oliwier040506
17.11.06, 13:21
Synek ma 7 miesięcy. Od małego nosiliśmy go na rękach gdyż miał w dzień i
wnocy kolki.Od trzech miesięcy wymusza wszystko krzykiem żeby wziąść go na
ręce i nosić ale jeśli z nim usiądę to znowu krzyczy jak jest śpiący ( a ma
problemy z zasypianiem)to najpierw płacze a potem tak krzyczy że dostaje
chrypy. Usypiamy go w leżaczku ale niestety leżaczek robi się mały a na
rękach jak się go lulamy to tak wrzeszczy że uszy opadają. Jeśli się nim
zajmuję (ja mąż babcia)cały czas łaskoczemy go, śpiewamy mu to jest pogodny
ale jak tylko przestaniemy lub wyjdę na chwilę z pokoju to robi taką awanturę
i trzeba wziąść go na ręce i jest cisza.Jest bardzo niecierpliwy. Teraz na
dodatek krzyczy całymi dniami bo będą szły mu zęby. Wiem, że dziecko
potrzebuje przytulania i miłości. W gazetach pisze się, że dziecko nie
potrafi manipulować rodzicami ale czy napewno.