Złośnik - ja sobie radzić ?

IP: *.* 02.05.02, 18:06
Moje dziecko ma 14 miesięcy i jest straszliwym złośnikiem.Swoje niezadowolenie komunikuje rykiem i podaniem krzyżem na ziemię. Wiem, że to objaw jak najbardziej normalny i naturalny dla dzieci w tym wieku. Mam tylko dylemat jak się w tej sytuacji zachowywać ? Czy zostawić złośnika, aż wyryczy się czy lepiej zająć czymś innym ? Jak sobie z tym radzicie ? Poradźcie ...Ania
    • Gość edziecko: guest Re: Złośnik - ja sobie radzić ? IP: *.* 02.05.02, 22:20
      Ja mam w domu takiego zlosliwego dwulatka i takze mam dylemat,poniewaz czasem ma takie ataki histerii na ulicy,ze tylko bym sie pod ziemie zapadlasadTakze Ania
    • Gość edziecko: Isia Re: Złośnik - ja sobie radzić ? IP: *.* 02.05.02, 23:09
      No, a ja myślałam, że jestem jedyną mamą z takim charakternym dzieciaczkiem.;)Mam dwójkę - dwa całkowicie różne charaktery. Dlatego myślę, że na każde dziecko skutkuje inna metoda (tak jest u mnie).Na pewno nie można dopuścić, dziecko takim zachowaniem cokolwiek na nas wymogło. W przeciwnym razie konsekwentnie będzie stosowało taki sposób "proszenia". Chyba najlepiej nie zwracać na to uwagi, zająć się czymś innym, a jeśli się da, to w ogóle nie komentować jego zachowania. Za to nagradzać czułościami grzeczne zachowanie. U mnie często skutkowało obrócenie sprawy w żart, a jeszcze lepiej odwrócenie uwagi malucha, zaabsorbowanie go czymś ciekawym. Trzeba wyczuć, jaka metoda w danym momencie zadziała. Czasem przysmak, czasem dowcip, czasem pokazanie ptaszka, pieska (u mnie rewelacja), propozycja pomocy w kuchni (dla dziecka w odpowiednim wieku), wyciągnięcie odkurzacza (jeśli lubi), taniec z lalką, albo nawet ze złośnikiem (też u mnie działało). Każde dziecko ma chyba coś, co pozwala mu zapomnieć o problemach. A na dworze najlepsza jest chyba po prostu stanowczość. Biorę dziecko na ręce i opuszczam miejsce zdarzenia. A przy okazji zapytam, czy zdarzyło się Wam podczas takiego ataku złości usłyszeć od kogoś jakieś komentarze pod Waszym adresem (albo pod adresem dziecka)? Albo te spojrzenia mam, które mają same anielskie dzieciaczki... Brrrr
      • Gość edziecko: Gooh Re: Złośnik - ja sobie radzić ? IP: *.* 04.05.02, 19:51
        Isia... pamietasz mojego Bruna w Łazienkach? -dzięki za rade - poskutkowało, nie ma to jak rady doświadczonych mam :-):-)Gooh
    • Gość edziecko: guest Re: Złośnik - ja sobie radzić ? IP: *.* 04.05.02, 22:58
      Te rady sa naprawde fajne,tez sie zastosuje,a ze mieszkam w Niemczech,a tu dziecko jest na pierwszym miejscu,nie mozna za bardzo nawet dac klapsa na ulicy,poniewaz sie juz krzywo patrza...A moj synek jest naprawde bardzo zywym i jak sie zlosci malym potworkiemsmile)))Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja