annajakub
27.11.06, 14:06
Mam 3-letniego synka Kubusia. Od wrzesnia poszedł do przedszkola ale nie na
długo bo wraz z jesienią przyszły infekcje gardła, "grypa jelitowa". Kładłam
to na karb przedszkola, że wszystkie dzieci przechodzą tego
typu "kwarantannę". Mój synek w tym czasie niewiele mówił ale potem okazalo
sie że jakiś kolega go uderzył. Zaczełam łączyć fakty i myślę że te wszystkie
problemy ze zdrowiem wynikały z konfliktów z przedzszkola. W tej chwili Kuba
nie chodzi do przedszkola wręcz stanowczo odmawia i mówi ze pójdzie na drugi
rok. Skończyły się też problemy ze zdrowiem - tylko nie wiem czy przeczekać i
póscić go do przedszkola czy nie. Co robić - poradźcie.