webby
13.01.07, 10:13
Córcia wkońcu przełamała strach przed nocnikiem i najpierw siadała w
ubraniu,teraz siedzi juz z gołą d...W związku z tym kilka razy udało jej się
siknąć do nocnika.Bijemy wtedy wielkie brawo i idziemy siuśkom zrobić papa
spuszczając je w toalecie.No i niby gitara,ale ona do nocnika zrobi,ale po
jakim czasie siedzenia!Siedzi na nocniku od pół godziny do godziny.Ja muszę
wtedy obok na podłodze przez co wysiadają mi plecy.
No i tu moje pytanie.Jak myślicie.
Czy pozwalać jej tak długo siedzieć?
Czy puszczać bez pieluchy i ścierać co chwilę(trochę szkoda mi wykładziny w
pokoju,ale trudno..).Dodam,ze jak sie zsika to prawie jej to nie
przeszkadza,że chodzi w mokrych majtach
Czy jednak zakładać pieluchę,ale wtedy to ona żadko na nocnik zrobi,bo niby
woła,że sisi,ale dokładnie w momencie kiedy skończy.Jak biega beż pieluchy to
nie woła wogóle tylko siusia.To chyba zna,że w pieluszce gorzej się robi,nie?
No a jak mi nasikuje po podłodze i w majty to jak reagować?
Ale się napisałam,co?Mam nadzieję,że uda Wam się mnie zrozumieć i coś mi
poradzić,bo wiem,że wile osób ma juz ten etap za soba

Ja w kwietniu urodzę drugą prawdopodobnie córcię i wolałabym kończyć u Kariny
etap pieluch...No nie za każdą cenę,ale.