dorka722
20.02.07, 11:48
Mój synek, który ma 2 lata i 10 miesięcy nie mówi ani słowa. Próbuje po
swojemu wydawać rózne dźwięki, ale nie stanowią one zadnych sylab. Nie chce
samodzielnie jeść, ma trudności z trzymaniem sztućców. Mój Bączek nie
pokazuje nam również potrzeby korzystania z nocnika, chętnie siada, ale
traktuje to raczej jako zabawę a nie konieczność zrobienia siusiu. Nie byłoby
to dla mnie jeszcze wielkim problemem, bo założyłam sobie ( mam przynajmniej
taka nadzieję )że do lata uda nam się wszcystkiego nauczyć, ale presja
otoczenia, zwłaszcza najbliższej rodziny jest tak duża, że moje dziecko
traktowane jest jakby był opóźniony w rozwoju. Zadaje sobie często pytanie,
czy ja jestem nadopiekuńcza uważają,że wszystko jest w porzadku i na
wszczystko przyjdzie czas, czy moje dziecko naprawde jest opóżnione.