kruszynka_m
11.02.07, 15:13
Witam,
nie wiem, czy to odpowiednie forum co do problemu...
Samotnie wychowuję dziecko-dziewczynka 6 lat. Ma problemy w zerówce-jest
trochę agresywna, rozrabia na lekcjach, nie uważa, przeszkadza nauczycielce i
innym dzieciom. Odzywa się nie proszona,nie czeka na swoją kolej,na pytania
odpowiada krzykiem i wszędzie musi być pierwsza...Zdziecmi lubi się bawić,
ale nie chce przyjąć do wiadomości, ze któreś nie chce się z nią bawić -
skarży się wtedy pani.
W domu jest to samo

, dalsza rodzina juz przed nią ucieka, nie chcą się nią
zajmować i w niczym pomóc...Pracuję "na swoim"- we własnym domu mam maleńką
firmę, ale ona nie chce zrozumieć, ze ja muszę kilka godzin poświęcić na
pracę...Zawsze mnie odciąga od pracy, jak wraca ze szkoły/po 4-ch godzinach/,
ja juz staraciłam kilku klientów, bo nie zdążyłam na czas z pracą...Jestem
przerażona przyszłością
Jestem sama...do tego doszły jeszcze inne problemy w szkole - ona nie umie
nic zapamiętać...literki-owszem -przepisze...ale nie wie, jak się nazywają.
Kojarzenie słuchowe też kiepskie - mówię coś do niej/jak odrabiamy lekcje/,
ale ona nic nie kojarzy-pyta wiele razy o to samo, dostaje odpowiedż
i ...nic. Za chwilę "powtórka"
Próbowałam innych metod - kupiłam program dla zerówki /komputerowy, bo córka
swietnie obsługuje komputer!/ z nauką kolorów, rozróznianiem literek i
cyferek, budowaniem słów etc. Także z jęz. angielskim - myslałam, ze może
wzrokowo coś to pomoże. Owszem - różnice na obrazkach znajdzie szybciej
odemnie...i inne trudne zadania rozwiąże, ale -literki, cyferki i ich
rozróżnianie to problem. Nie łączy literek, sylab - w wyrazy.
Nie da sobie zwrócić na nic uwagi, jak robi w zadaniach coś żle - zaraz się
złości i z zajęciami koniec. Nauczycielka wzięła ją na dodatkowe lekcje - na
nich łatwiej jest się jej skupić, ale też ma z nia problemy.
Postanowiłam się spotkać z psychologiem od ADHD - takie mam podejrzenia, co
do jej zachowania, ale na razie czeka mnie kilka spotkań, zanim będzie
ostateczna diagnoza. Pozatym - dziecko jest alergikiem, z ukierunkowaniem na
białko. Jak nie widzę - kradnie z lodówki ser biały, żółty, mleko - choć wie,
ze jej nie wolno. Starałam się tych produktów nie kupować, ale mam drugie,
starsze dziecko, które to lubi

Pozatym - jesli chodzi o wychowanie - jestem konsekwentna w tym, co
robię /staram się stosować porady "super niani"-p. Doroty Zawadzkiej/
Zastanawiałam się nad tym , czy:
- jest to ADHD - "początki"
- jest to może inna choroba /np. neurologiczna/
- ma tzw. "trudny charakter", co sugerował wielokrotnie pediatra
- inny problem... może związany z rodziną
/jak pisałam - NIKT jej w rodzinie nie akceptuje, nawet starszy syn - ze
względu na jej zachowanie, chociaż ona lgnie do kazdego - a po odepchnięciu
staje sie jeszcze bardziej agresywna/
Macie może jakieś doświadczenia? bo ja już wymiękam

, mam bezsenne noce,
wróciła nerwica...
Proszę o pomoc