sześciolatka do 1 klasy?

01.03.07, 15:27
co myślicie o wysłaniu dziecka do szkoły o rok wcześniej? umnie jes tak: jula
właśnie jutro kończy 6 lat ,teraz chodzi do "0" tak nielegalnie tzn. bez
zapisu,wg.pani wychowawczyni jest bardzo zdolna czyta ,pisze,liczy nawt
lepiej niż inne dzieci w klasie,wiec zaproponowano mi żeby poszła dalej anie
powtarzała zerówkę oczywiście potrzebna jest zgoda psychologa no i tu
zaczynają się moje wątpliwości czy ona da sobie pózniej radę a z drugiej
strony czy jak zostanie w "0" to nie będzie się nudziła? może ktoś był w
takiej sytuacji?
    • kasiulkkaa Re: sześciolatka do 1 klasy? 01.03.07, 19:27
      Moja młodsza siostra. Przeszkoczyła z zerówki do 2 klasy.Nigdy nie miała
      kłopotow z nauką ani tym bardziej z koleznkami i kolegami, mimo ze dwa lata w
      szkole podstawowej to często przepaść.
      Dziś jest po studiach i nigdy nie załowała wczesniej rozpoczetej edukacji.
    • myelegans Re: sześciolatka do 1 klasy? 01.03.07, 19:35
      Wiesz, to zawsze sa dylematy. Dziecko moze byc akademicko zdolne, ale
      emocjonalnie niegotowe na rozpoczecie nauki w klasie z dziecmi o rok starszymi
      i juz w szkolnej dyscyplinie. Z drugiej strony moze sie rzeczywiscie nudzic,
      ale na nude zawsze mozna zaradzic, stymulowac ja wiecej, pracowac w domu,
      chodzic na dodatkowe zajecia itd.
      Tu gdzie mieszkam pierwszoklasisci to 6-latki, zerowka to 5-latki, wiec moze
      emocjonalnie sa jednak gotowe. MOj syn jest wrzesniowiec, a dzieci dzieli sie
      na grupy wiekowe od sierpnia do sierpnia, wiec wrzesniowcy sa albo najstarsi,
      albo najmlodsi w klasie, wiec tez bede miala kiedys dylemat. Jemu brakuje 7
      dni, zeby zalapal sie ze starszym rocznikiem.
      Moze niech ja oceni psycholog i wtedy zadecydujecie. A co jak sie bedzie
      nudzila w I klasie? Poslesz od razu do II?
      • verdana Re: sześciolatka do 1 klasy? 01.03.07, 20:10
        Dla mnie wszystko zalezy od tego, czy dziecko dobrze czuje sie z rówiesnikami,
        czy też z dziećmi o rok starszymi. Mój syn jakos ze swoją grupa w przedszkolu
        dogadac się nie mógł, a ze wcześnie nauczył sie czytać, poszedł wcześniej do I
        klasy. Tu miał znajomych tez raczej w klasie o rok starszej. I jestesmy
        zadowoleni.
        Tymczasem córka mojej przyjaciółki nie dostosowała się do starszych dzieci aż
        do liceum, choc była i jest niezwykle zdolna - intelektualnie powinna być o
        trzy klasy wyżej. Ale znajoma i tak załowała posłania jej wczesniej, próbowała
        nawet przetrzymać córke w 3 klasie, ale okazało się to niemożliwe.
        • gioja Re: sześciolatka do 1 klasy? 01.03.07, 21:52
          Myślę, że rozmowa z psychologiem pomoże Ci rozwiać wątpliwości.
          Ja osobiście jestem przeciwna wysyłaniu dzieci rok wcześniej do szkoły, bo:
          1. mało które dziecko rozwija się tak harmonijnie, żeby we wszystkich sferach
          wyprzedzać swoich rówieśników (choć bywają wyjątki),
          2. Fakt, że dziecko dobrze radzi sobie z czytaniem nie gwarantuje mu jeszcze
          sukcesów w starszych klasach (choć pewnie nie będzie miało większych trudności
          w nauczaniu początkowym)
          3. Co, oprócz dumy rodziców, zyskujecie na wcześniejszym o rok ukończeniu
          szkoły? Bo dziecko - niewiele, traci natomiast rok beztroskiej zabawy.
          4. To, że dziecko o rok wcześniej opanuje materiał szkolny i ukończy edukację w
          żaden sposób nie gwarantuje mu sukcesów na kolejnych egzaminach i w dalszej
          karierze. Taki sukces zapewnić może jednak wszechstronne rozwijanie wiedzy i
          zainteresować szkolnych, wykraczające poza program szkolny (języki obce,
          zajęcia teatralne, basen itp). Jęsli dziecko jest zdolne i bez trudu radzi
          sobie z nauką i lekcjami, wtedy takie dodatkowe zajęcia nie są dla malca
          obciążające i sa traktowane jak zabawa.
          Pozdrawiam.
          • eska1234 Re: sześciolatka do 1 klasy? 01.03.07, 22:36
            u mnie syn idzie od września do I klasy. Problem w tym że do przedszkola ,
            chodzi z o rok mładszą siostrą ( są w jednej grupie 5-6 latków , z tym że
            6-latki przerabiaja program zerówki, gdy w tym czasie 5-latki np. rysują).
            Zawsze byli razem, są bardzo zżyci itd. I tu rozpacz. Córka nie rozumie dlaczego
            synek idzie do szkoły a ona MUSI się zostać w przedszkolu. Rozmawiałam w szkole,
            zarówno pedagog szkolny jak i dyrektorka mówiły , ze w takim wypadku lepiej by
            było gdyby obydwoje poszli razem. Ale jest ale... W szkole nie ma zerówki, więc
            musiałaby pójść do I klasy ( o czym córka zresztą marzy), ale ona urodziła się
            późną jesienią i w dniu 1 września nie będzie mieć ukończonych pełnych 6 lat, i
            to właściwie przekreśla sprawę. Rozmowa jaką odbyłam z psychologiem w zasadzie
            ma pomóc córce jak bezboleśnie przejść fakt pozostania rok dłużej w przedszkolu
            - i pod tym względem to może być dla niej bardzo trudny rok - pod względem
            psychicznym pani psycholog uznała ją za gotową do klasy, ale fizycznie jest
            bardzo drobniutka i nawet w swojej grupie wiekowej nalezy do tych mniejszych.

            Dużo też zależy od tego w jakim miesiącu urodziło siędziecko. Do szkoły idą
            przecież wg rocznika. Między dziećmi ze stycznia i grudnia też jest w zasadzie
            rok różnicy. Ja jestm właśnie z początku roku, i do szkoły poszłam jak miałam 7
            i pół. Z perspektywy lat widać było jednak, że to był błąd, bo psychicznie byłam
            starsza od rówieśników, a fizycznie wyglądałam przy nich zawsze jak
            drugoroczniak. Ale moja mama poszła do szkoły od 6 lat i stwiedziła , że jej
            dziecko (czyli ja)będzie mieć 7. No, cóż , starała się jak mogła najlepiej.
            Myślę , że to są problemy których nie można uogólniać. Na razie pzrygotowuję
            córkę na pozostanie jeszcze jeden rok w przedszkolu.
            Chociaż nie będę ukrywać, że dla mnie osobiście byłaby to sytuacja komfortowa.
            Ranne prowadzenie jednego do szkoły , drugiego do przedszkola oznacza chyba
            pobótkę o piątej ( dla mnie oczywiście). w dodatku ceny. Przedszkole niestety
            nie jest tanie. Podręcznik do zerówki w tym roku 70zł, podczas gdy komplet do I
            klasy ok. 100. w pzredszkolu za pobyt trzeba płacić, za angielski płacić, za
            zajęcie taneczne płacić. W szkole opłaty za świetlicę nie ma (dowiadywałam się),
            angielski bezpłatny w ramach programu, tańce bezpłatne - jako kółko prowadzi
            nauczyciel ze szkoły, a wyprawkę (kredki, bloki, farby) oraz strój na gimnastykę
            i tak muszę kupić i w szkole i w przedszkolu, kometet rodzicielski też.
            Wyliczyłam ,ze w miesiącu będę do przodu co najmniej 230zł. No cóż- na razie
            mogę o tym tylko pomarzyć. Na pewno nie będą to względy którymi się będę kierowała.
            • luska1973 Re: sześciolatka do 1 klasy? 05.03.07, 14:13
              "ale ona urodziła się
              > późną jesienią i w dniu 1 września nie będzie mieć ukończonych pełnych 6 lat"
              Nie wiem dlaczego to miałoby być problemem?
              Moja siostrzenica kończyła 6 lat już po "pasowaniu na I-klasistę", aktualnie
              jest w liceum i dobrze sobie radzi. Nie jest typem geniusza, a raczej w miarę
              pilnym i bardzo oczytanym dzieckiem.
              Cała moja rodzina (mama, tato, ja i siostra) poszliśmy "o rok wczesniej" do
              szkoły i bardzo sobie chwalimy takie posunięcie.
              Dzieciństwa nam to nie zepsuła, a mi osobiście bardzo pomogło (bez wiekszego
              stresu "przeczekałam" rok po maturze i po raz 2 zdawałam na studia).
              uważam, że nic na siłę, ale jeżeli dziecko jest w miarę psychicznie rozwinięte,
              to na Twoim miejscu nalegałabym na badania psychologiczne w kierunku posłania
              córki do I klasy razem z bratem.
          • judytak Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 13:59
            gioja napisała:

            > Bo dziecko - niewiele, traci natomiast rok beztroskiej zabawy.

            mało co mnie denerwuje tak bardzo, jak ten argument
            przedszkole wcale mi się nie kojarzy z beztroską zabawą, tylko z nudą i z
            towarzystwem "głupich" dzieci i pań, które były na mnie złe, że nie
            potrafię "normalnie się bawić, jak inne dzieci"
            za to szkołę uwielbiałam zawsze, praktycznie do końca liceum była ona dla mnie
            fajną zabawą intelektualną plus odpowiednim terenem życia towarzyskiego :o)

            pozdrawiam
            Judyta
          • turzyca Re: sześciolatka do 1 klasy? 15.03.07, 03:55
            1. to niewatpliwie prawda. Ale autorka watku chce sie skonsultowac z
            psychologiem, ten jest w stanie ocenic inne aspekty rozwoju dziecka.

            2. jesli poradzi sobie w pierwszej klasie to raczej dalej rowniez. Gwarancji
            sukcesow oczywiscie nie ma, ale kleska tez sie nie rysuje.

            3. Co zyska dziecko?
            Ja siedmioletnia podstawowke (efekt zmiany szkol) potraktowalam jako zaproszenie
            do wydluzenia nauki w liceum. Wybralam klase piecioletnia, nauczylam sie
            swietnie jezyka. Te jedna klase w podstawowce bym sie przenudzila i zmarnowala
            po prostu czas. Dla mnie czysty zysk.
            I szczerze mowiac gdyby nie pozniejsze zycie (przeprowadzka do innego kraju,
            koniecznosc blyskawicznego opanowania obcego jezyka w mowie i pismie, pierwsza
            klasa byla dosc latwa, wiec moglam sie skupic na jezyku) to pewnie mialabym za
            zle moim rodzicom, ze nie wyslali mnie wczesniej do szkoly. Bo zerowke wspominam
            jako czysty horror. Zalezalo od przedszkolanki, ale zazwyczaj nudzilam sie jak
            mops gdy moi koledzy opanowywali literke "d jak dom". I do tego lezakowanie...
            Idac do zerowki czytalam, dodawalam i odejmowalam oraz mnozylam na papierze
            metoda samodzielnie wymyslona.

            4.Oczywiscie pojscie wczesniej do szkoly nie gwarantuje niczego. Ale jesli
            dziecko chce i wg psychologa ma sobie szanse poradzic takze emocjonalnie to
            warto. Sa dzieci spoznione w rozwoju i na te sie czeka. Sa takie ktore rozwijaja
            sie nieco szybciej, wiec dlaczego je przymusowo opozniac?
    • grazbed Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 07:49
      Wszystko zależy od dziecka, to sprawa bardzo indywidualna. Moja córka 6-latka (z
      początku stycznia)idzie od września do szkoły.
      Ale ona od początku edukacji przedszkolnej jest w grupie z dziećmi z
      poprzedniego rocznika i niejako 4-ry lata przygotowywana jest do tego faktu. Nie
      było to naszym zamierzeniem ale po prostu tak wyszło (m.in. dlatego, że w
      przedszkolu są łączone grupy). Zrobiłyśmy tzw. test wczesnej gotowości szkolnej
      w poradni pedagogiczno-psychologicznej - wynik bardzo dobry także w sferze
      rozwoju emocjonalnego i społecznego.

      Psychologowie, z którymi się konsultowałam twierdzą, że kryzys może przyjść w
      drugiej, trzeciej klasie. Częściej dotyka chłopców jak dziewczynek ale nie jest
      to oczywiście normą. Ale w naszym przypadku kryzys mógłby przyjść także w
      następnym roku w 1-szej klasie bo już w tej chwili córka przerabia 2-gi rok
      zerówkę, trzeci rok zerówki mógłby ją totalnie zanudzić a przecież w szkole
      powtarzają jeszcze raz ten sam materiał.

      Moim zdaniem najważniejsza jest dojrzałość emocjonalna dziecka, jeśli poradzi
      sobie mentalnie z przegrywaniem, z rywalizacją, z tym, że nie zawsze i nie we
      wszystkim może być najlepsze to będzie dobrze.
      • dagu75 Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 13:04
        Co to jest test gotowości szkolnej? Czy aby to przeprowadzić trzeba mieć
        skierowanie? Jak tak, to od kogo?Moja córka ma iść od września od zerówki, ale
        odbiega umiejętnościami od rówieśników ( pisze, czyta itp). Rodzina i
        przedszkolanki mówią, że będzie się nudzić. Ja jestem za zostawieniem jej w
        normanym toku, ale chciałabym sprawdzić poziom, tak dla siebie.
        • verdana Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 13:31
          dziecko, dojrzałe do szkoły, nie traci roku dzieciństwa (zwykle pare tygodni,
          bo wczesniej idą dzieci z poczatku roku) - to raz.
          Dwa - szkoła to nie koniec dzieciństwa
          Trzy - dziecko zbyt rozwinięte intelektualnie i spolecznie
          zamiast "bezstroskiej zabawy" ma upiorną nudę zerówki i pierwszych lat szkoły,
          gdzie uczą go solennie rzeczy które zna, albo które są zbyt łatwe. Ma tez
          często problemy z nawiązaniem przyjaźni. Konczy się to często tym, że dziecko
          bardzo inteligentne źle się uczy, bo koszmarnie się nudzi. Przerabiałam w
          praktyce.
        • grazbed Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 15:05
          Test gotowości szkolnej robiłyśmy w przychodni pedagogiczno-psychologicznej, pod
          której opieką jest nasze przedszkole. Sama się o to zwróciłam ale dlatego, że
          szkoła do której chcę posłać córkę tego ode mnie wymagała.
          Poradnia wymagała ode mnie natomiast abym dostarczyła opinię pediatry czy nie ma
          przeciwwskazań do podjęcia nauki w szkole.
          • hanka_79 Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 15:26
            Też się zastanawiałam i przekonało mnie stwierdzenie przedszkolanki: lepiej być
            najlepszym wśród rówieśników, niż średnim wśród starszych.
            • andziashea Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 16:11
              To przedszkolanka chyba nigdy nie miała do czynienia ze zdolnym dzieckiem,
              które wybiją się wsród rówiesników i powinno iśc wczesniej do szkoły.

              lepiej być
              >
              > najlepszym wśród rówieśników, niż średnim wśród starszych.
              Lepiej być najlepszym wsrod idiotów czy srednio dobrym wsród geniuszy?
              • verdana Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 17:30
                A z kim ma pogadać to najlepsze? No chyba, ze bycie najlepszym jest
                najwazniejszym celem w zyciu dziecka.
            • judytak Re: sześciolatka do 1 klasy? 05.03.07, 11:40
              hanka_79 napisała:

              > lepiej być
              > najlepszym wśród rówieśników, niż średnim wśród starszych.

              a moja babcia zawsze mówiła, że lepiej być ostatnim wśród pierwszych, niż
              pierwszym wśród ostatnich

              uważam, że miała rację ;o)

              pozdrawiam
              Judyta
    • hermenegilda6 Re: sześciolatka do 1 klasy? 02.03.07, 20:53
      Ja poszłam wcześniej do szkoły (jestem ze stycznia). Pamiętam, że najpierw
      byłam u psychologa i rozwiązywałam testy. W szkole radziłam sobie dobrze, jak
      dzieciaki ze starszego rocznika. Myślę, że dużo zależy od stopnia dojrzałości
      dziecka.
      Ale nie wiem czy swoje dziecko posłałabym wcześniej do szkoły. W sumie nie ma
      się z czym spieszyć.
      Pozdrawiam!
      • gioja Re: sześciolatka do 1 klasy? 04.03.07, 23:43
        Gdybanie rodziców na temat przyspieszenia obowiązku ma sens, jeśli mają pozytywną opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej (tzn. w badaniach dziecko wypadło conajmniej powyżej przeciętnej, przy czym rozwija się harmonijnie we wszystkich sferach - nie ma żadnych opóźnień). W przeciwnym razie dyrektor szkoły nie powinien przyjąć dziecka o rok wcześniej (nawet jeśli rodzicom bardzo na tym zależy).
        Sam fakt, że dziecko nauczyło się czytać i pisać w wieku pięciu lat, nie wystarczy.
        Zdarzają się przypadki dzieci bardzo zdolnych i wówczas przyspieszenie rzeczywiście ma sens (chociaż znam sytuacje, w których mimo wybitnych zdolności dziecka rodzice decydowali się na normalny tryb nauki), bardzo często jednak taką decyzje rozważają rodzice o przerośniętych ambicjach (wobec dzieci o zupełnie przeciętnych możliwościach). W takich sytuacjach zbyt pochopna decyzja może przynieść dziecku więcej szkody niż pożytku.
    • jacksparrow1 Re: sześciolatka do 1 klasy? 05.03.07, 06:31
      Moja cora poszla do szkoly w wieku 6 lat( pierwsza klasa) syn wybiera sie tak
      samo, czyli jednak mozna.tyle ze tutaj wszystkie dzieciaki zaczynaja szkole w
      wieku 6 lat.Masz teraz problem - czy zapisza ci dziecko do pierwszej klasy w
      wieku 6 lat czy nie.Jak widzisz ze sobie radzi to niech idzie, jak zauwazysz ze
      sobie emocjonalnie nie radzi to wycofasz sie z imprezy i po ptokach.Nie wmowisz
      mi ze nie jest to mozliwe.
    • wierzba_b Re: sześciolatka do 1 klasy? 05.03.07, 14:59
      Moja najmłodsza siostra poszła rok wcześniej do szkoły. Jak kończyła 6 lat, to
      właśnie przenosili zerówki ze szkół do przedszkoli. Olka, posiadaczka dwóch
      starszych sióstr chodzących do szkoły, zaparła się zadnimi łapami, że do
      przedszkola NIE pójdzie i już. Ponieważ umiejętności typu czytanie i liczenie
      posiadała (ciężko było nie posiadać - prawie dzień w dzień bawiłyśmy się z nią w
      szkołę, miała zeszyty, książeczki itd - na jej wyraźne żądanie), mam poszła z
      nią na testy do poradni psychologiczno-pedegogicznej. Tam orzeczona, że może iść
      do szkoły. Dziś jest na studiach i jak twierdzi, zawsze była zadowolona, że
      poszła rok wcześniej.
      W jej przypadku, jak sądzę, niebagatelną rolę odegrał fakt, że miała starsze
      rodzeństwo - zatem łatwo jej przyszło porozumieć się z koleżankami o rok starszymi.

      ----------------------------
      A swoją drogą zastanawiam się, czy istnieje takie pojęcie jak dupa państwa wink
      • kasiek34 Re: sześciolatka do 1 klasy? 06.03.07, 21:47
        Ja poszłam rok wczesniej do pierwszej klasy (nie chodziłam do zerówki). Rodzice
        mnie wysłali bo byłam podobno zdolna, przeszłam testy psycholigiczne. Ogólnie
        nie żałuje, w podstawówce nie lubiłam kiedy wytykano mi to, że jestem młodsza
        ale juz w liceum byliśmy tacy w trójkę. Na dodatek chodziłam do
        eksperymantalnej pięcioletniej klasy w liceum i dzieki temu, że zaczęłam
        edukację rok wczesniej na studia dostałam się z moim rocznikiem. Ja bym posłała
        rok wczesniej, jesli widzicie Wy plus psycholog/pedagog, że jest na to gotowa.
        W przyszłości ten rok można jakoś wykorzystac, np. wyjeżdżając na rok na kurs
        jezykowy itp., wraca się i kończy bez opóźnienia. Pozdrawiam
    • e-ftalo Re: sześciolatka do 1 klasy? 13.03.07, 15:51
      Co to znaczy tracić dzieciństwo?

      Dzieciństwa się nie traci chodząc do szkoły,przedszkola,spędzając je z
      kochającymi rodzicami i równieśnikami.
      Dzieciństwo się traci jeśli tego brakuje,albo jeśli się doświadcza rzeczy które
      wychodzą negatywnie w wieku nastoletnim lub odciskją piętno na całe życie.

      Szkoła nawet od 3 lat nie marnuje dzieciństwa,niestety nikt mądry nie wymyślił
      programu który mógłby być przekazywany na lekcji w szkole 3-latkowi i to
      mogłoby być dla dziecka złe.

      Ale 6,7,8 lat-to już nie ma różnicy,to znaczy są indywidualne,jedno dziecko
      dojrzewa szybciej inne wolniej.Jedno nadaje się do szkoły w wieku 6 lat,inne
      nawet jako 7-latek nie za bardzo.
      Tylko że kogo to obchodzi-system powiedział kategorycznie 7LAT i KONIEC.Nikogo
      nie obchodzi zdanie rodziców,tylko trzeba się paprać w stertach biurokracji
      szkolnowychowawczej.Rodzic musi prosić "dziecioznawców" czyli nadufanych pań w
      placówkach szkolnych aby łaskawie wydały zgodę na posłanie 6 latka do szkoły bo
      one wszystko wiedza najlepiej,zładły 1000 rozumów i wiedzą lepiej od rodzica
      czy dziecko się nadaje czy nie do szkoły.
      PRECZ Z DZIECIOZNAWCAMI,PRECZ Z BIUROKRACJĄ SZKOLNĄ!!!
Pełna wersja