odosobniony przedszkolak

23.01.07, 18:41
Witam. Mam poważny problem. Moja 3,2 letnia córka chodzi od września do
przedszkola. Gdy skończyła 1 rok życia poszła do żłobka, w którym pani
sygnalizowała, ża Kamilka nie chce się bawić z dziećmi, ma upatrzone 1-2
koleżanki i tylko z nimi się bawi. Dochodziło do tego, że krzyczała
gdy "inne" dziecko siadało obok niej na dywanie. Myślałam jednak, że z tego
wyrośnie. Poza tym bardzo dobrze czuła się w żłobku i chętnie tam chodziła.
Teraz, w przedszkolu ma wybraną 1 dziewczynkę, z którą się chce bawić -
pozostałę dzieci jej nie odpowiadają. Dodatkowo uwielbia swoją Panią, o
której cały czas mówi. Zauważyłam jednak, że Pani ma bardzo chłodny stosunek
do dzieci (Kamili to nie zraża). Martwi mnie tylko to, że Kamilka nie chce
się bawić, jest indywidualistką - czy to problem, czy powinnam się wybrać z
nią do psychologa?
    • mesia2508 Re: odosobniony przedszkolak 23.01.07, 19:31
      z tego co ja wiem, to dziewczynki są po prostu monogamistkami tak samo w
      dorosłym życiu, jak w dzieciństwie. Przypomnij sobie czy Ty miałaś 5 koleżanek
      jednocześnie, czy raczej jedną przyjaciółkę.
      • e-dziunia Re: odosobniony przedszkolak 23.01.07, 19:37
        myślę, że nie ma w tym nic złego. Widocznie w tłumie źle się czuje.
        Przypuszczam, że kiedy jej koleżanki nie ma w danym dniu w przedszkolu, to
        córeczka nie siedzi przez calutki dzień pod ścianą sama. Na pewno ma innych
        znajomych, ale nie czuje z nimi takiej więzi, jak ze swoją małą przyjaciółką. A
        z drugiej strony im więcej dzieci, tym więcej nie tylko dobrych ale też złych
        nawyków, które ją i ciebie przynajmniej ominą smile)))
    • zofijkamyjka Re: odosobniony przedszkolak 24.01.07, 19:36
      Mam podobny problem z moją córką.
      Ma 4 lata, w tym roku poszła do przedszkola, do grupy wyższej rocznikowo i jej
      ulubioną koleżanką jest .....wychowawczyni. Ona zawsze wolała dorosłych a jeśli
      dzieci to raczej starsze. Nie bardzo integruje sie z dziećmi chociaż w
      zorganizowanych grach czy zajęciach bierze aktywnie udział i nie odstaje od
      reszty starszych dzieci, wręcz przeciwnie. Uznałam że taka jest, taka trochę
      stara-malutka i niezbyt dobrze dogaduje sie z dzieciakami, ma często zupełnie
      inne problemy.
      Zachęcam ją oczywiscie do zabawy z rówieśnikami ale z drugiej strony pewnie juz
      taka będzie. Dobrze jak znajdzie sobie chciaz jedną przyjaciółkę z która
      znajdzie wspólny język
    • aaspoleczna Re: odosobniony przedszkolak 12.02.07, 22:47
      Ja w przedszkolu nie miałam nawet ulubionej koleżanki, tylko chodziłam w kółko
      po sali, a jak pani kazała mi sie bawić, a nie chodzić, to ja brałam zabawke w
      ręke i dalej chodziłam w kółko. Pewnego dnia przyniosłam elementarz i
      zaiteresowała nim sie jakaś dziewczynka, wtedy pani się wkurzyła i wyrzuciła mi
      go w kat. Od tamtej pory nie poszłam do przedszkola. Ale za to jak spotkałam
      dzieci na ulicy, to do domu mnie nie można było zagonić. Do tej pory nie
      najlepiej czuje się w zorganizowanych grupach, ale do pracy chodzę, z ludźmi
      rozmawiam, znajomych mam, więc leczenie psychologiczne chyba nie było
      potrzebne. A i meża też znalazłam.
    • lola0071 Re: odosobniony przedszkolak 12.02.07, 23:19
      Jeśli Twoja córka jest śmiała i nie boi się ludzi, to myślę, że nie masz powodu
      do niepokoju. Z drugiej strony możesz też spróbować z nią o tym porozmawiać.
Pełna wersja