kamila0203
23.01.07, 18:41
Witam. Mam poważny problem. Moja 3,2 letnia córka chodzi od września do
przedszkola. Gdy skończyła 1 rok życia poszła do żłobka, w którym pani
sygnalizowała, ża Kamilka nie chce się bawić z dziećmi, ma upatrzone 1-2
koleżanki i tylko z nimi się bawi. Dochodziło do tego, że krzyczała
gdy "inne" dziecko siadało obok niej na dywanie. Myślałam jednak, że z tego
wyrośnie. Poza tym bardzo dobrze czuła się w żłobku i chętnie tam chodziła.
Teraz, w przedszkolu ma wybraną 1 dziewczynkę, z którą się chce bawić -
pozostałę dzieci jej nie odpowiadają. Dodatkowo uwielbia swoją Panią, o
której cały czas mówi. Zauważyłam jednak, że Pani ma bardzo chłodny stosunek
do dzieci (Kamili to nie zraża). Martwi mnie tylko to, że Kamilka nie chce
się bawić, jest indywidualistką - czy to problem, czy powinnam się wybrać z
nią do psychologa?