hedonista.oswiecony
08.12.06, 21:20
zastanowiło mnie kiedyś pytanie: kochamy swoje dzieci, ale czy je lubimy?
Jestem przekonany, że kochając swoje dzieci czasem nie udaje się nam ich
polubić i stąd może dochodzić do problemów komunikacyjnych, itd.
Teraz jednak zastanawia mnie kwestia czy mówię swojemu dziecku za co je
lubię? hm? Wydaje mi się, że to ważne i czy czasem komunikaty o nauce,
chorobach i problemach nie stały się dominujące? Dużo się bawimy, ale chyba
mógłbym częściej mówić mojemu dziecku za co je lubię bo chwalić to chwalę,
ale chyba jednak chwalenie to kwestia wychowania, a lubienie to kwestia
kontaktu.
To może zacznę od ćwiczenia za co mógłbym lubić moje dziecko?
- że jest ładną dziewczynką, podoba mi się, że moja córka jest ładna

- lubi muzykę i dziś pod prysznicem podśpiewywała lekki hip-hop, który i ja
lubię
- ma poczucie rytmu i potrafi fajnie skakać do rytmu - to jej mówiłem
- że jest inteligentna - mówiłem

- że lubię jak razem robimy sobie kolację i ona też coś przygotowuje
Wierzę w moc mówienia ludziom dobrych rzeczy

Co ma potem wymiar mocno praktyczny, takie dziecko wystarczy poprosić i
prawie nigdy nie trzeba mu nic kazać
ciekaw jestem Waszych opinii?
ukłony
ed