czasem nie daje rady :(

12.12.06, 11:41
mam 5 msc córke, jestem samotna matka, siedze w domu i zajmuje sie corka, mam jeszcze studia zaoczne, staram sie ale czasem mam dosc, bo ciagle musze byc z nia "na kazde zawolanie", i jeszcze te studia, nie wyrabiam sie, stres, nie mam czasu dla siebie, wiem ze to nie jej wina, jest jak kazde dziecko, ale czesto wkurzam sie na nia np jak cos zaplanuje a ona chce inaczej, chociaz bym chciala byc cierpliwa...np dzisiaj od rana sie wkurzylam, bo wstalam wczesniej zeby cos zrobic samej a ona wtedy tez sie obudzila, a jak spie z nia to zwykle spi dluzej! i np połozylam ja dosc agresywnie na lózku jak marudzila, a sama bluzniac skopalam drzwi, mala jeszcze bardziej zaczela plakac, pomyslalam co ja robie! przeprosilam ja ale... chce zeby byla szczesliwa, ale nie mam czasem sily... skad brac sile? co robic z ta zloscia zeby na dziecku nie wyladowywac? nie czuje wsparcia w rodzinie... co robic?
    • gblu Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 11:59
      Straszne to co piszesz. Takie małe dziecko nigdy nie płacze po to żeby zrobić
      Ci na złość, albo nie wstsaje wcześniej po to żeby Cię wkurzyć. Po prostu
      brakowało jej obecności mamy i się obudziła. Przecież to co zaplanowałaś na rano
      możesz zrobić jak położysz ją spać w południe.
      Może spróbuj zorganizować sobie jakąś pomoc (koleżanka, sąsiadka)która czasem
      zajmie się maluchem. Nie zawsze w rodzinie jest wsparcie, ale są jeszcze inni
      ludzie.
      Powodzenia i wiecej cierpliwości
      • jufalka Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 12:03
        wiem ze nie robi na zlosc... czuje sie winna ze taka jestem zastanawiam sie czy ja sie wogole na matke nadaje sad(((
        • joa8 Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 12:10
          e, tam, nie ma nad czym się zastanawiać smile w sensie: nie zastanawiaj się "czy
          nadaję się matkę", ale "jak, najlepiej dla mnie i dla dziecka, mam być mamą".
          Taka zmiana nastawienia pomaga smile
          Przecież wiesz, ze córka nie robi Ci na złość. Jesteś jej potrzebna. Z tego co
          napisałaś reaguje dokładnie tak, jak Ty - śpisz - ona też, wstajesz - ona też.
          Na razie jesteście naczyniami połączonymi i chyba nie ma sensu z tym walczyć.
          Twoje emocje są też ważne, to normalne, że czuje się złość, bezdradność -
          znajdź dla nich tylko jakieś "konstruktywne" ujście - pokrzycz przed domem,
          popłacz, wyjdż na szybki, samotny spacer, pogadaj z koleżanką.
        • nisar Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 12:11
          Pewnie że się nadajesz na matkę.
          Widzisz, we w miarę normalnych układach rodzinnych matka nie jest zdana
          wyłącznie na siebie, zawsze jest choć jeszcze jedna osoba do pomocy. Jeśli
          jesteś sama, to oczywiste że masz dość. I masz do tego prawo.
          Inną kwestią jest wyładowywanie się na dziecku. Umoralniać Cię nie będę, sama
          wiesz że to złe. Proponowałabym wymyślić coś, co pozwoli Ci w takich chwilach
          wyładować złość i frustrację nie szkodząc dziecku - może miękka piłeczka, którą
          mogłabyś pieprznąć o ścianę w innym pokoju? Albo odłożenie dziecka i trzy
          wdechy przy otwartym oknie?
          A co do rozkładu dnia - przy takim maluchu nie warto za dużo planować. Miej
          tylko "w głowie" co musisz zrobić i po prostu łap chwile. Więcej zrobisz i
          będziesz lepiej wyluzowana.
          Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • asia889 Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 12:12
      Niestety, przy małym dziecku nie za wiele da się zrobić. Wszelkie prace domowe próbuj robić przy małej, ona niech sobie siedzi w leżaczku lub foteliku. Będziesz miała wtedy więcej czasu dla siebie.
    • jufalka Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 12:46
      Dziękuję! smile Chciałam coś takiego "usłyszeć", trochę mi lepiej... (Nie zawsze jest tak, czesto sa dobre chwile i mam wiecej cierpliwosci.)
      • dzikoozka Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 13:06
        Współćzuję, wiem że czasami jest ciężko nie tracić cierpliwości...
        jednak opanowanie się opłaca, bo dziecko czuje zdenerwowanie matki i nakręca
        się jeszcze bardziej
        Odpuść sobie trochę, odpuszczaj rzeczy mniej ważne.
    • jufalka Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 13:52
      mam tylko nadzieje ze ten moj wybuch nie wplynal jakos zle na corke...
      • jufalka Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 15:25
        mam teraz wyrzuty
        • mamajudo Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 15:39
          Ukochaj ją, ucałuj, utul.
          Potańcz z nią na rękach, pośpiewaj, pobaw się.

          Widzisz? Uśmiecha się!
          Już nic nie pamięta!
          Bo Cię kocha!!!
          Tak jak Ty ją smile

          Powodzenia na dalszej drodze macierzyństwa!
        • michalina7 Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 15:43
          Myślę, że każdemu z nas zdarza się wybuchnąć przy dziecku. Ważne żeby zdawać
          sobie sprawę, że tak nie wolno i starać się kontrolować agresję. Dzieci bardzo
          szybko uczą się naszych zachowań. Nawet nie wiem kiedy moje 2-letnie dziecko
          nauczyło się mówić "cholera". Widocznie za często ja czy mąż powtarzaliśmy
          "cholerę" przy Małym . Teraz staram się kontrolować werbalne upusty złości.
    • jufalka Re: czasem nie daje rady :( 12.12.06, 16:38
      dziękuję Wam mądre z Was osoby smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja