Nagła kłótliwość i agresja. Pomocy!

IP: *.* 16.10.02, 18:51
Mam taki wieeelki problem z prawie trzyletnim synkiem.Jest dzieckiem, o których mówi się "żywe srebro".Wszędzie Go pełno,nie usiądzie na chwilkę ( no chyba,że jest akurat w telewizji Jego ulubina bajka).Zawsze musi coś robić i dobrze, ale od jakiegoś czasu W OGÓLE mnie się nie słucha.Zaznaczam,że w domu nie zaszła żadna istotna zmiana, wszystko po staremu.Przechodzi jakiś dziwny okres w swoim życiu i jest to może normalne, tylko,że ja jestem już u kresu wytrzymałości.Synek wstaje rano i zaczyna już się kłócić, a to,że on teraz nie chce siku, więc idę ja na to On w ryk,że aż Go sąsiedzi na parterze słyszą.I tak kłócimy się o wszystko, o śniadanie, o ubranie, o mycie,o spanie, normalnie O WSZYSTKO! Ale ja już nie mogę! Najgorzej jest na ulicy, no bo synek taki samodzielny no i sam,ale w ogóle nie patrzy na samochody, nie chce dać mi ręki,wyrywa się, że chyba zrezygnuję ze spacerów.Zaznaczam, że do tej pory łagodniej przyjmował do wiadomości, że Mu czegoś nie wolno.Teraz jest jeden wielki ryk, cały czerwinieje, na jego twarzy widać agresję, a nawet próbuje mnie bić. Może to jest moja wina (tylko nie wiem jaka?), a może powinnam iść z Nim do psychologa? Z góry dziękuję za Wasze rady.Gosia.
    • Gość edziecko: Balbinka Re: Nagła kłótliwość i agresja. Pomocy! IP: *.* 16.10.02, 22:16
      Małgosiu, to co opisałaś to "choroba" większości małych dzieci. Mój synek włącza "syrenę" przy próbie odebrania mu zabawki, wyjścia ze sklepu bez czegoś w rączce,wyłączenia Teletubisiów itp,itd...Właściwie jedyne co wtedy robię,to robię swoje tzn. wychodzę ze sklepu nawet jeśli mam go ciągnąć, wyłączam te piekielne Teletubisie bo np musimy wyjść. Jasne: dziecko manifestuje tak swoją wolę(dopiero co odkrytą), ale czasem trzeba stanowczości.Komentarzami w stylu "jaki nerwowy", "złośnik", "a moje takie spokojne" się nie przejmuj.Pozdrawiam Ciebie i małego mężczyznę. :-)))
    • Gość edziecko: eBeata Re: Nagła kłótliwość i agresja. Pomocy! IP: *.* 17.10.02, 10:04
      Gosiu, to przejściowy okres. Mój nie przeszedł buntu dwulatka ale pokazał na co go stać jak skończył 3.Zaciśnij zęby, próbuj się uśmiechać, pij herbatki uspokajające i rób swoje. Spróbuj też dać małemu maksimum wolności w sprawach w których może decydować.Życzę cierpliwości.Książkowo, to takie okresy pojawiają się co rok :-)Beata
    • Gość edziecko: iwo1 Re: Nagła kłótliwość i agresja. Pomocy! IP: *.* 17.10.02, 19:23
      Beatka piszesz że to przejściowy okres jednak wydaje mi się że coś trzeba w tym okresie robić Mój 3,5 letni synek też sie tak zachowywał/zachowuje jeszcze czasem/przy tym mówił pewne przykre rzeczy w stylu odejdz odemnie ,nie lubię cię itd.nie reagowłam ,jednak to nic nie zmieniało w jego postawie a wręcz przeciwnie bylo jeszcze gorzej .Teraz wprowadziłam system kar i nagród ,i to skutkuje !np.jak Jasio zwraca sie do mnie niegrzecznie wtedy nie oglada swojej ulubinej bajeczki lub nie idziemy na spacer,stoi w kącie itp.Dziecko ma prawo do swoich uczuć, jednak powinno też okazywać rodzicom szacunek,wiesz czasem Jaś mówi "nie ubieraj mnie chcę zeby tato to zrobił"-i w porzadku ja sie wycofuje , jeżeli jednak mówi to obrażajac mnie np."jesteś głupia chce tatusia "wtedy ma karę ,prosty układ i Jasio go zaakceptował -ważne jest byc konsekwentnym,chociaż czasem ciezko oj ciężko ale to działa -naprawdę .Pozdrawiam Iwo
      • Gość edziecko: eBeata do Iwo IP: *.* 18.10.02, 08:30
        Nie napisałam, że nie należy reagować i czekać. Wychowyjemy cały czas. Ale dzieci mają okresy buntu, kiedy chcemy je wystawić za okno i okresy względnego spokoju :-), względnego :-).Szantażom dziecka nie należy ulegać i najlepiej gdy zrobimy tak od samego początku. Maluch wtedy wie, że nie ma innej możliwości. Pisałam już o tym, nie mogę /tzn. nie chcę/ ciągle się powtarzać, brak czasu i nudne się to staje.Co do systemu kar i nagród.Osobiście zawsze byłam przeciwna częstym karom a okazało się nawet, co stwierdziłam ze zdziwieniem /"bo trawa była czerwona"/, że prawie synka nie karzę.Uważam, że dziecko musi przejawiać określone zachowania z wewnętrznej potrzeby, dlatego, a nie dlatego, żeby uchronić się przed karą. Bo nie o to w życiu chodzi.PozdrawiamBeata
    • Gość edziecko: Ewulka Re: Nagła kłótliwość i agresja. Pomocy! IP: *.* 22.10.02, 19:00
      Mam takie same problemy z moją dwletnia córa. Też jestem u kresu wytrzymałości. Jeżeli znajdziesz na to radę, to proszę podziel się nią! Pozdrawiam
      • Gość edziecko: Ewulka Re: Nagła kłótliwość i agresja. Pomocy! IP: *.* 22.10.02, 19:00
        Mam takie same problemy z moją dwletnia córa. Też jestem u kresu wytrzymałości. Jeżeli znajdziesz na to radę, to proszę podziel się nią! Pozdrawiam
    • Gość edziecko: MałgośkaR Re: Nagła kłótliwość i agresja-POMOGŁO!!! IP: *.* 29.10.02, 19:21
      Witam i dziękuję Wam za dobre rady.Choć od napisania tego postu po raz pierwszy minęły tylko dwa tygodnie, to tak olbrzymie zmiany zaszły w relacjach pomiędzy mną a moim synciem.I tak, gdy rozważałam jak do tego doszło, naszło mnie kilka refleksji, którymi chcę się z Wami podzielić. Oto one:* zdałam sobie sprawę z tego, że ta kłótliwość wynikała z postawy mojej osoby, to JA byłam winna, gdyż był to okres nie najlepszy w moim życiu, gdzie rzeczywiście byłam skłonna do kłótni. Ta moja kłótliwość odbijała się na dziecku, które odnosiło się do mnie w ten sam sposób co ja do Niego, niestety wtedy tego nie wiedziałam;* teraz też wiem,że ta Jego agresja to porostu taki pozytywny bunt. Zawsze synka traktowałam jak maleństwo (może dlatego, że jest jedynakiem), które uzależnione jest od mamy i tylko ona wie co dla Niego dobre. Ale teraz koniec tego! Zaczęłam traktować Go jak małego dorosłego, przecież On też podobnie jak ja raz ma na coć ochotę, a raz nie ma. On też ma prawo decydować o sobie ( w granicach zdrowego rozsądku);* I najważniejszesurprisedTRZYMAM OD NIEGO TYLE DOBRA I MIŁOŚCI, ILE SAMA MU PRZEKAŻĘ. Po prostu zaczeliśmy ze sobą rozmawiać.Rozmawiamy ze sobą wszędzie: na spacerze, w domu, gdy ogląda bajkę, jak jest smutny,czy wesoły. Mamy swoje tajemnice i moje dziecko mówi wszystkim, że najbardziej na świecie kocha swoją mamę! A ja jestem taka dumna i baaardzo szczęśliwa! Częściej też zwracamy się do siebie słowami: dziękuję, proszę, przepraszam. I to działa.Tak moje drogie, ja wiem, że to nie jest tak łatwo, ale przyczyn problemów wychowawczych powinniśmy szukać najpierw w sobie samych ( przecież to my wychowujemy nasze dzieci, a nie one nas). Ja tak zrobiłam ( nie jestem święta,najpierw tych problemów szukałam w synku, a nie w sobie) i pomogło to mi i mojemu ukochanemu dziecku.Ja wiem, że moje dziecko jeszcze nie raz będzie przechodziło okresy buntu, ale wiem, że będą one coraz krótsze, no i ja jestem troszeczkę mądrzejsza w doświadczenia i mam nadzieję, że łaywiej sobie poradzę.Życzę Wam samych sukcesów wychowawczych (choć na porażkach najłatwiej uczymy się)i oby nasze dzieci były dzięki nam szczęśliwsze.Gosia.
      • Gość edziecko: jumbo Re: Nagła kłótliwość i agresja-POMOGŁO!!! IP: *.* 30.10.02, 09:13
        Witaj Cieszę się razem z Tobą i Twoim synkiem :), trzymajcie sie ciepło, jeśli chcesz zajrzyj na edziecko watek "terroryzm trzylatka" Pozdrawiam :)
Pełna wersja