Spacery bez wózka

17.11.06, 13:02

Jak wasze dzieci sie wtedy zachowują?
Trzymają sie was za rękę, idą obok, idą w kierunku wybranym przez was?
Bo przyznam, ze takie zachowanie mi sie marzy.

Mój syn niestety chodzi tam gdzie on chce i zwykle nie reaguje na moje wołanie
(piszę zwykle bo jak warknę to zareaguje).
Dodam, ze nie ucieka mi tylko sobie idzie gdzie go oczy niosą.

Jak nauczyc dziecka posłuszeństwa na spacerach?
A moze jest jeszcze za mały i to naturalne, ze ciekawość świata jest silniejsza?
    • ik_ecc Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 15:39
      Jest za maly i to naturalne, ze ciekawosc swiata jest silniejsza - trzeba to
      szanowac i wspierac!
      Ja spacery z corka (17 mies) dziele na JEJ - nie mam wtedy obranego celu,
      idziemy mniej wiecej tam gdzie ona chce, spedzamy tyle czasu nad kazdym
      kamyczkiem i trawka ile jej potrzeba - oraz na moje wyjscia - wtedy pakuje ja w
      wozek czy to samochodu i jedziemy gdzie i trzeba jechac. Jak mam czas, pozwalam
      jej eksplorowac otoczenie i na tych wypadach. Jak zdecydowanie nie mam czasu
      czy ochoty na eksploracje tego akurat miejsca, staram sie jechac bez niej.

      Dziecko, ktore ciagle jest strofowane, ktoremu ciagle sie czegos zabrania,
      wyrasta na niepewne siebie i swoich kompetencji, traci ciekawosc swiata i chec
      do nauki... Jak najbardziej trzeba dac dziecku mozliwosc poznawania swiata!

      Moja corka nie lubi trzymania za reke, czasami jej zakladam szelki kiedy ide w
      bardziej zaludione/mniej bezpieczne miejsce. Szelki zakceptuje dobrze.
      • oda100 Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 22:10
        moj syn ma 16 miesiecy; spacerujemy oddzielnie, kazdy w swoja strone; jak wolam
        go, to nawet sie nie odwraca, tylko idzie tam gdzie ma ochote; sluch ma dobry.
        Dlatego najczesciej chodzimy w miejsca mniej ruchliwe, bez samochodow, ruchu,
        niebezpieczenstw. Raczej nie licze na spacery za raczke, maly jest na zewnatrz
        zupelnie mna nie zainteresowany. Za duzo jest nowych i ciekawych rzeczy. Za to
        w domu szuka mnie nawet jak mu znikne na pare sekund i musze mu wymyslac
        rozrywki.
        Moja mama opowiadala mi jak zmeczona byla przez pare lat ciaglym bieganiem za
        mna. Daleko jablko od jabloni nie padlo.

    • izabellaz1 Re: Spacery bez wózka 17.11.06, 22:45
      A w jakim wieku jest Twój synuś?
    • bazylea1 Re: Spacery bez wózka 19.11.06, 16:40
      za małe
      moj synek gdzies od 2-2,5 lat chodzi w miare tam gdzie ja. wczesniej nie
      spacerowałam bez wozka - dojscie od punkutu a do punktu b w wózku a wyszalec
      sie może na placu zabaw
    • asia06 Re: Spacery bez wózka 20.11.06, 02:13
      A te spacery są dla ciebie czy dla dziecka? To chyba dobrze, że malec idzie
      tam, gdzie pcha go ciekawość. Spacery z moją małą (18 miesięcy) też wyglądają
      tak, że to mała wybiera drogę. Zwykle to niedaleka droga, bo szybko znajdzie
      ciekawe robaczki, kamyczki, patyczki... Często nie oddalimy się od domu nawet o
      pół kilometra.
    • stypkaa Re: Spacery bez wózka 20.11.06, 09:04
      Zgadzam się z poprzedniczkami, że nie należy od małego dziecka oczekiwać w
      takich sytuacjach posłuszeństwa. Nawet lepiej jak to mały wybiera drogę.
      Ja bezwzględnie przestrzegam tylko jednej rzeczy - jeśli musimy przejść przez
      jezdnię czy idziemy w miejscu obok ulicy - to trzymam małego za rękę. Bez
      względu na protesty. Ale te zdarzają się rzadko. Trafił mi się taki egzemplarz
      (no chyba, że ktoś go tego nauczył smile), że jak jedzie samochód to sam schodzi
      na bok i mi też każe stać i czekać aż samochód przejedzie.
      Natomiast nasze spacery też bardzo często nie są zbyt daleko od domu -
      fascynuje się wszystkim co spotykamy, każda lampa, każdy większy kamień, każda
      kurka czy ptaszek, do niedawna każdy dąb z żołędziami czy szyszki. Także spacer
      może trwać i 2 h i być cały czas w miarę blisko domu.
      Ale ja się cieszę z tej jego ciekawości i nie zabraniam mu tego.
      A jeśli faktycznie muszę dojść gdzieś w konkretne miejsce to po prostu biorę
      wózek.
      Mały ma rok i 9 m-cy.
    • kasiunia62 Re: Spacery bez wózka 20.11.06, 10:00
      majusia nie lubi za rękę, tylko na pasach pozwala się złapac smile
      strasznie wolno chodzi....
    • arachnis Re: Spacery bez wózka 20.11.06, 10:06
      dzięki za odp.
      Tak myślałam, ze jeszcze jest za mały na spacerowanie przy mamie. Tyle, ze parę
      razy widziałam jak mamy chodziły z młodszymi dziecmi niz mój syn za rączkę i tak
      mnie tknęło wink

      Spokojnie poczekam aż dorosnie do tego.
Pełna wersja