leworęczna

17.12.06, 15:34
Kiedy córka rysowała przy teściowej lewą ręką, ta kazała jej rysować prawą
ręką i wydarła dziecku kredke z ręki. Na moje pytanie "czemu to zrobiłaś?"
odpowiedziała że dziecko MUSI być praworęczne. Wiem że kiedyś powstało mnostwo
przedziwnych teorii na ten temat ale moim zdaniem jest to ingerencja w
naturalny rozwój dziecka.
    • verdana Re: leworęczna 17.12.06, 15:49
      To skandal.
      Opieprz teściową. Robi dziecku krzywdę.
      • widelczyk Re: leworęczna 20.12.06, 17:30
        O tym, że moja leworęczność jest problemem, dowiedziałam się dopiero w
        przedszkolu, gdzie z tego powodu wysłano mnie do poradni. Tam genialni państwo
        zalecili tzw "przestawienie".

        Droga Autorko Wątku!
        Nigdy, przenigdy, nie pozwól, by ktoś ingerował w leworęczność Twojego dziecka!

        Byłam dzieckiem na swój wiek bardzo rozwiniętym intelektualnie i do szewskiej
        pasji doprowadzało mnie, że nagle przestało się liczyć to, co robię, ale JAK.
        Ciągłe napomnienia mamy (która zgodziła się na przestawienie, ale po niedługim
        czasie zobaczyła, że to bzdurny pomysł - dzięki Bogu!), nauczycieli oraz
        koleżanek i kolegów, którzy w ramach akcji "Widelczyk praworęczna" również
        zostali zobligowani do zwracania mi uwagi, te wszystkie bzdurne ćwiczenia i
        poczucie, że coś ze mną jest nie tak - no makabra.

        A jeżeli teściowa nie przestanie ze swoimi nienormalnymi zapędami, to odpowiedz tak:

        Leworęczność MOżE BYć ZALETą. U osób leworęcznych współpraca między półkulami
        jest lepsza, w razie uszkodzenia mózgu łatwiej jest im się przystosować do
        nowych okoliczności, etc. etc. przykłady można by mnożyć.
        Na necie znajdziesz listę znanych i wybitnych ludzi, którzy byli/są leworęczni.
        I mają szansę na pojawienie się na łamach "życie na gorąco" wink
    • mamajudo Re: leworęczna 17.12.06, 16:16
      A ile lat ma córka?
      Czy miała badania na lateralizację?
      Tak pytam z wyrazem pedagogicznej troski... smile
    • alexxa6 Re: leworęczna 17.12.06, 16:27
      to zapytaj Teściową co w tym takiego złego że dziecko lepiej posługuje się lewą
      ręką?




      vanilla-cafe.net/
    • iwpal Re: leworęczna 17.12.06, 17:13
      >angelas napisała:
      moim zdaniem jest to ingerencja w naturalny rozwój dziecka. <
      I masz rację, chyba, ze córka jest prawooczna - wtedy byłby
      sens "przestawiania" na prawą ręke.
      Ile lat ma dziecko? proces lateralizacji kończy sie ok. 6/7 roku życia, ale juz
      3-letnir dzieci wykazuja preferencję co do reki i oka.
      • owocoskala Re: leworęczna 17.12.06, 18:05
        Teściowa ma przestarzałe i niebezpieczne poglądy. Juz lepiej jak teściowe
        przyklepują uszy żeby nie odstawały. Osobiście byłam przestawiana z lewej na
        prawą (ponoć psycholog stwierdziła że jestem oburęczna co jest guzik prawdą).
        Przypłaciłam to znerwicowaniem (jak ktoś nas bez przerwy upomina to tak sie
        dzieje) mam też paskudne pismo jak na kobietę, a niedługo będę pisać dedykacje
        na swojej książce big_grin.
      • mamapiotra Re: leworęczna 17.12.06, 22:19
        a mój syn ma póltorej roku i woli wykonywac pewne czynności prawą ręką. lewą zwyczajnie wychodzi mu to gorzej np. jedzenie łyżką lub chwytanie kubka za ucho.
        A teściowa rzeczywiście nie powinna robić afery z leworęczności dziecka.
        • owocoskala Re: leworęczna 18.12.06, 08:27
          > a mój syn ma póltorej roku i woli wykonywac pewne czynności prawą ręką. lewą
          zw
          > yczajnie wychodzi mu to gorzej np. jedzenie łyżką lub chwytanie kubka za
          ucho.
          Bo ta leworączność to chyba jest recesywna. Ja też mam praworęczną córkę choć
          sama jestem leworęczna a mąż miał tendencje do robienia pewnych rzczey lewą
          ręką w dzieciństwie - np. rzucanie do kosza. Pamięta że trener strasznie go za
          to krytykował a przcież w sporcie to ciekawa i ceniona cecha.
    • angelas Re: leworęczna 17.12.06, 22:57
      Lateralizacja? Co to oznacza?
      Córka za 2 miesiące skończy 2 lata. Bez przerwy coś gryzmoli na papierze smile nie
      wiem natomiast czy jej obecna leworęczność oznacza, że w przyszłości też tak
      będzie. Pozdrawiam smile
      • iwpal Re: leworęczna 17.12.06, 23:28
        angelas napisała:
        > Lateralizacja? Co to oznacza?<
        DOminacja jednej strony ciała, co de facto oznacza dominację jednej z pólkul
        mózgu (przeciwnej do ręki). Ważne jest aby była ta sama reka dominujaca, co i
        oko.
        Jej obecna leworęcznośc moze oznaczac, ze będzie leworęczna, aczkolwiek nie na
        pewno; za rok bedzie bardziej klarowna jeżeli chodzi o wybór reki; na razie
        tzreba to zostawić swojemu biegowi.
        • marghe_72 Re: leworęczna 17.12.06, 23:31
          www.ekoludki.elk.edu.pl/pomysly/lateralizacja.htm
          www.przed.webd.pl/forum/viewtopic.php?p=244&sid=767fdefce3fc30150656f3efb5568b9b
          • maksimum Re: leworęczna 18.12.06, 06:01
            Syn kiedys pisal i rzucal lewa reka,ale pozniej zdecydowal sie na prawa.
            Teraz w hokeja strzela jak leworeczny i w tenisa gra jak leworeczny,choc pisze
            i je prawa reka.Czasami je lewa reka.
            www.ekoludki.elk.edu.pl/pomysly/lateralizacja.htm
            Nawet kij hokejowy ma dla leworecznego ,ale juz nowy pod choinke kupilem mu dla
            praworecznego.
            Ja mam kij praworeczny,ale strzelam z obu stron tak samo.
      • jacksparrow1 Re: leworęczna 20.12.06, 15:57
        To ze teraz gryzmoli sobie lewa reka o niczym nie swiadczy.Moja corka rownie
        dobrze poslugiwala sie prawa jak i lewa reka przy gryzmoleniu w tym wieku - z
        czasem prawa reka zawladnela jej jestestwem.Syn od poczatku preferowal lewa
        reke.Przyzwyczajona do kladzenia widelca, lyzki po odpowiedniej stronie, ZAWSZE
        przekladal do lewej.Robilam nawet co jakis czas proby i kladlam olowek po prawej
        stronie - ZAWSZE bral do lewej reki.Nikt w szkole nie przestawia dzieciaka na
        prawa reke bo latwiej pani przedszkolance "pisac" z dzieckiem jak ma olowek w
        prawej rece.
        To ze dziecko jest leworeczne swiadczy o tym ze ma lepiej rozwinieta prawa
        polkole muzgu i nie ma co z tym walczyc.I tak bedzie u troche trudniej sie uczyc
        pisac.A jak teraz zacznie sie forsowac pisanie prawa reka moze sie to skonczyc
        ze dzieciak bedzie bazgrolil.Znam oobe ktora w dziecinstwie zmuszono do pisania
        prawa reka.No i pisze prawe, a raczej gryzmoli, wszystko inne robi lewa.
        NIe ma co walczyc.Moja tesciowa tez stwierdzila ze jak sie przycisnie to
        dzieciak sie nauczy.Zapytalam ja , ale po co skoro jest to jego naturalny wybor.
        Proponowalabym prZeprowadzic rozmowe i poprosic o pozostawienie dziecka samemu
        sobie co do wyborow w kwestii prawo czy leworecznosci.
    • dreamo Re: leworęczna 18.12.06, 11:17
      Ludzie, a w czym przeszkadza leworęczność??? Sama jestem oburęczna, piszę lewą
      ręką, jem prawą itp. I co z tego wynika? No np. mam więcej zdolności
      artystycznych niż przeciętny człowiek co jednak nie przeszkodziło mi w
      ukończeniu technicznych studiów. W szkole pisałam najładniej z całej klasy.
      nikt mi z tego powodu nie dokuczał. W tym temacie jednak najbradziej upierdliwi
      byli starzy ludzie - dlatego ingeruj w to co robi Twoja teściowa!!!
      • angelas Re: leworęczna 18.12.06, 21:34
        Teściowa może sobie mówić co chce i tyle jej, natomiast nie pozwalam jej na
        ingerencje w wychowywanie mojego dziecka.
        Ja też potrafie pisać lewą ręką (jestem oburęczna) i jakoś moim rodzicom to
        nigdy nie przeszkadzało smile
    • julinekk Re: leworęczna 18.12.06, 21:38
      poprzedniczki juz pisaly ze przestawianie dziecka z lewej na prawa reke jest
      niebezpieczne, ale nikt nie wyjasnil czym tak naprawde moze sie to skonczyc.
      otoz lewo- lub praworecznosc jest cecha wrodzona, wynika z takiej a nie innej
      budowy mozgu (mowiac w uproszczeniu). proby przestawiania moga sie skonczyc
      zaburzeniami mowy, nerwica, wyuczona lateralizacja skrzyzowana (nie zmusisz
      dziecka zeby patrzylo przez dziurke od klucza zawsze prawym okiem...)
      problemami z mala motoryka. a poza tym prawa reka nie osiagnie nigdy takiej
      sprawnosci jak moglaby osiagnac lewa.
      jestem wrazliwa w tym temacie wiec prosze, nie pozwalaj tesciowej na takie
      zachowania. to moze bardzo zaszkodzic twojej coreczce. pozdrawiam.
      • angelas Re: leworęczna 19.12.06, 13:48
        No własnie, jest to ingerencja w rozój dziecka i w następstwie mogą wystąpic
        powazne zaburzenia. A teraz jak wyjaśnić to człowiekowi, który kieruje się
        jakimis bzdurnymi przekonaniami?? W czasach prlu wszystko było totalną głupotą.
        Niektorzy ludzie własnie zatrzymali się w tych czasach wciąż żyjąc tym klimatem...
        • verdana Re: leworęczna 19.12.06, 14:04
          Akurat na prawą ręke kiedys przestawiali i w USA. Takie byly trendy w
          psychologii...
    • joanna99991 Re: leworęczna 19.12.06, 14:38
      leworęcznośc nie jest chorobą , nie jest tez żadna przypadlością , to poprosttu cecha danej jednostki , tak jak kolr skóry, talent , upodobania muzyczne , umiejetność szybkiego biegania itd. Pod żadnym pozorem nie nalerzy dziecka tzw. "przestawiać" może to miec negatywny wpływ na rozwój i opóźnic jego proces. Leworęczne dziecko ma lewostronna lateralizacje , może sie zdarzyc , że ma też lateralizacje skrzyzowaną , co nie jest niczym złym , świadczy raczej o aktywności obydu pólkul mózgowych . Teściowa zapewne żyje przekonaniami ugruntowanymi za czasów komunizmu , gdzie człowiej nie był traktowany jako indywiduaum a raczej jako masa , masa która ma byc jednakowa. Radziłabym podsunąc jej najnowsze publikacje pedagogiczne na temat leworęczności , samej natomisat siegnąc po pozycję jak wykorzystać potencjał dziecka. pozdrawiam .
      pedagog.
      • angelas Re: leworęczna 19.12.06, 21:44
        oj obawiam się, że z tymi publikacjami pedagogicznymi będzie problem. Kiedyś
        podsunęłam jej pewien artyk. na temat alergii i... nie przeczytała. Brukowce
        typu "Na zywo" czy "chwila dla Ciebie" przebijają każdą inną literature
        niezależnie od poziomu owej literatury. Więc jak sama widzisz nie ma miejsca na
        edukację sad
        • ada9611 Re: leworęczna 19.12.06, 22:49
          moja soistra jest leworeczna,moja czteroletnia corka tak samo.najlepsze jest to
          ze juz niezyjacy dziadek mego meza uwazal ludzi reworecznych za
          uposledzonych,wiec tesciowa moze zalicza sie do klubu..ulomnych..?
    • santorsola Re: leworęczna 19.12.06, 23:23
      przepędź babę na cztery wiatry...
      Moja babcia miała na mnie inną metodę. Płaciła mi "pieniążka" za próby pisania
      prawą ręką. Trochę na tym zarobiłam, ale pozostałam leworęczną. Na szczęście
      miałam mądrych rodziców, którzy przed zerówką zabrali mnie na lateralizację.
      Okazało się, że jestem nie tylko leworęczna, lecz i wszystko "lewe" mam lepsze.
      Skończyło się na walce z upi... nauczycielami w szkole, którzy wymagali ode mnie
      (7-8 latki) pisania piórem, wówczas z atramentem kiepskiej jakości, który powoli
      wysychał na kartce, a moje wszystkie literki wyglądały jak "komety". Mój mąż -
      także leworęczny - jedyna rzecz jaką robi prawą ręką to jedzenie łyżką. Jego
      mama upierała się, że przy stole to musi ładnie wyglądać, i trzeba jeść "jak
      wszyscy". Nasza córka, choć szanse miała spore (teściowa i szwagierka też
      leworęczne) niestety zawiodła nas wink

      • vatum Re: leworęczna 20.12.06, 06:05
        Kiedyś była impreza dla dzieci w Smyku. Postawiono stolik z flamastrami i kartkami i oczywiście dzieci lgnęły do niego. Ponieważ moja córka robi wszystko raz jedna, raz druga ręka a ja nie robię z tego problemu bo w wieku 2,5 lat to jeszcze jest za wcześnie by w to wnikać, zreszta niech to się toczy naturalnie... więc tak siedzimy sobie przy tym stoliku i siedzi tam również co tu dużo mówić dzidzia ok. roku i nagle słyszę jak babcia dzidzi się drze że nie w tej ręce trzyma flamaster. Straszna aferę zrobiła, łacznie z wyrywaniem dziecku tych flamastrów i wpychaniem w druga raczkę. Babcia była tak przerażona, że była to lewa raczka a nie prawa, że wpadła w jakiś szał... Mówię do niej, że diecko jest malutkie i po co tak nerwowo reagować. Mówię, że dzieci w tym wieku wypróbowuja obie raczki. Babcia darła się dalej.
        Współczuję dzieciom z takimi babciami.
    • angelas Re: leworęczna 21.12.06, 21:24
      Znajoma opowiadała mi że kiedy była dzieckiem to w szkole i w domu przywiązywali
      jej lewą rękę do pleców po to żeby pisała prawą. To jakiś koszmar... leworęczne
      dzieci w tamtych czasach naprawde byly traktowane jak upośledzone.
    • ja1974 Re: leworęczna 22.12.06, 08:22
      Mam bliźnięta - praworęczną córcię i leworęcznego synka. Żadnego z nich nie
      nakierowywałam w żaden sposób na używanie tej konkretnej rączki - brali zabawkę
      czy łyżkę do tej ręki, która im bardziej pasowała, podobnie było, gdy zaczynali
      rysować. Wiem, że zrobiłabym Małemu ogromną krzywdę, gdybym tylko spróbowała go
      przestawiać. Lewą rękę ma bardzo sprawną, naprawdę ładnie rysuje. Jest świadomy
      tego, że jego siostra i my także, posługujemy się prawą ręką, ale nie jest to
      dla niego problem. Wytłumaczyliśmy mu, że każdy posługuje się, w tym też rysuje
      tą ręką, którą mu lepiej wychodzi, że my nie potrafilibyśmy, tak pięknie, jak
      on, rysować lewą ręką, a on z kolei prawą. I to dla niego jest po prostu jak
      najbardziej naturalne i normalne.
      Moi teściowie nieśmiało próbowali sugerować, że może byłoby lepiej, gdyby
      spróbować go przestawić, bo byłoby mu łatwiej, ale zrezygnowali, gdy
      wytłumaczyliśmy, że my nie będziemy ingerować w jego specyfikę.
    • alabama8 Re: leworęczna 22.12.06, 09:18
      Ja jestem z bliźniaczego miotu smile Jestem "lewym" bliźniakiem, a moja
      siostra "prawym". Tzn . ja jestem leworęczna - ona praworęczna. W dzieciństwie
      naciskano na moją mamę żeby mnie "przestawiła", jakieś tam próby
      poczyniła ale ja przez to podobno zatrzymałam się w rozwoju. Nie wiem dokładnie
      co to znaczy bo byłam wtedy małym dzieckiem.
      Po drugie muszę zwrócić uwagę na fakt iż ja - mańkut, o wiele lepiej i więcej
      rysowałam niż moja prawa siostra, która owszem cośtam bazgroliła ale bez
      większego zapału.
      Tak więc leworęczność nie jest żadną wadą, nie przeszkadza w życiu - tylko
      jeszcze jedna drobna rada: nie kupujcie dzieciom gadżetów dla leworęcznych
      (muszek komputerowych, nożyczek). Muszą się nauczyć używać standardowych
      sprzętów, bo w szkole na informatyce nie będzie 'lewych' myszek smile
    • sylwia06_73 Re: leworęczna 22.12.06, 10:28
      Moje dziecko jest leworeczne.Nigdy nie robilam z tego problemu.To inni zawsze robili:babcia,prababcia i ciocie.pani w przedszkolu powiedziala,ze musze isc z dzieckiem do psychologa.Nie wiem po jaka cholere ale potulnie poszlam i cholera mnie brala.Musialam tam 2 godziny w poczekalni strawic po to zeby pani w 15 minut stwierdzila ze moj syn jest leworeczny.Tak jakby tego nie bylo widac.Jak dziecko wszystko robi lewa reka to nalezy dac mu spokoj a nie robic wokol tego cyrk.To moze prowadzic do nerwicy.
      • iwpal Re: leworęczna 22.12.06, 12:24
        >sylwia06_73 napisała:
        pani w przedszkolu powiedziala,ze musze isc z dzieckiem do psychologa.Nie wiem
        po jaka cholere ale potulnie poszlam i cholera mnie brala.Musialam tam 2
        godziny w poczekalni strawic po to zeby pani w 15 minut stwierdzila ze moj syn
        jest leworeczny.Tak jakby tego nie bylo widac.Jak dziecko wszystko robi lewa
        reka to nalezy dac mu spokoj a nie robic wokol tego cyrk.To moze prowadzic do
        nerwicy.<

        Pewnie chodziło o zbadanie czy jest lateralizacja jednostronna (Leworęcznośc i
        lewoocznosc) czy n. skrzyżowana (leworęcznośc i prawoocznosc) - wtedy zasadne
        staje się "ustawienie" reki wg dominujacego oka.
        • verdana Re: leworęczna 22.12.06, 12:35
          Pierwsze słyszę - przestawiać dziecko do "dominującego oka"? W takim razie moje
          musiały by byc przestawiane na lewą rękę! A leworeczny na prawąp.Psychologowie,
          u ktorych ywałam, w liczbie 5 lub wiecej, zdecydowanie byli za opcja, aby nie
          zmuszać dziecka do poslugiwania się inna reką, niz chce sie posługiwać.
          • iwpal Re: leworęczna 22.12.06, 14:05
            >verdana napisała:

            > Pierwsze słyszę - przestawiać dziecko do "dominującego oka"? W takim razie
            moje> musiały by byc przestawiane na lewą rękę! A leworeczny na
            prawąp.Psychologowie, u ktorych ywałam, w liczbie 5 lub wiecej, zdecydowanie
            byli za opcja, aby nie zmuszać dziecka do poslugiwania się inna reką, niz chce
            sie posługiwać.<

            Verdano, nie atakuj mnie (nie pierwszy zresztą raz) za to, ze o czymś nie
            słyszałaś. Sa koncepcje neurorozwojowe, ktore w końcowym etapie terapii
            zakładają ustawienie jednostronnej lateralizacji (ustawia sie wtedy "pod oko").
            Faktycznie, w tradycyjnym podejściu sie tego nie stosuje, każąc dziecku wybrać
            na co ma ochotę i prowadzac terapie tak, by dobzre funkcjonowało nawet ze
            skrzyżowaną lateralizacją.
            • verdana Re: leworęczna 22.12.06, 14:36
              To znaczy co?
              Wg. tych koncepcji jednak należalo moje dzieci przestawic na lewa ręke?
              • iwpal Re: leworęczna 22.12.06, 14:38
                Znaczy: lewooczne na ręke lewa, prawooczne na prawą.
                • owocoskala Re: leworęczna 22.12.06, 16:30
                  > Znaczy: lewooczne na ręke lewa, prawooczne na prawą.
                  Teoretycznie jest tu uprawnienie. Ciekawe, tylko ile osób wie które są "oczne" -
                  ja nie wiem. Interesujące też ile osób praworęcznych ale lewoocznych zostało
                  przestawionych na rękę lewą? Podejrzewam że na palcach 1 ręki by policzyć....
                  Chodzi głownie o stres przy tym przestawianiu wiec dla mnie ta koncepcja jest
                  do bani. Za jakis czas powstanie następna teoria a za kilkanaście lat napisza
                  tu lub gdzie indziej ofiary przestawiania ze względu na "oczność".
                  • sylogizm Re: leworęczna 23.12.06, 04:37
                    Kiedy moje dziecko okazało się leworęczne, teściowa oświadczyła:to po twojej
                    rodzinie.U NAS wszyscy byli normalni.
    • anulex Re: leworęczna 23.12.06, 16:04
      Na pedagogice do znudzenia powtarzają, że absolutnie nie należy starać się siłą
      zmieniać dominującej ręki.

      Ostatnio od bardzo szanowanej przeze mnie psycholog słyszałam, że istnieje
      jeden wyjątek od tej reguły. Jeśli dziecko ma dominującą lewą rękę i prawe oko,
      to można rozważyć próbę "przestawienia" ręki. Wynika to z tego, że dzieci
      jednocześnie prawooczne i leworęczne mogą mieć problemy z pisaniem. To które
      oko jest dominujące można określić przy pomocy prostych testów. Można poprosić
      dziecko, żeby wyjrzało przez wizjer, spojrzało w kalejdoskop, zajrzało do
      nieprzezroczytsej butelki itp. To które oko jest dominujące można określić
      dopiero po 3 próbach, w których wyniki były identyczne. Jeśli wyniki identyczne
      nie są, potrzeba 2 kolejncy prób. Jednak wydaje mi się, że nawet jeśli w
      pewnych bardzo specyficznych sytuacjach przestawianie ręki jest słuszne, to
      jest to decyzja na tyle poważna, że nie powinno się podejmować jej bez
      wcześniejszej konsultacji z psychologiem lub pedagogiem.
      • owocoskala Re: leworęczna 23.12.06, 17:37
        Wynika to z tego, że dzieci
        > jednocześnie prawooczne i leworęczne mogą mieć problemy z pisaniem.
        Dzięki za wyjaśnienie ale zdania nie zmienię. Zrobiłam od razu prosty test i
        wyszło mi że ja jestem prawooczna (no w każym razie w tej chwili) więc wg
        teorii mąderej pani psycholog powinnam byc przestawiona a nigdy w życiu sie z
        tym nie zgodzę. Bez problemu piszę też lewą ręką ale moje pismo nie jest po
        prostu wyćwiczone. Moj mąż też został poddany testowi od razu i wyszło mu że
        jest lewooczny więc wg teorii powinien zostać przestawiony na lewą rękę a on w
        życiu nie miał zadnych problemów w szkole.
        • iwpal Re: leworęczna 23.12.06, 19:27
          >owocoskala napisała:
          > Wynika to z tego, że dzieci jednocześnie prawooczne i leworęczne mogą mieć
          problemy z pisaniem. Dzięki za wyjaśnienie ale zdania nie zmienię.<

          Ależ nikt Cie nie namawia!
          Żeby nie było niejasności - wszelkie terapie prowadzimy u osób, które mają
          problemy, nie zas u tych, co dobrze funkcjonują. U dzieci często zdarza sie,
          ze "zapowiadaja sie" na osoby z problemami typu "dys-" - wtedy ingerujemy
          terapeutycznie.
    • shady27 tesciowa bzdury gada 23.12.06, 16:05
      ja wiele rzeczy robie lewa reka choc z natury jestem praworeczna, kiedys bylam zmusozna nauczyc sie pisac lewa z racji poparzonej prawej, a rodzice nie chcieli za mnie lekcji odrabiac wink wiec pisze i lewa i prawa. Dziecka napewno bym nie przestawiala, zdecyduje samo ktora chce pisac, choc narazie idzie lu lewej
    • mamosz Re: leworęczna 06.01.07, 19:26
      Jest ingerencja nie pozwalaj na nia .Ludzie dziela sie na prawo i leworecznych
      i tak ma byc.Moja corka tez jest leworeczna i jest malarka- jedyna trudnosc to
      na poczatku nauki pisania zaslanianie sobie napisanego tekstu ale na szczescie
      juz nie piszemy atramentem wiec nie ma rozmazywania .Niczego nie nalezy robic
      ona tak juz jest i bardzo dobrze
    • abbra Re: leworęczna 06.01.07, 21:39
      Jestem leworęczna i moja córka też . Kiedy poszłam do szkoły moi rodzice
      trafili w poradni pedagogicznej na mądrego psychologa , który powiedział , żeby
      nie zmuszać mnie do pisania prawą ręką - i dobrze na tym wyszłam smile .
      Mam ładny charakter pisma , nie mam problemów z prowadzeniem samochodu ani
      z innymi rzeczami "dla praworęcznych" .
      Jakiś czas temu nadgorliwa babcia na placu zabaw usiłowała mi wmówić ,że to
      źle , kiedy dziecko trzyma łopatkę w lewej rączce - "bo tak nie jest dobrze" .
      Prawie się z nią pokłóciłam smile .
      Ostatnio spotykam coraz więcej osób leworęcznych - dawniej to było "odstępstwo
      od normy" - teraz jest to coś zwyczajnego .
      • iwucha Re: leworęczna 07.01.07, 19:44
        Dawniej uznawano praworęcznosc za jedynie poprawną. "Przestawianie" na
        leworęcznosc "owocowało" np. jąkaniem, które potem utrwalało się i trwało całe
        zycie, dzieci okupowały to wszystko potęznym stresem i trudnościami szkolnymi
        np. w pisaniu, czytaniu i liczeniu. Wielu starszych ludzi nadal wierzy w te
        bajki o przewagi praworęcznosci nad leworęcznością. Zdarzaja się nawet
        wspólczesnie pedagodzy, którzy jeszcze "przestawiaja" dzieci na prawa rekę (o
        zgrozo!). Leworęcznosc jest czesto dziedziczna (autorka wątku jest oburęczna
        więc ta tendencja córki jak najbardziej ma prawo wystepowac), występuje u ok. 7%
        populacji. Jednak to, ze córka w wieku lat 2 uzywa lewej rączki, wcale nie
        znaczy, że bedzie zawsze leworęczna. Jednak ostateczny kształt lateralizacji
        ustala się do ok.6 roku zycia i do tego czasu jeszcze wiele moze się w tej
        kwestii zmienic. Najważniejszte to to, by nie "przestawiac" dziecka na prawą gdy
        ono woli posługiwac sie lewą rączką. jedynie wówczas, gdy mamy dziecko
        obyręczne, nie wykazujace dominacji nad konkretną stroną ciała, zaleca się
        "dyskretne" i kontrolowane SUGEROWANIE uzywania prawej ręki, co tez mimo
        wszystko pozostaje zawsze kwestia dyskusyjna. I warto tez wyjasnic teściowej, ze
        wiedza w tym zakresie zmieniła sie przez ostatnie lata diametralnie.
        • hmika Re: leworęczna 08.01.07, 10:16
          Moj 6 letni synek i 2,8m. coreczka sa leworeczni.Choc corka moze jeszcze opcje
          zmienic{zdanie psycholog}bo jest jeszcze mala.Obydwoje z mezem jestesmy
          praworeczni wiec to dla nas nowe wyzwanie.Synkowi aby pomoc w nauce pisania
          zakupilam fajne zeszyty :lewa reka pisze i rysuje".Nigdy nie spotkalam sie z
          sugestia "przekladania"raczki dzieciom.Mysle ze napewno robic tego nie mozna!
          pozdrawiam
          • mstrus1 Re: leworęczna 10.01.07, 13:37
            Witam
            Moja córak 2latka 10 m-cy jest leworęczna (lewostronna) po tatusiu i babci. I z
            tego co się doczytałam nie wolno tych skłonności zmieniać gdyż zabuża się
            lateralizację. U mojej panny jest oczywista skłonność do lewostronności gdyż,
            rysuje lewą rączką, jak je bieże łyżkę w lewą rączkę a jak ja odruchowo położę
            łyżkę z prawej strony ona i tak przekłada ją w lewą rączkę; piłkę kopie lewą
            nóżką, schodzi ze schodów zaczynając od lewej nogi, wchodzi na krzesła,
            drabinę, łóżko w taki sposób że lewa strona jest przodująca i ja uważam że to
            jest ok. Sama jestem praworęczna ale uczę się pomagać córce w leworęczności i
            absolutnie tego nie zmieniam.
            Oczywiście w rodzinie niejednokrotnie słyszę chociaż ucz ją pisać prawą ręką -
            po co??? czy to ma jakieś znaczenie w obecnych czasach? Kiedyś nie było mowy
            żeby dziecko mogło pisać lewą rączką teraz odchodzi się od zaburzania
            naturalnych skłonności.
            Pozdrawiam
            Majka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja