Nieznośne ubieranie u dwulatki!!

14.02.07, 10:29
Zuzia ma ponad 2latka, chodzi do żłobka. I właściwie nie mam co narzekać, ale
miewa humorki i to w najmniejodpowiednim momencie.Rano Ubrać to wielki
problem, wiadomo, czas goni, a tu jeszcze do przedszkola a później do pracy.
Jak łądnie wstanie, to nie chce spodenek założyć, jak łądnie ubierze wszystko
to kurtki nie chce, albo butów.I tak codziennie. Dziś to już w ogóle
klęska,nie chciała wstać,później buty czapka, wszystko było problemem. Na
koniec całą drogę do przedszkola pałakała i w przedszkolu, choć zawsze
chętnie chodzi bez problemu.Najgorsze jest to że czas nagli,nie raz nerwy
puszczają i klapsa dostanie, wiem że to nie rozwiązanie. jESZcze jestem w
ciąży drugiej i miewam też humorki.Nie wiem jak dam radę jak będzie dwójka.
    • monisia74 Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 14.02.07, 10:40
      witam
      moj ma 2,5 roku
      wstajemy codziennie po 6 i jedziemy do babci
      ja wstaje przed 6 staram sie wyszykowac sama i zapakować dla Bartka torbe
      a potem kłade sie do łózka i staram sie go wybudzić
      i teraz sie zaczyna, od tego zalezy reszta dnia
      staram sie go wigilgotac, troszke sie w łozku wykokoscic
      i lepiej mu sie wstaje
      potem mu czytam ksiazke a jednoczesnie ubieram / raczej opowiadam z pamieci niz
      czytam/
      jak juz jest ubrany to odrazu zakaldam buty
      potem mycie buzi i pakuje jeszcze zabawki
      kurtka i wio
      jest roznie, było gorzej teraz da mu sie wiecej wytlumaczyc
      duzo gadaj
      staraj sie zagadac, ze zapakuje to i to, ze wieczorem bedziecie robic to i to
      moze tak sie uda
      ja to sie musze strasznie nagadac az mnie buzia boli
      w samochodzie tez gadamy cala droge

      Monika
      • nela1111 Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 14.02.07, 13:38
        Ja to cale ubieranie i szykowanie zwalilam na meza smile
        i bardzo mi z tym super!!!
        Czasem mu troche pomoge jak sa jakies sceny, ale generalnie rano synuniek (2,5)
        mnie-nie-in-te-re-su-je!
        Sama sie robie na pieknosc, wystrajam w kostiumik, stukam obcasem i wale do
        biura.
        polecam wlaczenie mezulkow w ten poranny cyrk bo sie zacharujecie i bedziecie
        wygladaly jak sprzataczki smile
        • ewa_1111 Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 14.02.07, 14:19
          Masz świętą rację, ja już wyglądam jak sprzątaczka. Jestem w ciąży, także
          wcześniej wstać to dla mnie koszmar, a się umalować to już w ogóle. Wcześniej
          jakoś dbałąm o siebie malowałam się , łądnie ubierałam, a teraz to szok. Mam
          nadzieję że jak już lepiej się poczuję to będzie lepiej. Pozdrawiam@!!!
    • jakubisia Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 14.02.07, 15:22
      wiel z nas tak się czuje,tymbardziej jak się siedzi w domu.Wiadomo że jak
      gdzieś człowiek musi wyjsc,to stara się zadbać o siebie a w domu to się często
      nie chce.Ja wczoraj to już przeszłąm samą siebie o godz 12 zauważyłąm że
      jeszcze chodze w piżamie-koszmar no ale zajęłąm się trochę ogarnięciem domu no
      i tak wyszło.Wracając do tematu to ,moje dziecko ma 2lata i 4 mies i jego
      ubrać,a szcególnie jak gdzieś wychodzimy to jest dopiero zabawa,Dzisiaj mąz
      mój już nie miał siły bo szykowali się na spacer-mały ubrany tylko nie miał
      butów.Oj długo to trwało powiem wam żeby założyć mu buty,no i do tego dochodzą
      oczywiście nerwy z naszej strony a synek świetnie się bawi.
      • chillianna Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 14.02.07, 15:45
        Nie będę tu oryginalna. Mi w ubieraniu córci pomaga telewizor i ulubiona
        bajeczka. Poza tym proszę, aby poszukała bucików, czapeczki (zawsze odkładam w
        troszkę inne miejsce)i jak wraca dumna, ze znalazła, to łatwiej ją ubrać smile)
        Czasem udaję, że słyszę coś za oknem - zależnie od tego co w danej chwili ją
        fascynuje - oj pieska słyszę, oj dzieci idą smile)

        pozdrawiam

        Chillianna
        • ajaworska75 Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 15.02.07, 12:52
          Witam,mamy to samo, dla mnie to koszmar i nie raz mi puszczają nerwy a moja
          córeczka bawi się w najlepsze, śmieje się i ucieka! Do przedszkola pjdzie od
          wrześnie i już się boję, gdyż dojeżdżam do pracy pociągiem 50 km a pociąg nie
          poczeka, podczas gdy ja będę ganiała za moją córeczką. Kiedy to minie? smile mam
          nadzieję, że niebawem ( w maju kończy 3 latka) Pozdrawiam wszystkie mamusie i
          życzę wam i sobie cierpliwości. Ania
    • sylvias1 Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 15.02.07, 15:59
      Ja biorę swojego 2,5 latka na ambicję. Najlepiej skutkuje jak mówię, teraz mama
      się odwróci i nie będzie patrzyła, a ty sama założysz koszulkę, majteczki itd.
      Córeczka bardzo chętnie podejmuje wyzwanie, nawet sama mi mowi "Mama, nie
      patrz!". Oczywiście nie zawsze sobie radzi, zwykle udaje jej się przełożyć
      koszulkę przez głowę, wtedy bardzo ją chwalę i to już wystarczy aby zaczęła
      współpracować przy dalszym ubieraniu.
      Czasami nastawiam budzik i mówię, że musimy zdażyć się ubrać zanim budzik
      zadzwoni, wtedy będzie nagroda.
      Oczywiście są także takie dni, że nic nie pomaga.
      • lotos2004 Re: Nieznośne ubieranie u dwulatki!! 15.02.07, 22:03
        Pewnie to ten wiek!!!Moja corcia ma trzy latka i niestety mam z nia to samo.Jak
        uda mi sie ja obudzic bez placzu,to z kolei jest placz przy ubieraniu,a
        wlasciwie przy wybieraniu ubran.Pozniej jeszcze trzeba sie uczesac i tez
        zaczynaja sie piski.Probuje sie nie denerwowac bo wiem ze to tylko dziecko,no
        ale czasami to takie trudne...Pozdrawiam wszystkie mamusie kochanych urwisowsmile)))
Pełna wersja