beta73
05.12.06, 17:00
Kochani, mój problem jest dość złożony ale czuję, że muszę go opisać, bo boję
się, że stanie się coś złego. Mój 3 letni syn krzywdzi swoją młodszą 5 mies.
siostrę. Wiem, że to jest ta słynna zazdrość ale u niego problem nie mija,
wręcz powiedziałabym nasila się. Synek jest bardzo mądrym, rezolutnym
dzieckiem, w wieku 1,5 roku znał alfabet, potrafił okreslić prawie wszysykie
kolory włącznie z fioletowym, bzązowym itd. obecnie składa juz litery od roku
chodzi na angielski. Ma ogromną wyobraźnię, świetnie wczuwa się w rózne
sytuacje. Generalnie jest świetnym chłopcem. Pzrez 3 lata jego życia jestem z
nim non-stop, wzięłam urlop wychowawczy (syn ma bardzo ciężki czas za sobą,
chorował na nowótwór złośliwy, w styczniu tego roku skońvzył chemioterapię).
Martwi mnie bardzo jego postępowanie wobec siostry. Nie ma dnia, żeby nie
zrobił jej krzywdy, a to ją ściśnie albo wyrwie włosy. Potrafi ja nawet
uderzyć autkiem w głowę. Bywa tez dla niej miły ale częściej ja krzywdzi. Nie
pomagaja nasze z mężem tłumaczenia, groźby, kary. Nic nie skutkuje. Ja
natomiast zaczynam wariować, kiedy widzę że on znowu jej coś robi. Tracę
cierpliwość, wściekam się, wiem, że to źle ale po prostu zaczynam mysleć, że
mam okrutne, niewrażliwe dziecko. Myslę, że on jest złośliwy... Przypisuję mu
najgorsze cechy. A najgorsze jest to, że potrafię dać mu klapsa, który i tak
niewiele zmienia. A na dodatek póżniej mam potworne wyrzuty sumienia.. no bo
jak to bić dziecko, które tak mocno chorowało. Ja wiem dlaczego on taki jest.
Potrzebuje porady co zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy, jak sprawić, żeby
przestał być tak bardzo zazdrosny...?