2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!!

22.02.07, 10:23
Moja prawie 2 letnia córeczka budzi sie w nocy i przychodzi domnie do łóżka.
Gdy ją odkładam do jej łóżeczka, robi awanturę i wraca do mnie. Mam tez drugi
problem. Gdy się złośći, kładzie sie na podłodze i wali głową w podłogę, badź
w szafę, scianę. Nie wiem, co robić, wychowuje ją sama i czasami mam naprawdę
ochotę odpocząć po całym dniu pracy. Pomóżcie
    • dorka722 Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 22.02.07, 12:56
      Każdy kto ma małe dziecko przez to przeszedł nie ma na to sprawdzonej metody.
      Moje pierwsze pytanie brzmi: Czy jesteś gotowa znieść płacz,wrzaski,krzyki,
      histerie i tym podobne przez od 3-4 dni nawet do 2-3 tygodni? Bo jak wytrzymasz
      kilka dni i się poddasz to przepadło(szkoda nerwów Twoich i dziecka).Mój,
      mojego męża sposób był taki jak uczy niania w SUPERNIANI. Codzienne,
      monotonne,konsekwentne odnoszenie do łóżeczka, my jednocześnie uczyliśmy go
      samodzielnego zasypiania. Dla mnie był to prawdziwy horror, potrafił wrzeszczeć
      2-3 godziny dopóki nie padł ze zmęczenia. Współczuję Ci, bo musisz to zrobić
      sama. Przez dwa tygodnie co wieczór był taki horror. Młody ryczał w swoim
      łóżeczku, a ja szlochałam w drugim pokoju. Ale udało się od tej pory śpi sam w
      swoim łóżeczku, przesypia całąnoc i jest wreszcie wyspany. Może jest inny
      sposób ja go nie znam.Co do walenia głową, spróbuj może przenosić córeczkę w
      jedno, konsekwentnie to samo,bezpieczne miejsce,(w Superniani była to wielka
      pufa), niech tam wyładowuje swoja złość. Przyznam, że łatwo to powiedzieć
      gorzej wykonać. Sama wiesz najlepiejna co jesteś gotowa psychicznie, a na co
      nie.Ale jak się weźmiesz w garść to się uda. Powodzenia.
      • symplegada Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 24.02.07, 00:18
        Moje 4-letnie dziecko nie śpi samo... co noc, koło 1-2 regularnie przychodzi i wciska się między nas. Czasem jeszcze kilka razy powtarza: przytul mnie mamo, ja się chcę przytulić. A jesteśmy w miarę normalną rodziną, jestem z dziećmi dużo, pozornie Mała nie ma podstaw, żeby czuć się niedopieszczona. Ponieważ mnie takie spanie nie pzeszkadza, przytulam ją i śpimy. NIe wyobrażam sobie takiej nauki samodzielnego spania, jak pisze dorka (co nie znaczy, że uważam, że to jest niesłuszne, po prostu nie potrafiłabym). Wychodzę z założenia, że córka tego potrzebuje. Jest dzieckiem wrażliwym i nieśmiałym, dopiero w tym roku, kiedy poszła do przedszkola, w pełni zdałam sobie z tego sprawę. Po długiej adaptacji wreszcie udało się - zostaje na 4 godziny.
        Synek (17mies) pierwszy tydzień swojego życia spędził w innym szpitalu, beze mnie. Przez pierwszy miesiąc spał tylko przy mnie trzymany za plecki, pupę, główkęsmile. Teraz (od roku) zasypia i spi sam w łóżeczku.
        Dzieci mają różne charaktery i potrzeby. Potrzeba wspólnego spania i histerie, o których piszes to może drastyczny sposób zwrócenia twojej uwagi. Nie lekceważ tego.
      • jupix Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 24.02.07, 01:50
        Ja mam stuprocentowy sposób bardzo podobny do Twojego dorka722. Stuprocentowo
        sprawdzony na dwóch przypadkach smile. Z pierwszym dzieckiem, w wieku około roku,
        bez problemu po pierwszym 2 godzinnym, nocnym ryku i drugim 15-sto minutowym
        pojęło, że nic nie wskóra - i śpi ładnie, ma już 4 lata. Co prawda żona musiała
        opuścić wtedy pokój bo nie dawała rady - kobiety są jakieś dużo wrażliwsze na
        płacz dzieci niż faceci.

        Drugie sprawiło większy kłopot (bo ster przejęła oczywiście żona smile gdyż zawsze
        daję jej pierwszeństwo przy wyborze metod wychowawczych). Ostatecznie, po
        zakończeniu karmienia piersią, ja przejąłem nocny ster. Polegało to na tym, że w
        momencie ryku nocnego zabierałem młodsze do innego pokoju. I znów pierwsza noc
        to sporo ponad dwie godziny a kilka następnych około 45 minut ryku. Po
        uspokojeniu się odstawiałem do łóżeczka, głaskając i mówiąc, że trzeba spać
        (uznawałem mniej więcej minutę bez ryku za uspokojenie). Aha - za pierwszym
        razem trzy razy odkładałem bo zaraz syrena się z powrotem odzywała, więc
        wracaliśmy ponownie do drugiego pokoju. Wszystko bardzo uprzejmie ale i stanowczo.
        Teraz śpi ładnie, chyba załapała, że nocny ryk nic nie daje. Do teraz ma
        przebudzenia nocne (takie z płaczem) ale wystarczy, że podejdę i powiem -
        "Proszę spać, zamykamy oczka" pogłaskam i śpi dalej (gdy podejdzie żona to małe
        nocne półgodzinki - dlatego nazwała mnie w końcu "czarodziejską różdżką", bo
        moje "Proszę spać" działa natychmiast - zawsze). Z Tatusiem po prostu nie ma
        przelewek - to sprawdza się i w wielu innych miejscach.

        Aha - zawsze daję wolność wyboru żonie - gdyż z początku niezbyt się jej
        podobały moje pomysły. Zawsze mogła wejść i przejąć nocną rolę. Raz tak uczyniła
        z drugim dzieckiem - co spowodowało znowu gwałtowniejszy nawrót przebudzeń
        nocnych (może dlatego ma jeszcze te przebudzenia?).

        No i niestety zostałem głównym, nocnym "podchodzącym" do dzieci. Może nie trzeba
        było się wychylać... smile

        Moja rada - zrób jak zechcesz, Ty kształtujesz dziecko. Jeśli będziesz
        zagłaskiwać dziecko za każdym przebudzeniem to przygotuj się, że długo jeszcze
        zagłaskiwanie będzie potrzebne.
        Jeśli jednak musisz wypocząć, i to jest ważniejsze z różnych względów, to zagryź
        zęby i przeczekaj te kilka nocek. Efekt murowany.

        Powodzenia.
    • edyta.ewa Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 22.02.07, 20:58
      ja spałam razem z moją dwójką aż do ostatniego lata. One były wyspane i ja
      również. Teraz śpią same, ale i tak czasem (coraz rzadziej) do nas przychodzą.
      Mają 5 i 6 lat. Miałam wrażenie że one przytulaniem się w nocy "wyrabiały' normę
      czułości, której nie mogłam im zapewnić przez cały dzień - po macierzyńskim
      musiałam wrócić do pracy. Wiem od mojej mamy, że ja nie przespałam ani jednej
      nocy w całości do 3 roku życia, ale też musiałam sama spać w łóżeczku. osobiście
      nie widzę w tym nic złego gdy matka śpi z dzieckiem - wtedy dziecko czuje się
      bezpieczne, kochane i może spokojnie spać. Problem tylko może być kiedy to
      zakończyć. Co do drugiego problemu, to się z tym nie spotkałam osobiście, ale
      uważam że rada w poprzednim poście jest bardzo dobra.
    • agakacper23 Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 24.02.07, 13:47
      Mój synek wędruje do nas co noc,postawiliśmy jego łożeczko koło naszego,jak
      tylko zaczyna popłakiwać to głaskam go po główce i śpi dalej.Nie zawsze to
      pomaga czasami wciska się między nas i śpi,wtedy mąż albo ja trafiamy do
      łóżeczka syna(wygląda to śmiesznie) ale nie zawsze tak się dzieje.Powiem Ci
      może tak nie jest to dla nas problemem,teraz to są najpiękniejsze chwile gdy
      mały już będzie duży to zpewnością nie da się tak przytulić czy dać sobie
      bużiaczka.A przecież wkońcu będzie miał swoje ,,dorosłe'' łóżko i nie będzie
      chciał spać z nami.Może to wynika z tego że nasz dom jest wtrakcie budowy i
      pomieszkujemy u moich rodziców dlatego nie ma jak za bardzo małemu urządzić
      pokoiku?? ale nie jest żle.
      A co do drugiego problemu to Dorka799 dobrą radę Ci dała.
      Pozdrawiam
    • agakacper23 Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 24.02.07, 13:49
      Przepraszam dorka722. smile)
    • michalkowa1 Re: 2 letnie dziecko nie spi w nocy... Pomóżcie!! 24.02.07, 15:50
      Miałam super książkę, tam było o problemach ze spaniem dzieci na róznych etapach
      rozwoju, takze takich jak Twoje. Nam pomogła bardzo. Tytuł to "Każde dziecko
      może nauczyć się spać". Można wpisać w wyszukiwarkę tytuł i moze ktoś sprzedaje
      w necie. My mieliśmy od znajomych
Pełna wersja