Dodaj do ulubionych

Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.

24.01.07, 20:46
A czy ogolony i .com chodza do teatru?
Bo niby po co? Odpicuja sie jak stroz na Boze Narodzenie i ida do teatru choc
wiedza jak akcja sztuki bedzie przebiegac oraz znaja aktorow ,ktorzy beda
wystapowac.Mozna by wiec powiedziec,skoro sie to wszystko zna przed pojsciem
do teatru,to po co chodzic? A jednak ludzie lubia sie ladnie ubrac i przezyc
cos w rodzaju uroczystosci.
A chrzest i komunia,to nic innego jak premiery w najlepszych teatrach i to z
naszymi dziecmi w roli glownej.
Obserwuj wątek
    • zofijkamyjka Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 24.01.07, 21:15
      Mam podobne podejście do tematu.
      Chrzest mojego dziecka, swoją komunię, ślub .... uważam za jedno z ciekawszych
      wydarzeń w moim życiu. Długo będę pamietać te wydarzenia chociaż moja wiara
      jest słabiutka, oj słabiutka. Będe je pamiętać nie ze względu na moje doznania
      natury religijnej tylko na całą otoczkę która wokół tych wydarzen się tworzy -
      podniosły nastrój, szczególne stroje, bliscy mi ludzi pofatygowali się
      specjalnie dla mnie itd itp.
      • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 24.01.07, 22:36
        zofijkamyjka napisała:

        > Mam podobne podejście do tematu.
        > Chrzest mojego dziecka, swoją komunię, ślub .... uważam za jedno z
        >ciekawszych wydarzeń w moim życiu.

        Ja bym sie nawet nie zastanawial,czy to byly jedne z najciekawszych wydarzen w
        zyciu,bo byly one by far najlepsze w zyciu kazdego.

        > Długo będę pamietać te wydarzenia chociaż moja wiara
        > jest słabiutka, oj słabiutka.

        Moja tez jest slabiutka i to nie ma nic do rzeczy.Przeciez to chodzi o nas i
        nasze zycie i jesli nasza chrzescjanska tradycja daje nam mozliwosc przezyc cos
        niepowtarzalnego i cos co bedziemy pamietali do konca zycia,to nad czym tu sie
        zastanawiac??
        A odrzucac tradycje na rzecz..... no czego wlasnie?
        Przez odrzucanie tradycji zubozamy nasze zycie,a powinnismy dozyc do przezycia
        go w pelnej gali.

        > Będe je pamiętać nie ze względu na moje doznania
        > natury religijnej tylko na całą otoczkę która wokół tych wydarzen się tworzy
        > podniosły nastrój, szczególne stroje, bliscy mi ludzi pofatygowali się
        > specjalnie dla mnie itd itp.

        I to jest wlasnie zycie z tradycja.Te niezapomniane momenty,ktore mamy w
        pamieci do konca zycia.
          • symplegada Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 24.01.07, 22:56
            A dla mnie to był cyrk, a nie teatr, a cyrków wybitnie nie lubię. Mówię o komunii i bierzmowaniu ze mną w roli głównej, tudzież o innych kościelnych imprezach ze mną w roli drugoplanowej (np. śluby z panną młodą w stanie mocno zaawansowanym z wiankiem na głowie). Chrztu nie pamiętam, ślubu kościelnego już na szczęscie nie musiałam brać. Właściwie można by te deklaracje pozostawić bez komentarza (skoro ktoś tak traktuje swoją wiarę - jego sprawa), gdyby nie to, że taka hipokryzja niestety kształtuje atmosferę nietolerancji wobec tych, którzy się z tego "nurtu" wyłamują.
            JUż kilka razy o tym pisałam: szanuję osoby, które przystępują do sakramentów z przekonaniem i żyją według zasad swojej wiary - obojętnie jakiej. Obrzydzenie budzi we mnie obłuda i hipokryzja.
              • maksimum Nie kazdy jest tak religijny jak papiez. 25.01.07, 02:54
                kropkacom napisała:

                > Po co dublujesz wątek Maksimum? Za ciasno Ci było w poprzednim? Chyba już
                jasno
                > dałeś do zrozumienia po co chrzciłeś dzieci. Z wiarą katolicką to nie miało
                >nic niestety wspólnego.

                Nie jestem tak religijny jak sam papiez,ale umiem zachowac tradycje i nigdy nie
                zapomne wrzucic kilka dolarow na tace.
                Ty z ogolonym natomiast odcinacie sie od tego co najlepsze w zyciu,ale nie
                zapomnialas corce przedziurawic uszu na kolczyki.
                • maksimum Heaven is a Place on Earth. 25.01.07, 03:01
                  Tylko trzeba sobie umiec samemu to stworzyc.
                  www.youtube.com/watch?v=4yqarKSQaNc
                  www.lyrics007.com/Belinda%20Carlisle%20Lyrics/Heaven%20Is%20A%20Place%20On%20Earth%20Lyrics.html
                  A zastanawialas sie dlaczego ogolony ma taka beznadziejna sygnaturke?
                  ----------------
                  Zapraszam na jedyne wolne i otwarte forum o kościele
                  i religii oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
                  ----------------------
                  Bo jak sie wyeliminuje tradycje chrzescijanskiego chrztu,kominii,slubu-to
                  rzeczywiscie zostaje NUDA.
                  No ale kazdy jest panem swojego zycia i ludzie dosc odwaznie odrzucili
                  beznadziejne pomysly postkomuny na zycie,ktore wiazaly sie nierozerwalnie z
                  tepieniem kosciola.
                  • 0golone_jajka Re: Heaven is a Place on Earth. 25.01.07, 08:21
                    No jasne, ty żyjesz od chrztu do komunii, potem do bierzmowania, ślubu i pogrzebu pewnie. A w międzyczasie się hibernujesz i nic nie robisz czekając na te "niezapomniane chwile, najpiękniejsze w życiu".

                    Nie mam nic przeciwko takiemu stylowi życia, rzecz jasna, ale kompletnie tego nie rozumiem, choć szanuję taki sposób życia. Dla jednych atrakcją jest kino, rower, narty co dzień, a innym starcza uroczystość w kościele raz na 10 lat. Różni są ludzie.
                    • maksimum Re: Heaven is a Place on Earth. 25.01.07, 17:11
                      0golone_jajka napisał:

                      > No jasne, ty żyjesz od chrztu do komunii, potem do bierzmowania, ślubu i
                      pogrze
                      > bu pewnie. A w międzyczasie się hibernujesz i nic nie robisz czekając na
                      te "niezapomniane chwile, najpiękniejsze w życiu".
                      >
                      > Nie mam nic przeciwko takiemu stylowi życia, rzecz jasna, ale kompletnie tego
                      nie rozumiem, choć szanuję taki sposób życia. Dla jednych atrakcją jest kino, ro
                      > wer, narty co dzień, a innym starcza uroczystość w kościele raz na 10 lat.
                      >Różni są ludzie.

                      Uroczystosci koscielne sa co najmniej 2X w roku i to dla tych,co nie maja
                      czasu chodzi czesciej do kosciola.
                      Codziennie jezdze na rowerze i gram w kosza-nawet w zime.
                      W weekendy grywam z synem w tenisa i hokeja.
                      Z kinem i teatrem nie pszesadzam,bo mam ponad 200 kanalow TV i 2 komputery.
                      To jest to:
                      www.dishnetwork.com/content/programming/packages/at_150/index.asp?viewby=1&packid=10045&sortby=1
                      plus kanaly filmowe i lokalne.

                      PS. Widze,ze strasznie zalujesz,ze nie ochrzciles dzieci i nie wiesz jak swoj
                      blad naprawic.

                • 0golone_jajka Re: Nie kazdy jest tak religijny jak papiez. 25.01.07, 08:18
                  umiem zachowac tradycje i nigdy nie
                  >
                  > zapomne wrzucic kilka dolarow na tace.
                  > Ty z ogolonym natomiast odcinacie sie od tego co najlepsze w zyciu

                  No, jeśli dla ciebie najlepsze w życiu do wrzucanie dolarów na tacę to wybacz, ale mamy skrajnie różne podejście do tego co jest najlepsze
              • marinella1979 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 28.05.08, 16:43
                kropkacom napisała:

                > Po co dublujesz wątek Maksimum? Za ciasno Ci było w poprzednim? Chyba już jasno
                > dałeś do zrozumienia po co chrzciłeś dzieci. Z wiarą katolicką to nie miało nic
                > niestety wspólnego.
                >


                czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć gdzie znajdę pozostałe wątki na ten temat z
                udziałem Maksimum ( zrozumialam ze takie istnieją )

                Bardzo mnie wciagla lektura tego wink a nie za bardzo wiem co wpisać w wyszukiwarkę
                • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 29.05.08, 05:59
                  marinella1979 napisała:

                  > kropkacom napisała:
                  >
                  > > Po co dublujesz wątek Maksimum? Za ciasno Ci było w poprzednim? Chyba już
                  > jasno
                  > > dałeś do zrozumienia po co chrzciłeś dzieci. Z wiarą katolicką to nie mia
                  > ło nic niestety wspólnego.

                  Jak to nie mialo nic wspolnego?
                  To ze nie leze plackiem przed oltarzem co tydzien,to nie znaczy,ze jestem
                  niewierzacy.
                  Do kosciola chodzi sie w celach towarzyskich.Spotkac znajomych,poderwac dziewczyne.
                  Mnie az dusza rosnie,jak widze dziewczyny kleczace w kosciele,a juz przy komunii
                  to niemal orgazmu dostaje.
            • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 25.01.07, 03:15
              symplegada napisała:

              > A dla mnie to był cyrk, a nie teatr, a cyrków wybitnie nie lubię. Mówię o
              komun
              > ii i bierzmowaniu ze mną w roli głównej, tudzież o innych kościelnych
              imprezach
              > ze mną w roli drugoplanowej (np. śluby z panną młodą w stanie mocno
              zaawansowa
              > nym z wiankiem na głowie). Chrztu nie pamiętam, ślubu kościelnego już na
              szczęscie nie musiałam brać. Właściwie można by te deklaracje pozostawić bez
              >komentarza (skoro ktoś tak traktuje swoją wiarę - jego sprawa),

              A ja Ci szczerze wspolczuje,ze tak zle obchodzisz sie z zyciem.

              > gdyby nie to, że taka hipokryzja niestety kształtuje atmosferę nietolerancji
              >wobec tych, którzy się z tego "nurtu" wyłamują.

              Mowiac szczerze,to nietolerancyjna zawsze byla lewica,ktora tepila i tepi
              kosciol i wmowila mlodym,niezbyt oswieconym ludziom,ze odejscie od tradycji
              bedzie dobre dla nich.
              Jakos dziwnie sie sklada,ze ci ,ktorzy odeszli od tradycji chrzescijanskiej sa
              niezadowoleni z zycia lub nim wrecz znudzeni.

              > JUż kilka razy o tym pisałam: szanuję osoby, które przystępują do sakramentów
              >z przekonaniem i żyją według zasad swojej wiary - obojętnie jakiej.

              Ty zupelnie nie rozumiesz nowoczesnego swiata.
              Kazdy ma swoje zasady i wg nich postepuje a nie wg zasad narzuconych mu przez
              kosciol czy religie.
              Jedni chodza do kosciola raz w tyg. inni raz w miesiacu a jeszcze inni 2 razy w
              roku i nie ma tu zadnych zasad.
              Czy zgadzasz sie z 10 przykazaniami?
              Jesli tak,to dobrze i wystarczy ze pojdziesz do kosciola 2X w roku.
              W naszej kuturze religia zastepuje nam nauke etyki.
              Nie lubisz uroczystosci religijnych jak komunia,to mozesz je zastapic innymi
              wymyslonymi przez siebie.Nikt Ci tego nie broni.
              Problem w tym,ze Ty,ogolony czy .com niczym nie zastepujecie tych dobrych
              tradycji i zyjecie w prozni.Nie dziwie sie tez,ze jestescie tacy rozezleni na
              zycie.
              Troche wiecej pokory dla tradycji by sie wam przydalo.

              > Obrzydzenie budzi we mnie obłuda i hipokryzja.

              Problem w tym,ze Ty nie bardzo wiesz co piszesz i bardzo zle dobierasz slowa do
              tego co chcesz wyrazic.
              • 0golone_jajka Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 25.01.07, 08:24
                > Problem w tym,ze Ty,ogolony czy .com niczym nie zastepujecie tych dobrych
                > tradycji i zyjecie w prozni.Nie dziwie sie tez,ze jestescie tacy rozezleni na
                > zycie.
                > Troche wiecej pokory dla tradycji by sie wam przydalo.

                Dla ciebie tradycja to tylko chrzest i komunia. Dla mnie to drobny wycinek życia, tak drobny, że nie warto sobie nim zawracać głowy. No ale ty najwyraźniej tym żyjesz. Pewnie masz piątkę dzieciaków i co rok, dwa ekscytujesz się nowym chrztem, komunią, bierzmowaniem. Uważaj tylko, żeby zgodnie z wielowiekową tradycją, twoje dzieci nie trafiły na księdza pedofila!
              • kropkacom Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 25.01.07, 08:40
                Zupełnie nie rozumiesz czym jest religia i kościół (tak jak zresztą wielu pseudo
                katolików). Ty Maksimum traktujesz Kościół jak supermarket. Wybierasz sobie z
                wiary tylko to co "mnie" pasuje i zupełnie nie znasz doktryny i historii własnej
                religii. Z jednej strony chrzcisz dzieci a z drugiej strony zupełnie nie
                troszczysz się o ich życie duchowe. W czasie tego sakramentu przyjmujesz na
                siebie obowiązek wychowania dziecka w wierze. A Ty przecież z góry wiedziałeś że
                nie będziesz z synem i córką chodził co niedziela do kościoła i wspólnie się z
                nimi modlił. Dziecko potem przyjmuje komunię i jedyne co widzi w domu to
                przygotowania do imprezy dla gości. Do kościoła chodzisz od święta, najpewniej
                się nie spowiadasz.

                Czy nie lepiej być uczciwym i nie bawić się w obłudę. Bo po prawdzie co z Ciebie
                za katolik? Ludzie z takim podejściem do religii jak Twoje są tylko motorem
                krytyki Kościoła.

                PS. Nie przekłułam dziecku uszu. W dyskusji na ten temat powiedziałam jedynie,
                że o ile u niemowlęcia kolczyki nie są wskazane to już u nastolatki nie są
                niczym dziwnym.





              • symplegada Re: Do Maksimum 25.01.07, 10:01
                > A ja Ci szczerze wspolczuje,ze tak zle obchodzisz sie z zyciem.
                Szczerze mówiąc, nie rozumiem. Źle się obchodzę z życiem w ogóle czy ze swoim życiem? Źle się obchodzę ze swoim życiem, bo nie podobała mi się komunia i bierzmowanie? Jeśli tak, to jest nas na świecie całkiem sporo (o zgrozo, są nawet ludzie, którzy nie wiedzą, co to komunia i bierzmowanie)

                > Jakos dziwnie sie sklada,ze ci ,ktorzy odeszli od tradycji chrzescijanskiej sa
                > niezadowoleni z zycia lub nim wrecz znudzeni.

                Znudzona jestem rytuałami kościelnymi, w których czasem uczestniczę z szacunku dla innych ludzi (np. pogrzeby). Nie wiem, na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że jestem niezadowolona z życia i znudzona nim.

                > Kazdy ma swoje zasady i wg nich postepuje a nie wg zasad narzuconych mu przez
                > kosciol czy religie.
                > Jedni chodza do kosciola raz w tyg. inni raz w miesiacu a jeszcze inni 2 razy w
                >
                > roku i nie ma tu zadnych zasad.

                Tu kapituluję. Rzeczywiście, wydawało mi się, że wiara polega na czymś innym.
                Ale skoro nie ma żadnych zasad i każdy ma swoje, to dlaczego czepiasz się tych, którzy do kościoła nie chodzą?

                > Czy zgadzasz sie z 10 przykazaniami?
                > Jesli tak,to dobrze i wystarczy ze pojdziesz do kosciola 2X w roku.
                O ile pamiętam, to jest tam przykazanie: pamiętaj, abyż dzień święty święcił. Nieświęcenie tego dnia jest grzechem. Więc coś tu się w Twoim dowodzeniu nie zgadza. Ale nie jestem na bieżąco, może i tu się coś zmieniło, oświeć mnie - teraz juz w kościele nie obowiązuje katechizm, tylko każdy sobie ustala zasady? Nie trzeba chodzić na mszę co niedzielę? No popatrz, a ja jeszcze musiałam, bo nas z tego rozliczali na religii. Jeśliby jednak podążać za Twoją logiką: chociażby z tym przykazaniem się nie zgadzam, podobnie jak z tym o jedynym Bogu. Ergo: nie muszę odbębniać tych dwóch wyjść w roku.

                > Nie lubisz uroczystosci religijnych jak komunia,to mozesz je zastapic innymi
                > wymyslonymi przez siebie.Nikt Ci tego nie broni.
                > Problem w tym,ze Ty,ogolony czy .com niczym nie zastepujecie tych dobrych
                > tradycji i zyjecie w prozni.Nie dziwie sie tez,ze jestescie tacy rozezleni na
                > zycie.

                Mimo pewnych niewątpliwie wspólnych poglądów nie stanowię z ogolonymi jajkami jednego organizmu, trudno więc wypowiadać mi się za niego. Rozezlona na życie nie jestem, wprost przeciwnie. Ktoś tu rzeczywiście nie wie, o czym pisze.

                > > Obrzydzenie budzi we mnie obłuda i hipokryzja.
                >
                > Problem w tym,ze Ty nie bardzo wiesz co piszesz i bardzo zle dobierasz slowa do
                >
                > tego co chcesz wyrazic.

                Wydaje mi się, że trudno o bardziej zrozumiałe zdanie, ale ponieważ trudno byłoby mu zaprzeczyć (tzn. przyznać się , że jesteś hipokrytą), wolisz się uciec do argumentu ad personam. Źle trafiłeś. Pisać to akurat umiem, ale - uprzedzając dalsze dyskusje - mam ciekawsze rzeczy do napisania i dalej prowadzić tej jałowej dyskusji nie zamierzam.
                • maksimum Re: Do Maksimum 25.01.07, 17:37
                  symplegada napisała:

                  > Źle się obchodzę ze swoim życiem, bo nie podobała mi się komunia i bierz
                  > mowanie? Jeśli tak, to jest nas na świecie całkiem sporo (o zgrozo, są nawet
                  >ludzie, którzy nie wiedzą, co to komunia i bierzmowanie)

                  My nie mowimy o calym swiecie ,lecz o swiecie chrzescijanskim,a w szczegolnosci
                  o Polsce.

                  > > Jakos dziwnie sie sklada,ze ci ,ktorzy odeszli od tradycji chrzescijanski
                  > ej sa niezadowoleni z zycia lub nim wrecz znudzeni.
                  >
                  > Znudzona jestem rytuałami kościelnymi, w których czasem uczestniczę z
                  szacunku dla innych ludzi (np. pogrzeby). Nie wiem, na jakiej podstawie
                  wysnułeś wniosek, że jestem niezadowolona z życia i znudzona nim.
                  >
                  > > Kazdy ma swoje zasady i wg nich postepuje a nie wg zasad narzuconych mu p
                  > rzez kosciol czy religie.
                  > > Jedni chodza do kosciola raz w tyg. inni raz w miesiacu a jeszcze inni 2
                  > razy w roku i nie ma tu zadnych zasad.
                  >
                  > Tu kapituluję. Rzeczywiście, wydawało mi się, że wiara polega na czymś innym.

                  Ano widzisz! Wiara nie polega na lezeniu plackiem przed oltarzem w kazdej
                  wolnej chwili twojego zycia.
                  Kazdy ma inne zycie i inne obowiazki,dlatego codziennie do kosciola chodza
                  niemal wylacznie emerytki,ktore tych innych obowiazkow nie maja za wiele.
                  Jak masz prace,dzieci itd. to najwazniejszym obowiazkiem jest utrzymanie
                  rodziny,a pomodlic sie mozesz minute przed snem.

                  > Ale skoro nie ma żadnych zasad i każdy ma swoje, to dlaczego czepiasz się
                  >tych,którzy do kościoła nie chodzą?

                  Bo odrzucaja bardzo dobra tradycje,niczym jej nie zastepujac.
                    • maksimum Re: Do Maksimum 25.01.07, 22:47
                      0golone_jajka napisał:

                      > > Bo odrzucaja bardzo dobra tradycje,niczym jej nie zastepujac.
                      >
                      > Co bardzo dobrego jest w chrzczeniu dzieci?

                      Jesli ja ochrzcilem syna w wieku 3 lat,to Ty tez swoje mozesz i nie zapomnij
                      zrobic ciekawych zdjec oraz wideo.Czasami trzeba kogos zatrudnic do tego.
                      Nie musisz od razu urzadzac przyjecia w restauracji,bo moze byc troche mniejsze
                      w domu i to specjalnie dla tych znajomych,ktorzy jeszcze nie ochrzcili dzieci.

                      PS Ja moge byc ojcem chrzestnym a pozniej zamiescisz zdjecia na forum.
                      • 0golone_jajka Re: Do Maksimum 26.01.07, 08:27
                        Ale czy ja muszę fimować dzieci akurat w kościele?? Dużo fajniejsze zdjęcia i filmy robi się po prostu CODZIENNIE.

                        I co to za ojciec chrzestny, który do kościoła nie chodzi. Śmiechu warte.
                      • maksimum Re: Do Maksimum 26.01.07, 05:01
                        agakacper23 napisała:

                        > Tyle dobrego, co ty uwazasz ze niechrzczenie jest lepsze! smile)

                        Domyslam sie,ze ogolony nie ma kamery wideo i nie lubi bialych sukienek na
                        komunie.Ze o wianku nie wspomne.
                        • srebrnarybka Re: Do Maksimum 27.03.08, 17:10
                          To przecież jasne, że ktoś, kto nie posiada kamery video, nie może
                          być dobrym chrześcijaninem. Z czym by potem stanął przed św.
                          Piotrem? Z dobrymi uczynkami? Śmiechu warte.
                          • maksimum Re: Do Maksimum 28.03.08, 05:09
                            srebrnarybka napisała:

                            > To przecież jasne, że ktoś, kto nie posiada kamery video, nie może
                            > być dobrym chrześcijaninem. Z czym by potem stanął przed św.
                            > Piotrem? Z dobrymi uczynkami? Śmiechu warte.

                            Masz swieta racje!
                            Lece do sasiadow i moze z kamera wroce.

                            www.youtube.com/watch?v=XtfVZDz-zbA
                        • maksimum Re: Do Maksimum 26.01.07, 14:28
                          0golone_jajka napisał:

                          > Ale KONKRETNIE proszę. Konkretnie. Co KONKRETNIE DOBREGO jest w chrzcie. Poza
                          >kasą dla księdza, fotografa, restauratora, krawcowej i prezenami dla dziecka.

                          Ty bys chcial miec przezycia niezapomniane do grobowej deski za darmo?
                          Kombinujesz jak najwiecej dostawac ,a nic nie dawac?

                        • agakacper23 Re: Do Maksimum 27.01.07, 00:43
                          A co dawnie prezentu dla dziecka jest złe???
                          ah zapomniałam ty swoim opowiadasz o wszystkich Bogach i religiach na świecie.
                          żeby miały świadomy start w przedszokolu i nawracały katolikow hipokrytów!!
                          prawda
                      • kropkacom Re: Do agakacper23 26.01.07, 08:39
                        > Tyle dobrego, co ty uważasz ze niechrzczenie jest lepsze! smile)

                        Tak uważam że lepiej być uczciwym ateistą niż obłudnym katolikiem.

                        Jesteś katoliczką i nie drażni cię postawa Maksimum? Ja myślałam że dla
                        prawdziwych katolików kościół nie jest teatrem a miejscem spotkania z Bogiem. No
                        ale może się mylę?
                        • maksimum Re: Do agakacper23 26.01.07, 14:26
                          kropkacom napisała:

                          > > Tyle dobrego, co ty uważasz ze niechrzczenie jest lepsze! smile)
                          >
                          > Tak uważam że lepiej być uczciwym ateistą niż obłudnym katolikiem.

                          A "uczciwi muzulmanie" modla sie 5X dziennie i co Ty na to?
                          www.allaboutturkey.com/pray.htm

                          > Jesteś katoliczką i nie drażni cię postawa Maksimum? Ja myślałam że dla
                          > prawdziwych katolików kościół nie jest teatrem a miejscem spotkania z Bogiem.

                          Kosciol jest miejscem spotkania ze znajomymi i wysluchanie co ciekawego ma
                          ksiadz do powiedzenia.
                          Zeby sie pomodlic,czy spotkac z Bogiem nie trzeba chodzic do kosciola.

                          > No ale może się mylę?

                          Tak,mylisz sie.Widzisz,wiekszosc muzulmanow bierze swoja religie na
                          powaznie,tak wlasnie jak Ty to widzisz.5X dziennie modla sie i to niezaleznie
                          od miejsca,czyli 5X dziennie maja kontakt z Bogiem i popatrz jak biedne
                          intelektualnie ich zycie jest.Ze nie wspomne o tym iz materialnie tez stoja
                          cieniutko.
                          • kropkacom Re: Do agakacper23 26.01.07, 14:48
                            maksimum napisał:
                            > > Tak uważam że lepiej być uczciwym ateistą niż obłudnym katolikiem.
                            >
                            > A "uczciwi muzulmanie" modla sie 5X dziennie i co Ty na to?

                            Nic. Skoro tego wymaga ich wiara to co mam Ci powiedziesz?

                            > Kosciol jest miejscem spotkania ze znajomymi i wysluchanie co ciekawego ma
                            > ksiadz do powiedzenia.
                            > Zeby sie pomodlic,czy spotkac z Bogiem nie trzeba chodzic do kosciola.

                            Widzisz Maksimum muzułmanie stosują się do prawideł swojej wiary. A Ty
                            zinterpretowałaś katolicyzm na swoje potrzeby. Radze Ci jak już zajdziesz
                            przypadkiem w kościele to idź do księdza on Ci wyłoży zasady wiary ktaolickiej i
                            może nawet da katechizm do poczytania.

                              • maksimum Re: Do agakacper23 26.01.07, 17:12
                                0golone_jajka napisał:

                                > Otóż to! Maks pewnie nawet by nie rozpoznał, że jest na mszy prawosławnej.
                                >DLa niego kościół to kościół, ważne żeby było przedstawienie smile

                                Przed wejsciem do kosciola zastanowilbym sie,po co ta kopula nad kosciolem jest,
                                a pozniej nawet przy minimum spostrzegawczosci mozna zauwazyc,ze prawoslawni
                                inaczej sie zegnaja.
                                en.wikipedia.org/wiki/Eastern_Orthodox_Church
                                no i swieta oni maja troche pozniej niz nasze.
                                Tak zagadujesz,jakbys nigdy w Bieszczadach nie byl,bo ja tam co rok jezdzilem.
                            • maksimum Re: Do agakacper23 26.01.07, 17:04
                              kropkacom napisała:

                              > maksimum napisał:
                              > > > Tak uważam że lepiej być uczciwym ateistą niż obłudnym katolikiem.
                              > >
                              > > A "uczciwi muzulmanie" modla sie 5X dziennie i co Ty na to?
                              >
                              > Nic. Skoro tego wymaga ich wiara to co mam Ci powiedziesz?
                              >
                              > > Kosciol jest miejscem spotkania ze znajomymi i wysluchanie co ciekawego m
                              > a ksiadz do powiedzenia.
                              > > Zeby sie pomodlic,czy spotkac z Bogiem nie trzeba chodzic do kosciola.
                              >
                              > Widzisz Maksimum muzułmanie stosują się do prawideł swojej wiary. A Ty
                              > zinterpretowałaś katolicyzm na swoje potrzeby. Radze Ci jak już zajdziesz
                              > przypadkiem w kościele to idź do księdza on Ci wyłoży zasady wiary
                              >ktaolickiej i może nawet da katechizm do poczytania.

                              Moze zaczniesz odrozniac religie od kosciola.
                              Ksiedzu chodzi o to,by wierni jak najczesciej przychodzili do kosciola,bo
                              kosciol zyje z datek wiernych.
                              Katechizmy ma oczywiscie dwa w domu,bo dostalem je jak dzieci przystepowaly do
                              komunii.
                              Nie zyjemy w XIX wieku i to gdzies na wsi podlaskiej,gdzie nie bylo zadnych
                              rozrywek w niedziele poza kosciolem i knajpa po przeciwny ej stronie rynku.
                              Chyba wiesz dlaczego muzulmanie sa tacy zacofani umyslowo?
                              Bo modla sie starannie 5X dziennie,podczas gdy moje dzieci korzystaja z
                              komputera,uczac sie,lub graja w kosza czy tenisa.
                              Ilu muzulmanow widzisz na kortach tenisowych? Ze juz nie wspomne o muzulmankach
                              w swoich tradycyjnych strojach.
                              Lezenie plackiem przed oltarzem czy modlenie sie 5X dziennie nie jest dobrym
                              rozwiazaniem na zycie w XXI wieku.
                              Utrzymanie tradycji- jest konieczne,ale nie kosztem swoje rozwoju i dlatego
                              kazdy sam sobie wyznacza czas spedzany na modlitwy i czy to ma miejsce w
                              kosciele czy w domu.
                              Ja rzadziej chodze do kosciola,ale za to wiecej daje na tace jak juz tam
                              jestem.

                              • 0golone_jajka Re: Do agakacper23 26.01.07, 22:06
                                Ciekawa teoria: Muzułmanie są zacofani bo modlą się 5 razy dziennie. Brawo!

                                > Utrzymanie tradycji- jest konieczne,ale nie kosztem swoje rozwoju i dlatego
                                > kazdy sam sobie wyznacza czas spedzany na modlitwy i czy to ma miejsce w
                                > kosciele czy w domu.

                                Konieczne do czego?

                                > Ja rzadziej chodze do kosciola,ale za to wiecej daje na tace jak juz tam
                                > jestem.

                                To tak dla zagłuszenia wyrzutów sumienia?
                                • maksimum Re: Do agakacper23 27.01.07, 01:39
                                  0golone_jajka napisał:

                                  > Ciekawa teoria: Muzułmanie są zacofani bo modlą się 5 razy dziennie. Brawo!
                                  >
                                  > > Utrzymanie tradycji- jest konieczne,ale nie kosztem swoje rozwoju i dlate
                                  > go kazdy sam sobie wyznacza czas spedzany na modlitwy i czy to ma miejsce w
                                  > > kosciele czy w domu.
                                  >
                                  > Konieczne do czego?

                                  Jak nawet chcesz ,to mozesz sobie urzadzic kacik w domu na wzor oltarza w
                                  kosciele.

                                  > > Ja rzadziej chodze do kosciola,ale za to wiecej daje na tace jak juz tam
                                  > > jestem.
                                  >
                                  > To tak dla zagłuszenia wyrzutów sumienia?

                                  Stac mnie na to i lubie popierac dobre cele w zyciu.
                                    • maksimum Re: Do agakacper23 Oplata za usluge. 27.01.07, 21:43
                                      0golone_jajka napisał:

                                      > Co dobrego jest w opłacaniu kleru?

                                      Widzisz,bo jak chce wyprawic dziecku komunie,to duzo lepiej ona wypada
                                      zorganizowana w kosciele niz w domu.Duze przestronne pomieszczenie,dobrze
                                      przewietrzone,zakaz palenia i picia w srodku.Obrazy i freski na scianach,caly
                                      kosciol ladnie przystrojony,wyglada duuuuuuuuuuuzo lepiej niz najlepszy teatr.
                                      I za uslugi swiadczone ludnosci ,wierni odwzajemniaja sie utrzymywaniem
                                      kosciola i ksiedza,bo ktos chyba musi kosciolem zarzadzac.
                                      Jakbys mial teatr czy dyskoteke,to tez nusialbys miec menadzera,prawda?
                                      Za jeden bilet do teatru placisz 50 doll. a jak maja sie wybrac rodzice i
                                      rodzenstwo tego co przyjmuje komunie,to kwota urasta do 200 doll. za samo
                                      przedstawienie,ktore trwa co najmniej tyle czasu ,a zazwyczaj wiecej niz
                                      przedstawienie w teatrze.Ubrac sie samemu tez wypada uroczyscie bo znajomych i
                                      ciekawych nieznajomych spotkasz.A pozniej balunek az do 9 wieczorem w
                                      restauracji,ze specjalnym programem rozrywkowym dla dzieci.

                                    • maksimum Re: Do agakacper23 29.01.07, 00:49
                                      0golone_jajka napisał:

                                      > Co dobrego jest w opłacaniu kleru?

                                      Bo gdy jestes zziebniety i przemoczony,to mozesz wejsc do kosciola i sie ogrzac
                                      i nacieszyc dusze za darmo,siedzac w lawce razem z tymi co sie modla.
                                      Do teatru natomiast musisz kupic bilet przed wejsciem.
                              • srebrnarybka Re: Do agakacper23 27.03.08, 17:20
                                Chyba wiesz dlaczego muzulmanie sa tacy zacofani umyslowo?
                                > Bo modla sie starannie 5X dziennie,podczas gdy moje dzieci
                                korzystaja z
                                > komputera,uczac sie,lub graja w kosza czy tenisa.
                                > Ilu muzulmanow widzisz na kortach tenisowych? Ze juz nie wspomne o
                                muzulmankach
                                >
                                > w swoich tradycyjnych strojach.
                                > Lezenie plackiem przed oltarzem czy modlenie sie 5X dziennie nie
                                jest dobrym
                                > rozwiazaniem na zycie w XXI wieku

                                - to z tego wynika, że dzieci Ogolonych jajek mogą być mądrzejsze od
                                Twoich, bo nie modląc się w ogóle mają więcej czasu na komputer,
                                tenis i inne takie. Dawanie na tacę więcej, niż inni, nie jest w
                                ogóle potrzebne. Radzę przeczytać Ewangelię o wdowim groszu.
                                • maksimum Re: Do agakacper23 28.03.08, 05:14
                                  srebrnarybka napisała:

                                  > - to z tego wynika, że dzieci Ogolonych jajek mogą być mądrzejsze
                                  >od Twoich, bo nie modląc się w ogóle mają więcej czasu na komputer,
                                  > tenis i inne takie. Dawanie na tacę więcej, niż inni, nie jest w
                                  > ogóle potrzebne. Radzę przeczytać Ewangelię o wdowim groszu.
                                  ----------
                                  Nie przesadzalbym tak bardzo,bo madrosc w duzej mierze jest
                                  genetyczna.
                                  Choc masz racje ,ze wlasciwe spedzanie wolnego czasu tez bardzo
                                  rozwija.
                          • srebrnarybka Re: Do agakacper23 27.03.08, 17:15
                            Kosciol jest miejscem spotkania ze znajomymi i wysluchanie co
                            ciekawego ma
                            > ksiadz do powiedzenia.
                            > Zeby sie pomodlic,czy spotkac z Bogiem nie trzeba chodzic do
                            kosciola

                            - to w takim razie kościół jest w ogóle niepotrzebny, bo ze
                            znajomymi mogę się spotkać np. w kawiarni. Osobiście to wolę, a w
                            kościele - z Panem Bogiem. Jako katoliczka jestem zgorszona tym, co
                            piszesz i muszę powiedzieć, że najbardziej odpowiada mi uczciwość i
                            powaga, z jaką Ogolone jajka podchodzi do sprawy wychowania swoich
                            dzieci pod względme światopoglądowym. I jego postawa jest dla mnie
                            budująca.
                        • agakacper23 Re: Do agakacper23 26.01.07, 20:28
                          A kto powiedzział że ja jestem obłudną katoliczka???
                          wyznaję taką wiarę,i już tak samo jak ty wyznajesz swoją!!
                          to nieładnie troche jak nazywasz mnie i innych ludzi obłudnymi katolikami,ja Ci
                          nie piszę że jesteś obłudnym ateistą!!!
                          • kropkacom Re: Do agakacper23 26.01.07, 21:42
                            agakacper23 napisała:
                            > A kto powiedzział że ja jestem obłudną katoliczka???
                            > wyznaję taką wiarę,i już tak samo jak ty wyznajesz swoją!!
                            > to nieładnie troche jak nazywasz mnie i innych ludzi obłudnymi katolikami,ja Ci
                            > nie piszę że jesteś obłudnym ateistą!!!

                            Nie wiem czy piszesz do mnie ale jeśli tak to jestem raczej ateistką smile)Obłudną
                            też nie jestem bo traktuje swój ateizm poważnie.

                            Nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                            Pytałam po prostu czy Ci jako katoliczce ( nie napisałam że jesteś obłudna) nie
                            przeszkadza jak ktoś nazywa Twój kościół teatrem a sakramenty traktuje jak
                            rodzinną rozrywkę?
                            • agakacper23 Re: Do agakacper23 27.01.07, 00:30
                              No to droga ateistko!!
                              umiem czytać ze zrozumieniem,to wy chyba macie ten problem.
                              No właśnie bo w wątku <nie chcemy ochrzcic dziecka>
                              ogolony sugeruje że chrześciajanie to wszystko na pokaz,i są hipokrytami że
                              nieświadome dzieci chrzczą!!
                              Myśle że maks podsumował was.

                              ps.ja też swoją poważnie traktuję smile)
                              • kropkacom Re: Do agakacper23 27.01.07, 08:30
                                agakacper23 napisała:
                                > No to droga ateistko!!
                                > umiem czytać ze zrozumieniem,to wy chyba macie ten problem.
                                > No właśnie bo w wątku <nie chcemy ochrzcic dziecka>
                                > ogolony sugeruje że chrześciajanie to wszystko na pokaz,i są hipokrytami że
                                > nieświadome dzieci chrzczą!!

                                A jak ktoś pisze że sakramenty kościóła katolickiego to teatr to co ma na myśli?
                                Żeby była jasność, to są słowa Maksimum nie moje- "A chrzest i komunia,to nic
                                innego jak premiery w najlepszych teatrach i to z naszymi dziecmi w roli glownej".
                                  • kropkacom Re: Do agakacper23 27.01.07, 11:06
                                    agakacper23 napisała:
                                    > ALE to sie odnosi do was,to wy tak uważacie a maks was podsumował,

                                    Czy Ty słowa pisanego nie rozumiesz? Zaczynam tracić cierpliwość do rozmów z Tobą.
                                    Maksiu opisuje to jak sam traktuje Kościół i jego sakramenty. Jeżeli kogokolwiek
                                    podsumowuje to tylko siebie. Ja nie chodzę do kościoła więc nie mogę go
                                    traktować. Mnie drażni tylko postawa ludzi którzy chrzczą dzieci(namawiając
                                    jednocześnie innych do tego) w imie Boże a potem o tymże Bogu zapominają. Kropka.
                                    • agakacper23 Re: Do agakacper23 27.01.07, 19:13
                                      No właśnie nie ma sensu prowadzić dyskusji!!
                                      ale powiem Ci na koniec że ja ochrzciłam dziecko i nie zapomniałam o Bogu i mam
                                      zamiar przekładać i jak najlepiej umiem umacniać mojego syna w wierze
                                  • makatka4 Re: Do agakacper23 27.01.07, 11:09
                                    Ago, nie zrozumiałaś meritum sporu, który toczy się tu chyba na trzech wątkach.
                                    Ateiści i agnostycy tu się wypowiadający uważają, że płytkie podchodzenie do
                                    spraw wiary i światopoglądu jest często nacechowane hipokryzją i obłudą, a co
                                    więcej - dzieciom wiele dobrego nie da. Co najwyżej równie rytualną płytką
                                    wiarę, która może służyć za identyfikację w społeczeństwie, ale nie jako realny
                                    drogowskaz moralny czy autentyczne wsparcie duchowe.
                        • agakacper23 Re: Do agakacper23 27.01.07, 00:36
                          kropkacom napisała:

                          > > Tyle dobrego, co ty uważasz ze niechrzczenie jest lepsze! smile)
                          >
                          > Tak uważam że lepiej być uczciwym ateistą niż obłudnym katolikiem.
                          >
                          > Jesteś katoliczką i nie drażni cię postawa Maksimum? Ja myślałam że dla
                          > prawdziwych katolików kościół nie jest teatrem a miejscem spotkania z Bogiem.
                          N
                          > o
                          > ale może się mylę?


                          No właśnie ale ja jestem katoliczką to dlaczego nazywasz nas OBŁUDNYMI!!!!
                          Jeszcze raz Ci piszę że maks was podsumował co wy o tym katolicyzmie sądzicie
                          wystarczy tylko poczytać.
          • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia. 25.01.07, 17:24
            0golone_jajka napisał:

            > No ale co z obietnicą wobec tzw. boga, księdza, świadków, rodziny, znajomych
            że się będzie wychowywało dziecko na dobrego katolika? Wszystkim trzeba
            >powiedzieć, że to tylko dla picu?

            Co Ty taki nerwowy jestes ogolony?
            Gdyby wszyscy przestrzegali 10 przykazan,to nie byloby zadnej
            przestepczosci,prawda?
            To samo dotyczy kodeksu karnego,prawda?
            No wiec utrzymywanie tradycji chrztu,komunii,slubu koscielnego nie jest dla
            "picu" jak to okresliles,tylko niektorzy ludzie maja problemy ze soba i nie
            daja sobie rady w zyciu.
            Czy znasz jakies panstwo nawet najbardziej religijne,w ktorym nie ma
            przestepczosci?
            Religia daje Ci wskazowki jak masz sie zachowywac w zyciu(nie rob drugiemu,co
            tobie niemile,itd) a to,ze nie wszyscy umieja sie stosowac do tych zasad,to nie
            jest wina religii,lecz ludzi.
            • maksimum Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milford-k 25.01.07, 23:07

              > A zbłąkane owieczki to ci którzy dają się omamiać kościołowi.

              A po czym widac,ze ja daje sie omamiac komukolwiek?
              Korzystam z zycia najlepiej jak umie i nie przepuszcze najwazniejszych swiat i
              obrzedow religijnych.

              > My wyszliśmy na prostą smile

              Bo Ty caly czas myslisz,ze to jest twoja indywidualna walka z ksiedzem,ktory Ci
              sie nie podoba.Mnie tez sie wielu ksiezy nie podoba,a jednemu chcialem wrecz
              nawrzucac i to w kosciele w czasie komunii syna.Niezly autokrata z niego
              jest,ale ugryzlem sie w jezyk,bo dla mnie ceremonia komunii jest duzo wazniejsza
              niz rzady ksiedza wlasnie w tym kosciele.

              PS. Poza tym jego msze sa beznadziejne i chodzenie do wiekszosci polskich
              kosciolow w USA nie jest spowodowane madroscia ksiedza.
              Na swieta chodze do kosciolow wloskich i irlandzkich,bo tam jest duzo ciekawiej.
              Najciekawsza msze w USA przezylem kiedys w irlandzkim kosciele w Milford Pa..
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2448626&a=5802807
              • 0golone_jajka Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 26.01.07, 08:26
                Dla ludów pierwotnych rytuały mają najważniejsze znaczenie i żadne ważne decyzje w plemieniu czy wydarzenia nie mogą obejść się bez stosownych rytuałów - tańców, śpiewów, modłów, oczywiście z udziałem szamanów, a w zasadzie pod ich wodzą, no bo to oni kontaktują się z zaświatami. Przy okazji, trzeba im oczywiście zapłacić za ich trud, troskę i "znajomości".
                Jak widać wiele osób nie wyrosło jeszcze z tego.
                                • agakacper23 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 28.01.07, 16:17
                                  Przestań,nie masz co już pisać?? czy to już pora na wykład religi to się śpiesz
                                  bo dzieci dorosną.

                                  powiedziem Ci jeszcze żeby być prawdziwym protestantem to trzeba się w takiej
                                  rodzinie urodzić,tak samo jak żydem i reszta wiary.U nas nadal ludzie pochodzą
                                  z chrześcijańskich rodzin ,łacznie z Tobą,a taka zmiana i niewiara to tylko
                                  płytkość osobowości nic więcej
                                  • 0golone_jajka Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 28.01.07, 17:38
                                    nie zgadzam się zupełnie. Żeby porzucić wiarę trzeba nie lada odwagi i głębokich przemyśleń. Zmiana wiary z katolicyzmu na protestantyzm czy nawet islam to tylko zmiana kilku obrzędów, ale "trzon" wiary pozostaje ten sam albo bardzo zbliżony. Tymczasem porzucenie wiary, to całkowite odejście od tego co nam, jako dzieciom, wkładano do główek. To bardzo trudne. Zresztą to widać po dyskusji z wierzącymi. Dla nich nawet taka dyskusja jest niełatwa. A co dopiero odejście od wiary.
                                    • agakacper23 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 28.01.07, 20:18
                                      Hmmm skoro rodzice są wierzący i ochrzcili dziecko to muszą dziecko wychować
                                      wtej wierze!! to ich obowiązek na tyle ile potrafią.Ale taki problem jest że
                                      wielu rodziców żle pokazuje wiare,a potem przymuszaja dzieciaki.
                                      Sa tez katolicy naprawde wierzacy i trzymający sie zasad koscioła w rozsądny
                                      sposób.
                                        • agakacper23 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 11:18
                                          O proszę zgadzam się w 100% to coś nowego!!
                                          hmm nie przypomonam sobie abyś pisał coś< o porzuceniu wiary jako wyzwanie dla
                                          umysłu młodego człowieka>
                                          wiesz co myślę na ten temat w porzuceniu wiary skoro podejście od najmłodszych
                                          lat blo antagonistyczne do religi i kościoła jest proste rezygnujesz z kościoła
                                          nie chodząc i wogole no i się wypisują.Ludzie wierzący nie rezygnują z wiary
                                          tylko takie przypadki jak Ty i co niektórzy piszący-powtarza się schemat taki
                                          że <a rodzice nas zmuszali i wogole>.
                                          Także mnie twoja akcja antykościół nie rusza smile)))
                                          • 0golone_jajka Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 14:55
                                            > hmm nie przypomonam sobie abyś pisał coś< o porzuceniu wiary jako wyzwanie
                                            > dla
                                            > umysłu młodego człowieka>

                                            Cytuję sam siebie:
                                            Żeby porzucić wiarę trzeba nie lada odwagi i głębokich przemyśleń. Zmiana wiary z katolicyzmu na
                                            protestantyzm czy nawet islam to tylko zmiana kilku obrzędów, ale "trzon" wiary pozostaje ten sam albo bardzo zbliżony. Tymczasem
                                            porzucenie wiary, to całkowite odejście od tego co nam, jako dzieciom, wkładano do główek. To bardzo trudne. Zresztą to widać po
                                            dyskusji z wierzącymi. Dla nich nawet taka dyskusja jest niełatwa. A co dopiero odejście od wiary.
                                    • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 29.01.07, 00:59
                                      0golone_jajka napisał:

                                      > nie zgadzam się zupełnie. Żeby porzucić wiarę trzeba nie lada odwagi i
                                      głębokic
                                      > h przemyśleń. Zmiana wiary z katolicyzmu na protestantyzm czy nawet islam to
                                      tylko zmiana kilku obrzędów, ale "trzon" wiary pozostaje ten sam albo bardzo
                                      zbli
                                      > żony. Tymczasem porzucenie wiary, to całkowite odejście od tego co nam, jako
                                      dzieciom, wkładano do główek. To bardzo trudne. Zresztą to widać po dyskusji z
                                      wierzącymi. Dla nich nawet taka dyskusja jest niełatwa. A co dopiero odejście
                                      >od wiary.

                                      Nie zabawiaj sie w filozofa i spytaj ksiedza,czy zechce twojego 4 latka
                                      ochrzcic.
                                      Odejscie od wiary jest najlatwiejszym z mozliwych wyjsc.Po prostu nie chodzisz
                                      do kosciola i nie posylasz dziecko na religie i masz wiecej czasu na siedzenie
                                      przy kompie,a dzieciak moze w piaskownicy wiecej posiedziec,dumajac tam przy
                                      lepieniu babek o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkiej Nocy.


                                      • 0golone_jajka Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 29.01.07, 08:25
                                        > Nie zabawiaj sie w filozofa i spytaj ksiedza,czy zechce twojego 4 latka
                                        > ochrzcic.

                                        Ale na co mi chrzest mojego 4latka? Ani mnie, ani żoy, ani tym bardziej dziecka to nie interesuje.

                                        > Odejscie od wiary jest najlatwiejszym z mozliwych wyjsc.Po prostu nie chodzisz
                                        > do kosciola i nie posylasz dziecko na religie i masz wiecej czasu na siedzenie
                                        > przy kompie,a dzieciak moze w piaskownicy wiecej posiedziec,dumajac tam przy
                                        > lepieniu babek o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkiej Nocy.

                                        I kto to mówi??? Ten co chodzi do kościoła 2 razy w roku, bo resztę czasu spędza grając w tenisa! Hehehe
                                        • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 30.01.07, 00:31

                                          > > Odejscie od wiary jest najlatwiejszym z mozliwych wyjsc.Po prostu nie cho
                                          > dzisz
                                          > > do kosciola i nie posylasz dziecko na religie i masz wiecej czasu na sied
                                          > zenie
                                          > > przy kompie,a dzieciak moze w piaskownicy wiecej posiedziec,dumajac tam p
                                          > rzy lepieniu babek o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkiej
                                          > Nocy.
                                          >
                                          > I kto to mówi??? Ten co chodzi do kościoła 2 razy w roku, bo resztę czasu
                                          >spędza grając w tenisa! Hehehe

                                          Syn jest w sporej rozterce,bo w H.S. chce grac w tenisa i w hokeja i nie mam
                                          innego wyjscia jak z nim cwiczyc.
                                  • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 29.01.07, 00:54

                                    > rodzinie urodzić,tak samo jak żydem i reszta wiary.U nas nadal ludzie
                                    pochodzą
                                    > z chrześcijańskich rodzin ,łacznie z Tobą,a taka zmiana i niewiara to tylko
                                    > płytkość osobowości nic więcej

                                    Nareszcie ktos Ci napisal szczerze i odwaznie jak to z Toba jest.
                                    Boisz sie zycia facet i to jest twoj problem.
                                    Jak idziesz do kina ,to placisz przed wejsciem do niego,mimo ze czasami graja
                                    tam szmiry,a piekli Cie,ze datki zbierane sa w kosciele.
                                    Ty musisz strasznie biedny byc.
                                      • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 30.01.07, 00:38
                                        0golone_jajka napisał:

                                        > To że ludzie dają własną kasę na tacę mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi to,
                                        że rządzący zabierają moją kasę bez mojej zgody i wydają ją np. na Mauzoleum
                                        >Glempa. To mnie "piekli".

                                        No tak!
                                        Rzad zabiera Ci w Polsce 42,9% z twojej kasy w postaci podatkow,a ja w Stanach
                                        place tylko 30%.
                                        A na samej gorze tabelki jest wszechpotezna Brukselka.
                                        www.nationmaster.com/graph/tax_tot_tax_wed_sin_wor-total-tax-wedge-single-worker

                                        PS. Bo z tych 42,9% podatkow ,ktore placisz to moze 0,001% idzie na to mauzoleum
                                        o ktorym tak skomlesz.

                                        Ciekawe,ze nie interesuje Cie obnizka z 42,9% na 30% ale bijesz sie butnie o
                                        jakies 0,001%.
                                      • agakacper23 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 11:44
                                        No co ty pokaż taki kraj gdzie nie ma podatków!!
                                        te jak nazywasz mauzolea to jedyne pamiątki jakie zostają po ludzkości.
                                        Tak jak kościoły przed wieków.No i nasze terażniejsze budowle będa
                                        charakterystycznym zabytkiem za te 100 albo 200 lat.
                                        A tak pozaty ile idzie ztych podatków na kościoły??
                                          • agakacper23 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 20:13
                                            Wiesz szpitale,nauczyciele i lekarze to sobie poradzą,protest jakiś i już kasa
                                            jest a pozatym jeszcze troche a wszystkie pensje będą musiały się zrównać z
                                            Unijnymi.Poważnie myśle że od takiego mauzoleum ludzie nie zbiednieją,kościoły
                                            są od wieków budowane i nikomu krzywda się nie działa.
                                            • kropkacom Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 21:12
                                              agakacper23 napisała:
                                              > Wiesz szpitale,nauczyciele i lekarze to sobie poradzą,protest jakiś i już kasa
                                              > jest a pozatym jeszcze troche a wszystkie pensje będą musiały się zrównać z
                                              > Unijnymi.Poważnie myśle że od takiego mauzoleum ludzie nie zbiednieją,kościoły
                                              > są od wieków budowane i nikomu krzywda się nie działa.

                                              Czy Ty w Polsce mieszkasz czy w Australii że takie głupoty piszesz? Sytuacji
                                              ekonomicznej własnego kraju nie znasz? Wiesz co to jest budżet państwa i
                                              deficyt? Prawda jest taka że w naszym kraju brakuje pieniędzy na wszystko. Jedną
                                              dziurę się łata a już pojawia się kilkanaście innych. Co do szpitali na przykład
                                              to chyba sama wiesz jaka jest tam sytuacja. Brak sprzętu, długi, stawka dzienna
                                              żywieniowa dla pacjenta około 2 zł, kolejki na zabiegi i operacje,
                                              niedofinansowanie personelu. Prawda jest taka że finansowanie z budżetu budowli
                                              sakralnych to delikatnie mówiąc rozrzutność. To prawda w przeliczeniu na osobę
                                              to są grosze ale razem dają dużą sumę z która można by coś pożytecznego zrobić.

                                              I kto Ci powiedział że nasze pensje w Polsce maja się zrównać z unijnymi? Twój
                                              Bóg na to sypnie pieniądze z nieba.
                                              • agakacper23 Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 23:05
                                                A co wy tak na te szpitale i wogole z Ogolonym znowu jakas kampania.
                                                Cóż za optymistyczne podejście do życia!!
                                                Tak pozatym jak już o polityce to będą się musiały wypłaty zrównać bo niedługo
                                                nikogo nie będzie wtym kraju jak tak dalej pójdzie,ludzie przenoszą się
                                                zagranicę.
                                                A tak do tematu czy Bóg sypnie czy nie to zobaczymy.Ale jak znowu mrozy przyjdą
                                                i susza to będziecie się modlić do tego Boga nieraz.
                                          • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 22:07
                                            0golone_jajka napisał:

                                            > A o rajach podatkowych nie słyszałaś???

                                            Widocznie nie slyszala.

                                            > Ale poważnie: pytanie jest czy NAM TU I TERAZ potrzebne jest Mauzoleum Glempa
                                            czy raczej oddłużanie szpitali, budowa dróg, godne pensje dla nauczycieli czy le
                                            > karzy?

                                            Jak zaczniesz oddluzac szpitale,to lekarze zastrajkuja i zechca jeszcze wiecej
                                            kasy i to samo bedzie z nauczycielami.A poziom lecznictwa i szkolnictwa w
                                            Polsce jest beznadziejny.
                                        • maksimum Re: Chrzcic czy nie chrzcic? Teatr a komunia.Milf 31.01.07, 22:04
                                          agakacper23 napisała:

                                          > No co ty pokaż taki kraj gdzie nie ma podatków!!

                                          Monaco,Emiraty Arabskie i kilka innych krajow naftowych nie uwzglednionych w
                                          tabelce.
                                          en.wikipedia.org/wiki/Tax_rates_around_the_world
                                          > te jak nazywasz mauzolea to jedyne pamiątki jakie zostają po ludzkości.
                                          > Tak jak kościoły przed wieków.No i nasze terażniejsze budowle będa
                                          > charakterystycznym zabytkiem za te 100 albo 200 lat.
                                          > A tak pozaty ile idzie ztych podatków na kościoły??

                                          Koscioly nie sa budowane z podatkow lecz z datkow wiernych.
        • maksimum Re: And even when your hope is gone,move along,mo 29.01.07, 00:44
          > Ateiści i agnostycy tu się wypowiadający uważają, że płytkie podchodzenie do
          > spraw wiary i światopoglądu jest często nacechowane hipokryzją i obłudą, a co
          > więcej - dzieciom wiele dobrego nie da.

          I sa w wielkim bledzie.
          Z czy w szkole wszyscy maja same piatki?
          Czy wszyscy sa jednakowo bogaci i piekni?
          No wiec normalna rzecza jest,ze jedni modla sie wiecej inni mniej i
          niekoniecznie w kosciele.Wiare sie ma w sobie,a kosciol jest tylko
          posrednikiem,ktory udostepnia piekne miejsce do modlenia sie i za to wlasnie
          jest wspierany przez wiernych datkami.
          Dzieciak w wieku 9 czy 12 lat nie liczy na kosciol czy wiare jak ma
          jakiekolwiek problemy zyciowe,bo wie,ze jedynymi osobami ,ktora moga mu pomoc
          sa rodzice.Dlatego obowiazkiem rodzicow jest zapoznac dzieci z wiara
          przodkow,tak jak my zostalismy zapoznani,a zycie dorosle przyczyni sie do
          kontynuacji tradycji religijnych lub ich zaniechaniu.
          Totalnym bledem ogolonego i .com jest ze rozwazaja tematy wiary z 4 letnim
          dzieckiem,jakby ono mialo cos ciekawego do powiedzenia na ten temat.
          Dzieci trzeba uczyc a nie zniechecac.

          > Co najwyżej równie rytualną płytką
          > wiarę, która może służyć za identyfikację w społeczeństwie, ale nie jako
          >realny drogowskaz moralny czy autentyczne wsparcie duchowe.

          To,kto na ile mocno wierzy,nie odzwierciedla sie w ilosci godzin spedzonych w
          kosciele.Mam w rodzinie osobe,ktora nie byla ochrzczona,a chodzi do kosciola i
          modli sie wiecej ode mnie.
          ------------------
          www.lyricsmode.com/lyrics/t/the_all_american_rejects/move_along.html
          -------------------
          Go ahead and waste your days with thinking
          When you fall everyone stands
          Another day and you've had your fill of sinking
          With the life held in your...
          Hands are shaking cold
          These hands are meant to hold
          --------------------
          • 0golone_jajka Re: And even when your hope is gone,move along,mo 29.01.07, 08:28
            Dlatego obowiazkiem rodzicow jest zapoznac dzieci z wiara
            > przodkow,tak jak my zostalismy zapoznani,a zycie dorosle przyczyni sie do
            > kontynuacji tradycji religijnych lub ich zaniechaniu.

            Ale wiesz, że PRAWDZIWA WIARA naszych przodków to nie jest wiara wymyślona przez Żyda z Nazaretu? Wiesz jaka jest PRAWDZIWA WIARA naszych przodków, która praktycznie uległa zapomnieniu?
          • makatka4 Re: And even when your hope is gone,move along,mo 29.01.07, 10:12
            Oj maksimumie, a czy ja cię rozliczam z liczby mszy? To Kościół Katolicki
            wymaga od wiernych święcenia dnia świętego poprzez uczestnictwo w mszy, nie ja.
            To Kościół żąda, by w czasie spowiedzi ten grzech nieuczestnictwa wyznać w
            duchu rzetelnej chęci poprawy (czyli postanowienia chodzenia na msze). O ile
            się nie mylę, jeżeli obiecujesz, że się poprawisz choć nie masz tego zamiaru to
            popełniasz świętokradztwo.
            Więc, nie, ja nie o liczbie mszy pisałam. Z mojego pkt widzenia głęboka wiara
            (w opozycji do płytkiej i rytualnej) polega nie na klepaniu zdrowasiek, ale na
            traktowaniu wiary i jej nakazów poważnie. Na przyglądanie się swoim decyzjom i
            postępkom w świetle wymgań relogijnych. Czy starasz się kochać swoich
            nieprzyjaciół, i co to dla ciebie oznacza? Czy robisz coś etycznie
            niedoskonałego w nadziei na ziemskie profity? Czy w ogóle kwestia etycznego
            postępowania jest dla ciebie ważna? Czy dajesz coś z siebie Bogu przy okazji
            postów? Czy nawet w czasach rozpaczy dążysz do nadziei i zawierzenia? Czy kiedy
            ktoś przywali ci w dziób (obrazi, oszuka, ośmieszy, zawiedzie) rewanżujesz mu
            się pięknym za nadobne czy też starasz się wybaczyć? Czy sznujesz i kochasz
            bliźnich łącznie z Żydami (bądź co bądź rodaków Marii i Jezusa z Nazaretu)
            zakażonym draniem Simonem Molem, niewykształconym meksykaninem i upierdliwą
            sąsiadką? A nawet nie, czy ich kochasz, ale czy wiesz, że zgodnie z wymogami
            wiary winieneś ich kochać? I czy to, że - założę się - wcale ich nie kochasz
            powoduje u ciebie dyskomfort? CVzy kiedy spojrzysz na swój post, w którym
            piszesz "ochrzcij syna, bo będą za nim wołać Żyd" widzisz, że grzeszysz po
            wielokroć? Czy starasz się tę twoją wiarę lepiej poznać, zgłębić? To są widzisz
            kwestie, o których piszę ja i, jak sądzę, Kropka czy Różaniec.
            • maksimum Re: And even when your hope is gone,move along,mo 30.01.07, 05:16
              makatka4 napisała:

              > Oj maksimumie, a czy ja cię rozliczam z liczby mszy? To Kościół Katolicki
              > wymaga od wiernych święcenia dnia świętego poprzez uczestnictwo w mszy, nie
              >ja.

              Kolejna osoba,ktora ma problemy z odroznieniem wiary od kosciola katolickiego?

              > To Kościół żąda, by w czasie spowiedzi ten grzech nieuczestnictwa wyznać w
              > duchu rzetelnej chęci poprawy (czyli postanowienia chodzenia na msze). O ile
              > się nie mylę, jeżeli obiecujesz, że się poprawisz choć nie masz tego zamiaru
              >to popełniasz świętokradztwo.

              Jak mialas w reku katechizm,to wiesz,ze tam sa przykazania Boze oraz
              przykazania koscielne.Nie musisz sie zgadzac ze wszystkim tym,co prezentuje
              soba ksiadz i kosciol by pozostawac wierna.Nie musisz sie zgadzac w 100% ze
              swoja wiara by pozostawac wierna.Ja np uwazam,ze celibat jest zbedny i kobiety
              powinny miec mozliwosc awansu w chierarchi koscielnej.
              -----------------------
              Pope John Paul II felt obliged to confirm the existing teaching that the Church
              is not empowered to change this practice: "In order that all doubt may be
              removed regarding a matter of great importance, a matter which pertains to the
              Church's divine constitution itself, in virtue of my ministry of confirming the
              brethren (cf. Luke 22:32) I declare that the Church has no authority whatsoever
              to confer priestly ordination on women and that this judgment is to be
              definitively held by all the Church's faithful
              -------------------
              Ostatnie zdanie jest tu najciekawsze:
              ------------
              I declare that the Church has no authority whatsoever to confer priestly
              ordination on women and that this judgment is to be definitively held by all
              the Church's faithful
              ----------------
              Czyli jakbys miala problemy dotyczace kosciola,to jest on stworzony dla ludzi
              przez ludzie i wlasnie wierni moga kosciol zmienic.
              Odejscie od wiary niczego nie zmienia.Jesli masz inny poglad niz ksiadz,czy
              kosciol,to go zaprezentuj i zmien kosciol lub ksiedza.
              en.wikipedia.org/wiki/Roman_Catholic_Church#Ordination_reserved_to_men
              > Więc, nie, ja nie o liczbie mszy pisałam. Z mojego pkt widzenia głęboka wiara
              > (w opozycji do płytkiej i rytualnej) polega nie na klepaniu zdrowasiek, ale
              >na traktowaniu wiary i jej nakazów poważnie.

              Najpierw mylisz przykazania boze z koscielnymi,a teraz kazesz mnie plackiem
              lezec przed oltarzem koscielnym.Moment,ja tez mam swoje zdanie co do kosciola i
              indywidualne traktowanie tego co koscielne.

              > Na przyglądanie się swoim decyzjom i
              > postępkom w świetle wymgań relogijnych. Czy starasz się kochać swoich
              > nieprzyjaciół, i co to dla ciebie oznacza? Czy robisz coś etycznie
              > niedoskonałego w nadziei na ziemskie profity? Czy w ogóle kwestia etycznego
              > postępowania jest dla ciebie ważna?

              Oczywiscie,ze jest wazna,ale czasami stajesz przed takim problemem jak:czy w
              zyciu powinno sie najwygodniej zyc,czy moze najwiecej zarabiac by zyc na
              najwyzszym poziomie materialnym,czy moze byc biedniejszym ale bardziej
              zadowolonym z zycia.Kazde z tych rozwiazan jest czyste etycznie choc prowadzi
              gdzie indziej.No wiec najpierw powinnas zdefiniowac,co w zyciu jest dla Ciebie
              najwazniejsze.

              > Czy dajesz coś z siebie Bogu przy okazji
              > postów? Czy nawet w czasach rozpaczy dążysz do nadziei i zawierzenia? Czy
              kiedy
              > ktoś przywali ci w dziób (obrazi, oszuka, ośmieszy, zawiedzie) rewanżujesz mu
              > się pięknym za nadobne czy też starasz się wybaczyć? Czy sznujesz i kochasz
              > bliźnich łącznie z Żydami (bądź co bądź rodaków Marii i Jezusa z Nazaretu)
              > zakażonym draniem Simonem Molem, niewykształconym meksykaninem i upierdliwą
              > sąsiadką? A nawet nie, czy ich kochasz, ale czy wiesz, że zgodnie z wymogami
              > wiary winieneś ich kochać? I czy to, że - założę się - wcale ich nie kochasz
              > powoduje u ciebie dyskomfort?

              To wszystko zalezy,czym ma sie ta milosc objawiac?
              Moze zauwazylas ,ze zycie w komunach sie skonczylo i kazdy jest odpowiedzialny
              za siebie samego i swoja rodzine.
              Nie rob blizniemu swemu,co tobie niemile,dobrze oddaje wspolzycie miedzy ludzmi.
              Jedni rzucaja sie sobie w ramiona na ulicy i caluja sie namietnie,a innym
              wystarczy szacunek w stos do blizniego.

              > CVzy kiedy spojrzysz na swój post, w którym
              > piszesz "ochrzcij syna, bo będą za nim wołać Żyd" widzisz, że grzeszysz po
              > wielokroć? Czy starasz się tę twoją wiarę lepiej poznać, zgłębić? To są
              >widzisz kwestie, o których piszę ja i, jak sądzę, Kropka czy Różaniec.

              Taaaaaaaaaak,wy jestescie bardzo przejeci wiara razem z ogolonym,ale jakos nie
              stac was na chrzciny i komunie.Moze zacznijcie robic cos w tym kierunku,zamiast
              dowodzic ze nie wszyscy katolicy znaja biblie na pamiec.
              • kropkacom Re: And even when your hope is gone,move along,mo 30.01.07, 09:41
                maksimum napisał:
                > Kolejna osoba,ktora ma problemy z odroznieniem wiary od kosciola katolickiego?

                To jaką Ty wiarę wyznajesz? Cały czas twierdzisz że katolicką. A jakby nie było
                to katolicyzm jest chyba trochę powiązany ze swoim kościołem smile

                > Jak mialas w reku katechizm,to wiesz,ze tam sa przykazania Boze oraz
                > przykazania koscielne.Nie musisz sie zgadzac ze wszystkim tym,co prezentuje
                > soba ksiadz i kosciol by pozostawac wierna.Nie musisz sie zgadzac w 100% ze
                > swoja wiara by pozostawac wierna.Ja np uwazam,ze celibat jest zbedny i kobiety
                > powinny miec mozliwosc awansu w chierarchi koscielnej.

                A to w katechizmie piszą że możesz z katolicyzmu wybrać to co ci odpowiada? Co
                do 10 przykazań to 3 przykazanie mówi: "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił". W
                kościele katolickim jest dużo świąt a jeżeli traktować to przykazanie źródłowo
                to jego myślą jest aby każdą niedziele święcić.

                Znam wielu ludzi takich jak Ty. Mówią ze są katolikami a potem wymieniają długa
                listę tego co im się w kościele nie podoba. Na msze nie chodzą, nie modlą się,
                przykazań nie przestrzegają. To co pozostaje z wiary katolickiej?
                • maksimum Re: And even when your hope is gone,move along,mo 31.01.07, 06:38
                  kropkacom napisała:

                  > Znam wielu ludzi takich jak Ty. Mówią ze są katolikami a potem wymieniają
                  >długa listę tego co im się w kościele nie podoba.

                  A jak jest ze slubem,czyli wolnym wyborem wolnego czlowieka?
                  Czy twoj stary Ci sie w 100% podoba,czy tez ma kilka wad?

                  > Na msze nie chodzą, nie modlą się,
                  > przykazań nie przestrzegają. To co pozostaje z wiary katolickiej?

                  Msza polega mni. na interpretacji biblii.Kilka juz takich interpretacji
                  slyszalem w wykonaniu polskich ksiezy w USA i nie napawaly mnie otucha.
                  Msze w kosciolach wloskich i irlandzkich sa duzo lepiej prowadzone i ksieza
                  bardziej na poziomie.