kocianna
04.02.07, 19:48
Łóżeczko Maleństwa stało w naszym "salonie", teraz to już całkiem duża
dziewczynka, a salon funkcji reprezentacyjnych pełnić już raczej nie może.
Dzień zaczyna się od wysypania na podłogę wszelkich zabawek i zrzucenia
książeczek z półki. Sprzątać mogę bez końca, zresztą, kiedy ona widzi, że
podnoszę coś z podłogi, to natychmiast chce się tym bawić.
Czy mam schować WSZYSTKO gdzieś wysoko i decydować za nią, czym ma się bawić?
Czy po prostu zamiast łóżeczka postawić w salonie rozkładaną kanapę, a jej
oddać sypialnię, zamknąć drzwi i nie oglądać bałaganu?