Molestowanie w dzieciństwie - długie

03.02.07, 13:33
Mam taki problem - nie wiem co zrobić... Kiedy miałam ok 6 lat (na pewno przed
pójściem do szkoły) byłam jak zwykle na wakacjach u babci...wtedy odwiedzałam
kuzyna mieszkającego obok, nie wiem dokładnie ile miał wtedy lat, ale był
nastolatkiem... wtedy on namawiał mnie do zabawy "w tatusia i mamusię",
polegało to na tym, że ja się kładłam na łóżku, on nade mną i udawał, że ma ze
mną stosunek, ja miałam zdjętą bieliznę lub czasem nie, do stosunku nie
doszło, tak pamiętam, tylko z pewnej odległości... powtarzało się to kilka
razy, jak czasem nie chciałam się "bawić" to on mówił "to ja się sam pobawię"
i się bawił...tzn onanizował przy mnie, pamiętam dobrze jak potem mył swojego
dużego penisa w zlewie... nie zmuszał mnie, tylko proponował... ja
rzeczywiście traktowałam to jako zabawę i miałam z tego też seksualną
przyjemność... przyjmowałam to naturalnie jak zabawę... niemniej jednak...
byłam dzieckiem i teraz czuję, że on mnie wykorzystywał, wtedy tego tak nie
widziałam, a teraz to widzę... szczególnie jak pomyślę, że ktoś tak
postępowałby z moją córką, wiedziłabym, co z nim zrobić... jednak nie wiem co
zrobić z tym co mnie spotkało... powiedziałam o tym tylko kuzynce, która wtedy
miała ok 10 lat, poza tym nikt z rodziny nie wie, kuzyn prawdopodobnie mówił
mi bym nikomu nie mówiła, a może mówiłam komuś jeszcze, ale nie pamiętam...
jak byłam w ciąży z moją córką to szczególnie myślałam co z tym
zrobić...miałam w planie powiedzieć rodzinie o tym... ale jeszcze nie
powiedziałam... to byłby dla nich szok... ja nadal odwiedzam tą babcię z
rodziną na święta i ten kuzyn nadal tam mieszka, staram się go unikać, a jak
go spotkałam to starałam się nie patrzeć mu w oczy, a on gada do mnie
normalnie, po "przyjacielsku", jak by to nie miało miejsca albo było czymś
normalnym...on ma żonę i dzieci... Co powinnam zrobić... z jednej strony nie
chcę by był bezkarny... ale czy powiedzieć rodzinie, a jeśli tak to
komu...myślałam żeby najpierw powiedzieć rodzicom moim i bratu (dorosłemu),
ale czy mówić rodzinie tego kuzyna, jego żonie... ona jest ok kobietą, na
dodatek jest chora, nie chciałbym jej rozwalać życia z drugiej strony może
powinna wiedzieć? Czy ktoś z Was ma lub miał podobne doświadczenia i
dylematy? ponad to jeszcze niektórzy z tej rodziny tego kuzyna, ale nie
pamiętam dokładnie kto tam był, no i ten kuzyn, włączali wtedy mnie i mojemu
bratu filmy porno...(mój brat jest 3 lata młodszy ode mnie), no niestety
wygląda to zle jak na to teraz patrzę... Może nawet wyda się wam to
niewiarygodne, ale tak było(!) Nadmienię że mam różne problemy psychologiczne,
które muszą chyba w jakimś stopniu mieć źródło w tamtych chorych
zdarzeniach... Teraz mam 28 lat... Napiszcie coś...
    • street_pop Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 03.02.07, 13:46
      zajrzyj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=56464973
    • maksimum Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 04.02.07, 07:37
      > normalnym...on ma żonę i dzieci... Co powinnam zrobić... z jednej strony nie
      > chcę by był bezkarny... ale czy powiedzieć rodzinie, a jeśli tak to
      > komu...myślałam żeby najpierw powiedzieć rodzicom moim i bratu (dorosłemu),

      Powinnas tak zrobic,choc on Cie fizycznie nie skrzywdzil.

      > ale czy mówić rodzinie tego kuzyna, jego żonie...

      Jak powiesz swojej rodzinie,ktora tam mieszka,to sprawa i tak sie rozniesie.

      > ona jest ok kobietą, na
      > dodatek jest chora, nie chciałbym jej rozwalać życia z drugiej strony może
      > powinna wiedzieć? Czy ktoś z Was ma lub miał podobne doświadczenia i
      > dylematy? ponad to jeszcze niektórzy z tej rodziny tego kuzyna, ale nie
      > pamiętam dokładnie kto tam był, no i ten kuzyn, włączali wtedy mnie i mojemu
      > bratu filmy porno...

      Chore towarzystwo.

      > (mój brat jest 3 lata młodszy ode mnie), no niestety
      > wygląda to zle jak na to teraz patrzę... Może nawet wyda się wam to
      > niewiarygodne, ale tak było(!) Nadmienię że mam różne problemy psychologiczne,
      > które muszą chyba w jakimś stopniu mieć źródło w tamtych chorych
      > zdarzeniach... Teraz mam 28 lat... Napiszcie coś...

      Jedni sa bardziej odporni psychicznie inni mniej.Ja nie mysle,ze te wypadki z
      dziecinstwa,w ktorych nie bylo przemocy fizycznej moga miec jakis wplyw na twoj
      stan teraz,bo sama wspomnialas,ze sprawialo Ci to przyjemnosc.
      On jako starszy widzial,ze sprawialo ci to przyjemnosc i dlatego pokazywal Ci
      filmy.
      Dla mnie,ten twoj kuzyn ma niepokolei w glowie i powinnas o tym powiedziec
      rodzinie,bo on moze dalej taki proceder uprawiac.
      Ja jak bylem malolatem,to sie do mnie o 3 lata starsza kuzynka dobrala i mam z
      tego bardzo dobre wspomnienia.
      U was ta roznica wieku byla z 10 lat i to juz jest naduzycie.
    • acorns Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 04.02.07, 10:44
      Weź się dziewczyno za siebie, bo psychicznie jesteś cienka jak widzę skoro
      jakiś epizodzik z okresu przedszkolnego rozwala Ci życie. Ty byłaś smarkula, on
      był nastolatkiem i stało się jak się stało. Co Ty myślisz że taki nastolatek to
      zawsze myśli co robi? Jak takiemu małolatowi sperma mózg zalewa to różne rzeczy
      może wymyśleć. Po co daleko szukać? Moja dziewczyna ma dwóch młodszych braci -
      nastolatków. Młodszy miał przez jakiś czas tendencje do dziwnych zachowań w
      stosunku do sióstr. Na przykład wyciągał małego i mówił "a teraz odleję ci się
      na łeb". Że o waleniu konia w różnych dziwnych miejscach nie wspomnę. Takie
      zachowania mijają z wiekiem i nie ma co się tym aż tak przejmować. A już na
      pewno nie kręcić teraz afery z powodu jego nastoletnich wybryków. Wydoroślał,
      założył rodzinę i jest OK. Jakby miał wtedy np. 25 lat i walił przy Tobie konia
      to byłoby to niepokojące. Ale małolatem nie ma się co przejmować. To normalne.
      • storiaa Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 04.02.07, 11:19
        Mam za sobą podobne, prawie identyczne przeżycia. Ja miałam z 5-6 lat, kuzyn o 8
        lat starszy i zabawy w laskotanie, ale tylko moich miejsc intymnych, swoich mi
        nie pokazywał. Kiedy dziś o tym pomyślę wiem, że to niewłaściwe i przez długi
        czas czułam zażenowanie, że w gruncie rzeczy mi sie to podobało. Dziś mój kuzyn
        ma rodzinę i nigdy bym nikomu o tym nie powiedziała, bo nie sądzę aby to z kimś
        nadal robił, myślę że kierowała nim ciekawośc dawno temu. Kontakt ze sobą mamy
        dośc dobry, zresztą zawsze tak było. Na twoim miejscu raczej bym się
        zastanowiła, czy to z Tobą to był dla kuzyna tylko incydent i wybryk, czy moze
        nadal robi takie rzeczy. Jeśli to pierwsze, to nie mów nikomu.
    • ik_ecc Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 04.02.07, 15:25
      Pogadaj z dobrym psychologiem, bo tutaj dostaniesz takie odpowiedzi jak np. od
      acorns. Niewazne jest co na ten temat mysla inni - wazne jest jak TY sie
      czujesz. Dla acorns byc moze cale wydarzenie byloby przyjemne i wpomnienia same
      rozane - dla Ciebie nie - i to jest najwazniejsze. Nie pytaj innych jak
      powinnas sie czuc. Oczywiscie ze cos takiego moze rzucic na reszte zycia.
      Znajdz dobrego specjaliste i z nim porozmawiaj.
      • maksimum Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 04.02.07, 22:37
        Wg prawa sprawa wyglada tak,ze jesli oboje sa maloletni i roznica wieku nie
        przekracza 2 lub 3 lata,to wszystko jest w porzadku.Gdy roznica lat jest wieksza
        to juz jest gwalt.
    • magdajeden Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 05.02.07, 00:58
      idz z tym do psychologa, przepracuj to z nim, ale kuzyna bym juz w to nie
      mieszała. był wtedy dzieckiem, byc moze nie pamieta tego nawet. to nie on ma z
      tym problem, tylko ty i ty powinnas sobie z tym poradzic, a zrobisz to tylko w
      trakcie terapii u psychologa.
    • marlen11 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 05.02.07, 11:16
      Weź się dziewczyno za siebie, bo psychicznie jesteś cienka jak widzę skoro
      jakiś epizodzik z okresu przedszkolnego rozwala Ci życie. Ty byłaś smarkula, on
      był nastolatkiem i stało się jak się stało. Co Ty myślisz że taki nastolatek to
      zawsze myśli co robi? Jak takiemu małolatowi sperma mózg zalewa to różne rzeczy
      może wymyśleć. Po co daleko szukać? Moja dziewczyna ma dwóch młodszych braci -
      nastolatków. Młodszy miał przez jakiś czas tendencje do dziwnych zachowań w
      stosunku do sióstr. Na przykład wyciągał małego i mówił "a teraz odleję ci się
      na łeb". Że o waleniu konia w różnych dziwnych miejscach nie wspomnę. Takie
      zachowania mijają z wiekiem i nie ma co się tym aż tak przejmować. A już na
      pewno nie kręcić teraz afery z powodu jego nastoletnich wybryków. Wydoroślał,
      założył rodzinę i jest OK. Jakby miał wtedy np. 25 lat i walił przy Tobie konia
      to byłoby to niepokojące. Ale małolatem nie ma się co przejmować. To normalne.
      -popieram.Również mam braci i kuzynów i pamiętam jak bawilismy się w
      dzieciństwie w doktora,czy mamę i tatę-ale przecież byliśmy wtedy
      dziećmi,poznawanie swojej seksualności jest chyba wpisane w dorastanie...
    • marlen11 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 05.02.07, 11:18
      powyzej wkleiłam słowa kt.napisał acorns -naprawde sie z tym zgadzam.
      • scher Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 05.02.07, 11:31
        marlen11 napisała:

        > powyzej wkleiłam słowa kt.napisał acorns - naprawde sie z tym zgadzam.

        To nie znaczy, że musisz kopiować posta, dziecię neostrady!
    • e-ftalo Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 06.02.07, 15:53
      znak_zapytania1,nie jesteś jedyna,takich dziewczyn jest mnóstwo.
      Na początek wskażę adres fundacji która właśnie zajmuje sie ofiarami
      molestowania seksualnego w dziecinstwie i jest forum gdzie wciąż przychodzą
      nowe dziewczynyv i nie tylko ofiary i dyskutują właśnie na ten temat.Jest
      również psycholog i fachową pomoc psychologiczną
      kidprotect.pl/forum/
      Oczywiście niewiele mogę pomóc i zrozumieć twoją sytuację,jako że nie jestem
      ofiarą molestowania,poza tym mężczyźni odczuwają to w zupełnie inny sposób.
      Jednak wydaje mi się że w odpowiedzi acornsa jest trochę prawdy mimo że nie
      zgadzam się z nim co do podejścia i ignorancji i totalnego olania sprawy,tak
      apropo acorns i marlen11 ponownie zapraszam was pod wskazany adres i poczytaj
      trochę postów dziewczyn zanim walniesz kolejnego głupiego posta.
      Chodzi mi jednak o fakt głupoty nastolatków.W dzisiejszych czasach jest
      edukacja seksualna w szkole i w mediach,dzięki temu każdy nastolatek wie co to
      pedofila,co sex i powinien być świadom swoich czynów.
      Kiedyś tego nei było i czasem 14-latek nie wiedział skąd się biora dzieci,mógł
      też nie widzieć niczego złego przez walenie konia przy małej dziewczynce nie
      mając pojęcia jakie to skutki wywoła.Niekoniecznie musi być pedofilem ponieważ
      jak wspomniał acorns takie stany często miajją z wiekiem dojrzewania.Gorzej jak
      nie miną i jak mówi definicja pedofilii
      "co najmniej 16 lat i co najmniej przez pół roku pociąg seksualny do dzieci
      przed okresem dojrzewania"
      jest jeszcze 2 definicja pedofilii której z głowy nie przytoczę

      Jednak niepokoi mnie fakt że tyen kuzyn dziś gada ztoba po przyjacielsku co
      może świadczyć że do dziś nie ma wyrzutów sumienia i być może robi to dalej ze
      swoimi dziećmi.

      Bo generalnie rzecz biorąć nawet jeśli nastolatek jest nieświadom i zrobił coś
      takiego,to sprawą powinni się zainteresować rodzice i po ujawnieniu powinien
      odbyć rachunek sumienia i przyznanie się do błędu,przeproszenie jej i wmiarę
      możliwości naprawienie szkód np poprzez zniknięcie z życia ofiary,nie zmuszania
      jej do ożywania złych wspomnień przy kolejnych sportkaniach,rozmowach z nią.

      Jeśli spojrzeć na prawo karne,sprawa molestowania przedawnia się po 10
      latach,natomiast ostatnio była dyskutowana sprawa odszkodowań za uraz
      psychiczny i moralny z prawnikiem Justyną na wyżej wspomnianym forum(dział
      czytelnia) i to się nie przedawnia.

      Jeśli chodzi o sprawę uajwnienia lub nie rodzinie myślę że trzeba to
      przedyskutować na wspomnianym forum,bo trudno mi jednoznacznie
      odpowiedzieć.Wydaje mi się że zaufane osoby powinny o tym wiedzieć i nie
      potrzebny jest szum który niczego nie naprawi i narobi zamieszania.Myślę że
      najpierw powinnaś pogodzić się z tym co się stało poprzez pomoc
      psychoterapeuty,a potem pomyśleć o ewentulanym wymierzeniu kary oprawcy
      • acorns Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 06.02.07, 18:13
        Czytałem tamto forum. Co prawda nie wszystko, bo musiałbym spędzić na nim z
        tydzień czasu, ale trochę przeczytałem. Ogólnie na nerwy mi działa jak ktoś się
        nad sobą rozczula - "och spójrzcie jaka ja jestem biedna, jaka upokorzona, jak
        moje życie się sypie...". Zapanowała teraz moda na takie wydelikacanie siebie i
        dzieci, chronienie ich wrażliwości, delikatności i niestety kończy się to tak,
        że wyrastają psychiczne kaleki, których życie można zamienić w ruinę nawet
        jednym orgazmem i dotknięciem fiuta. Mnie panienka parę razy puściła w trąbę,
        kilka razy dostałem wpier., jechałem w bagażniku do lasu, oszukali mnie na
        sporą kasę, strzelali do mnie, a mimo to jakoś sobie radzę i nie mam traumy.
        Tacy ludzie jak autorka tematu nie potrzebują wsparcia ani współczucia.
        Potrzebują wiadra zimnej wody na łeb, paru ostrych słów prawdy i porządnego
        kopa w dupę na otrzeźwienie. Bo nie wiem co taka sobie wyobraża, że kim ona
        niby jest? Księżniczka? Nietykalna? Bóstwo? Była wtedy zwykłą małą dziewczynką,
        naiwną i goownowiedzącą z racji wieku, tamten był starszy i to wykorzystał. A
        teraz jest już dużą dziewczynką, coś tam wiedzącą, rozumiejącą i nikt jej teraz
        tak nie wykorzysta. Proste i logiczne. Kiedyś mogli ją straszyć jakimś dziadem,
        babą Jagą i wierzyła, a teraz nie uwierzy. Bo taka kolej rzeczy. Kiedyś mogła
        dostać parę pasów na gołą dupę, a teraz nikt jej tego nie zrobi (chyba, że lubi
        sado-maso). Proste jak budowa cepa, ale nie dla wszystkich. Bo niektórzy
        uwielbiają komplikować sobie życie. Tylko niech swoimi problemami nie
        zadręczają innych. Bo niedługo dojdzie do tego, że policja i prokuratura będzie
        się zajmowała sprawami, że 20 lat temu wujek postraszył małą Zuzię że jak nie
        zje zupki to ją Cygani porwą i Zuzia ma do dziś traumę z tego powodu i się boi
        Cyganów. A ludzie będą się przez rok leczyć u psychoterapeuty, bo ktoś ich
        obtrąbił na przejściu dla pieszych albo groźnie się na nich spojrzał.
        • syriana Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 06.02.07, 19:38
          to już trzecie forum, na którym natykam się na ten wątek

          i wrażenie mam ciągle takie samo - z Twojej wypowiedzi nie wynika, żeby był dla
          Ciebie dramat, żebyś poniosła traumatyczną krzywdę z tego powodu

          raczej odbieram Twoją wypowiedź tak, jakbyś teraz, mając dzisiejszą wiedzę i
          podejście do molestowania, sama się nakręcała, usilnie budowała w sobie kompleks
          ofiary

          jasne, że nie było to nic miłego, ale chyba lepszym wyjściem byłoby
          nierozdrapywanie tych wydarzeń, próba wyciszenia tych emocji, a może rozmowa ze
          specjalistą skoro jak twierdzisz, chybotliwa psychicznie jesteś

          bo łażenie z tym po różnych forach, do niczego konstruktywnego Cię raczej nie
          doprowadzi
          • vharia Podpiszę się pod Syrianą 10.02.07, 22:57
            ...żeby się nie powtarzać. Dokładnie takie samo odnioslam wrażenie.

            Jeśli naprawdę ten temat Cię dręczy, to idź do specjalisty i spróbuj uporządkować własne myśli. Bo to chyba raczej trauma po osrzeżeniach na temat molestowania i po nagłośnieniu tematu w ostatnich latach, niż po samym zdarzeniu.
            Wiesz, miałam do czynienia z tematem i okazję do rozmowy ze specjalistką. Prawdziwą, pani od 20 lat przerabia tematykę seksu (zarówno pozytywnie, czyli rozwój psychoseksualny, jak i negatywnie- molestowanie) u dzieci. Uwierz mi, dzieci wyrabiają CUDA, ucząc się seksu. Prawie wszystkie mają na koncie "wybryki" które zostaną dzić zakwalifikowane jako ostra patologia, molestowanie i sygnal alarmowy. I zwylke są to normalne fazy rozwoju. Kluczem jest- jak to przeżyły i co dalej. Jeśli traumy nie było, wyrosły i mają się świetnie, to wlasnie było OK. Często dopiero manipulowanie przy temacie, udowadnianie, że to, co sie stało było nieprawidłowe i obrzydliwe jest źródłem urazu.

            Przeanalizuj sama, co przeszłaś i jak naprawde to przeżyłaś. I polecam specjalistę, bo my tu na forum możemy tylko pozgadywać a to za mało.
        • mallard Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 07.02.07, 13:37
          Acorns, Ty masz coprawda żołnierski język czasem, ale w tym, co napisałeś "cuś"
          jest...

          Pozdro
        • pieknahela Acorns... 10.02.07, 11:52
          nie porownuj nikogo do siebie, bo sie kiedys zdziwisz. Z tego co piszesz,
          wnioskuje, ze lubisz silne doznania. A moze sprawdz czy aby nie jestes cyborgiem.
          Pewnie, dziecko mozna zgwalcic, sprac na kwasne jablko, w ogole krzywdzic jak
          naczesciej zeby z niego nie wyrosla "psychiczna kaleka"...mam nadzieje, ze nie
          masz dzieciuncertain
        • femian Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 15.02.07, 23:45
          acorns, podoba mi się takie podejście wink Zgadzam się, trzeba być
          twardym/twardą. Los niejednokrotnie może nas jeszcze doświadczyć o wiele
          bardziej traumatycznymi przeżyciami, a przeżyć trzeba. Nikt sobie przecież nie
          będzie strzelać w łeb czy też dążyć do samodestrujcji roztrząsając jakieś tam
          przeżycia i dylematy z przeszłości - nie zawsze miłe. Powtarzam - trzeba być
          twardym...
        • mgla_jedwabna Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 21.03.07, 15:59
          acorns, gratuluje wytrzymalosci. ale wez pod uwage, ze nie kazdy tak ma. to jest jak z odpornoscia na choroby i niektorzy po prostu tak maja, ze sa wrazliwi na wszystko. I nie swiadczy to o rozczulaniu sie nad soba.
    • gryzelda71 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 07.02.07, 11:59
      Napisałaś:nie zmuszał mnie, tylko proponował... ja
      rzeczywiście traktowałam to jako zabawę i miałam z tego też seksualną
      przyjemność... przyjmowałam to naturalnie jak zabawę... niemniej jednak...
      byłam dzieckiem i teraz czuję, że on mnie wykorzystywał, wtedy tego tak nie
      widziałam, a teraz to widzę...
      Kiedy,tzn ile miałaś lat,kiedy zrozumiałaś,że cię wykorzystywał?
    • leniwiecjeden Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 07.02.07, 12:46
      A ile ten kuzyn miał wtedy lat? Bo nastolatek to zarówno 11 jak i 17 jak i 19
      może mieć, a różnica jest ogromna. Piszesz, że nie wiesz, ale chyba nie trudno
      policzyć. Może wiesz, ile ma teraz...
      • slawek73 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 07.02.07, 13:26
        Naogląda się w tv różnych rozmów w toku itp, naczyta poradników domowych, a
        potem siedzi i duma : a może i ja tak w dzieciństwie mialam i eureka! nagle
        sobie przypomniała 12 letni jasiu pokazał mi siusiaka, ja miałam lat 6 no to
        było już molestowanie; i duma dalej, na pewno się to na mej psychice zle
        odbiło, tak, nawet czasami mam jakiś zboczony sen i kolejny raz eureka! jestem
        ofiarą! ludzie pomocy! Droga autorko topiku, jesteś idiotką.
    • e-ftalo Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 08.02.07, 15:29
      To prawda że są ludzie mocniejsi i słabsi psychicznie.Mocniejszy jakoś się z
      tym upora,rozliczy z przeszłością albo nawet z samym sprawcą.Ale czytając przez
      1,5 roku forum kidprotectu nie można zlekceważyć problemu i nie da się znaleźć
      łatwego rozwiązania.Po prostu niektóre dziewczyny nie umią sobie z tym poradzić
      i potrzebują pomocy forumowej i psychoterapeuty.

      Nie jest normalne jeśli starsze dziecko wyładowuje swoje zapędy na młodszym i
      nie można powiedziec że nic się nie stało.

      Więc taka rada dla znak_zapytania1,o ile z tym problemem możesz sobie sama
      poradzić i nie rozpamiętywac tamtych wydarzeń to po prostu zostaw to.Ale jednak
      kidprotect jest bardzo dobrym miejscem i fundacja ta pomaga się odnaleść a nie
      nasila problemu.Acorns faktycznie,tamtejsze dziewczyny czasem
      przeginają,szczególnie swoim zachowaniem do innych użytkowników forum.Oprócz
      ciekawych tematów można też znaleźć różne fantastyczne pomysły na zmiany
      prawne i inne pierdoły które są chyba pisane z nudy,więc ich po prostu nie
      czytam.Na każdym forum coś takiego się trafi.Jednak zdecydowana większość to
      poważne problemy psychiczne.
      Tylko że łatwo się gad,"weź się wgarść,itd",ale pomóc w takich problemach jest
      znacznie trudniej i nawet regulamin mówi,że pomocy specjalistycznej mają
      udzielać specjaliści a nie użytkownicy forum.

      Co do czytania to chyba i tydzień by nie wystarczył,ale po co wszystko jak
      wiele jest wałkowane po kilka razy to samo.

      Prawda jest taka że nigdy osoba niemolestowana nie zrozumie co czuje
      molestowana i jaką ma traumę
    • pucca.3 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 08.02.07, 16:13
      ja jak byłam mała(zupełnie nie pamiętam ile miałam lat,ale sądze ze kolo 5moze
      trochę więcej) bawiłąm się tak z dwoma kolezankami(jedna starsza o 3 lata , a
      druga o 8,9) niedawno sobie o tym przypomniałam i takie to jakieś dziwne dla
      mnie jest tym bardziej ze uczymuje kontakty z obydwoma jak tylko przyjezdzam do
      rodzinnego miastasmile-nigdy o tym nie rozmawiałyśmy.ciekawa jestm jak one to
      pamiuetaja(bo ja tylko to ze starsza miała juz piersi )
    • pieknahela rozumiem. Cie:( 10.02.07, 11:46
      ciesze sie, ze poruszylas ten temat. ja bylam wiele lat molestowana przez mojego
      ojca! niewinni, werbalnie chyba bardziej niz fizycznie. A zdalam sobie z tego
      sprawe bedac w 25tyg ciazy z moja coreczka. Jakos tak jest, ze ciaza obnaza
      takie sprawy, ktore wiele lat przed soba ukrywalysmy. Widaomo, strach o dziecko.

      Ja napisalam list do ojca, wydawalo mi sie, ze on cos z tym zrobi, przeprosi,
      pogada. Dodam, ze jestem w bardzo dbrych relacjach z rodzina, tak, jak i Ty. I w
      gre nie wchodzi "niespotykanie sie".

      Niestety, narasta we mnie nienawisc i wscieklosc. Odkad urodzilam dziecko
      przestalam sie starac trzymac emocje na wodzy i jestem dla ojca niemila i
      opryskliwa. Czuje, ze za chwile eksploduje. Nienawidze jak dotyka moja coreczke.
      Zdaje sobie sprawe, ze nie moge mu zabronic glaskania jej po glowie (a moze
      moge?). moja rodzina wie o wszystkim (tzn. mama, brat, babcia). Wszyscy przyjeli
      do wiadomosci i udaja, ze nadal jest super. No qrwa, krew mnie zalewa.

      Nie wiem jak sobie z tym pordadzic. Czasem chcialabym zeby umarlsad.

      A zeby bylo smieszniej, pochodze z bardzo "dobrego" domu. Wszyscy mi zawsze
      zazdroscili rodzicow i moich z nimi relacji. Cale moje zycie podszyte jest
      klamstwemsad(((

      Z roku na rok bedzie e mnie ta wscieklosc narastala. Dlaczego nikt mu nic ie
      powie, dlaczego chodzi sobie bezkarnie po tej ziemi. Ja nie moiwe tu o
      wiezieniu, ale niech chociaz moja mama przestanie udawac, ze "nic sie nie stalo"!!!

      I znow sie poryczalam....

    • znak_zapytania1 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 10.02.07, 19:08
      drogi sławeczku78 sam jesteś idiotą! aha moj szanowny kuzynek ma teraz 39 lat,
      ja 28, więc wtedy on miał 16-17, ja 5-6, żałuję, że mnie to spotkało, ale taki los
      • slawek73 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 16.02.07, 08:02
        tak, tak... musisz teraz bidulo dzwigać swój krzyż. jakie to smutne.
        • aleksandrynka Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 18.02.07, 00:18
          sławeczku, proponuję podejść do najbliższej ściany i z całej siły walnąć w nią
          głową. I potem jeszcze kilka razy, może pomoże, chociaż szans zbyt wielkich,
          niestety, nie widzę...
          • slawek73 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 19.02.07, 08:33
            hmmm..... raczej tego nie zrobię...jeszcze mi się jak trauma z dzieciństwa
            przypomni, jakiś resorak co mu się kółko odłamało, albo goła siostra w
            kąpieli... nie bede ryzykował
    • e-ftalo Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 18.02.07, 16:22
      pieknahela to wspaniale że wreszcie to z siebie wydusiłaś,że nie tłumisz że
      jest źle.To jest prawda,że w rodzinach takie rzeczy się tłumi,ludzie boją sie o
      tym mówić,mimo tego że się źle dzieje,udają że wszystko jest ok.Molestowanie to
      wciąż temat tabu,lecz już pewna bariera zaczyna pękać,dziewczyny piszą.

      Choć nigdy nie byłem molestowany,to próbuję sobie wyobrazić jak to jest gdy
      najbliższa osoba jak ojciec wyrzadza taką krzywdę,mało tego,nigdy nie przyznaje
      się do winy,do błędu.To jest straszne.

      Po pierwsze,jeżeli sobie tego nie życzysz,on nie ma prawa się do ciebie
      bliżać,ani do twojej córeczki.

      Jeśli chodzi o więzienie,sprawa przedawnia się po 10 latach od uzyskania przez
      ciebie pełnoletności,lecz jest to trochę skomplikokowane,no inny przepis mówi
      żepo 10 latach od ostatniego czynu pedofilnego.Możesz złożyć zawiadomienie o
      popełnieniu przestępstwa,ale zanim to zrobisz musisz się zebrać.Musisz sobie
      uświadomić że to nie ty jesteś temu winna,wielu molestowanym osobom niezbędna
      jest terapia,co nie jest zadnym wstydem,ale koniecznością.Ponieważ nie jestem
      expertem i nie do końca znam się na terapii,proponuję udać się
      kidprotect.pl/forum/
      i tam zgłosić np do aministratora na pw tą sprawę,na pewno ci coś doradzi,nie
      pozostaniesz sama ze swoim problemem.Fundacja kidprotect pomogła już bardzo
      wielu osobom.Wiele dziewczyn powraca na forum po udanej terapii,co można
      poczytać

      pozdrawiam
      • slawek73 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 19.02.07, 08:38
        K..wa ludzie co wy wypisujecie?! 15 lat temu rozbuchany hormonami nastolatek
        pokazał fiuta jakiejś gó..arze, ta robi teraz z tego cholera wie jaki dramat,
        następęni "mądrzy" sugeruję żeby na chłopaczynę nasłać prokuratora, rozpirzyć
        mu zycie Po...ebało was?! toż ta kretynka ani słowem nie wspomniała ze ma
        jakies z tym problemy teraz, tylko ze się zastanawia czy przeczołgać czy nie...
        Żenada.
        • slawek73 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 19.02.07, 08:40
          no, owszem, napisała że ma różne problemy psychologiczne..tylko jakie?
          Pi...przy bez sensu i tyle.
          bez odbioru.
          • mallard Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 19.02.07, 09:56
            slawek73 napisał:


            > bez odbioru.

            Na to nie licz wink
            • dyzurna Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 20.03.07, 22:50
              ej slawek slawem moze jednak zdecyduj sie na ta sciane...
              -
    • mgla_jedwabna Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 21.03.07, 15:55
      do autorki watku: skoro cie to gryzie, to idz do psychologa, nawet jesli, nie dojdziesz do jakichs konstruktywnych wnioskow, to samo "wygadanie sie" pomaga sie rozstac z bolesnymi wspomnieniami.

      jesli chodzi o postepowanie wobec kuzyna: nastolatki bywaja nieziemsko glupie, gosc widzial, ze ci sie podoba to, co ci robil i do faktycznego stosunku nie dochodzilo. w dodatku dzialo sie to w czasach, kiedy o pedofilii sie nie mowilo, a w dodatku na wsi, gdzie poziom edukacji seksualnej nawet dzisiaj jest dosc niski. Dzisiaj brzmi to nieprawdopodobnie, ale chlopak mogl nie zdawac sobie sprawy, ze robi ci krzywde. Jakby to byl dorosly, dajmy na to 23-letni gosc- to co innego, ale siedemnastolatkowi naprawde sperma mozg zalewa. Dzisiaj odnosi sie do ciebie normalnie bo albo sam zapomnial o sprawie albo liczy na to, ze ty zapomnialas , skoro bylas wtedy malutka. pewnie zalicza cala sprawe do kategorii "wyglupow z czasow mlodosci". Madre to nie jest, ale rozdrapywac sprawy tez nie ma o co.

      Zanim cokolwiek powiesz rodzinie, pogadaj sobie z zona kuzyna ot tak- jak matka z matka. Sprobuj wyczuc, czy jest szczesliwa w malzenstwie, czy jego dzieci rozwijaja sie prawidlowo. Krotko mowiac- czy wszystko u nich o.k. Jesli tak- to pewnie "zmadrzal" i krzywdy im nie robi.
      • asiara74 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 21.03.07, 17:24
        To ciężki temat, jesli już nie da sie zapobiec to przynajmniej trzeba się
        wygadać. I bardzo dobrze że to robisz, ja na twoim miejscu nie rozgłaszałabym
        sprawy , ale raczej unikałabym kontaktów z tym kuzynem.
    • znak_zapytania1 Re: Molestowanie w dzieciństwie - długie 21.03.07, 23:04
      dzięki za wszystkie sensowne odpowiedzi. Chciałam tylko zaapelować do Was -
      uważajcie na swoje dzieci, miejcie oczy otwarte bo tak zachować się wobec
      dziecka może nawet ktoś z bliskiej rodziny, którego o to nawet nie podejrzewacie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja