Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki?

IP: *.* 19.08.02, 06:21
Kochane dziewczyny, na pewno znacie takie sytuacje. A ja przyznam, że mnie to troszkę zaczyna przerastać.Moja córeczka ma bardzo łagodne usposobienie (na razie - powiedzmy ;-) . Nie walczy o swoje, nie zabiera nic innym. Natomiast, kiedy tylko lądujemy w piaskownicy, inne dzieci natychmiast zabierają jej łopatkę i foremki, a Dominika nawet nie płacze, tylko chodzi od jednego do drugiego i mówi "Chcem łopatkę "....I jak ja mam na to reagować? Czekać, aż rodzic powie, żeby dziecko oddało zabawkę? A co, jesli są to dzieci kilkuletnie, które same wychodzą na pole? Zabierać im? Strasznie mi szkoda mojej córeczki, bo rzadko kiedy może sie pobawić swoimi zabawkami, i nie mam koncepcji...czy mam pouczać cudze dzieci, czy jak?Czy może ktoś mnie oświeci w materii piaskownicowego savoir-vivre? ;-)
    • Gość edziecko: szwedka Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 19.08.02, 12:27
      Adzia - uprzedziłaś mnie tym postem, chociaż ja widzę problem zupełnie odwrotny. Właśnie weszłam na forum, żeby napisać post dot. moich piaskownicowych obserwacji.Mikołaj należy do tych dzieci, które są zainteresowane cudzymi zabawkami. Wygląda to tak, że przychodzimy ze swoimi, ale i tak bardziej interesujące są cudze. Potrafi ładnie bawić się (współpracować) z innymi dziećmi, ale wcale nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy rodzic mówi do Mikołaja "nie ruszaj, to nie Twoje, to jest chłopczyka".A ja nie widzę problemu, kiedy inne dziecko zaczyna bawić się zabawkami Mikołaja - zawsze mu powtarzam, że trzeba się dzielić i bawić się wspólnie.A ludzie są często tak niesympatyczni dla obcych dzieci (przodują w tym zakochane we wnukach babcie)- dlaczego? I po co wychowywać sobka?Rozumiem, że Ty piszesz o innej sytuacji, że Twoja córeczka jest przysłowiowym "gapciem". Chcę podkreślić, że chodzi mi o wspólną zabawę, a nie uciekanie z porwaną zabawką cudzego dziecka.Jestem ciekawa, jak widzą to inne mamy.Tak więc mój problem jest trochę inny, a może nawet odwrotny (denerwują mnie ludzie, którzy bronią dostępu do zabawek - NIE UŻYWANYCH W TYM MOMENCIE PRZEZ ICH DZIECKO), ale z przyjemnością wysłucham innych mam - jak to własnie jest z tym piaskownicowym savoir-vivrem?Może źle robię oczekując od innych, że pozwolą bawić się Mikołajowi swoimi zabawkami (dla mnie to takie naturalne i sama pozwalam, a nawet zachęcam).
      • Gość edziecko: 26042000 Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 19.08.02, 14:42
        Moje dziecko należy do tych, które chętnie dzieli się swoimi zabawkami. Choć ma 2 lata, zawsze tłumaczę mu,że na tym polega wspólna zabawa, aby bawić się wspólnie zabawkami. Często widziałam sytuacje, kiedy dzieci pobrały jego zabawki i albo nie chciały oddać , albo bawiły się samotnie. Ja zawsze staram się nie interweniować zbyt wcześnie ,chyba że dochodzi do rękoczynów, zwracam wtedy uwagę dziecku nawet obcemu, że Łukasz zgodził się pożyczyć mu swoją zabawkę, pod warunkiem ,że będą się wspólnie bawić- nigdy nie wyrywam sama (moje z kolei lubi w takich sytuacjach popychać inne dzieci). Łukaszowi również nie pozwalam zabierać zabawek innych, chyba ,że tamte dzieci się zgodzą na to.Poza tym, myślę iż to jest również dobra lekcja , przygotowująca moje dziecko do przebywania z dziećmi, uczy go jak ma się zachować w takich sytuacjch. Ucząc się prawidłowych reakcji teraz, nie będzie popełniał głupstw, kiedy zacznie chodzić do piaskownicy beze mnie. Myślę, że często dzieci potrafią to rozwiązać miedzy sobą, ale zaczynają wtrącać się za wcześnie dorośli, którzy uważają, że dziecko zawsze jest zbyt małe, by samo mogło decydować co zrobić.Spotkałam się równiez z sytuacją (2 razy) , kiedy dorosły upomniał moje dziecko, by oddało zabawkę. Wtedy Łukaszowi zrobiło się przykro i oddał. Za drugim razem po prostu powiedział :nie dam. Spokojnym tonem tłumaczyłam mu, iż zabawka ta jest innego chłopczyka, a on nie zgodził się mu jej pożyczyć i ma do tego prawo. Wiem trudno to zrozumieć j 2 -latkowi, jeśli do tego dochodzą łzy to już koszmar. Szybko zajęłam go czymś innym i oddałam zabawkę. Czasami mam w torebce jakąś ukrytą zabawkę na wypadek takich sytuacji. Pozdrawiam.Mama Łukasza
    • Gość edziecko: bridgett Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 19.08.02, 20:23
      Kiedyś w IKEI mój Kuba wyrwał zabawkę innemu dziecku i zwiał w inne miejsce - akurat odeszłam a z Kubą zpstała babcia, która nie zareagowała. No i mama tego dziecka podeszła do Kuby i powiedziała mu, że to nieładnie wyrywać innym zabawki i zabrała ją. Zrobiła to w b. fajny sposób,zupełnie nieagresywnie i bez oburzenia czy złości ale zdecydowanie i mi się to bardzo podobało. Ja staram się reagować w takich przypadkch i tłumaczę Kubie, że nie wolno zabierać, należy poprosić, a jeśli inne dziecko nie da, to trudno. Nie wymagam też od niego, aby koniecznie dzielił się swoimi zabawkami z innymi, skoro inne dzieci mogą odmówić to on też ma takie prawo. Natomiast gdy jakieś inne dziecko zabiera mojemu coś, czekam chwilę, co on na to. Jeśli nie przejął się tym, lub jakoś dogadał się z tamtym, wtedy nie wkraczam, gdy jednak nie daje sobie rady, wtedy reaguję podobnie jak tamta mama wtedy wobec Kuby.
    • Gość edziecko: Yoanka Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 19.08.02, 22:54
      A ja jestem lekko przerażona tym co się dzieje w piaskownicach. Mój syn wkracza do piaskownicy zawsze z pełną reklamówką zabawek i dosłownie już po kilku minutach nie ma się czym bawić. Dzieci potrafią podejść i wyrwać mu SIŁĄ zabawkę z rączki. Nie potrafi jeszcze zbyt dużo mówić (ma 20 miesięcy) i w związku z tym nie potrafi się o swoje zabawki upomnieć. Nie płacze, ale ja widzę, że jest mu przykro. Sam nie potrafi podejść do innego dziecka i zabrać mu czegokolwiek (ani swojej ani cudzej zabawki). Do tej pory nie reagowałam, bo uważałam, że skoro nie płacze, to nie dzieje mu się aż taka krzywda. Mateusz zawsze cierpliwie stał tylko z boczku i obserwował jak inne dzieci bawią się jego zabawkami.Ja sama nie chciałam zwracać uwagi obcym dzieciom i czekałam na reakcję ich rodziców, ale zwykle nawet malutkie dzieci bawią się same, a mamusie siedzą na ławeczkach, albo też najzwyczajniej nie reagują.A od niedawna nie pozwalam, żeby inne dzieci wyrywały mojemu dziecku zabawki z rączki. Mówię: "nie zabieraj mu zabaweczki, on teraz się nią bawi", "gdzie masz swoje zabawki, dlaczego się nimi nie bawisz", albo "czy możesz oddać nam łopatkę, Mateusz chciał się nią teraz pobawić", itp. Nie podnoszę przy tym głosu, nie używam siły.I nie wydaje mi się, żebym w ten sposób robiła komukolwiek krzywdę. Dopóki mój synek nie będzie potrafił sam zadbać o własne interesy, ja muszę być tuż obok i walczyć za niego. Prawdopodobnie w przyszłym roku, gdy nauczy się już zabawy w grupie będzie bawił się z innymi dziećmi i to nie tylko swoimi zabawkami. Wprawdie na naukę dzielenia się nigdy nie jest za wcześnie, ale póki co... wolę, żeby obce dzieci NIE DZIELIŁY SIĘ MIĘDZY SOBĄ NASZYMI ZABAWKAMI.
    • Gość edziecko: Maciejka Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 19.08.02, 23:29
      Właśnie chciałam zacząć wątek dotyczący piaskownicowego savoir-vivre... Cieszę się, ze nie tylko ja mam takie "problemy". Ja pozwalam innym dzieciom bawić się zabawkami Maciusia, ale nie pozwalam na wyrywanie mu zabawek z rąk. Na szczęście nie zdarza się to zbyt czesto. Pozwalam tez Maciusiowi na "ruszanie" cudzych zabawek, ale nie pozwalam mu z nimi łazić. chce się bawić-proszę bardzo, ale tam, gdzie właściciel zostawił zabawkę. Maciuś ma niecałe 14 miesięcy, więc musze z nim siedzieć w tej piaskownicy i grzebac w piachu pod jego dyktando (co zreszta sprawia mi ogromną radość), w związku z czym jestem czołowym wykonawcą babek i poszukiwaczem mokrego piasku dla połowy dzieci w piaskownicy. I myślę, że to normalne i miłe. Wkurzają mnie jednak sytuacje, kiedy to ja muszę być jednocześnie głównym pilnowaczem porządku. Muszę pilnować, zeby nikt nie sypał piachem, nie popychał innych etc. A w tym czasie mamuśki siedzą sobie zadowolone, że mają święty spokój. Tylko ja nie wiem czy mi wolno się wtrącać czy nie. W końcu nie chodze z dzieckiem po to, zeby "wychowywać" pół podwórka... ;) Szczególnie denerwuje mnie jedna mama. Jej córka jest okropnie denerwująca. Przychodzi bawić się prawie na naszych głowach, ale wystarczy, ze Maciuś zerknie w jej kierunku, a ona już zaczyna lament w stylu "ej, weźcie go, bo patrzy, bo zaraz na pewno zabierze wiaderko, łopatkę, bo mi przeszkadza, że za blisko stoi". A tamta "mama-kloc" nie reaguje KOMPLETNIE. Nawet nie zmienia wyrazu twarzy. Siedzi. Znudzona. Czasem ogląda paznokcie. Doprowadza mnie do szału! Maciuś aniołem nie jest, bo to natura ciekawska i chce robić to samo co inne dzieci. Ale daje Wam słowo, ze go bardzo pilnuję, zeby np. psuł swoje baby, a nie innych dzieci. A jeśli już to zrobi, to ja i tak zaraz robie dziecku nową i jakoś to się ładzi.Przepraszam, rozpisałam się, ale musiałam sie pożalić bo okropnie się dziś wściekłam wewnętrznie.Pozdrawiam!!! :hello:Maciejka
      • Gość edziecko: eBeata Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 20.08.02, 09:18
        Oj. Maciejko jak ja dobrze Ciebie rozumiem. Przechodziłam przez to samo. Ja w piaskownicy, a reszta mamusiek na ławeczce. Papierosek, gazetka, a dziecko niech się uczy życia. Tylko, że te dzieci jeszcze są za małe. Do tego są różne, każde inaczej reaguje. Od samego początku nie pozwalałam na wyrywanie zabawek z ręki ani jemu ani innym dzieciom. Reagowałam spokojnie ale stanowczo. Jeżeli chciał jakąś zabawkę, to prosił albo miał swoją na wymianę /gdy jeszcze nie mówił, robiłam to za niego/. Dzieci już mają to do siebie, że wolą cudze zabawki. Na szczęście trafiłam do piaskownicy, gdzie "wszystkie zabawki były nasze". Wyrzucało się zabawki z reklamówki, dzieci podbiegały oglądać nowe skarby, a mój robił obchód piaskownicy - co kto przyniósł. Potem zaczynała się zabawa. W każdym razie widzę, że te moje chwile spędzone w piasku przyniosły efekt. Mały ma 4 lata. Doskonale daje sobie radę w kontaktach z dziecmi, jest przez nie lubiany. Sam potrafi przypomnieć aby zabrać jakiś samochodzik dla Krzysia albo żeby zabrać więcej ciasteczek, to poczęstuje dzieci.
    • Gość edziecko: kn Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 20.08.02, 10:09
      Witam :)mój synek (prawie trzy lata) należy do "zabieraczy"; zaczął wcześnie, dlatego też wcześnie wprowadziałam w tej sprawie żelazne zasady: jeżeli chce się pobawić czyjąś zabawką, musi dać dziecku swoją zabawkę w zamian; Misiek zrozumiał taką zasadę bardzo szybko - jeszcze wtedy słabo mówił - i dzielnie przeprowadzał ten handel wymienny na migi; kiedy zaczął się komunikować z otoczeniem, zaczęliśmy trenować magiczne słowo "poproszę" - również wtedy kiedy to jemu dziecko zabierało zabawkę, a on próbował ją odzyskać - siłą; tłumaczyłam cierpliwie, że jeśli poprosi, to kolega/koleżanka na pewno odda (różnie z tym bywało, więc inerweniowałam, kiedy widziałam, że Krzyś prosi grzecznie i spokojnie, a dziecko np. odwraca się plecami); teraz kiedy synek jest już już na etapie "socjalnym" uczę go, że zawsze musi zapytać właściciela zabawki, czy może się pobawić (i nigdy go w tym nie wyręczam, chociaż czasami o to prosi) , najlepiej proponując jakąś swoją zabawkę w zamian; jeżeli zdarza się tak, że dziecko odmawia, tłumaczę, że każdy ma do tego prawo - on przecież też czasami nie chce pożyczać swoich rzeczy. Najtrudniej (mnie) jest wtedy, kiedy odpowiedzią na przymilny uśmiech Misia i wyciągniętą łapkę z np. ukochanym autkiem jest totalny brak reakcji ...Wydaje mi się, że dziecko dość łatwo "łapie" zasadę ty mnie - ja tobie, jako prostą i logiczną, pod warunkiem jednak, czuwa się nad tym, żeby zawsze postępowało tak samo; niestety faktem jest, że wiele mam wpuszczając dziecko do piaskownicy mówi sobie (chyba) "mam cię z głowy"; byłam świadkiem sytuacji, w której ok. dwuletni chłopczyk biegał w pełnej dzieci piaskownicy wywijając ciężką metalową łopatką, a matka nie zareagowała ...Ciekawe kto, jej zdaniem, ma nauczyć jej dziecko podstawowych (i nie tylko) zasad współżycia z innymi? (smrodek dydaktyczny mi wyszedł, sorry):hello: Kasia
    • Gość edziecko: 1999 Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 20.08.02, 14:28
      Ja mam dwa hasła piaskownicowe: zamiana i potrzebuję/buje. Jesli któres dziecko jest niezadowolone to robimy zamianę jeśli uparcie nie chce oddać znaczy potrzebuje i nie mozna. Jak idziemy do domu mówimy że potrzebujemy. Ale zwylke staram się brać 1-2 rzeczy (poza tym kto by to niósł) Chyba działa bo na podwórku mamy nawet 13letnich kolegów. Jeden ostatnio poszedł z nami nad morze hmm wzrostu jest prawie mojego.
      • Gość edziecko: mono Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 21.08.02, 15:35
        Cieszę się, że został poruszony ten temat. Ostatnio doszłam do wniosku, że przestanę chodzić z moją 16 misięczną córką do piaskownicy? Moja córeczka niestety jest bardzo nieśmiała w przeciwieństwie do reszty dzieci na naszym podwórku. Płacze za każdym razem, kiedy ktoś jej próbuje zabrać zabawkę. Tłumaczę jej, że nic się nie stało, natychmiast wkładam jej do rączki drugą zabawkę, żeby ją pocieszyć. Niestety zaraz znowu ktoś przybiegnie i jej zabierze. Najbardziej jednak wkurzają mnie mamy, które na reakcję mojej córki pytają się dlaczego taka beksunia. Siedzę więc z Kasią razem w piaskownicy i nie pozwalam, żeby ktoś wyrwał jej z rączki zabawkę. Nie wiem jednak czy to dobry pomysł. Boję się, że przyzwyczai się, że mama jest zawsze w pobliżu. Z drugiej jednak strony strasznie boli mnie serce na widok mojego płaczącego dziecka.
        • Gość edziecko: eBeata Re: Jak reagować, kiedy inne dzieci zabierają zabawki? IP: *.* 22.08.02, 08:18
          Pyza, nie bój się. Uważam, że w tej sytuacji dobrze robisz. mój nie był płaksą a też siedziałam z nim w piaskownicy. Nie rozumiem dlaczego jesteśmy przy dziecku w innych sytuacjach, uczymy życia, a większość mam w piaskownicy, miejscu gdzie rodzi się najwięcej trudnych sytuacji, konfliktów, zostawia dziecko samo. Niech sobie radzi. O.K. tylko, że dzieci są różne i wcześniej trzeba mu pokazać jak sobie poradzić. Córeczka czując, że jesteś blisko czuje się na pewno lepiej, bezpieczniej. Mając Twoje poparcie, uczy się, że nie wolno wyrywać zabawek. Przy Tobie stanie się odważniejsza i wkrótce sama zacznie sobie radzić z dziećmi.Co prawda w ten sposób Jesteś zmuszona wychowywać również cudze dzieci, ale chyba to Ciebie nie przerasta :-).
Pełna wersja