Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu

02.03.07, 11:54
Wczoraj doznałam szoku. Otóż mój syn ( chodzi do 5-latków) poskarżył się, że
jak zrobił siku to kolega oblizał mu siusiaka.Na pytanie czy pani to
widziała, powiedzial że nie i że nie wiedział że kolega to zrobi.A pani to
nie powiedział.
Jak rozmawiać z dzieckiem? Mówiliśmy mu o intymności itp.Co jeszcze? Błagam,
pomóżcie.
Dodam, że to nie jest fantazja mego dziecka. Kiedy wchodziliśmy dzisiaj, w
szatni przywitał nas ten owy kolega i zaczął się wygłupać "No Kuba, kiedy
będę mógł spróbować twoich szczochów?" Przechodzą mnie ciarki....Wzięłam go
na bok, powiedziałam że nie ma prawa tego robić nigdy więcej. Że to jest
bardzo złe i brzydkie zachowanie ale niewiele miałam czasu. Dzieciak w
salwach śmiechu, wywinął się na jednej nodze.
Powiedziałam pani aby zwróciła uwagę na tego chłopca.Prawdopodobnie sytuacja
miała miejsce pierwszy raz ale co robić dalej?
    • bazylea1 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 12:54

      bardzo dziwna sytuacja, moze wskazywac że dziecko jest ofiarą molestowania
      seksualnego - panie powinny go bacznie obserwowac

      a swojemu dziecku powiedziałabym tylko żeby unikał tego kolegi, nie zwracał
      uwagi na zaczepki
      • iwciad Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 13:32
        Z tego co wiem to Tego chłopca,wychowuje tylko mama.Tatę widziałam kilka
        razy,jak odbieral dziecko. Nawet kiedyś rozmawiałam z nim, wydaje się normalnym
        facetem.Widać, że dzieciak za nim przepada. No nie wiem, może Tv, może gazety
        lub starsi koledzy?
        W takim przypadku mój syn stał się "ofiarą".
        • lola211 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 13:46
          Problem to ma tamte dziecko, a nie twoj syn.Ja bym poinformowala
          wychowawczynie, bo tu musi wkroczyc psycholog, to nie jeste normalne zachowanie
          5 latka.
        • sir.vimes Molestowanie?? Czy podpucha? 02.03.07, 13:46
          Jeżeli ta sytuacja jest prawdziwa - wyczuj, która pani jest najrozsądniejsza ,
          nie zrobi afery, która odbije się upokorzeniem biednego dzieciaka (i twojego
          synka moze też) i opowiedz co zaszło. Powiedz, że twoim zdaniem wygląda to na
          molestowanie seksualne - bo bez powodu coś takiego by dziecku nie przyszło do
          głowy.
          Pewnie trzeba będzie zawiadomić policję i porozmawiać z matką chłopca - i trzeba
          będzie zrobić to na tyle dyskretnie by dziecka dodatkowo nie skrzywdzić.
          Myślę, że inni rodzice niekoniecznie muszą wiedzieć o tej sprawie, w końcu dużo
          ludzi dość prymitywnie odbiera te kwestie - później mogą się obaj chłopcy
          nasłuchać w przedszkolu głupot usłyszanych przez dzieci w domu.

          Szkoda mi też twojego synka - na pewno to było szokujące i niemiłe przeżycie.
          Bądż dzielna!

          • verdana Re: Molestowanie?? Czy podpucha? 02.03.07, 17:32
            Jesli to prawda, nie rozmawiałabym z żadną z wychowawczyń, ale bezpośrednio z
            dyrektorką przedszkola. To problem do rozwiazania dla niej i wiadomo, ze nie
            utknie na drodze wychowawczyni jednej grupy-drugiej grupy-dyrektorka.
            • mysz56 Re: Molestowanie?? Czy podpucha? 02.03.07, 17:39
              szybka rozmowa z dyrekcją !
            • sir.vimes Re: Molestowanie?? Czy podpucha? 03.03.07, 17:37
              Masz rację.
          • acorns Re: Molestowanie?? Czy podpucha? 02.03.07, 17:47
            > Powiedz, że twoim zdaniem wygląda to na molestowanie seksualne - bo bez
            > powodu coś takiego by dziecku nie przyszło do głowy.
            > Pewnie trzeba będzie zawiadomić policję i porozmawiać z matką chłopca - i
            > trzeba będzie zrobić to na tyle dyskretnie by dziecka dodatkowo nie
            > skrzywdzić.

            Dlaczego od razu molestowanie? Może gdzieś zobaczył przypadkowo kawałek pornosa
            ze szczaniem i co zobaczył próbuje wprowadzić w czyn. Młoda na przykład po
            obejrzeniu Supersnoopera pomalowała żarówkę czerwoną plakatówką, bo myślała że
            czerwone światło obdarzy ją mocą.
    • brebacz Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 17:52
      ja bym zabrała diecko z tego przedszkola
      • lola211 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 18:23
        Bez sensu- i tak bedziesz je przenosic za kazdym razem, jak cos sie zdarzy?
        • eska1234 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 20:42
          Sytuacja faktycznie wymaga interwencji . Proponuję rozmowę z dyrekcją
          przedszkola. Z chłopcem powinna porozmawiać psycholog, bo tak naprawdę
          najważniejsze jest skąd mu przyszedł do głowy taki pomysł. Zapewniam, że powodów
          takiego postępowania może być wiele, począwszy od molestowaniu a skończywszy na
          głupim żarcie. Oczywiście dziecko samo by na to nie wpadło, ale mogło podpatrzeć
          niekoniecznie na pornusie. Dwa lata temu latem, kiedy byłam z dziećmi w ZOO ( a
          bywaliśmy tam prawie co tydzień)widzieliśmy scenę z żyrafami na wybiegu.Jedna
          żyrafa-samica oddawała mocz, a druga do niej podbiegła i z nosem przy zadku
          dawaj wypija te siuśki lecące jak z kranu. Część dorosłych była zażenowana, ale
          większość dzieci ( moje miały wtedy niecałe 5 i 4lata)były tym zachwycone. Po
          powrocie do domy opowiadały każdemu kto, chciał słuchać o żyrafach ( nawet
          podczas obiadu). Przez kilka dni była to dla nich sensacja, potem im przeszło,
          ale pamiętają to do dnia dzisiejszego. Za każdym razem gdy jesteśmy w ZOO lecą
          dożyraf, i są trochę rozczarowane że scena ta się nie powtarza. Oczywiście
          pytały nas siędlaczego żyrafa , a my staraliśmy się dać sesowną odpowiedź (że
          zwierzątkom to nie przeszkadza, że w Afryce jest mało wody i w ten sposób
          oszczędzają itd.) Co prawda dzieci nie naśladowały tych żyraf (przynajmniej ja
          nic o tym nie wiem), ale kto wie co dziecku może wpaść do głowy.
          • kadyga Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 03.03.07, 11:40
            smile)))))))))))))))) to do akcji z żyrafamismile)

            ja bym nie demonizowała aż tak i napewno nie zmieniala przedszkola. Jak juz
            dziewczyny pisały wczesniej najwazniejsza jest wiedza co młody nasladuje - ale
            to juz psychologa rola. Zrobilas co powinnaś, powiedzialas dyrekcji,
            zasygnalizowalas sprawę.
            A 5 lat to taki wiek kiedy najfajniejsze są cipki, siusiaki, siuśki i kupki i
            to jest super śieszne. Wiem bo mam 5 latka i rozmawiam z mamami rówieśników
            synka.
            Tak więc nie przejmuj sie aż tak bardzo, oczywiście reke na pulsie trzymaj, ale
            i umiejetnie rozmawiaj ze swoim dzieckiem na te tematy. Jak jest umiejetnie nie
            wiem. Sama probuje troche czytac i uczyć się. Polecam jakąs lekturke w temacie,
            albo rozmowe z psychologiem jak rozmawiac z dzieckiem na te tematy zeby nie
            zrobić więcej złego niż dobrego.
        • iwciad Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 21:02
          Przenosiś dziecka nie będę.To nie rozwiąże problemu. Fakt został zgłoszony w
          przedszkolu. Rozmawiałam też z mamą chłopca, która była też zniesmaczona całą
          sytuacją. ma z nim rozmawiać. Ale on twierdzi, że tylko żartował i nie widzi w
          tym nic złego.
          • mysz56 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 02.03.07, 21:52
            a jak ma zareagować-jest zniesmaczona,najważniejszy w tym wszystkim będzie
            wywiad przeprowadzony przez dyrektorkę-jeżeli się tym odpowiednio zajmie i
            oczywiście obserwacja tego chłopca przez psychologa ,ten chłopiec musiał się z
            tym zetknąć nie wiem-usłyszeć ,zobaczyć, czy coś innego albo ma niesamowicie
            bujną wyobraznię
            • grzanka23 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 03.03.07, 11:19
              Ktoras z mam pisala,ze tego chlopca wychowuje tylko mama.
              Zanjac zycie moze bedac z tata na widzeniach w jego domu znalaz jakies pisma
              porno i je sobie obejrzal i probowal nasladowac to co zobaczyl.
              • lola211 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 03.03.07, 11:29
                Zanjac zycie moze bedac z tata na widzeniach w jego domu znalaz jakies pisma
                > porno i je sobie obejrzal i probowal nasladowac to co zobaczyl.

                A gdyby ta rodzina byla pełna, to dziecko nie mogłoby zobaczyc pisemka? Nie
                bardzo rozumiem co ma do tego fakt, ze rodzice nie sa razem?
                • iwciad Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 03.03.07, 14:04
                  Ja narazie nie panikuję. Przyszła do głowy głupota i tyle.Sama widzę po moim
                  synku, że "łapie" to co najgorsze i myśli, że jest zabawny. Już nieraz zdarzalo
                  się, że błaznował w przedszkolu bo dzieci się śmiały a on chciałby kiedyś być
                  klaunem.Teraz mi tylko zależy na umiejętnym przeprowadzeniu rozmowy, dlaczego
                  nie można dawać się dotykać w miejsca intymne. Dlaczego to co zrobił tamten
                  chłopczyk jest złe i dlatego my i panie jestesmy oburzeni.Może znacie jakieś
                  książeczki?
                  • aleksandrynka Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 04.03.07, 19:19
                    znam taką:
                    www.berek.pl/cgibin/shop?info=DRPK
                    i taką:
                    www.gwp.pl/product/1357.html
          • monikaw31 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 04.03.07, 20:30
            Jeżeli mama tego dziecka stwierdziła, że to żart to chyba coś jest z nią nie
            tak. Nie można mówić, że dziecko nie może być molestowane bo ojciec z nim nie
            mieszka, sprawcami molestowania (rzadziej) bywają też kobiety. Z dzieckiem
            powinien przeprowadzić rozmowę ktoś bezstronny i zaufany.
            5-letnie dziecko, jest w stanie już odróżnić, ze takie zachowanie jest
            nieodpowiednie! chyba ,że coś podobnego zdarza się wokół niego i jest mu wpajane
            jako zachowanie normalne. Zatem niepokojące jest to, że chłopiec się nie
            zawstydził swego czynu. Temu dziecku należy pomóc.
            • malamadziaaa Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 04.03.07, 23:14
              Wiecie co to co mi przyszło pierwsze do głowy to myśl,że matka wychowująca sama
              małego chłopca albo nie przestrzega intymności przy małym synku (jest w końcu
              samotna i może mieć co jakich czas innego partnera)albo ogląda filmy dla
              dorosłych albo kto wie co robi z małym.Takiemu małemu chłopcu takie rzeczy nie
              przychodzą ot tak sobie do głowy,gdzieś musiał to widzieć albo mieć kontakt.
          • zulcia73 Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 05.03.07, 09:59
            myślę że konieczne jest sprawdzenie przez dyrekcje jaką sytuację ma tamten
            chłopiec w domu
            • malamadziaaa Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 05.03.07, 14:09
              dokładnie,popieram cię zulcia73
    • e-ftalo Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 06.03.07, 16:42
      Narobiliście wielkiego szumu,z dyrektorką,wychowawczynią,a kto wie moze i z
      policją i nie wiem czym jeszcze.
      Czy naprawdę nie wiecie że najpier zaczyna się od rozmowy z dzieckiem i matką
      dziecka a dopiero potem sięga się wyżej?
      Po co taki cholerny szum?Może jesze zadzwonić po media?Chyba by chwyciły jako
      skandal moralny.

      Samo picie to jeszcze nic,niepokojąca jest cheć brania do buzi,bo to może ale
      niekoniecznie musi pochodzić z inicjacji seksualnej.
      Dzieci w przedszkolu zachwycają się swoim ciałem,różne pomysły im
      przychodzą,może po prostu chciał sprawdzić jak smakuje no i mu posmakowało.Więc
      można przypuszczać że samo to wymyśliło.

      iwciad nie mieszaj dotykania w miejsca inymne z poznawaniem ciała przez 5
      latków,zrouzum wreszcie ty i inne osoby,że to są 2 różne rzeczy.Przez waszą
      głupotę przysparzacie dzieciom stresu i nieprzyjemności.Wy i te panie macie
      bardzo ograniczone umysły i dzieci gdy dorosną będą was kiepsko
      wpominać.Pamiętajmy że przedszkolanki na ogół nie znają się na tych sprawach i
      mogą zrobić bezsensowny szum ,taki jak samo jak na tym forum

      Molestowanie objawia się inaczej i raczej psycholog powinien to ocenić niż
      jakaś tam przedszkolanka czy dyrektorka przedszkola,która na ogół tonie w
      biurokracji,papierach niż ma kontakt z dziećmi i ich sprawami.

      A więc najlepiej osobiście umów sie na spotkanie z matką i chłopcem,spróbuj
      porozmawiac o tym zdarzeniu i postaraj się nakłonić aby dziecko udało się do
      psychologa.Biurokracja przedszkolna powinna być na samym końcu.
      • iwciad Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 06.03.07, 22:59
        e-ftalo, bardzo dziękuję za tą odpowiedż.Dodam tylko, że ja tej sprawy nie
        zgłaszalam ani pani dyrektor ani tym bardziej policji, jak sugerowano. Wszystko
        potraktowałam jako niewinny żart dziecka. Powiedziałam jedynie pani
        wychowawczyni. No cóż nie chcę aby się to powtórzyło.No i mamie dziecka. Ale
        nie naskoczyłam na nią, jakby się mogło wydawać. Nie jedna z nas może się
        przecież znależć w sytuacji, że będzie świecić za dzieciaka oczami.
        Może coś zrobiłam nie tak.Sama nie wiem czy dobrze, że powiedziałam dla pani.
        • shamsa Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 06.03.07, 23:16
          mogl to bc glupi numer kilkulatka. ale jezeli bylas (a raczej syn) jedynym
          swiadkiem manifestacji ewentualnego molestowania tamtego chlopca, to warto
          zrobic za wiele szumu niz zbyt malo. dobrze, ze powiedzialas w przedszkolu.
        • green_land Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 09.03.07, 18:58
          Przyszło mi coś głupio-smiesznego do głowy - urynoterapiasmile
          • iwciad Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 09.03.07, 21:32
            Ja też miałam takie skojarzenie, bo sama miałam znajomego, który terroryzowal
            rodzinę swymi metodami leczniczymi.Aha, nigdy u nich nie wypiłam herbaty bo on
            do kubków też sikał.Pil, kąpał się, smarował...Fuj!
    • e-ftalo Re: Siusiak do buzi -sytuacja w przedszkolu 15.03.07, 16:03
      Urynoterapia,a to dobre smilesmilesmilesmilesmilesmileAle czemu nie,ważne żeby nie było podtekstu
      seksualnego

      Nie warto robić zbyt wiele szumu jeśli da się inaczej.
      Czy jedyny rodzaj kontaktu z matką,to naskoczenie na nią.A jak wychowawczyni
      rozmwia z rodzicem to też umie tylko naskakiwać.A jeśli umie inaczej,to
      dlaczeko matka z matką ma nie nie umieć?Zresztą co wychowawczyni ma
      poradzić,to rodzic wychowuje,szczególnie odnośnie spraw intymności,itd.
      Jestem przeciwko szumowi ,ponieważ mało jest wysokopostawionych osbó
      kompetentnych i doświadczonych w sprawach wychowania dzieci i zamiast pomóc
      magą po porstu zaszkodzić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja