gdzie popełniam błąd? - rodzeństwo (długie)

29.11.06, 20:19
Witam,
proszę o rady jak postępowac z moimi dziećmi (6 i 2 lata). Starszy jest
zazdrosny o młodszego. Staram się nie faworyzowac żadnego ale czasami nie
wiem co robić.
Sytuacja typowa: oboje chcą się bawić tą samą zabawką - ponieważ nie mogą sie
dogadać, robię losowanie który pierwszy się bawi. I teraz jeśli wylosuje
młodszy to jest ryk i obrażanie się starszego (słowa typu "bo on zawsze
wygrywa" itp.), jesli wylosuje starszy to ostentacyjnie bawi się przed nosem
młodszego (tak naprawde wcale nie ma ochoty sie nią bawić, ale musi na
przekór). Moje pytanie: czy takie zachowanie jest normalne? Bo bardzo mnie
boli ta ostentacja, taki triumf - dlaczego tak robi?
Martwi mnie też, że na prośbę o podzielenie się np.zabawką niemal zawsze
reaguje odmową. Ja nigdy nie mówię żeby ustąpił bo jest starszy, na mój tekst
typu "może wymienicie się zabawkami" reaguje obrażaniem się i słowami "bo ja
zawsze muszę ustępować/dać/pożyczyć" chociaż to nieprawda.
Bywają dni kiedy słychac w domu tylko krzyki i płacze dzieci, głównie
starszego syna. Chciałabym to zmienić, ale brakuje mi pomysłów. Podejrzewam,
że gdzieś popełniam błąd, może ktoś spojrzy na to boku i go dostrzeże?
Dodam, że w przedszkolu zachowuje się bardzo dobrze, jest opiekuńczy względem
młodszych dzieci (grupa jest mieszana wiekowo). Czyli wyraźnie coś (a
raczej "ktoś" ) przeszkadza mu w domu. Co mogę zrobić?
    • agnieszka_azj Re: gdzie popełniam błąd? - rodzeństwo (długie) 29.11.06, 22:08
      lena99 napisała:

      Co mogę zrobić?

      Przeczytać książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji"
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/21906
      • spurs1 Re: gdzie popełniam błąd? - rodzeństwo (długie) 30.11.06, 11:01
        Długo by pisać. Typowa sytuacja jak w milinach domów nasiwecie.
        Poelcam ksiażke: Rodzeństwo-miłość i rywalizacja.
        Sa tam fajne pomysły na rozwiązanie takich sytuacji.
    • nisar Re: gdzie popełniam błąd? - rodzeństwo (długie) 30.11.06, 11:11
      Wymyślić takie zabawy i takie sposoby spędzania czasu, które można
      przeprowadzać tylko ze starszym (młodszym niech się zajmie np. tata). I
      podkreślać, że to dlatego że jest starszy.
      Na przykład: idziemy we dwoje do cyrku. Mały nie idzie, bo jest za mały, do
      cyrku chodzi się dopiero z takimi starszymi jak ty.
      Albo: idziecie z tatą na mecz (dłubanie przy samochodzie / granie w piłkę /
      męskie zakupy), maluch zostaje w domu, bo jest za mały na takie zajęcia.
      Wydaje mi się, że możliwe wówczas będzie wyrobienie w starszym poczucia "bycia
      dużym", z którym wiążą się konkretne przywileje, co może stanie się przeciwwagą
      dla konieczności ewentualnych ustępstw na rzecz młodszego.
    • green_land Re: gdzie popełniam błąd? - rodzeństwo (długie) 30.11.06, 18:20
      A może spróbujesz więcej chwalic starszego? Nawet wtedy, gdy nie całkiem na to
      zasłużył. Mów, jaki jest ważny dla Ciebie,ważny dla młodszego, opowiadaj, jak
      byłaś z nim w ciąży, jakim był ślicznym bobaskiem, podkreślaj,że jest dla
      Ciebie bardzo ważny, zawieś na ścianie zdjęcia jego i młodszego, duzo. Na
      bieżąco dowieszaj nowe. Nie muszą byc w ramkach, możesz je przykleic taśmą.
      Może to pomoże?
      Trzymam kciuki
    • lena99 Re: gdzie popełniam błąd? - rodzeństwo (długie) 01.12.06, 19:13
      Dzięki wszystkim za rady.
      "Rodzeństwo bez rywalizacji" znam i próbuje stosować (z różnym skutkiem).
      Starszy syn chodzi na basen i plastykę - tylko on, jako "duży". Spróbuję
      częściej z nim wychodzić (jakieś kino albo kawiarnia) i bardziej podkreslać, że
      to przywilej z racji wieku.
      I dzięki za radę z chwaleniem, zastosuję na pewno. Mam nadzieję, że COŚ w końcu
      pomoże.
Pełna wersja