Gość edziecko: aga102
IP: *.*
01.07.02, 14:48
Jestem mamą dwuipółletniego smyka. Chciałabym poznać Wasze sposoby na naukę sprzątania zabawek. Wydaje mi się, że w tym wieku dziecko już powinno mieć tego typu "obowiązki". I nie mówie tu o sytuacji, kiedy rodzice rzucają przez ramię :"posprzątaj zabawki", wiem, ze dla takiego smyka tao jeszcze zbyt abstrakcyjne określenie. Zawsze ktoś dorosły mu pomaga,robimy to etapami, tzn. kompletujemy poszczególne zabawki i odkładamy na miejsce. Problem jest tylko z tym, ze nie zawsze udaje mi się go zmotywować do sprzatania. Brakuje mi już argumentów. Czasami zaczynam się wściekać i wtedy to już jest najgorzej, bo Dominik robi mi na przekór... Kiedy już zaczniemy, jest z górki, najgorzej jednak zacząć. Kiedyś staraliśmy sie sprzątać na bieżąco, ale odkąd jego młodszy brat zaczął czynnie uczestniczyć w zabawie, to stało sie nierealne, dlatego sprzatamy raz,dwa razy dziennie. Nie chcę go karać ani zmuszać, ale naprawdę już nie mam pomysłów... Nie chcę też robić tego sama, bo chyba nie o to chodzi...Podpowiedzcie mi coś, jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na małych uparciuchów. Pozdrawiam Aga