co zrobić żeby 2-latek się słuchał???

14.02.07, 14:45
Nasze spacery to koszmar. W jedną stronę jest ok. Kinga prawie cały czas za
rączkę idzie. Ale wracając dziś zapragnęła wybiec z trawnika na ulicę,
Stanęłam na krawężniku i tłumaczę
że to ulica i nie można a ona dalej. PO 10 tłumaczeniach rzuca sie na ziemię
i ryczy. Po jakimś czasie wstaje i idzie oczywiście gdzie chce bo mnie w
ogóle nie słucha. Gdy proszę któryś z kolei raz żeby odeszła od płotka i że
idziemy już a ona nic. Więc biorę ją na ręce. Ona wyrywa się i drze i płacze.
Tak wygląda droga powrotna, bo gdy tylko ją postawię to w drugą stronę idzie.
Wróciłam do domu cała w błocie przez jej buty bo sie rzucała, z połamanym
bukietem kwiatów który kupiłam, zarobiłam od niej w twarz, ściągnęła mi w
złości czapkę. Potem oczywiście w domu nie chciała się rozebrać. Każdy spacer
wygląda podobnie. W ogóle się mnie nie słucha, robi to co chce. Nie mam już
siły i po powrocie siedzę i ryczę. Co zrobiłam źle i co mogę zrobić żeby
nasze spacery były przyjemnością????
    • jakubisia Re: co zrobić żeby 2-latek się słuchał??? 14.02.07, 15:15
      jakbym widziała moje dziecko 2lata i 4 m,kiedy idziemy na zakupy to zabieramy
      wózek do sklepu siedzie w dodze powrotnej oczywiście nie-po porostu szaleje,też
      czasem mam dosyć.Najbardziej lubię z nim chodzić do pobliskiego parku i
      puszczam go z uwięzi.Jest w siódmym niebie wszystkie górki,krzaki,polne drózki
      musi zaliczyć,do domu wraca nie podobny do siebie,jest czarny.Ale moje dziecko
      nigdy nie lubiło wózka,już jako maleńkie dziecko kiedy szłam z nim na spacer to
      mijając inne matki z dziećmi zawsze byłam zdziwiona,bo wszystkie dzieci
      śpią,ale mój ma oczy wielkie i nawet mu się nie śni o spaniu.Nie wiem gdzie
      popełniłam błąd.Mały jest baaardzo żywiołowym dzieckiem i dla niego chwila w
      bezruchu to niemożliwe,więc może dlatego tak jest że nie moze spokojnie
      usiedzieć.Za rączkę idzie tylko chwilę,no bo przecież po drodze trzeba
      pozbierać wszystkie patyki,butelki,kamienie itd.Niby mówi się ,żeby nie zwracać
      uwagi na ludzi,że patrzą ,przyglądają się,ale tak się nie da jakos taka moja
      natura trochę inna może dlatego,że zawsze wydawało mi sie ,jak nie miałam
      swojego dziecka że wszystkie dzieci na spacerach chodzą wolno,czy siedzą w
      wózku a tu zdziwienie wielkie po obserwowaniu mojego synka... zastanawiam się
      kiedy wyrośnie z tego,marzę aby spacer był przyjemny a nie tylko ciągłą
      gonitwą.No ale cóz możemy zrobić innego jak znosić zachowania naszych
      ukochanych pociech



      pozdrowienia
    • mamaoli21 Re: co zrobić żeby 2-latek się słuchał??? 14.02.07, 15:42
      Moja córka też taka była. Wulkan energii, zaczęło się jej w trzecim dniu życia
      i tak już zostało. Śmiałam się, że szkoda jej czasu na sen, bo podobnie jak
      dziecko Jakubisi moja Ola nie spała w czasie spacerów jak była malutka (w
      każdym razie rzadko jej się to zdarzało). Było wszystko, płacz, złość,
      histerie, chodzenie zawsze w kierunku innym niż ja. Moją receptą był spokój i
      tłumaczenie z uporem maniaka co wolno a czego nie. Na pewne rzeczy po prostu
      nie pozwalałam mimo złości małego człowieczka. Taki dwulatek to jeszcze
      maluszek. Pomyśl, jest na świecie dopiero od dwóch lat, wszystkiego musi się
      jeszcze nauczyć, niewiele rozumie, nie panuje nad emocjami. Wiem, że czasem
      człowieka szlag trafia i miałby ochotę takiego złośnika wystrzelić w kosmos,
      ale trzeba to przetrzymać, dziecko wyrośnie z tych zachowań. Moje dziecko w
      marcu skończy 3 lata i na szczęście wydoroślało. Nie rzuca się na podłogę, na
      spacerach chodzi ładnie za rękę bądź blisko nas, histerie to już prawie
      przeszłość. Życzę wytrwałości.
      • jakubisia Re: co zrobić żeby 2-latek się słuchał??? 14.02.07, 15:46
        zazdroszczę Ci jak nie wiem,czekam na jakiś magiczny wiek przemian w życiu
        mojego ukochanego synusiawink
        • mamaoli21 Re: co zrobić żeby 2-latek się słuchał??? 14.02.07, 16:06
          Czas szybko leci. Zanim się zorientujesz twój syn będzie rozumnym kilkulatkiem,
          z którym będziesz mogła się spokojnie dogadać. Zeby nie było tak różowo, to
          powiem, że moja córka ma czasem jakieś "odbicia" ale w porównaniu z tym co się
          działo wcześniej to jest nic.
          Pozdrawiam serdecznie.
    • vibe-b Re: co zrobić żeby 2-latek się słuchał??? 15.02.07, 11:07
      Przyklad tak klasyczny ze az ksiazkowy. Zbuntowany dwulatek.
      W kwestii meritum nic nie mozesz zrobic, ten etap jest tak nieuchronny jak
      wychodzenie zebow. Z tego wlsnie powodu wszelkie tlumacznia (w fazie furii) sa
      zupelnie zbedne- twoje dziecko cie wcale nie slucha, a wdawanie sie w dyskusje
      i tlumaczenia tylko pogarsza stan rzeczy. Co mozesz zrobic? Zadbac o to by
      dziecku nie stala sie krzywda no i zeby samej sie zanadto nie przemeczyc.
      Zrozumialam, ze wychodzicie na spacery bez wozka? Gdybys miala wozek, albo
      przynajmniej szelki byloby ci latwiej dziecko okielznac, nie musialabyc niesc,
      nie dostalabys w twarz, nie polamal by sie bukiet i nie bylabys uwalalana
      blotem. J zawsze wychodze na spacery z wozkiem i jak moj dwulatek zaczyna fikac
      to go unieruchamiam i z glowy. Jedyne co moze zrobic to wyc, ale to mnie akurat
      nie rusza, nawet jak sie przechodnie ogladaja.
Pełna wersja