pelczarka
29.11.06, 20:18
Corka ma 3,5 roku, a syn 1,5 roku. I zawsze kiedy ona wezmie sobie jakas
zabawke, to wszyscy (babcie, dziadkowie) prosza ja zeby ustapila braciszkowi,
bo.... jest mlodszy. Ja tego nie moge sluchac. moim zdaniem on sie muis
nauczyc ze nie wsyzstko dostaje i ze nie mozna siostrze wszystkiego
zabierac... Kto ma racje? Jak ja mam postepowac? Oczywiscie mlodszy drze sie w
nieboglosy jak nie dostanie tego czego chce, a corka tez placze z zalu i
poczucia niesprawiedliosci, kiedy musi oddac zabawke...

(((