czy można rozpieścić????!!!!

IP: *.* 21.07.02, 14:59
Kochane Mamuśki,jako pedagog w trakcie magisterki jestem zwolenniczką noszenia niemowląt. Tak też robię z Gu (4,5 miesiąca). Ostatnio mała zaczęła demonstrować pewien rodzaj, jak mi się wydaje, złości, zwłaszcza rano, gdy się Jej nie bierze na ręce. Czy naprawdę mogłam Ją rozpuścić?!?!? Co myślicie????? Jak, Waszym zdaniem, nie dopuścić do tego by za parę latek zmieniła się w rozkapryszonego, wrzeszczącego diablika?! Sunna, mama Juli
    • Gość edziecko: MIM Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 21.07.02, 18:06
      Witaj ponownie !Moja Maryśka też była taka w tym wieku i też się bałam, że drania rozpuszczę. Ale zaczęła w wieku 6,5 miesiąca mieć ciągoty do chodzenia, i noszenie na rękach przestało być atrakcyjne.Iza
    • Gość edziecko: 220571 Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 21.07.02, 19:36
      Też miałam takie wątpliwości. Ale Teraz Kasia ma prawie 4 latka (kończy we wtorek) i nie terroryzuje mnie. A jak przyjęła pojawienie się siostry! Prawie nic z tego, czego się obawiałam nie miało miejsca. Przy Gabrysi (16 m-cy) już nie miałam takich wątpliwości. Nosiłam ile się dało - czyli pół roku, bo potem zaczęła raczkować i od tego czasu chadza własnymi drogami ;). Taki maluszek (4,5 miesiąca) NIE JEST W STANIE Cię terroryzować - nie jest jeszcze na tyle bystry ;).Sama zobaczysz, że łatwo się zorientować od kiedy taki maluch próbuje przejąć kontrolę. Do roku (około, bo u Kasi było to jakieś14 m-cy, a u Gabrysi 11) mozesz spokojnie "rozpuszczać" malucha :).Obie babcie moich dziewczynek straszyły mnie, że "rozpuszczę je ciągłym noszeniem" - to było OKROPNE. Z jednej strony bałam się tego, a z drugiej strony jak takiego malucha zostawić płaczącego? Teraz, jako już trochę doświadczona mama ;), wiem, że moje dzieci nie płaczą bez powodu - przeważnie coś się dzieje. A to są niewyspane, a to głodne, a to im gorąco, a to mają zaparcia, a to za dużo wrażeń, a to za mało stanowczości z mojej strony, a to nadciąga choroba, a to rosną ząbki, a to... powodów jest TYSIĄCE. Jedno jest pewne (dla mnie) - dzieci NIE SĄ ZŁOŚLIWE. Jeśli nie ma powodów płaczu (tzn.nie potrafimy ich znaleźć) - to pewnie za nami zwyczajnie tęsknią - za mało uwagi im poświęcamy.Pomijam oczywiście "ryki" wściekłości - ale to już zupełnie inna sprawa.Dzieci trzeba trzymać krótko, ale NIE MOŻNA być potrworem ;).Pozdrawiam :hello:PS Ale się rozpisałam.... :ouch:
    • Gość edziecko: mafia Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 21.07.02, 21:30
      Ha, bardzo spodobała mi się wypowiedź 220571. Ja swoją Julę (!) - teraz 23 mies. też nosiłam. Z umiarem, ale gdy płakała to zawsze. Jak nie płakała pozwalałam jej sobie poleżeć, podziwiać otoczenie, zająć się własnymi paluszkami... Owszem, Julka jest obecnie bardzo "stanowcza" ;) ale żeby to nazwać rozpuszczeniem...? Ale za to ma poczucie, że BARDZO Ją kocham !!!!Noś maleństwo. Jak będzie duże nie będziesz miała siły :)Pozdrawiam, Gaga
      • Gość edziecko: mono Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 23.07.02, 12:25
        Ja moją Kasię też nosiłam. Teraz ma rok, chodzi sama i napewno nie jest rozpieszczona.
    • Gość edziecko: iwo1 Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 25.07.02, 12:49
      Sunna ,ja myśle sobie że ...mała już jest rozpieszczona dla mnie nie jest to duża wada ale pewnie twój kręgosłup poniesie konsekwencje ...przerobiłam to trzy lata temu z moim Jasiem ,pocieszam Cię że po półtora roku dziecku mija hi,hi :-0
    • Gość edziecko: Monitek Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 29.07.02, 12:36
      Już niedługo Twój maluch zacznie chodzić, wtedy go nie złapiesz, żeby ponosić. Pomyśl kiedyś będzie miał np. 75 lat, ten jeden rok możesz go ponosić.Ja mojego (11 mies) Filipka nosiłam jak tylko płakał. Teraz też noszę, bo bardzo lubię i on też. Może łątwo mi mówic bo mam synka aniołka i dużo nie płakał. Ale uwielbiam mieć go na rękach, całowac po głowie itp. Myślę, że rozpieścić dziecko można ulegając mu w wielu sprawach, a nie nosząc kiedy płacze, szczególnie taki maluszek!!! Wg mnie on nie wie co to terror, chce być tylko blisko mamy. Pozdrawiam.
      • Gość edziecko: ruda Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 29.07.02, 14:47
        Taaak, a maluszek, który drze się noszony w nieodpowiedniej pozycji??? Moje dziecko w wieku kilku miesięcy tolerowało tylko pozycję na tzw. Kota: na ręce, głową i łapami w dół. Blisko mamy w innej pozycji powodowało darcie dzioba (dodam, że nie miało to związku z kolkami!)
    • Gość edziecko: oSka Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 06.08.02, 08:32
      Oj, można, można....i chyba twoje dziecię juz jest rozpieszczone...ale nie martw się - moja Zuzia też! A teraz jak jest starsza (prawie 2 latka) to czasem pokazuje, na co ją stać! Ma swój charakterek, który ja próbuję temperować, na razie ze średnim skutkiem.A jeśli chodzi o noszenie dzieci na rękach - też jestem za..zresztą nie wyobrażam sobie, że małego niemowlaczka możan NIE BRAĆ NA RĘCE I NIE NOSIĆ! Pewnie, że czasem niech troszke poleży,ale jak to miło przytulić na rękach dzidzię...KIKA
    • Gość edziecko: ZosiaN Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 06.08.02, 10:23
      Też sie nad tym zastanawiałam. Ala ma dopiero 3 miesiące, ale już zdążyłam się nasłuchać od prababci, że pannica rozpieszczona, tylko na rączkach by chciala... A i owszem, chciałaby! Bo w nowym miejscu z wysokości rączek mamy lepiej wszystko widać, mama pokazuje różne ciekawe rzeczy. A do tego moje dziecko na prawdę sporo czasu spędza na samodzielnym polegiwaniu w łóżeczku - i nie płacze przy tym, potrafi samo sobą zająć się przez kilka chwil.Lubię tulić i nosić moje 6,5 kilogramowe szczęście :)Wyobraźcie sobie dziecko, które nie jest noszone, czyli przytulane :( Na małpkach badania robili i z takich nie tulonych małpek wyrastały małpki psychopatki :(Pozdrawiam :)Zosia
    • Gość edziecko: eBeata Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 06.08.02, 13:45
      Co poniektóre plemiona np. murzyńskie od wieków rozpieszczają dzieci. Mamy noszą je cały czas przy sobie w chustach. I tak długo karmią piersią...Może dlatego te dzieci są takie czarne i roześmiane :-)Przytuleń i miłości nigdy za dużo!Przyjdzie czas, że dziecko zacznie raczkować i będzie miało dostęp do ciekawszych rzeczy niż ramiona mamy.Ja nie słyszałam płaczu dziecka przez pierwsze 3 miesiące. Nie miał problemu z kolkami a jeżeli coś chciał to wystarczyły pomruki, ruch i byłam przy Nim, nie musiał domagać sie mamy krzykiem. Jest już przedszkolakiem i naprawdę nie jest dzieckiem rozpieszczonym.
    • Gość edziecko: eMisiek Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 09.08.02, 17:37
      A ja jestem przeciwna noszeniu niemowląt- może mnie zakrzyczycie ale nie noszę mojego 5 miesięcznego dziecka- a raczej robię to sporadycznie. Nie znaczy to, że nie przytulam dziecka, często trzymam go na kolanach, leżymy obok siebie ale noszenie w celu uspokojenia- to mi się nie zdarzyło. Uważam że dzięki mojemu postępowaniu i walką z babciami które najchętniej widziały by dziecko non stop na rękach moje dziecko po zabawie mogę spokojnie położyć do łóżeczka czy fotelika i on się bawi sam uśmiecha, gada. Ja mogę wtedy coś zrobić oczywiście często do niego mówiąc dotykając go.Po karmieniu wieczorem kładę go do łóżeczka i on zasypia od 10 do 20 minut. A gdy płakał jak był malutki nigdy nie zostawiałam go samego ale zamiast brać na ręce głaskałam po buzi, przytulałam ale to wszystko na łóżku lub w jego łóżeczku. Moje dziecko jest prawie cały czas uśmiechnięte i zadowolone z życia więc chyba nie zrobiłam mu krzywdy "żałując" noszenia?
      • Gość edziecko: Aluc Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 09.08.02, 17:48
        przytulam ile wlezie :D ale staram się nie nosić, nie dlatego, żeby nie rozpuścić, ale w trosce o swój kręgosłup i zdrowie psychiczne moich następnych dzieci, które też pewnie chciałyby być trochę ponoszone :lol:ululiwam :lol: na leżąco, siedząco, jakkolwiek, byleby nie czuć w krzyżu mojego ośmiokilaczka :D i nie zgadzam się z koncepcją, że takie małe dziecko nie potrafi terroryzować - Maksio wprawiał się do tego procederu odkąd skończył trzy miesiące, bo nie znosił leżenia w wózku. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że taki bobas, który normalnie zalewa się strasznie słonymi łzami :cry: w wózku płacze na sucho? wiatr na spacerku łzy wysusza, czy co? i przestaje w jednej sekundzie, jak tylko go stamtąd wyjmę? i jęczy znów jak tylko odłożę? on jest kawał cwaniaczka i ja to wiem ;)więc Maksio stoi mi na kolanach, siedzi na brzuchu, jest tak blisko, że bliżej już nie można, ale nie noszę o ile nie muszę po prostu przenieść w inne miejsce
        • Gość edziecko: luka Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 14.08.02, 20:42
          Hej mama Maksia. Dzięki za podpowiedź gdzie szukać. Ja mam identyczne problemy z Jagódką - z niej też jest cwaniara. Powiedz mi jednak jak poradziłaś sobie z jazdą w wózku? Ja kładę Jagodę i zaraz wrzeszczy, biorę na ręce i jest spokój. Mogę z nią wyjechać tylko kiedy śpi. Masz jakiś sposób na takie płaczki?
          • Gość edziecko: Aluc Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 14.08.02, 21:06
            Stawiam oparcie pionowo, obkładam zabawkami i jadę gdzieś, gdzie dużo się dzieje - jeżdzą rowery, wrotkarze, psy biegają :D a jak ryczy to trudno - siadam na ławce a młody wariuje mi na kolanach :D nigdzie nie mówią, że musi jechać :D
      • Gość edziecko: Berenika Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 09.08.02, 17:59
        Krzywdy mu na pewno nie zrobiłaś, dowcip w tym, że masz akurat dziecko, które daje się uspokoić głaskaniem po buzi :). A Żaba - wręcz przeciwnie. W oóle ona jest "niedotykalska", to znaczy przytulać sie owszem, lubi, ale nie lubi żadnego głaskania, gliglania itd. i to jej nie uspokaja wcale, wręcz przeciwnie. I co wtedy zrobić?Po prostu sa takie dzieci, które i bez noszenia są całkiem szczęśliwe, a są takie, które nie. I już. Ja zresztą też uważam, że można rozpieścić i staram się unikać noszenia Żaby, ale teraz na przykład, kiedy jest chora, naprawde nie mogę jej zostawic, żeby płakała leżąc, a jej nie pomaga nic oprócz noszenia. trudno, wydaje mi się, że są takie chwile, kiedy coś jest ważniejsze od zasad :)Berek mama Żaby :bounce: z zapaleniem gardła :( :( :(
    • Gość edziecko: 220571 Re: czy można rozpieścić????!!!! IP: *.* 17.08.02, 18:38
      Nie trzeba dziecka nosić na rękach tzn. chodzić i nosić. Jednak jeśli głaskanie i prytulanie nie pomaga...A co do "cwaniactwa" dzieci. Ja na to patrzę tak. Jeśli maluszek płacze w wózku, to nie po to, żeby trafić na ręce mamy, tylko po to żeby NIE LKEŻEĆ w wózku. A to już zasadnicza różnica. Przykładzik ;). Jeśli idziesz w ciasnych butach i narzekasz, i chcesz je zdjąć to czy to jest cwaniactwo? A może jednak RZECZYWISTA NIEWYGODA? Pozdrawiam :hello:
Pełna wersja