygotować teoretycznie, zacisnąć zęby- i puścić. W tej sprawie odbywa sie swoiste "głosowani" wiekszości. Rodzice są rózni, nie muszą sie na nikim wzorować, ale kiedyś część a potem większość koleżanek i kolegów Twojego dziecka będzie puszczana. Do tego momentu OK. Jednak któregoś dnia staniesz w sytuacji, że WSZYSTKIE wychodzą do sklepu, na plac zabaw, do szkoły, a Twoje nie, nie potrafi (!) tego zrobić i wszędzie jest ciągnięte przez mamunię, co wzbudza śmiech kolegów. Jeśli do tego by doszło, to znak, że jest już po ostatnim dzwonu na "puszczenie"... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Czy jestem przewrażliwiona? 24.11.06, 14:49 Twoja corka ma na razie tylko piec lat i jest za mala na samodzielne eskapady.Ale z roku na rok dziecko sie usamodzielnia i zmienia.Majac 8 lat bedzie zupelnie inna niz teraz, wiec nie wybiegaj tak bardzo do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Mnie puszczali, jak miałem 5 lat 20.11.06, 21:14 Do przejścia była 1 lub 2 ulice mało ruchliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 21.11.06, 01:55 Latem moi synowie [wtedy 4 i 2 latek] sami bawili się na ogrodzonym podwórku przy domu. Wychodzą cały czas sami od lata. Z mieszkania okna na podwórko nie mam. Od czasu do czasu schodzę na półpiętro na korytarz, żeby sprawdzić co się dzieje. Mieszkam w małym miasteczku. Samych do sklepiku kilkanaście metrów od domu [ale przy ulicy] puszczę w wieku zerówkowym, nie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
osza2 Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 22.11.06, 21:14 Na plac zabaw przed blok wychodzilam sama od czwartego roku zycia. Do podstawówki od początku pierwszej klasy. Mialam jakies 15-20 minut drogi, szłam ulicą i przechodzilam przez przejscie dla pieszych, na ktorym nie bylo swiatel. Bylo dla mnie oczywiste i naturalne, ze muszę uważac na samochody. Moje miasteczko liczy kilkadziesiat tysiecy mieszkancow. Odpowiedz Link Zgłoś
mesia2508 Re: Kiedy puściłybyscie dziecko? 22.11.06, 21:56 tak sobie myślę, że łatwo pisac o "chorych" lękach, też kiedyś podobnie myślałam, ale teraz mam dwoje dzieci i nie wyobrażam sobie, że mogłoby się coś im stac. Mam naprawdę bujną wyobraźnię, a to przeszkadza dzieciom w usamodzielnieniu. Wiem, że trzeba wierzyc w możliwości dzieci, ale wiem też że to trudne, bo tak na serio to nie wiadomo od kiedy mają byc samodzielne te małe okruszki... Moja córka na ogrodzone podwórko przy domu wychodzi od trzeciego roku życia, synek 2 latka jeszcze nie chodzi sam, jest zbyt ciekawski. Mieszkam przy ulicy i aż boję się myślec o moich dzieciach idących do szkoły poboczem ulicy. Chodnika nie ma... miasto:o( Odpowiedz Link Zgłoś
hipsdontlied " 23.11.06, 22:18 Moja córka 10 letnia na podwórko chodzi sama od 8 roku życia wcześniej bawiła się w ogródku.moja 5 latka to się bawi pzred domem w ogródku boję się jej puszczać do sklepu pójdzie ale sklepik jest od razu obok 2 kroki Odpowiedz Link Zgłoś