mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latka

21.02.07, 17:21
córka w sierpniu skończy 4 lata. ostatnie pytanie na topie to 'mamooo, ale ja
nie chce, zebys ty umreła (umrzeła, umarła, zależy od humoru)'. pytanie zadane
nie raz, nie dwa, ale ze sto chyba razy. od 2 lat prawie wychowuje corke sama,
z ojcem ma kontakt poprawny choc niezbyt czesty. od ok 3 mies w naszym zyciu
jest rowniez 'ktos' (ma z nim kontakt raz na tydzien-dwa-trzy w weekedny),
obopolne kontakty sa jak najbardziej super.
Wasze dzieci tez zadawaly takie pytania? zapewne to jakis etap, ktory niedlugo
minie, aleeeeeee.............. raz odpowiedzialam, druugi raz, trzeci, a ona
wciaz mowi z taka powazna mina 'mamusiu, ja nie chce zebys ummrzala!'

to przechodzi...?
    • to-wlasnie-ja Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 21.02.07, 17:33
      Oczywiscie , ze byly takie pytania i zreszta nie tylko takie . Jesli pytanie nie jest zadawane z towarzyszacym lekiem i obawa, ze cos sie stanie zlego ( np. po jakichs niedawnych przezyciach , bo wowczas trzeba dziecko uspokajac dluzej i cierpliwiej ) to po kilkakrotnym wyjasnieniu, ze nie umrzesz potem spokojnie i z usmiechem ,ale krotko odpowiadalabym na to pytanie czekajac, az corce przejdzie. Nie rozwijalabym za kazdym razem tematu

      Od przyjaciół Boże strzeż, z wrogami sobie poradzę... Richelieu
      • mama007 Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 21.02.07, 17:36
        nie rozwijam, staram sie odpowiadac rzeczowo, ale zwiezle. ale to corka
        zazwyczaj ciagnie temat. nie wiem, moze jestem przewrazliwiona i tylko mi sie
        tak wydaje. nic takiego w przeszlosci (wypadek czy smierc bliskiej osoby) nie
        mialo miejsca. nawet gdy odeszly nasze koty corka tak nie pytala o smierc, wcale
        wtedy o to nie pytala, a ze zwierzakami byla zwiazana - zwlaszcza z tymi, ktore
        sama sobie upodobala...
        • to-wlasnie-ja Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 21.02.07, 18:08
          Zapewne akurat teraz zafascynowala sie tym tematem . Minie jej . Moze sprobuj zmieniac temat i juz? Jesli czuje sie szczesliwa i bezpieczna z rodzina , to to zainteresowanie nie jest grozne ani zle. Raczej naturalne.
    • gemmavera Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 22.02.07, 10:46
      Mój syn też w sierpniu skończy 4 lata i też fascynuje się ostatnio tematem
      śmierci. Aczkolwiek u niego przybiera to bardziej hmm... drastyczne formy. wink
      Potrafi niemal płacząc powiedzieć "mamo, a ja nie chcę, żebyście z tatą poszli
      do nieba, bo ja bym za wami bardzo tęsknił".
      Innym razem, jak się na mnie zdenerwuje, to mówi "chcę, żebyś poszła do nieba",
      a jak jest mocno rozżalony, to mówi "ja już nie chcę żyć, nie mogę juz żyć".
      Strasznie to brzmi w ustach trzyipółlatka... uncertain

      Inna rzecz, że u nas Młody interesuje się tematem śmierci przede wszystkim ze
      względu na to, że starsza siostra (6 lat) jest tym zafascynowana. Pyta o to, co
      się dzieje z człowiekiem po śmierci, o groby, cmentarze itd.
      Ale zauważyłam, że moje dzieci rozmawiają o smierci tak, jak o wszystkich
      innych rzeczach - dla nich ten temat nie ma w ogóle takiego ciężaru
      gatunkowego, jak dla nas, dorosłych. I tak też staram się im o tym opowiadać -
      jakbym mówiła o wyjściu na zakupy. smile
      Myślę, że takie zainteresowanie jest zupełnie normalne. Dzieci pytają w końcu o
      wszystko, co je interesuje, a po pewnym czasie przerzucają swoja uwagę na inne
      tematy.
      pozdrawiam smile
      gemma
      • aluc Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 22.02.07, 13:59
        makabryczne, powiadasz?

        mój pięciolatek na wieść o tym, co się dzieje z człowiekiem po śmierci i
        dlaczego po jakimś czasie same kości zostają, zaproponował racjonalizatorsko,
        że po śmierci od razu z człowieka można mięso oskrobywać, żeby od razu były
        same kości (wynalazcą chce być)

        traktuję to właśnie jako przejaw normalnego traktowania śmierci, z pewnością
        wyjątkowo luźne podejście do tematu spowodowane jest też tym, że starszy nie
        zetknął się jeszcze bezpośrednio ze śmiercią bliskiej osoby i nie widział
        reakcji bliskich mu dorosłych na śmierć
    • mahrtam Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 22.02.07, 11:30
      Moja czterolatka ma tak samo. Od jakiegoś czasu powtarzają się pytania - a czy
      ja umrę, czy ty umrzesz, co się dzieje z człowiekiem po smierci, co to jest
      śmierć. Odpowiadałam szczerze,że wszyscy kiedys umierają, ale że będziemy zyły
      jeszcze bardzo duzo lat, starałam się nie drązyc tematu, ale ona nie
      odpuszczała. Próbowałam wersji z aniołkami i pójściem do nieba, ale ponieważ
      nie jestem specjalnie wierząca to nie wypadło to przekonująco i drążyła temat
      dalej.
      Wreszcie zaczęłam z nią rozmawiać zupełnie jak z dorosłym, tzn. przyznałam, że
      sama nie wiem, opowiedziałam w skrócie, że ludzie mają różne teorie na ten
      temat. Powiedziałam, że jeśli się kogoś mocno kocha to on w pewnym sensie
      będzie żył zawsze, w naszej miłości i pamięci. I chociaż były to bardzo
      abstrakcyjne rozmowy, to to ją zadowoliło najbardziej i narazie nie wraca do
      tematu.
    • lola211 Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 22.02.07, 11:52
      Normalne w tym wieku, przejdzie.
    • 0golone_jajka Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 22.02.07, 11:56
      Mój czterolatek ma to już za sobą. Wie że wszystko umiera i że dzięki temu może powstać nowe życie. Zna też różne teorie religijne na temat śmierci, np.bardzo nie chce reinkarnować w muchę smile)
      • goska2000 Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 22.02.07, 13:53
        moja 3,5 letnia córka też o to ciągle pyta. Czasami siedzi zasmucona, ja pytam
        co się stało a ona na to, że tęskni za dziadkiem pradziadkiem (którego nie znała
        bo zmarł kilkanaście lat temu), bo on umarł i jej jest smutno. Troszkę śmiesznie
        to brzmi w ustach malucha ale ostatnio tak moje dziecko ma. A myślę, że to
        spowodowane jest głównie tym, że prawie 7 letnia druga córka na reigii w
        przedszkolu miała poruszany temat śmierci i powiedziała młodszej że ona też
        umrze. Od tego czasu zaczęly się pytania, czy ty umrzesz? a kiedy umrzesz? A ja
        nie chcę umierać? a gdzie dziadek mieszka? na chmurce? Mam nadzieje że niedługo
        jej to przejdzie.
    • mili_vanili Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 24.02.07, 16:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=51310016&a=51333386
      mojemu synowi - już 6 letniemu - tłumaczę, że rózni ludzie róznie wierzą w to,
      co dzieje się po smierci .

      Żadna teoria go nie uspakajała, aż do momentu, kiedy dowiedział się o
      klonowaniu big_grin
      • walls Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 24.02.07, 18:59
        Moja córka w tym wieku tak bardzo przejęła się śmiercią, że nie chciała rosnąć
        i odwiedzać swojej prababci (jest stara i pewnie niedługo umrze), kazała mi być
        bardzo grzeczną, żebym zmrtwychwstała.
        Teraz już się oswoiła, ale trwało to prawie dwa lata.
        pozdrawiam
    • a_weasley "Gdzie łopata? Trzeba ojca zakopać" 25.02.07, 11:56
      Dokładnie tak zareagował mój pięcioletni w danym momencie kuzyn na wieść o
      nagłej śmierci swojego ojca.
      Domyślam się tła. Mój (i jego) dziadek zmarł na wywózce w głębokiej Rosji.
      Pochowała go babcia i nasze mamy (lat wówczas 12 i 9), żadnego księdza czy
      grabarza. Wszyscyśmy to znali od zawsze i dla Maćka wniosek był logiczny: umarł
      dziadek, to go mama z babcią zakopały, teraz umarł tata, to też trzeba zakopać.
    • kanna Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 25.02.07, 13:51
      "Bedę zyła bardzo, bardzo długo. Ty bedziesz juz dorosły, będziesz mieszkał ze
      swoja zoną, będziecie mieli swoje dzieci, moje wnuki. Potem twoje dzieci bedą
      miały dzieci, moje prawnuki. Bedę bardzo, bardzo stara jak umrę. Kazdy kto sie
      rodzi, to umiera"

      pozd. Ania
    • green_land Re: mamo a kiedy Ty umrzesz? - pyta prawie 4-latk 25.02.07, 14:46
      Moja prawie 4 letnia powiedziała mi wczoraj coś takiego: mamo a ja umrę. Mało
      nie padłam trupem, choc zdarzało jej się ostatnio czesto mówiec o śmierci. Ale
      wiem,że pojęcie śmierci jest dla dziecka dośc abstrakcyjne, więc gadki w stylu:
      babcia Ania nie żyje, a dlaczego umarła, nie stanowią dla mnie większego
      problemu. Tylko ten szok,że mówiła o swojej smierci brrr. Często gada,że babcia
      Joasia, babcia taka siaka i owaka nie zyje. Jak pytam o jaką babcię chodzi, bo
      te zmarłe babcie to sobie wymysla, to mówi z nagana w głosie,że to umarła
      babcia myszki, babcia laleczki itp. Można zwariowac od tej dziecięcej logikismile
Pełna wersja