zbieram nocnikowe rady;)

13.01.07, 10:13
Córcia wkońcu przełamała strach przed nocnikiem i najpierw siadała w
ubraniu,teraz siedzi juz z gołą d...W związku z tym kilka razy udało jej się
siknąć do nocnika.Bijemy wtedy wielkie brawo i idziemy siuśkom zrobić papa
spuszczając je w toalecie.No i niby gitara,ale ona do nocnika zrobi,ale po
jakim czasie siedzenia!Siedzi na nocniku od pół godziny do godziny.Ja muszę
wtedy obok na podłodze przez co wysiadają mi plecy.
No i tu moje pytanie.Jak myślicie.
Czy pozwalać jej tak długo siedzieć?
Czy puszczać bez pieluchy i ścierać co chwilę(trochę szkoda mi wykładziny w
pokoju,ale trudno..).Dodam,ze jak sie zsika to prawie jej to nie
przeszkadza,że chodzi w mokrych majtach
Czy jednak zakładać pieluchę,ale wtedy to ona żadko na nocnik zrobi,bo niby
woła,że sisi,ale dokładnie w momencie kiedy skończy.Jak biega beż pieluchy to
nie woła wogóle tylko siusia.To chyba zna,że w pieluszce gorzej się robi,nie?
No a jak mi nasikuje po podłodze i w majty to jak reagować?

Ale się napisałam,co?Mam nadzieję,że uda Wam się mnie zrozumieć i coś mi
poradzić,bo wiem,że wile osób ma juz ten etap za sobasmile
Ja w kwietniu urodzę drugą prawdopodobnie córcię i wolałabym kończyć u Kariny
etap pieluch...No nie za każdą cenę,ale.
    • agniecha_83 Re: zbieram nocnikowe rady;) 13.01.07, 18:33
      Witam! jestem mamą prawie 3 letniego Jasia. My z nocnikiem mielismy
      zdecydowanie większe problemy, mniej więcej do2 urodzin nocnik byl rzecza
      zbedną (parzył w pupe wink ) ale w wakacje kiedy było ciepło (Jaś miał wtedy2
      lata i 4 miesiące, troche późno ale podobno wielu chlopców tak ma) zwinęłam w
      domu dywany i biegał w samych majtkach, nocnik początkowo staŁ w pokoju, po
      paru dniach sikania jak się uda Jaś zacząl chwyta o co chodzim i mniej więcej
      po miesiącu nauk przestał używa pieluch wogóle, nawet w nocy przy czym w nocy
      budził się i wołał siku. no ale był prawie rok starszy ja wychodze z założenia
      że dziecko do tego jusi dorosną, ale nie zaszkodzi mu pokazywac o co
      chodzi.zwiniecie dywanów jest o tyle dobre że po kazdej wpadce raz dwa i
      posprzątane. Zycze sukcesów i Pozdrawiam <mama i Jaś>
      • aneta7j Re: zbieram nocnikowe rady;) 14.01.07, 11:36
        Mam 3-letniego synka. Z pieluchami pożegnaliśmy się w poprzednie wakacje.
        Uważam,że bardzo ważną rzecza jest nagradzanie dziecka za to że udało nam się
        nasiusiać w nocniczek. Zawsze biję przy tym brawo, całuję synka i wyrazam
        ogólną radość. Nigdy nie ganiłam go za przytrafione wpadki, tylko tłumaczyłam
        cierpliwie gdzie robi się siusiu.
        • dagmama Re: zbieram nocnikowe rady;) 15.01.07, 13:10
          U nas obyło się bez nocnika.
          Jak już mały kojarzył, co robimy w ubikacji, kupiliśmy nakładkę na sedes i
          zachęciliśmy, żeby załatwiał się jak mama i tata. Oczywiście obowiązkowe oklaski.
          Był odpieluchowany w dzień, kiedy miał dwa lata z groszami, miał dwa i pół,
          kiedy zdjęliśmy pieluchę w nocy.
    • hanka_forum Re: zbieram nocnikowe rady;) 15.01.07, 20:39
      My zaczelismy sadzac corke na nocnik jak miala 7 miesiecy. Kolo nocniczka
      kladlismy ksiazeczke i pokazywalismy jej obrazki. Do tej pory sadzamy ja na
      nocnik przed kazda zmiana pieluchy (rzadko kiedy nic nie nasiusia). Wszystkie
      kupki robi do nocniczka i chociaz nie wola jeszcze, ze chce sie zalatwic, jednak
      na pytanie "czy chcesz zrobic kupke?" odpowiada "Tak" jesli ma wlasnie taka
      potrzebe. Corka ma 13 miesiecy. Staramy sie nie przetrzymywac jej dluzej na
      nocniku niz 10 minut, aby nie zniechecila sie do nocnika (jak to mialo miejsce u
      znajomych, ktorzy przetrzymywali dziecko na nocniku do ponad pol godziny).
    • agach77 Re: zbieram nocnikowe rady;) 16.01.07, 21:52
      Pamiętam jak mój Kamil się uczył korzystać z nocniczka, każde ,,coś,, było
      nagradzanie brawami ( bez przesady oczywiście ).
      A prawda jest taka ze każde dziecko ma swój rytm biologiczny i popędzanie nie ma
      sensu. Dziecko tez musi osiągnąć świadomość tego co się dzieje z jego
      organizmem, wiec sadzanie niemowlaka według mnie mija się z celem
    • tidut Re: zbieram nocnikowe rady;) 17.01.07, 15:07
      zazdroszczę mamom których pociechy dawały sie posadzić na nocnik zanim
      skończyły roczek... Ja próbowałam. Wrzask i tragedia. Potem zabawa z nockiem
      (wożenie na nocniku po podłodze). Też nic to nie dało. Dziś (Tidut ma 19 m-cy)
      pokazuje nocnik mówi że tam ma być "pupa/kupa" i siada.. na trzy sekundy ale
      tylko w ubraniu. Kładzie też na nocniku zabawki. Ale to jedyny sukces...
      Przymierzam się do puszczenia jej z gołą pupą (w majtki o tyle nie wierzę że
      nie widać od razu efektu, chociaż mokre majtki i tak lepsze niż pampers: syn
      kolegi (3 latka) oświadczył np,. że on "lubi pieluche" i koniec. wink )
      Trzymajcie za mnie kciuki żebym się zmogła i wreszcie zaczeła (ciągle odkładam
      bo pracuję w domu a to przecie trzeba robić konsekwentnie i przez parę ładnych
      dni latać za dzieckim ze ścierką ) smile
      • moniqep Re: zbieram nocnikowe rady;) 17.01.07, 18:42
        Webby twoja coreczka nie ma jeszcze 2 lat wiec nie ma co panikowac. Moze jeszcze
        nie jest dojrzala i jeszcze slabo czuje ,ze sika. Co prawda moja coreczka
        zaczela wolac na nocnik jak miala rok i 9 mies. Ale zaraz skonczy 3 latka a
        jeszcze na noc zakladam jej pieluszke. Moja nauczyla sie tak ,ze biegala z gola
        pupa po mieszkaniu nagle usiadla na nocnik zrobila siusiu i zalapala o co
        chodzi. Brawa,wielki zachwyt i poszlo. Oczywiscie pokazywalam jej wczesniej o co
        chodzi,sadzalam ,tlumaczylam.
        Moim zdaniem niepotrzebnie kazesz jej siedziec godzine na nocniku moze
        postrzegac to jako cos niemilego ,jako kare (tylko za co). Sadzaj ja od czasu do
        czasu,pytaj sie czesto czy nie chce siusiu,przypominaj. Jak sie ssika w majtki
        chyba nie warto krzyczec bo nie robi tego specjalnie ,po prostu jeszcze nie
        czuje potrzeby zalatwiania sie na nocnik.Pokazuj,tlumacz i cierpliwie czekaj.
Pełna wersja