za bardzo wrażliwy na swoim punkcie???

28.02.07, 12:46
mój synek jest moim oczkiem w głowie, często mu powtarzam jaki jest
wspaniały, jaka jestem z Niego dumna itp.itd. Myślałam, że to dobrze, ale
teraz już sama nie wiem...On jest strasznie wrażliwy na swoim punkcie, nie
można mu zwrócic uwagi, że coś jest nie tak bo zaraz się obraża, smuci...nie
można mu powiedziec nic złego (nawet nie złego tylko po prostu zwrócić uwagę,
że coś jest nie tak, że coś źle zrobił)...ja Go znam, wiem w jaki sposób z
nim rozmawiać, w jaki mu zwracac uwagę, ale inni niestety nie...nawet Pani w
przedszkolu mówi, że nie można mu zwrócić uwagi bo zaraz jest problem. Wiem,
że taki jest i że utrudnia mu kontakt z innymi, zwłaszcza z dziećmi, które
potrafią być nadwymiar szczere i z pewnością nie będą się z nim obchodzić tak
delikatnie jak ja.
Co robić?
Jak to zmienić? Jak wytłumaczyc 3 latkowi, by nie brał sobie tak wszystkiego
do siebie???
    • mamakacperaska Re: za bardzo wrażliwy na swoim punkcie??? 28.02.07, 12:54
      ah, zapomniałam zapytac o najważniejsze...czy to moja wina? czy to może
      dlatego, ze mu zbyt często mówie, że jest taki mądry, że jestem zniego dumna?
      Za bardzo Go chwalę i to dlatego???
      • aleksandrynka Re: za bardzo wrażliwy na swoim punkcie??? 28.02.07, 16:34
        Co do pytania ostatniego - nie sądzę, żeby to była Twoja wina, chociaż
        oczywiście nie wiem dokładnie JAK do niego mówisz.
        Powiem tak: ja mojemu oczku w głowie smile powtarzam non-stop jak bardzo go
        kocham, że jest moim słoneczkiem, że jest dla mnie ważny, że jest świetnym
        chłopakiem itp. A jak trzeba mu zwrócić uwagę to zwracam, na przykład: to
        nieładnie się tak zachowywać, nie wolno tak robić/mówić, źle postąpiłeś...
        Sytuacje są bardzo różne i trudno je streścić, ale generalnie młody się po
        takich uwagach nie załamuje, nie zamyka w sobie z tego powodu. Tak więc u mnie
        nie ma związku między chwaleniem i "zalewaniem miłością" a późniejszymi
        reakcjami na zastrzeżenia do jego zachowania czy umiejętności.
        Tak, jak napisałam, nie wiem, jak dokładnie go chwalisz, jeśli mu mówisz, że
        jest najlepszy i najmądrzejszy to później może być problem - jak to, oni mi
        zwracają uwagę? Przecież jestem NAJ, jak oni mogą... Bolesny lot z
        piedestału... Nie wiem też, jak podchodzisz do jego małych niepowodzeń: jak mój
        młody ma jakieś zdanie do wykonania i średnio mu idzie (np. puzzle) to mówię,
        że to dość trudne, ale spróbujemy razem, niech pomyśli, pokombinuje, jak mu się
        uda to mówię, że świetnie mu poszło, jak się nie uda to że to było na prawdę
        trudne, że może następnym razem... Chodzi o dwie rzeczy - raz, żeby nie było
        presji, że on taki mądry na pewno zawsze sobie poradzi (bo nie ma ludzi którzy
        ZAWSZE sobie ze wszystkim świenie radzą), dwa - że większa satysfakcja jest z
        wykonania zadania o którym wiadomo, że było trudne. To o zadaniach, jeśli
        chodzi o niegrzeczne zachowanie napisałam wyżej: bez wmawiania że jest
        grzeczniutki i wzorowy, bez zbędnych porównań (Zosia taaaka grzeczna a Ty co?? -
        i odwrotnie: "zobacz, jak ona się zachowuje, ty na pewno nigdy byś tak nie
        zrobił...") i wspierająco. Jak palma odbija to stanowczo i konsekwentnie, po
        awanturze zawsze przytulanki i wyjaśnienie sytuacji.

        Przemyśl więc, czy niechcący nie wywierasz na niego presji żeby był najlepszy,
        bo w takiej sytuacji łatwo o wiele rozczarowanie przy nawet błachym potknięciu.

        A może być po prostu tak, że trafił Ci się nadwrażliwiec, cóż, i tak nie da się
        go zawsze ochronić przed porażkami, trzeba go wspierać i razem wyjaśniać trudne
        sytuacje.
        Pozdrawiam!
    • alexxa6 Re: za bardzo wrażliwy na swoim punkcie??? 28.02.07, 16:44
      widać za wiele uznania i z przesadą jest tak samo złe jak za mało.Dziecko
      często,nie chce chwalenia i zachwytów nad sobą tylko chce by zwrócić na niego
      uwagę bez wszystkich "ochów" i "achów".zamiast wpadać w przsadne zachwyty nad
      każdym ruchem dziecka ,wystarczy powiedzieć do niego -tak widzę,i dać mu odczuć
      się się go zauważa .

      vanilla-cafe.net/
      • mysz56 Re: za bardzo wrażliwy na swoim punkcie??? 28.02.07, 23:24
        okazywanie uczuć dziecku,chwalenie,podziw owszem nie wiem jak jest u ciebie
        napiszę o sobie ,ja staram się dozować zachwyty nad swoim dzieckiem po
        pierwsze aby nie wpadło w pułapkę perfekcjonizmu-że jak mu coś nie pójdzie a na
        pewno kiedyś nie pójdzie-to żeby nie było dramatu oraz żeby się od tych pochwał
        nie uzależnił-nie oszukujmy się w życiu nikt róż pod nogi wciąż nie będzie
        rzucał,poza tym pomagam w realnej ocenie własnych możliwości-to robisz
        świetnie,a nad tym musisz jeszcze popracować,poza tym za ważne uważam
        konsekwentne wyznaczanie granic i nie uleganie ,,w imię miłości,,
Pełna wersja