Nie chce sie ze mna bawic (nie krotkie)

12.01.07, 11:53
Witam,

zdaje sobie sprawe, ze niejeden z Was parsknie smiechem czytjac tytul mojego watku a ja -
niedoswiadczona matka - mam problem.
Nie jestem typem "mamusi, ktora az piszczala zeby urodzic rozowego babaska i bawic sie z niem
calymi dniami i nocami". Jestem w stosunku do mojego dziecka malomowna, nie umiem prowadzic
dlzszch monologow i od zawsze mialam paniczny strach przed ta niepodzielna uwaga, jaka nalezy
dziecku poswiecic.
Moje dziecko ma prawie roczek.Jest przeze mnie przyzwyczajony, ze bawi sie sam (co z reszta
fantastycznie mu wychodzi). Chodzi od pru miesiecy do zlobka i widze, ze jest tam szczesliwy . Ja
powoli dorastam do macierzynstwa, niedawno zaczelam odczuwac potrzebe spedzania czasu z moim
dzieckiem. Probowalam pare razy zainicjowac jakas zabawe ale synek woli raczkowac, sam zwiedzac
dom i odkrywac jego zakamarki. Nie bardze wiem co zrobic zeby sie do niego zblizyc. On nie jest
zainteresowany ani przytulaniem, ani postaciami z ksiazeczek, ani moja osoba.
Czy ktos cos podpowie niedoswiadczonej? Tylko prosze sie nie smiac - ja nie zwariowalam tylko
moze jestem lekko przewrazliwiona.
    • joa8 Re: Nie chce sie ze mna bawic (nie krotkie) 12.01.07, 12:00
      - poraczkuj z nim smile
      - poganiaj go po domu
      - pobaw się z nim w "chowanego", on sobie siedzi gdzies tam w domu, a ty
      chodzisz i szukasz "gdzie jest synek?", napięcie narasta i w końcu ze śmiechem
      go znajdujesz
      - zobacz, co on odkrywa w domu i opowiadaj mu o tym: "to jest..."
      Generalnie przyłącz się do jego zabaw smile
    • promyk11 Re: Nie chce sie ze mna bawic (nie krotkie) 12.01.07, 12:09
      a ja wogole nie chcialam miec dzieci bo sama bardzo dlugo bylam wyrosnietym
      starym dzieckie. Zdecydowalam sie majac 34 lata i balam sie siebie. Jednak
      kiedy zobaczylam moja coreczke wszystko sie zmienilo. Teraz jest dla mnie
      najwazniejsza osoba pod sloncem bez ktorej nie moglabym juz zyc. Mialam dlugo
      ten sam problem patrzalam jak inne dzieci tula sie do swoich mam a moje nie.
      Zachowywala sie tak jakby na tulenie nie miala casu byla taka aktywna ze jak
      tylko oczy otworzyla juz chciala poznawac swiat. Z wiekiem jest coraz
      grzeczniejsza, coraz kochansza, pzytula sie. Co do zabawy bylo tak samo onoa
      nie umiala sie z nikim bawic i wszystko robila sama. Teraz wrecz przeciwnie
      spedzamy duzo czasu i bawaimy sie. Dobrze ze to dziewczynka bo nie umialabym
      sie bawic samochodami. Nie wiem czemu zawdzieczam to ze sie zmienila czy
      nauczylam ja [czulosci bo ciagle ja tulilam calowalam i mowilam ze kocham mimo
      ze uciekala czy ona musiala dorosnac i dojrzec do tego sama. Moja mama zawsze
      mowi to co dasz dziecku ono Ci odda - prosze nie interpretowac w sensie
      materialnym. Wiadomo ze spodziewam sie ze dziecko odwzajemni mi moje uczucia
      przeciez kazdy czlowiek chce byc kochany.
      Pozdr. DAga
    • jasiekmiki bez winy 13.01.07, 08:30
      Dziecko jeszcze odkrywa świat, czasem dorosły mu wręcz przeszkadza. Świetna
      zabawa w tym (i nie tylko) wieku "a kuku". Po za tym bycie obok, obserwacja jak
      najbardziej. Dziecko w tym wieku nie potrzebuje uszczęśliwiania na siłę. Myśleć
      o dziecku a nie własnych potrzebach (podczas bycia razem oczywiście)- oto moja
      rada. Stwarzając dziecku środowisko do zabawy jesteś najlepszą mamą. A na
      spacerkach pokazywać, nazywać, schodzić niziutko aby dziecko widziało Twoją
      twarz. Co do przytulania - ja przytulałam mimo protestów a teraz mam całuśnego
      maminsynka i wcale mi to nie leży smile))
    • neomia Re: Nie chce sie ze mna bawic (nie krotkie) 15.01.07, 11:36
      Zabawy misisz dostosowac do rozwoju i aktualnych zainteresowań dziecka. Kup
      sobie książkę "RYSOWANE WIERSZYKI Zabawy osób dorosłych z najmłodszymi dziećmi"
      W. Szumanówny i wykonuj masażyki mówiąć wierszyki. Bardzo integruje rodzica z
      dzieckiem. Jak również "Gry i zabawy z maluchami" Jackie Silberg, gdzie jest
      sporo pomysłów zabaw podzielonych dostosowanych odpowiednio do wieku maluchów.
      I nie zrażaj się, że mały nie chce sie bawić, że nie wysiedzi przy masażyku.
      Staraj się podążać za dzieckiem, za jego zainteresowaniami. Czytaj mu krótkie
      wierszyki, śpiewaj piosenki - tyle ile umiesz i masz ochotę. Ty również musisz
      czerpać radość z waszych zabaw, a wówczas wspólnie spędzony czas będzie
      efektywny.
Pełna wersja