beambam
30.01.07, 10:56
Witam,
juz raz pisalam na tym forum, jak synek byl malutki, ze chyba nie za bardzo
pozrafie go kochac. Pare osob mnie pocieszylo, mowiac, ze z czasem wszystko
sie zmieni i ze milosc przjdzie.
Synek ma juz roczek a ja go wciaz bardzo lubie a moje "lubienie" i troska o
nigo sa raczej wynikiem instynktu macierzynskiego niz takiej ludzkiej
matczynej milosci. Moge smialo powiedziec, ze bardzo lubie moje dziecko ale
nie kocham go.
Obwiniam sie za ten brak milosci szczegolnie cztajac posty matek wrecz
przepelnionych miloscia.
Nie wiem jak sobie z tym poradzic....