wiecznie smutna 10-latka :(

IP: *.* 03.02.03, 09:37
Heloł :)Wiem, że większość z Was ma mniejsze dzieci, ale może jest ktoś kto mas również prawie nastolatki. Mam problem ze swoją starszą córką i po prostu sie o nią martwię.dominika skończyła własnie 10 lat, jest naprawdę dobrą uczennicą (jestem z niej bardzo dumna i nie zapominam jej o tym mówić), w szkole radzi sobie znakomicie i nie wkłada w to specjalnego wysiłku, nie musi w domu pracować nad sukcesami w szkole. Poza tym jest bardzo dobrą siostrą, uwielbia bawić się z młodszym bratem i widzę, że naprawdę sprawia jej to radość. Poza tym jest bardzo wrażliwa i nietrudno ją urazić. Oststni jednak jej wrażliwość osiąga zenit, coraz częściej płacze, i jest jakaś taka nieszczęśliwa, a jak próbuję z nią o tym rozmawaić, to mówi, zę jest szczęśliwa i zaczyna płakać. Nie wiem jak z nią postępować, bo niewiel rzeczy ją w tej chwili cieszy, a wręcz wszystko co jej z mężem zaprtoponujemy to albo jest nudne, alebo jej się nie chce, alebo mówi, że się zmęczy, albo jej się nie podoba. Jej zniechęcenie zaczyna doprowadzać mnie do szału i wyprowadza mnie z równowagi, a z drugiej strony to jest mi przykro, że ona jest taka nieszczęśliwa i jest mi jej po prostu szkoada. Chciałabym aby odzystała radośc życia, bo się po prostu o nia matrwię :(. Już sama nie wiem co robie nie tak i zapisałam nas na wizytę u psychologa, co w mojej córce wzbudziło ogromny lęk i stres, bo ona nie chce do żadnego psychologa chodzić. :(Może ktoś ma podobne problemy i powie mi co robie źle ?Bo myslę, że dużo w tym mojej winy , tylko jak to zmienić???Pozdrawiam :hello: Addera mama Michała i Dominiki
    • Gość edziecko: goskax Re: wiecznie smutna 10-latka :( IP: *.* 03.02.03, 13:06
      Może to Ciebie uspokoi,ale spotkałam sie gdzies z informacją,że u czwartoklasistów (to chyba 10latki własnie?) spada zainteresowanie wszystkim dookoła, na ogół sa ciagle zmęczeni i znudzeni. Może wystarczy to przeczekać ? ale zaznaczam nie mam doświadczenia w tym względzie.
    • Gość edziecko: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: wiecznie smutna 10-latka :( IP: *.* 03.02.03, 22:07
      Nie ma w tym twojej winy - to tylko hormony...Kiedy opisujesz swoją Dominikę, to jakbym czytała o mojej Ani (do 10 urodzin zostały jej 3 miesiące). Dodam jeszcze, że ostatnio zmienia jej się sylwetka - zaokrągliły biodra i pączkują piersi - staje się kobietą. Jest bardzo wrazliwa na swoim punkcie, najlżejsza krytyka wywołuje histerię. Uważa, że wszyscy uważają, że jest brzydka i śmieją się z Niej.Niestety nic Ci nie mogę poradzić, bo sama sobie z tym kiepsko radzę - tylko cierpliwość i wyrozumiałość.To jest w zyciu taki okres, że człowiek jest równocześnie dzieckiem i dorosłym. Trzeba ogromnego wyczucia, żeby trafić z reakcją - z dzieckiem rozmawiać jak z dzieckiem, z kobietą jak z partnerką, choc czasem zmienia się to co 5 minut.Trzymaj się :hello: Agnieszka
    • Gość edziecko: maggii Re: wiecznie smutna 10-latka :( IP: *.* 04.02.03, 08:27
      Addera, chyba piszesz o moim synu?????Jakbym widziała Patryka - 11 lat, wiecznie smutna mina, która rozjaśnia sie na momoent przy komputerze :(Poza tym tez jest baaardzo wrazliwym dzieckiem, czasem nie wiem czym go zranię, czy nasza rozmowa wywoła usmiechm czy smutek.Myślę, że to jest taki poplątany wiek dla nich i trudny okres dla nas. Troche trzeba przeczekać, trochę udawać, ze się nie widzi tej smutnej minki, bo nasze zamartwianie sie o ich humor też im ten humor pogarsza !My staramy się znaleźć patrykowi jak najwięcej zajęć dodatkowych takich, które lubi: uprawia judo (treningi 4 x na tydzień), chodzi regularnie na basen, bierze lekcje angielskiego itp. gdy do tego dodasz odrabianie lekcji, to zostaje mao czasu na nudę.A poza tym mam jeszcze wrażenie, że najstarsze dzieci w rodzinie (u mnie tak jest i u ciebie też) sa bardziej poważne, spokojne jakby obciązone odpowiedzialnościa za rodzeństwo. Wiesz takie niewinne: "pobaw sie z bratem, bo ja muszę..." ,lub " podaj małej smoczka, pieluszkę, zabawkę" sprawie, ze starszaki czują się zobowiązany być tym dużym, odpowiedzialnym, spokojnym ("nie przeszkadzaj, bo mały płacze!") bratem czy siostrą. Wiem coś o tym, mam jeszcze dwoje młodszych dzieci i nawet ten średni juz jest bardziej "frywolny" od najstarszego.Trzymaj się Addera, wiem jak ci trudno.Może założymy klub matek smutnych nastolatków???????????????Magda
      • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: wiecznie smutna 10-latka :( IP: *.* 04.02.03, 10:48
        Mam 11 letnia Anie. Nie jest non stop smutna, ale kazde zdarzenie nie po jej mysli wywoluje rozpacz. Troche to juz trwa, jakos z rok i jestem juz mocno zmeczona ;) tym bardziej ze Ania zawsze miala z lekka pesymistyczny charakter.....
    • Gość edziecko: DagmaraB Re: wiecznie smutna 10-latka :( IP: *.* 04.02.03, 19:19
      Hej!Polecam książkę Andrzeja Samsona "Książeczka dla przestraszonych rodziców". Twój opis pasuje do 11-latki ;)Nie martw sie - to minie.Powodzenia,Dagmara
Pełna wersja