Prośba do matek

IP: *.* 13.07.02, 16:38
Drogie Mateczki,Pan Wojtek Mann swego czasu napisał dość długi felieton na temat wychowania młodzieży. Pisał, że niewłaściwe zachowania nie pojawiają sie znikąd tylko my rodzice dajemy wzór do naśladowania. Do czego dąże? Właśnie urodziłam drugie dziecko. Ciążę wspominam jako stan błogosławiony a i owszem pod warunkiem,że nie musiałam wsiąść do zatłoczonego tramwaju lub autobusu (Wsiąść i stać przez dobre kilkanaśćie lub kilkadziesiąt minut). Jedyną osobą, która ustąpiła mi miejsca był inwalida o kulach. Chyba z czystej solidarności. Wiadomo powszechnie,że młodzież nie ustępuje miejsca starszym i ciężarnym bo taka przyszła moda, bo po co, bo przecież są zmęczeni itd itp. Chciałabym aby to mimo wszystko zaczęło się zmieniać. Ale jak ma być inaczej kiedy my matki same kręcimy sobie powróz na szyjach. Ile razy widziałam mamy stojące z dziesięcioma siatkami i wygodnie rozparte w fotelach autobusowych ich pociechy. A babcie głaszczące wnuczków (wnuczki) po główce - "usiądź kochanie babcia postoi". Może czas się opamiętać i pomyśleć,że dziecko można wziąć na kolana albo potrzymać z boku a samemu usiąść. Pokazać: zobacz ta starsza Pani stoi ustąpmy jej miejsca (nie mówię abyśmy rzuciły nasze dziesięć siatek, dziecko i ustępowały miejsca ale przecież nie zawsze jedziemy z obciążeniem). Dajmy naszym dzieciom przykład, wzór do naśladowania, może przyswoją schemat: starszy (chory) siedzi - młodszy stoi. Za wszelkie próby (z nadzieją,że za 10 lat nasze pociechy będa milsze dla stojących ciężarnych i starszych) dziekuję.Blanka
    • Gość edziecko: 220571 Re: Prośba do matek IP: *.* 13.07.02, 17:37
      Oj właśnie! Uczmy własnym przykładem.Kiedyś jechałam w autobusie z moimi dziewczynami. Kasia (prawie 4 latka) stała obok mnie, Gabrysia siedziała mi na kolanach. Obok mnie siedziała pani (ok. 50 lat). Koniecznie chciała ustąpić Kasi miejsce. Mówię, że nie trzeba, że dziękuję, że ma młode nogi :lol:, że lubi stać i trzymać się słupka. Pani dalej się upiera. Na najbliższym przystanku przesiada się na siedzenie przede mną (akurat się zwolniło). Musiałam wstać, przesunąć Kasię itd. bo pani siedziała pod oknem. Przesiadła się na jedyne wolne miejsce (nie licząc tego przenaczonego dla Kasi). Akurat wsiadł starszy pan. Zajął miejsce obok mnie, Kasia nadal stoi. Pani się ZBULWERSOWAŁA: "To po co ja się przesiadałam??!!" Odpowiedziałam grzecznie :"nie wiem". Wylewała swoje żale przez następne kilka przystanków.A kiedyś duuuużo wcześniej, jak byłam jeszczepierwszy raz w ciąży (ostatni miesiąc - upalny lipiec)...Jechałam w autobusie i wsiadła starsza pani (ok. 70 lat). Już już miałam wstać, ale nie zdążyłam bo "rzuciła się" pani (ok. 50 lat) "proszę tu usiąść" i przez resztę drogi musiałam wysłuchiwać jak to CAŁA jej rodzina (z nią na czele) do OSTATNICH dni ciąży WSZYSTKIM USTĘPOWAŁA MIEJSCA w autobusach i tym podobne historie.Z moich obserwacji wynika, że najczęściej dzieci siedzą gdy jadą z babciami - babcie nad nimi stoją.Jedny słowem Blanko, dołączam do Twojego apelu.Pozdrawiam :hello:
      • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Prośba do matek IP: *.* 14.07.02, 15:22
        A ja uwazam ze to nie jest kwestia sadzania dzieci badz nie. Ja akurat sadzalam i szadzam, a sama stoje nad nimi w caizy i z siatkami a obecnie z Ula w nosidelku. Bo mi wygodniej stac i nie martwic sie kto sie kiedy przewroci, niz usiasc z brzuchem/nosidlem i siatkami i trzymac np Ole za reke (bo na moich kolanach sie nie zmiesci). Co nie zmienia faktu ze moje starsze corki stoja, ustepuja mamusi i innym staruszkom :lol:Mysle ze nasze dzieci obserwuja nas. A ja zawsze... noprawie zawsze ustepuje miejsca, wnosze wozki, oddaje krew i stare ubranka i przeprowadzam staruszki przez jezdnie. Wiec chociaz dziewczyny w dziecinstwie sie wysiedzaly to obecnie nie neguja koniecznosci stawania.Ale tak Bogiem a prawda to ja wolalabym zeby minikt nigdy nie ustapil miejsca, niz gdy dzieje sie to tak, jak na ogol. zyli wchodzi osoba wymagajaca miejsca siedzacego i w tym momencie autobus sie rozglada. O jest siedzi ofiara czyli najmlodsza osoba, najlepiej meska. osoba meska bez kolegow OCZYWISCIE wstanie bo w autobusie atmosfera sie zageszcza. uffftym razem neibezpieczenstwo zazegnane. Do nastepnego przystanku. Bardzo czesto tanajmlodsza osoba jest moja Ania- po 4 godzinach treningu karate, szkole, slaniajaca sie na obolalych nogach. Oczywiscie wstaje bo tak ja mamusia wychowala. Dwoe dwudziestolatki zadowolone podwijaja wspaniale nogi i zatapiaja sie pogaduszkach o facetach. Panowie rozwalaja sie na siedzeniach..... Czasami mam dosc. Przeciez gdyby wszyscy ludzie zdrowi w autobusie byli gotowi do ustapienia miejsca- to wtedy nawet moja zmeczona coreczka posiedzialaby sobie. Ale to wszystko odbywa sie pod pregiezem. Cos w rodzaju "jestem za dobrym wychowaniem, jesli to nie ja bede musial sie nim wykazac". Bleee.... dlatego czasem wstaje JA i w nosie mam co kto o tym, sadzi. I ucze swoja corke ze przy chamskiej starszej osobie nie nalezy ustepowac. Dzisiaj jedziemy autobusem. Wsiadl pan- wiec Ania wstala. Ale nie bylo toiejsce na ktorym mial usiascstarszy pan- on chcial na tym z krzyzykiem. Zaczal przeganiac stamtad dziewczyne, ktora tam siedziala. Chamstwo nie ma wieku. Ja wole ustepowac starzej pani ktora z przepraszacym usmiechem spyta sie czy mozeusiasc, jesli ja akurat nie wstalam. Ja sama nie spotkalam sie z omowa gdy mowilam ze mi slabo- kazdy wstawal, jeszcze torbe potrzymal. Ale takiemu krewkiemu emerytowi albo staruszce to mam ochote cos powiedziec.... Wychowanie obowiazuje obie strony- nikt nie ma OBOWIAZKU ustepowac. Szczytem bylo zaobserwowane kiedys pastwienie sie nad mlodym chlopakiem ze nie wstaje. Bluzgi lecialy na wszystkie strony, ktos inny wstal, ale nie nie siadamy tylko dalej klapiemy dziobem. I ten chlopak w koncu wstal, uprzednio zlozywszy swoja biala laske.... paniom zabraklo tchu- ale zaraz na niego wsiadly dlaczego nie powiedzial. On powiedzial ze nie ma obowiazku tlumaczyc sie dlaczego zajmuje miejsce siedzace. I ja sie z nim zgadzam.
        • Gość edziecko: bridgett Re: Prośba do matek IP: *.* 14.07.02, 16:24
          Święt słowa, Gosiu. Podpisuję się obiema rękami (i nogami) pod całością.MonikaS
        • Gość edziecko: Gruszka Re: Prośba do matek IP: *.* 14.07.02, 20:20
          Gosiu, nic dodać nic ująć :) W pełni się zgadzam z każdym słowem.
    • Gość edziecko: SylwiaKarolina Re: Prośba do matek IP: *.* 13.07.02, 18:59
      A zauważyłyście ile jest matek, które w ogóle nie protestują, jak ich pociechy gromkim rykiem ogłaszają: "Ja chcę usiąść!!!", mimo, że nie ma ani jednego wolnego miejsca? I jeszcze, zamiast uciszyć dziecko i wyjaśnić, że siedzieć powinni przede wszystkim starsi, rozglądają się po autobusie czy tramwaju i czekają, żeby ktoś ustąpił.A najgorsze jest to, że na ogół znajdzie się jakaś starsza pani i ustąpi...Sylwia
    • Gość edziecko: mika Re: Prośba do matek IP: *.* 13.07.02, 19:52
      A mnie szlag trafia jak slysze całe to narzekanie na brak kultury mlodzieży.Jak byłam w ciąży (2 lat temu) solidarnie nikt mi nie ustapił miejsca od 0 do 100. Jezdziłam cała ciąże do pracy i z powrotem.
      • Gość edziecko: 856 Re: Prośba do matek IP: *.* 13.07.02, 21:08
        Generalnie faktycznie nie ustępują miejsc wszyscy a to z głupiego przekonania ze ustąpić powinien młodszy a on (ona) raczej nigdy tego nie robi bo nie został(a) tego nauczony(a). A przecież kultura w autobusie to nie zjawisko z bardzo odległych czasów. Moja babcia jak miałam kilka lat powiedziała mi tylko raz, że gdyby zobaczyła iż nie ustąpiłam miejsca osobie starszej nie chciałaby mnie znać. Mam teraz 30 lat a słowa babci do dziś dzień wzbudzają we mnie te same odczucia. Przypuszczam, że nawet jesli już jej z nami nie bedzie dalej będę pamietać aby nie zrobić jej przykrości. Może cholera nadwrażliwa jakaś jestem albo co.Blanka
    • Gość edziecko: MIM Re: Prośba do matek IP: *.* 13.07.02, 19:52
      Cześć !Faktem jest, że kiedy zdarzało mi się w zaawansowanej ciąży korzystać z komunikacji miejskiej, to z reguły ustępowały mi miejsca starsze panie.Natomiast nie mam problemu - może dlatego, że jestem nauczycielem i "belferstwo" się we mnie odzywa na prawie każdym kroku - nie mam problemu z uświadamianiem młodemu pokoleniu, że mogłoby coś zrobić dla starszych. Kiedy widzę w tramwaju stojącą np starszą osobę, czy matkę z dzieckiem, czy etc.... i siedzących 15-letnich młodzieńców, to nachylam się nad nimi i dość cicho mówię, że gdyby ustapili miejsca tej pani, to byłoby jej na pewno lżej i milej. Zwykle skutkuje, tym bardziej, że nie robię rabanu na cały tramwaj na temat: Ta dzisiejsza młodzież......PozdrawiamIza
    • Gość edziecko: bridgett Re: Prośba do matek IP: *.* 14.07.02, 08:18
      Wiecie co, zaraz pewnie posypią się na mnie gromy, ale potrafię sobie wyobrazić, że równeż młoda osoba może czuć się źle lub być zmęczona i chcieć posiedzieć. I denerwują mnie próby ustanowienia jakichś osób szczególnie uprzywilejowanych, którym wolno siedzieć oraz tej resZty, której wara. Jeśli wymagamy kultury od innych, sami też powinniśmy nią świecić - więc głośne uwagi na temat niewychowanej młodzieży są nie na miejscu. Natomiast dyskretne zwrócenie uwagi jest super. Sami też powinniśmy ustąpić miejsca innym, jeśli tylko jesteśmy w stanie i uwrażliwać dzieci na to. Dlaczego starsze osoby ustępują miejsca? Dlatego że wiedzą już na własnej skórze jak czasami ciężko jest stać i gdy czują się dobrze, wtedy ustąpują innym. I to jest również b. dobry przykład dla dzieci na to, że inna osoba potrafi się wczuć w czyjąś sytuację i ustąpić komuś miejsca i to trzeba pokazywać dziecku. Reasumując: dobry przykład plus rozmowy i uwrażliwianie również na potrzeby innych to metody na uczenie zasad dobrego wychowania. Zasada, że młody ma zawsze stać jest krzywdząca i bezmyślna. I dla wjaśnienia: mam 35 lat i ustępuję miejsca, chociaż rzadko korzystam ze środków komunikacji miejskiej.
      • Gość edziecko: 856 Re: Prośba do matek IP: *.* 14.07.02, 09:49
        Mogę nie czepiać się młodych niech sobie usiądą kiedy są zmęczeni. Sama wiem, że są dni kiedy jestem padnięta po robocie i ledwo co powłócze nogami albo mam okres i wyje z bólu do księżyca albo dni kiedy jadę obładowana jak pewna pani w reklamie kawy. Ale wstanę kiedy zobaczę,że ktoś jest słabszy, bardziej chory albo coś ogólnie z nim nie tak (zapewne w duszy poklnę jaki swiat jest do bani). Bo to jest naprawdę tak: młodzi nie wstają ok, zdrowsi nie wstają ok, faceci też nie wstają (gdy stoi kobieta - i chrzanie tutaj równouprawnienie) bo przecież to młodsi powinni wstać i lub mniej zmęczeni powinni wstać. I tak zaczyna się błędne koło i dochodzi do sytuacji takiej jak moja, ze inwalida ustępuje miejsca a starsza pani prosi osobę ciężarną o wyniesienie z autobusu ciężkich siatek. Czy świat z odrobiną kultury nie byłby piękniejszy?Myśl,że burzy nie będzie bo tak naprawdę chodzi o to samo (tylko aby starsza osoba wstała musi umieć ustepować miejsca już w młodości) trzeba w jakis sposób uświadomić, pokazac naszym pociechom, że istnieją pewne zachowania, które należy naśladować. Uwrażliwić dzieci na potrzeby innych.
Pełna wersja