jak było dziś w przedszkolu?

22.11.06, 16:16
Czy wasze dzieci opowiadają wam co robiły w przedszkolu. Ja wiem tyle co od
Pani, i co czasem zdołam podejżec kiedy bawi się sama w pokoju. Starałam się
wyciągac od córci, ale to bez sensu. Wiem że było fajnie i to mi chyba musi
wystarczyc. Jak jest u was?
    • neomama Re: jak było dziś w przedszkolu? 22.11.06, 16:46
      Moja Weronika opowiada zawsze, śpiewa też i mówi wierszyki, których się nauczyła.
    • aluc Re: jak było dziś w przedszkolu? 22.11.06, 17:21
      jak chce, to opowiada
      pytam tylko o większe wydarzenia, typu teatrzyk albo bal
    • asiarz Re: jak było dziś w przedszkolu? 22.11.06, 17:29
      Ja mam dwóch synków - 5 i 3 latka. Z pierwszym jak zaczęłam rozmawiać o
      przedszkolu to nic nie pamiętał, albo nie chciał mówić. Ale mimo to codziennie
      go pytałam, zadawałam wiele pytań na które wystarczyło odpowiadać tak lub nie.
      Potem dodawałam inne pytania i tak się rozgadał. Teraz też staram się
      codziennie z nim rozmawiać o przedszkolu. Czasem mówi mniej a czasem więcej,
      ale ogólnie wiem co się dzieje. Natomiast młodszy synek słysząc nasze rozmowy
      sam się wtrąca i opowiada co porabiał w przedszkolu. Cierpliwości...
      • alicja30 Re: jak było dziś w przedszkolu? 22.11.06, 19:22
        moja córka nigdy nie lubiła opowiadać o przedszkolu - miałam wrażenie, że jest
        tak zmęczona całym aktywnym dniem, że nie chce tego wszystkiego przeżywać po
        raz drugi a moje pytania nawet ją denerwowały. Jednak kiedy wydarzyło się cos,
        co bardzo ją poruszyło albo ucieszyło, sama o tym opowiadała i mogłyśmy wtedy o
        tym pogadać.
    • karanissa Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 11:40
      U mnie synek (3 lata) tez nie chce opowiadac. Kiedy pytam sie, jak tam bylo, z
      kim sie bawil, co jadl itd. to odpowiada zawsze "Nie wiem, nic nie robilem, nic
      nie jadlem!!!". Wczoraj, pograzony w zabawie, zapomnial sie i na moje
      pytanie "Co jadles na podwieczorek" juz zaczal odpowiadac, ze "jadlem
      takie..." - w tym momencie zdal sobie sprawe, ze to przeciez temat zakazany i
      szybko zakonczyl: "Nie wiem i nic nie bede mowil!!!!". Ale czasami,
      nieprzymuszany, cos tam opowie.

      Ja pamietam, ze w moich czasach przedszkolnych takie pytania ze strony matki
      wywolywaly we mnie wprost furie i tez nic nie chcialam opowiadac, temat byl dla
      mnie taki nieciekawy do opowiadania i tak mnie meczyly te pytania, ze
      odpowiadalam cos na odczepnego. Widac dzieci tak maja.
      • asia889 Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 15:40
        karanissa napisała:

        >takie pytania ze strony matki wywolywaly we mnie wprost furie

        Super, że o tym piszesz. Bo moje też nie chcą nic mówić i zastanawiałam się dlaczego. Za mało pytam, czy może nie powinnam pytać?
        • karanissa Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 16:04
          No wlasnie pamietam swoje zniecierpliwienie i zdziwienie, ze w ogole mozna sie
          pytac o TAK OCZYWISTE sprawy, jak dzien w przedszkolu. Bylo jak bylo i koniec,
          o czym tu gadac. Szkoda strzepic ozora. I te pytania w stylu "co bylo na
          obiad" - pamietam, jak znudzona rzucalam "kartofle posypane miesem" i byl
          spokoj.

          A jak dalam sie namowic na jakas relacje, to mama zameczala mnie dociekaniami w
          stylu "A co pani na to? A co dzieciaki na to? Tak, a ty co wtedy zrobilas?" No
          kurcze, czlowiek chce miec swiety spokoj, a tu jakies niepotrzebne drazenie
          tematu. I zalowalam, ze w ogole cos powiedzialam.

          Dlatego teraz nie dziwie sie, ze synek nie mowi pytany...
    • abnet Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 13:42
      mam to samowink Czasmi przy zabawie coś od niechcenia powiewink Wtedy się mogę
      czegoś dowiedziećwink
      • novembre Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 16:03
        Moja siostra przez przypadek wlasnie sie dowiedziala od syna: "a wiesz, mama,
        jak w przedszkolu stalem w kacie..."
        smilesmilesmile
        nov.
        • konkubinka Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 16:22
          u nas w przedszkolu wisi kartka, zeby nie wypytywac, że z czasem dziecko samo
          sie otworzy.
          • guderianka Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 18:53
            nie pytam-młoda sama zaczyna gadac,i do wieczora tak potrafi nawijac..
    • e_r_i_n Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 19:03
      Róznie. Czasami opowiada, czasami 'nie pamieta' co jadł na obiad. Nie wyciągam
      na siłe, ale pytam smile
    • marghe_72 Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 21:19
      Pytana odpowiada od zawsze - doobrze było
      niepytana sama coś niecoś opowiada
    • mili_vanili Re: jak było dziś w przedszkolu? 23.11.06, 22:20
      syn (6 lat) zawsze odpowiada: "pół na pół" albo "trochę fajnie, trochę źle". Zawsze się wypytywałam i nadal tak robię - codziennie.

      Syn czasem mówi więcej, czasem mniej, ale sporadycznie sam z siebie ospisuje swój dzień (chyba, że wydarzy się coś szczególnego).

      Zazwyczaj "ciągnę temat", tzn. pytam dlaczego było źle i dlaczego dobrze, jak się bawił, czy jedzenie było smaczne.

      Nie reaguje jakoś bardzo negatywnie na te pytania, ale czasem zauważam, że niezbyt chce mu się mówić, bo było "zwyczajnie" i nie drążę tematu.
    • ginerwa Re: jak było dziś w przedszkolu? 24.11.06, 01:28
      Staram się pytać mało, ale o rzeczy szczegółowe i ważne dla dziecka. Np. co budowała z klocków lub jaką lalką się bawiła. Menu przedszkolne niestety jest tu rzeczą trzeciorzędną. W domu lubi odtwarzać rzeczy, które robiła w przedszkolu, powtarza piosenki i wierszyki, ćwiczy na rodzicach powtarzanie słówek przerabianych z ciocią, rysuje rzeczy, ktore rysowała w przedszkolu. Jednak nadmierna skłonność do fantazjowania i częste mylenie wczoraj z jutro, każą mi podchodzić z dystansem do jej opowieści.
      • ginerwa Re: jak było dziś w przedszkolu? 24.11.06, 01:34
        Acha, gdyby mnie ktoś codziennie pytał "jak było dziś w pracy?" odpowiadałabym "dobrze" dla świętego spokoju. Tak sformułowane pytanie nie słoniłoby mnie do zwierzeń.
        • mesia2508 Re: jak było dziś w przedszkolu? 26.11.06, 08:54
          najmniej wiem chyba wtedy, kiedy córcia w końcu zaczyna opowiadać. Fantazja
          miesza się mocno z rzeczywistością, marzenia z faktami. Bardzo ciekawe takie
          opowieści :o) Najzabawniej jest kiedy pytam: co robiłaś dziś na rytmice?, odp.
          to co inne dzieci, następne pytanie jest oczywiste: a co robiły inne dzieci?,
          odp. to co im Pani kazała... hm, potem zapytałam: a co im Pani kazała?
          odpowiedź mojej córci: różne rzeczy. Na tym temat rytmiki się zamyka...
          ubawiłam się wielce. A co robi na rytmice dowiem się 30.11.06 na pierwszym,
          historycznym przedstawieniu przedszkolnym.
          A propos, poradźcie czy lepiej zapraszać na takie przedstawienie ciocie, babcie
          itp, czy lepiej nie dodawać wrażeni dziecku?
          • ganiutek Re: jak było dziś w przedszkolu? 26.11.06, 11:55
            Często jest tak, że dla dziecka pobyt w przedszkolu jest pewnym stresem
            związanym z rozłąką z rodzicami (zdarza się to nawet dzieciom, które kolejny
            rok już chodzą do przedszkola i na pozór się już zaaklimatyzowały) - wtedy
            dziecko bardzo niechętnie opowiada rodzicom o przedszkolu - zwłaszcza o
            wydarzeniach pozytywnych; może sobie myślą, że jak wyda się, że ono dobrze bawi
            się w przedszkolu, rodzice uznają, że za nimi nie tęskni i zostawią go tam już
            na dobre wink. Wiem to z dwóch źródeł: pracuję w przedszkolu a moje dziecko w tym
            roku rozpoczęło edukację przedszkolną w maluszkach smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja