Gość edziecko: Gruszka
IP: *.*
06.05.02, 21:41
Masia (3,5 roku) ma wymyśloną przyjaciółkę Agatę. Opowiada o tej Agacie całe długaśne historie. Odwiedza ją "na niby",kupuje prezenty,rozmawia przez telefon. Cechą szczególną Agaty jest wiek. Raz jest równolatką Masi,innym ma męża, małą córeczkę i kota. A czasem nawet bywa... babcią Agatą! Przyjęliśmy Agatę "pod swój dach" z całym dobrodziejstwem inwentarza. Staramy się tylko, żeby Masia nie traciła poczucia rzeczywistości,ale wydaje się,że ona doskonale odróżnia prawdę od fikcji. Sama pamiętam z dzieciństwa swoich wymyślonych przyjaciół, którzy osładzali mi życie. Zresztą do tej pory lubię sobie wymyślać historyjki. Więc może Masia ma to po mnie?

Ciekawi mnie, czy przyjaciele "na niby" towarzyszą tylko jedynakom? I jak Wy postępujecie wobec tego zjawiska?Pozdrawiam