loopki
21.11.06, 22:08
mam następujący problem: szkoła podstawowa, czwartoklasiści a wśród nich
jeden chłopiec stwarzający kłopoty. Jest drugoroczny a więc starszy i
silniejszy od reszty klasy, z zaniedbanego domu, wulgarny i nieuczący się.
Przedwczoraj doszło do sytuacji w której tenże chłopiec przewrócił kolegę z
klasy(w trakcie lekcji, pod nieobecność nauczyciela) i usiadł mu na głowie i
skakał.Dzieciak zszokowany sytuacją nie bronił się i dopiero po paru
godzinach zgłosił całe zajście wychowawczyni.
Poradźcie proszę co należy zrobić w takiej sytuacji poza oczywistym
zgłoszeniem do dyrekcji szkoły. Czy można takiego ucznia usunąć ze szkoły.