WIELKI KRZYK W ZLOSCI - CO ROBIC????

IP: *.* 15.07.02, 20:20
Moj synek skonczyl 1 rok i 7 m-cy. Zdaje sobie sprawe, ze wkroczyl w trudny etap swego zycia.Kiedy cos mu nie pasuje np. nie chce siedziec w wozku, nie chce chodzic, a ja nie biore go na rece, to zaczyna strasznie sie wydzierac - nie plakac tylko bardzo glosno, zlosliwie krzyczec. Ludzie sie za nami ogladaja i potrzasaja glowami, ze ja go nie uciszam. Ale naprawde nie wiem jak. Przytulanie, glaskanie, przekupywanie, zajmowanie czyms innym, klapsy w tylek - nic nie skutkuje. W domu zakleilam mu buzie plastrem - dopiero wpadl w szal. Nie ma na niego sposobu. Po ok. 2 godzinach wydzierania sie ma juz chrypke i zmeczony zasypia. Co robic? On wpada jakby w trans i na nic nie reaguje. Nie chce go bic, bo to nic nie daje. Na codzien jest bardzo kochany i wesoly, ale takie nerwy zdarzaja mu sie codziennie i zal mi sasiadow, ze musza tego sluchac.Wiem, ze nerwy sa normalnym objawem zlosci, ale to co on robi to trudno nawet opisac. Moze ktos z Was przezywal cos podobnego i ma dla mnie jakas dobra rade?Bede wdzieczna za jakikolwiek pomysl lub rade.
    • Gość edziecko: JagodaM Re: WIELKI KRZYK W ZLOSCI - CO ROBIC???? IP: *.* 16.07.02, 14:20
      Moje dziecko ma też 1 rok i 7 m-cy może nie ma aż takich napadów złości jak Twoje ale też czasem krzyk się pojawia potrafi nawet czasem uderzyć mnie. Czasem potrafię jej oddać klapsem w pupę - reakcja natychmiastowa i nie do końca kontrolowana - a póżniej tłumaczę i chyba to pomaga bo za chwilę się przytula. Nie wiem czy Ci pomogę ale na pewno ja nie ustępuję jak mi moje dziecko krzyczy tylko spokojnie jej tłumaczę że jej krzyk i tak nie pomoże no i najlepiej działa odwrócenie dziecka uwagi tzn w tym momencie zainteresowanie go czymś innym. NIe reaguj agresją (zaklejanie buzi plastrem - bo to pogorszy sytuację. Ja wiem, że łatwo się mówi ponieważ też czasem tracę kontrolę nad sobą - ale warto spróbować.Powodzenia Jagoda
      • Gość edziecko: Weronisia Re: WIELKI KRZYK W ZLOSCI - CO ROBIC???? IP: *.* 17.07.02, 09:46
        Wiem, ze agresja nie jest lekarstwem. Jednak nieraz koncza mi sie pomysly. Tlumaczenie tez nic nie daje, bo on nawet nie chce mnie sluchac. Nie potrafi sie skupic na moich slowach. Nie pomaga tez odwracanie jego uwagi, przez zajecie czyms innym - on poprostu nie chce i dalej krzyczy.Ale dzieki, ze sie odezwalas. Wiem, ze musze byc stanowcza i mu nie popuszczac...
        • Gość edziecko: maminka Re: WIELKI KRZYK W ZLOSCI - CO ROBIC???? IP: *.* 26.07.02, 20:02
          Niestety, niektóre dzieci tak reagują. Moja córka ma już ponad 7 lat i gdy sie złości dalej wydziera się jakby ja obdzierano ze skory. Gdybym sama słyszała takie wrzaski zza sciany pomyślałabym, że rzeczywiście dziecko katują. I też jest jak gdyby w transie. I nie ma to nic wspolnego z jej wyuczonym wymuszaniem, gdyż nie ulegam pod wpływem jej dzikich wrzasków.
    • Gość edziecko: Mariola4 Re: WIELKI KRZYK W ZLOSCI - CO ROBIC???? IP: *.* 02.08.02, 12:30
      Córka mojej koleżanki zachowuje się podobnie. Spędziliśmy ostatnio 2 tyg.i pierwszy raz widziałam taki amok u 3-letniego dziecka. Jej rodzice są łagodni - nie krzyczą, nie uderzą - więc skąd ta agresja skoro nie ma jej z domu? Dziecko portafiło z byle powodu wsiekać się i krzyczeć itp. Nic do niego nie docierało. Czasem pomagało podsunięcie dziecku czegoś do bezpiecznego "wyładowania" emocji - walenie łyżką w stół, skakanie razem z nim czy rzucanie poduszką itp. Myślę, że w takich sytuacjach maluch sam nie panuje nad tym i warto nie dopuszczać do "rozkręcenia" emocji ponad miare małolata. To trudne nawet dla dorosłych, a co dopiero dla kilku-latka. Powodzenia
Pełna wersja