Gość edziecko: AneczkaG
IP: *.*
05.02.03, 02:28
Wiecie co, zaczynam miec dość... MOje dziecię lat 2 i 9 mies. wstaje co rano "lewą nogą". Ubieranie? "Nie!" i w histeryczny płacz. Sniadanie: serek czy miodek? Serek. Wyciągam serek i znów ryk "nie chce serka!" Robi siku i woła "Daj mi papierek", daję ten papierek, a MAła znów w płacz, bo miała być cała rolka z której sobie urwie, a nie kawałek... Obiad - babcia karmi zupką (od babci lepiej smakuje!), ale Marta nie chce. Babcia mówi "to ja zjem" albo "to wyrzucimy" i znów płacz, ryk, szloch itp. Dzień kończy się awantura o wyciąganie korka z wanny "Ja! JA! JAAAAAAAAAAAAAA!"Czy wszystkie dzieci tak robią? Czy może moja jest jakoś zdezorientowana sytuacją (leżę w zagrożonej ciąży i całe dnie jest u nas moja mama, która de facto prowadzi dom i... trochę mnie wkurza, bo robi wszystko po swojemu). A może ja coś źle robię? Ratunku!!!! Aneczka