3,5 latek na pogrzebie

28.02.07, 10:54
Witam, chciałam zasiągnąć opinii na temat świadomego uczestnictwa takiego
malucha w pogrzebie. Zmarła moja babcia, którą moja córcia widziała kilka
razy, mówiłam jej że prababcia jest chora, oglądałyśmy zdjęcia z babcią.
Córka jest rezolutną dziewczynką, mówiłam jej o śmierci, tłumaczyłam jaki to
stan. Zastanawiam się, czy córka może uczestniczyć w obrządku tj może widzieć
trumnę a potem złożenie jej do grobu. Największe znaczenie ma tu dla mnie
wpływ takiego zdarzenia na jej psychikę. Macie doświadczenia w tej kwestii a
może wiecie gdzie znaleźć jakiś artykuł na ten temat. Za wszelkie odpowiedzi
dziękuję.
    • syriana Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 10:58
      myślę, że może
      pamiętam pogrzeb mojej prababci, byłam wtedy w wieku Twojej córki

      wpływu na psychikę pogrzeb nie powinien mieć raczej żadnego, tym bardziej, że
      jak piszesz, córka nie znała zmarłej

      oczywiście pewnie będzie pytać o ceremonię, śmierć i gdzie teraz jest babcia,
      ale traumy chyba jej nie zafundujesz
      • wieczna-gosia Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:02
        a jakby znala to pogrzeb jest trauma?
        • soemi Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:06
          Myślę, że tak.Sam widok wkładania trumny do ziemii i zasypywania ziemią
          bliskiej osoby mógłby wzbudzić w dziecku strach i niepewność, że bliska osoba
          zostaje tak potraktowana.
        • syriana Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:10
          traumą nie, ale większym przeżyciem na pewno
          (analogicznie chyba jest u dorosłych, ale mogę się mylić)
      • net79 Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:06
        Nie wiem czy znajdziesz coś na internecie, ale poszukaj o Elizabeth Kubler -
        Ross. Pięknie tłumaczy smierć dla dzieci. Możesz opowiedzieć jak obrzędek
        wygląda i że chowanie trumny pod ziemię to odaawanie człowieka matce naturze i
        Bogu, że dusza która ucieka z ciała człowieka staje się pięknym motylem , który
        lata na wiecznie zielonej łące... Podobno w tym wieku dzieci przeżywają to
        zupełnie inaczej niż my. Jedyną kontrowersyjną żeczą dla mnie jest otwarta
        trumna, ale to tez mozna wyjaśnić, na zasadzie ostatniego pożegnania zreszta
        nie trzeba stać z dzieckiem w pierwszym rzędzie.
        • soemi Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:08
          Właśnie, ja też nie chciałabym aby mała widziała leżącą w trumnie osobę.
          Zdecydowanie wolałabym aby była zamknięta.
          • mamciakam Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:23
            Mój syn miał trzy latka jak zmarł mój ojciec.był do niego bardzo przywiązany
            ,mieszkalismy razem z rodzicami a dla mojego ojca nasz synek (zresztą jedyny
            wówczas wnuk)był oczkiem w głowie .
            kiedy ojciec zmarł nie wiedziałam jak wytłumaczyć dziecku to wszystko co miało
            sie później wydarzyc...
            wytłumaczyłam jednak ze dziadzius poszedł do nieba będzie zawsze w naszych
            sercach w naszej pamieci ...itp.w dzien samego pogrzebu poprosiłam kuzynkę by
            zaopiekowała się małym w odpowiednim momencie ,czyli nie chciałam by widział
            dziadka w trumnie sam obrządek na cmentarzu tez tylko do momentu opuszczenia
            rumny wrzucił kwiatek i poprosiłam kuzynke by z nim odeszła .
            bardzo czesto rozmawialismy później o dziadku ,mówił ze za nim teskni wtedy
            ogladalismy zdjecia i nawet dawał buziaka dziadkowi na zdjeciu...
            to dla mnie był to trudny okres poniewaz musiałam byc w miare twarda ,owszem
            płakałm , mówiłam ze mi smutno , ze tesknie ale nie mogłam ,ze tak powiem
            -poządnie sie wyryczec-
            nie odniosłam wrazenia by moje dziecko przezyło jakas traume ,ale trzeba umiec
            odpowiedziec na pytania dziecka później w sposób dla nich zroaumiały.
    • isma Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:12
      Jestesmy wolontariuszami hospicjum. Moje obecnie 4,5-letnie dziecko niejeden
      raz widzialo zmarlych, niejeden raz uczestniczylo w pogrzebie (nawet nie wiem,
      w jakim wieku pierwszy raz wink)). Traumy nie ma.

      Ale mysle sobie, ze duzo zalezy od tego, jaki Ty sama masz stosunek do smierci:
      czy Ty sie boisz.
      • soemi Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:16
        Nie jestem panikarą, śmierci się boję, ale wiem że w decydując się na
        uczestnictwo córki w pogrzebie będę musiała zachować stoicki spokój i raczej
        przedstawić jej całą ceremonię w pozytywnym świetle.
    • justi54 Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:17
      Był już wątek na ten temat i nawet dopisywałam swoje doświadczenia. Ale po
      kolei. Miałem podobny problem pół roku temu kiedy zmarła moja mama, a ukochana
      babcia synka (zresztą mieszkalismy cały cazs razem)i coś mi mówiło żeby nie
      zabierac go na pogrzeb. Ma 6 lat ale chciałm mu tego oszczędzić co prawda wie
      dużo o śmierci, wie jak wygląda trumna (jak zmarł papież nie udało się uniknąć
      tego tematu)i na dodatek ciało zostało skremowane więc doszły by jeszcze
      opowieści co to kremacja, urna. Po konsultacji z Panią Dyrektor w przedszkolu i
      przedszkolnym psychologiem mały nie poszedł na pogrzeb. Pani psycholog
      poradziło tylko aby po pogrzebie zabrać go na grób, niech kupi kwiatki i znicz
      dla babci i w ten prosty sposób pożegna się z nią. Tak zrobiliśmy, wieczorem po
      pogrzebie zabraliśmy małego na grób, wybrał sobie kwiaty (drogie ale trudno) i
      znicz i powiedzieliśmy że to jest grób babci. Mały przyjął to spokojnie położył
      kwiatki, zapalił znicz i tyllko zapytał czy ona jest tam pod ziemią. Do dziś
      tęskni za babcią było to wyraznie widać na uroczystościach w przedszkolu z
      okazji dnia babci i dziadka (nie mamy też dziadka) bo przyszlismy my z mężem. A
      moja rada zrób co Ci podpowiada intuicja bo to Ty najlepiej znasz swoje dziecko.
    • mathiola Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:26
      ja jako mała dziewczynka uczestniczyłam w pogrzebie. Pamietam ze bylo mi nudno,
      straszno, przygnebiajaco i jakos tak... strasznie smutno chociaz nawet nie
      wiedzialam o co chodzi konkretnie. Swojego dziecka nie wzielabym na pogrzeb.
      • soemi Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:32
        Za wszystkie wypowiedzi dziękuję. Są dla mnie bardzo ważne.
      • rauxa Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:35
        pamietam pogrzeb mojego dziadka, mialam 4 lata i byl moja ulubiona postacia,
        nic nie rozumialam,nudzilam sie i nie wiedzialam o co chodzi, ale pamietam
        bardzo dobrze czuwanie przy trumnie calej rodziny i ze chcialam koniecznie
        wyjsc na zdjeciu.. i rzeczywiscie mam fotke na ktorej jestem jedyna osoba
        patrzaca prosto na fotografa..
        nie rozumialam istoty pogrzebu i smierci.. ale musialo to byz wazne wydarzenie
        dla mnie, bo dziadek stal sie postacia o ktorej mam najwiecej wspomnien
        z wczesnego dziecinstwa, jakby zakodowal sie w mojej pamieci a bylam przeciez
        bardzo mala,
        pytanie dlaczego? bo bylo nam razem po prostu fajnie? czy jego wczesna smierc
        wzmocnila moja pamiec?
    • coronella Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 11:39
      ja swojej córki na pogrzeb jej prababci nie zabrałam. Była wtedy trochę młodsza. Może i powinnam, nie wiem, najbardziej nie chciałam, zeby przeszkadzała innym (nam, rodzicom męża), a wiem, że by duzo pytała, że chciała by byc z babcia i dziadkiem. Wspólnie ustaliliśmy z mężem,, że jest jeszcze za mała na takie imprezy.
      • soemi Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 12:12
        Córka bardzo lubi chodzić do kościoła. Jest bardzo ruchliwa, uwierzcie mi, ona
        nie ma czasu sie zatrzymać, ale w kościele wstepuje w nią anioł i potrafi
        przesiedzieć całą mszę. Więc napewno nie będzie przeszkadzać innym. Jestem
        bliska podjęcia decyzji, że zabiorę małą na pogrzeb.
        • zojkaojka Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 15:08
          Z całkiem innej beczki, teraz jest taka pogoda ża ja nawet swojego 8 latka nie
          biorę na pogrzeb babci w piątek. Pogrzeb trwa dość długo, stoi się w bezruchu,
          moim zdaniem przeziębienie murowane. Byłam załatwiać formalności na cmentarzu,
          trwało to krótko, ale myślałam że skostnieję. A byłam ciepło ubrana.
          • agnieszkamodras Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 15:32
            To prawda, nie wiem z czego to wynika, ale na pogrzebach jest zawsze bardzo
            zimno.
          • wasa Re: 3,5 latek na pogrzebie 05.03.07, 18:12
            Ośmiolatek nie będzie na pogrzebie babci dlatego, że jest zimno??? Szok sad
    • soemi Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 15:57
      Bardzo gorąco dziękuję wszystkim Wam za wypowiedzi, dla niektórych zapewne
      poruszające wspomnienia.
    • necessity Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 16:46
      Trudno powiedzieć. Rzeczywiście psycholog mógłby się wypowiedzieć na ten temat.
      Ja osobiście nie wzięłaby dzeicka.
    • melka_x Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 17:22
      Nie wiem czy w opisanym w jednym z postów przypadków było jakieś szczególne
      przeciwskazanie do zabrania dziecka na pogrzeb, że psycholog odradził. Bo w
      większości psycholodzy są zgodni, że dzieci powinny uczestniczyć w pogrzebach
      osób z rodziny i to z wielu powodów. Po pierwsze oswaja to w dziecięcej
      świadomości śmierć (oczywiście z dzieckiem trzeba też rozmawiać, ale rozmowa
      nie powinna być zamiast pogrzebu, chyba że są jakieś szczególne przesłanki), po
      drugie dziecko powinno być częścią rodziny, której nie odsuwa się w smutnych
      momentach, bo życie to też smutek, po trzecie dziecko nie zabierane na pogrzeby
      często uznaje śmierć za coś strasznie przerażającego, skoro dorośli starają się
      to przed nim ukryć czy czegoś mu oszczędzić, po czwarte w ten sposób żegnamy
      zmarłych i nawet dziecko ma prawo do tego pożegnania.

      IMO dzieci nie zabiera się na pogrzeby często z jednego powodu, tak jest
      łatwiej nie dzieciom, ale dorosłym, którzy sami siebie oszukują, że troszczą
      się o dziecko, a tak naprawdę to chcą uniknąć poważnych rozmów. Bo ktoś kto się
      nie boi takich rozmów nie będzie się martwił, że dziecko zobaczy trumnę czy
      urnę, czy nawet, że zobaczy moment zasypywania trumny. To wszystko można i
      trzeba dziecku wyjaśnić. Tyle, że jak samemu kojarzy się trumnę z rekwizytem -
      straszydłem z horrorów to trudno wyjaśniać to dziecku (mimo, że dziecko nie ma
      jeszcze takich skojarzeń). Rozmowy o tym czy jest śmierć, czym jest ciało, co
      dzieje się z ciałem po śmierci, czemu umieramy są bardzo trudne. Pogrzeb kogoś
      bliskiego jest najlepszym pretekstem do takiej rozmowy, wtedy wszystko wychodzi
      naturalniej. A traktowanie śmierci jako tabu sprawia, że dziecko do którego i
      tak w pewnym momencie dotrze prawda o śmierci może faktycznie przeżyć traumę.
    • aluc Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 18:12
      już kiedyś o tym pisałam - moja czteroletnia wówczas siostrzenica nie tylko
      była na pogrzebie swojej prababci, ale również przy jej śmierci
      minęło 10 lat, traumy brak, a ona ciągle ze wzruszeniem wspomina, jak prababcia
      się z nią w ostatniej chwili pożegnała (przez parę tygodni przed śmiercią nie
      było z nią żadnego kontaktu, chwilową trzeźwość umysłu odzyskała dosłownie na
      moment przed odejściem)

      koleżanki resztę napisały smile
    • teraz_asia Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 19:33
      Moja 3,5 letnia córka jest od pewnego czasu obsesyjnie przejęta tematem
      śmierci. Często dopytuje się, kiedy umrze, kiedy zmarli moi dziadkowie i
      dlaczego, a w Królewnie Śnieżce najbardziej interesuje ją szklana trumnasad
      Jest to chyba niestety związane z nauką religii w przedszkolu, a teksty
      typu: "chciałabym już nie żyć, bo wtedy zobaczę Jezusa" śmieszyły mnie tylko
      przez chwilę. Jej na pewno nie zabrałabym na pogrzeb, na cmentarz później tak,
      ale na sam pogrzeb- nigdy. Zbyt dosłowny i dramatyczny obrzęd, emocje
      dorosłych, czasem niekontrolowane, widok zasypywanej trumny ze świadomością, ze
      ktoś tam lezy- brrrr. Ale moja córka ma zbyt bujna wyobraźnię i charakter
      dosć "dramatyczny", dla niej z pewnością byłaby to trauma.
    • marzenaanna1 Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 20:55
      Śmierc to ciezki temat, moja corka ma teraz 9 lat, od zawsze temat smierci jest
      dla niej ciezki. Bardzo przezywala smierc swoich prababc, boi sie wlasnej. To
      chyba zalezy od psychiki dziecka. Moja corka jest osoba bardzo towarzyska,
      lubiana w szkole, otwarta, bardzo dobrze sie uczy, nie sprawia zadnych
      problemow, rozmawiam z nia na kazdy temat, temat smierci mamy omowione setki
      razy, a mimo to gdzies gleboko w sobie nosi strach przed smiercia.
      Ja bym nie wziela tak malego dziecka na pogrzeb, moze niepotrzebnie, moze lepiej
      poczekac z tym tematem. Pozdrawiam
    • lena99 Re: 3,5 latek na pogrzebie 28.02.07, 21:50
      Dużo zależy od dziecka i od Twojego podejścia do śmierci. Piszesz, że córka
      jest rezolutna. Mój syn też jest taki. Gdy miał 3,5 roku zmarł mój wujek. Synek
      był na pogrzebie, widział wujka w trumnie, widział jak zasypywali trumnę. Co
      prawda nie był z nim specjalnie związany, ale widział płacz innych krewnych. W
      czasie pogrzebu nie zadawał wielu pytań, dopiero kilka dni póxniej chciał się
      wszystkiego dowiedzieć - dlaczego wujek umarł, dlaczego w ogóle ludzie
      umierają, co się dzieje po śmierci itp. Żadnej traumy nie ma.
      • soemi Byłyśmy!!! 05.03.07, 10:34
        Witam, zdecydowałam zabrać małą, dzięki przeważającym głosom za popartymi
        rozsądnymi argumentami. Pomyślałam, że mogę wprowadzić jej temat pogrzebu po
        swojemu, nie jako coś strasznego i nieprzyjemnego. To odemnie zależy jak mała
        będzie postrzegać pogrzeb. Dzień przed wieczorkiem porozmawiałyśmy, córka
        wiedziała gdzie jedziemy i "po co"-termin pogrzeb był dla niej tajemniczy.
        Wytłumaczyłam co to jest śmierć, co się potem dzieje. Zabrałam nawet małą na
        pochowanie trumny, bo stwierdziłam że "zostawienie sprawy" bez końca wprowadzi
        w niej zamęt. Bo trumnę widziała, ale pozostałoby pytanie; co sie stało z
        trumną? Córka widziała smutek i płacz bliskich, widziała opuszczanie trumny do
        ziemii i tu nie przyszła mi do głowy jedna rzecz; córka zmarłej rzuciła na
        trumne w dole róże i moja mała też zachciała. To mnie najbardziej zmartwiło.
        Ponadto mała bardzo ożywiła atmosferę, pomogła najbliższym lżej przejść przez
        pogrzeb. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się zabrać córkę. Dziękuję Wam smile
    • zulcia73 Re: 3,5 latek na pogrzebie 05.03.07, 12:11
      ja swoich dzieci nie wzięłam na pogrzeb mojej babci.były znią bardzo zżyte bo
      odwiedzaliśmy ją codziennie.Po kilku dniach od pogrzebu zabrałam je na cmentarz
      i wytłumaczyłam że babcia jest teraz w niebie itd.,myślę że dla dziecka pogrzeb
      byłby zbyt dużym przeżyciem.
Pełna wersja