nie słucha nikogo

15.03.07, 13:23
Witam, od jakiegoś czasu podczytuję wasz forum i postanowiłam napisać.
Problem jest taki: mój synek-23 miesiące jest strasznym złośnikiem. Od
urodzenia był bardzo płaczliwy, marudny, miał"charakterek", ale tegraz
doprowadza mnie do szewskiej pasji.Kiedy się na coś uprze( np na spacerze
chce iść do śmietnika, albo nie chce być trzymany za rękę, a warunki nie
pozwalają, żeby szedł sam)nie sposób go uspokoić. Rzuca się , kopie, krzyczy
przeraźliwie.Wiem, że to może być bunt dwulatka, ale najgorsze jest to , że
ja nie mogę go uspokoić.On celowo nie słucha, wygląda to tak, jakby robił to
celowo, jakbym w ogóle nie miała u niego autorytetu. Właściwie to nie jest
tak, że tylko ja nie mogę go uspokoić, że mnie nie słucha. On nie słucha
nikogo- mnie, męża, zupełnie nikogo. Będzie się darł z 1,5 godziny i żadne
zagadywanie zabawy, tłumaczenia nic nie pomagają. Jak się obrazi, to mija
mnie z dealeka przez dłuższy czas, o jakimś przepraszającym geście lub
uśmiechu mogę tylko pomarzyć. On tak się zachowujke dzień w dzień. Co zrobić
żeby nas słuchał? Myślałam, żeby się wybrać do psychologa z tym problemem,
ale nie wiem jak go znaleźć. Pomóżcie.
    • dagmama Re: nie słucha nikogo 15.03.07, 14:19
      Naprawdę nie wiem, dlaczego dziwi Cię, że dziecko w samym środku buntu dwulatka
      nikogo nie słucha.
      Czy słowo BUNT coś Ci mówi?
      Bo oznacza dokładnie takie zachowanie.
      Dwulatek nie ma autorytetu. Muszisz przeczekać i tyle.
      • marghe_72 Re: nie słucha nikogo 15.03.07, 14:43
        witaj w krainie buntu
        tylko spokój, cierpliwosc i żelazna konsekwencja Cię uratują
    • alpepe Re: nie słucha nikogo 19.03.07, 09:55
      bunt dwulatka swoją drogą, ale zastanawiające jest to wielogodzinne obrażanie
      się na mamę. Zrób rachunek sumienia, czy przypadkiem ty lub twój mąż się
      podobnie nie zachowujecie. Czy przypadkiem nie ma dłuższego obrażania się i
      unikania kontaktu, jak ci coś nie pasuje.
    • olamazur Re: nie słucha nikogo 19.03.07, 10:08
      Witaj sonnex! A powiedz, jak się zaczyna dzień. Ty wstajesz przed dzieckiem i
      je budzisz, czy ono wstaje pierwsze? Pierwsze spojrzenia na siebie, pierwsze
      słowa, uczucia z Twojej strony - jakie są?
    • ik_ecc Re: nie słucha nikogo 19.03.07, 13:12
      Moze za duzo zakazow? Wyraznie okazywanej synowi niecheci? Za malo dotyku,
      usmiechu, robienia czegos wspolnie, albo po prostu dania mu wolnej reki do
      eksplorowania w tempie jakim chce? Jesli kolo domu jest niebezpiecznie, wywiez
      go gdzies gdzie jest bezpiecznie i daj mu tam spokoj.
      Moja corka (22 mies) zachowuje sie tym lepiej im mniej od niej chce. Jesli jej
      na sapcerze nie gonie, z reguly chetnie podaza za mna. Z drugiej strony, jesli
      chce se taplac w kaluzy, pozwalam jej na to o ile jest odpowiednio ubrana.
      Jesli chce ogladac smietnik, ogladamy go razem - staram sie jej nie
      zakazywac "nie wolno, nie dotykaj" tylko mowic co ma robic "wloz raczki do
      kieszeni, patrz oczkami" albo daje jej patyk zeby mogla sobie w smieciach
      pogrzebac (nosze ze soba nawilzone chusteczki i od razu jej potem myje rece) -
      wychodze z zalozenia, ze jak zobaczy, to zaspokoi swoja ciekawosc i potem nie
      bedzie sie tym interesowac - i tak zazwyczaj jest.
      W domu mloda pcha sie do tego zeby robic to co ja robie i tez jej na to
      pozwalam (gotowanie, sprzatanie, pranie, itd).
      W domu generalnie jest malo zakazow - dom jest przystosowany do niej, nie musze
      sie wiec ciagle wydzierac ze czegostam jej nie wolno. Jest kilka rzeczy ktorych
      nie moze brac (np ostre noze - ale daje jej maly plastikowy jak chce noz), jest
      kilka rzeczy ktore sa mamy i taty. W zwiazku z tym, ze tych rzeczy jest tylko
      kilka, mloda to respektuje.
      Kiedy mloda chce cos czego nie moze dostac, staram sie tez podejsc do tego z
      respektem - rozpoznac to co chce "chcesz teraz isc na dwor, chcialabys isc na
      dwor" - z reguly samo to wystarcza zeby sila dramatu troche oslabla. Nigdy jej
      nie ignoruje kiedy placze - w zwiazku z czym placze niewiele.
      • agnesa27 Re: nie słucha nikogo 21.03.07, 23:07
        a moze kiedys pozwalałas mu na duzo wiecej a teraz zabrałąs sie za jego
        wychowanie?Znam wiele dzieci konsekwentnie wychowywanych od malenkosci nie
        majacych takich objawow buntu 2latka(oczywiscie kazde dziecko jest inne).Moze
        dopiero teraz widzisz ze konsekwencja to to czego zawsze brakowało w twoim domu?
        • molla7 Re: nie słucha nikogo 22.03.07, 07:47
          agnesa27 napisała:

          > a moze kiedys pozwalałas mu na duzo wiecej a teraz zabrałąs sie za jego
          > wychowanie?Znam wiele dzieci konsekwentnie wychowywanych od malenkosci nie
          > majacych takich objawow buntu 2latka(oczywiscie kazde dziecko jest inne).Moze
          > dopiero teraz widzisz ze konsekwencja to to czego zawsze brakowało w twoim
          domu
          > ?
          zgadzam się. Może na temperament nie mamy wpływu, ale nawyki i postawy
          kształtowane są od niemowlęcia. To nie karte blanche, wszystkie doświadczenia i
          doznania kumulują się od samego początku kształtując człowieka w dziecku.
          W przypadku mojej córki istotę i wagę konsekwencji i zdrowej stanowczości,
          zasad i ich egzekwowania też uświadomiłam sobie nie od początku, ale na tyle
          rychło, że nikt nie mógł pojąc że mogę tyle wymagac od niespełna rocznego
          dziecka, kwitując, ale przecież to tylko dziecko. Tiaaaa, a potem przychodzi
          wiek 2 lata i jest zapóźno by nadrabianie straconego czasu.
          Mam w domu rezolutną trzylatkę, która doskonale zdaje sobie sprawe z zasad, że
          swiat nie kręci sie wokó niej i tzw. bunt 2-taka, czy 3-latka jakoś minął bez
          większego echa. konsekwencjai egzekwowanie tego co byśmy chcieli nie oznacza
          tłumienia w dziecku radości, energii poprzez zakazy. To aktywny proces w którym
          zaangażowany jest rodzic przez przykład i a dziecko poprzez naśladowanie i
          decydowanie, kształtowanie wyborów i odpowiedzialnoiści za nie. @ latek też juz
          to potrafi. a jesli nie przynaje mu się do tego prawa, buntuje sie wyjąc np 1,5
          godziny.
    • jupix Re: nie słucha nikogo 22.03.07, 00:57
      > pozwalają, żeby szedł sam)nie sposób go uspokoić. Rzuca się , kopie, krzyczy
      > przeraźliwie.

      To przykładowo byłby natychmiastowy koniec spaceru/zabawy/co tam jeszcze
      .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja