Zona woli opiekunke od przedszkola

23.03.07, 21:26
Kochani. Rozwodzimy sie. Mamy trzyletniego synka. Kiedy mial ok. dwa i pol
roku, chodzil (krotko) do zlobka, ale oczywiscie zaczal troche chorowac
(gorne drogi oddechowe, ale nic powaznego). Zona arbitralnie, mimo moich
protestow, go wypisala, i teraz zajmuje sie nim babcia. Zona domaga sie
pieniedzy na opiekunke bo "dziecko choruje." Ja wiem - czytalem, rozmawialem
w przedszkolach - ze dzieci na poczatku w zlobku/przedszkolu choruja. W
przedszkolach bardziej odporne sa dzieci "zlobkowe" wlasnie. Sadze, ze nasz
synek by sie szybko uodpornil, a przedszkole zapewniloby mu nalezyty rozwoj,
fachowa opieke, kontakt z innymi dziecmi (nie potrafi sie z nimi bawic np.),
i daloby mu duzo frajdy. Moim zdaniem, nieposlanie dziecka do przedszkola
najzwyczajniej mu szkodzi - w przedszkolu przeciez dzieci dzis sporo sie ucza.

I jeszcze jedno. Kiedy mieszkalismy razem, zatrudnilismy "opiekunke."
Wczesniej nasz syn moze nie mial wilczego apetytu, ale diete mial dosc
urozmaicona. Po opiekunce: je na obiad najczesciej schabowe (o zgrozo), a na
sniadanie/kolacje chleb z maslem. Zero owocow, warzyw. Przeciez nad taka
opiekunka nie ma praktycznie zadnej kontroli!

Jestem prawie pewien, ze wiem o co jej chodzi. Otoz, kiedy chodzil do
zlobka, codziennie dzwonilem i pytalem jak mu tam bylo. Byl kilkanascie
razy, a dwa lub trzy razy powiedziala mi, ze go nie zaprowadzila bo "nie dal
sie rano ubrac." I komu jest tu potrzebna opiekunka?

Ja na takie sytuacje mam zawsze odpowiedz: dziecko ma jeszcze tate, i JESLI
TYLKO mama sie zgodzi, tata sie nim zajmie, zrezygnuje nawet z alimentow od
niej. Wierze, ze mi sie to uda.

Poradzcie mi, jakich argumentow mam uzyc, zeby ja przekonac. Nie chce
swojemu synowi fundowac nastepnego roku (nastepnych lat?) z babcia lub
opiekunka.

Dziekuje WF

Zapomnialem o jednym (autentyk): Powiedziala mi wiecej niz raz, ze dziecko ze
zlobka wracalo chore, przynosilo wirusa, zarazalo ja, a ona nie potem nie
chodzila kilka dni do pracy, i ze tak nie moze byc!
    • jola_ep Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 23.03.07, 21:35
      >Ja wiem - czytalem, rozmawialem
      > w przedszkolach - ze dzieci na poczatku w zlobku/przedszkolu choruja.

      Abstrahując od Waszych problemów. Dzieci w przedszkolu mogą chorować i mogą z tego powodu wymagać przynajmniej czasowego wypisania. Ciągły stan choroby nie wzmacnia dziecka, tylko osłabia. Czasem trzeba przerwać błędne koło chorowania.
      Trudniej leczy się młodsze dziecko: łatwiej niestety o powikłania.

      > Moim zdaniem, nieposlanie dziecka do przedszkola
      > najzwyczajniej mu szkodzi

      Dla większości dzieci w wieku trzech lat przeszkole nie jest potrzebne, a nieposyłanie tam wcale im nie szkodzi. Co innego, gdy są starsze. Mówi się (uogólniając), że trzylatek nie powinien chodzić do przedszkola, czterolatek może, a pięciolatek powinien.

      > Przeciez nad taka
      > opiekunka nie ma praktycznie zadnej kontroli!

      Ja się ze swoją opiekunków potrafiłam na szczęście dogadać smile

      Pozdrawiam
      Jola
    • kicia031 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 23.03.07, 21:52
      To chodzi ci o dobro dziecka, czy o pieniadze na opiekunke?
    • alpepe Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 08:58
      Ja na takie sytuacje mam zawsze odpowiedz: dziecko ma jeszcze tate, i JESLI
      > TYLKO mama sie zgodzi, tata sie nim zajmie, zrezygnuje nawet z alimentow od
      > niej. Wierze, ze mi sie to uda.

      Spróbuj to przeprowadzić. IMHO przedszkole jest lepsze od opiekunki.
      • eska1234 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 12:34
        Po pierwsze to wazne jest przede wszystkim dziecko.
        >Zona domaga sie
        >pieniedzy na opiekunke bo "dziecko choruje."

        Rozumiem, że porzedszkole macie za darmo. Współczuję Twojej żonie że musi
        dopraszać się pieniedzy od Ciebie na dziecko. To najwyższy rodzaj skąpstwa
        wydzielać pieniądze na własne dziecko.
        A co do uodpornienia, to mój syn po 3 miesiącach w żłobku i częstych infekcjach
        (przecież się uodpornił) wylądował w końcu w szpitalu na hematologii
        (małopłytkowość śródinfekcyjna - czyli spadek płytek krwi na skutek częstych
        infekcji, mały miał punkcję szpiku, ciężkie leczenie, w każdej chwili groził mu
        wylew wewnętrzny). Oczywiście o powrocie do żłobka nie było mowy. Jak skończył
        dopiero cztery lata poszedł do przedszkola. A i tak na każde podejrzenie
        najmniejszego przeziębienia lądował u dziadków.
    • triss_merigold6 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 16:24
      Klasyka tematu.
      Jeśli żona pracuje to w przypadku chorującego dziecka opiekunka jest
      wygodniejszym i bardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Chyba, że przy każdej
      chorobie Ty będziesz zwalniał się z pracy i opiekował synem.

      Własnie po posłaniu syna do żłobkoprzedszkola zaliczyłam półtoramiesięczny cykl
      infekcji - przeziębienie, wirus, zapalenie oskrzeli, ospa - w tym czasie
      dziecko przebywało siłą rzeczy głównie w domu a ja (płacąc za żłobek) płaciłam
      też za opiekunkę, żeby móc pracować. Dziecko pięknie zaraziło mnie czymś
      wyjątkowo zjadliwym, w efekcie męczyłam się z zapaleniem zatok.

      Co do diety - małe dzieci na ogół lubią jeść w kółko to samo i monotonnie,
      potem im przechodzi.

      Zresztą IMO chodzi tu tylko o kasę na opiekunkę i nic więcej.
      • verdana Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 17:47
        Trzyletnie dziecko nie potrzebuje jeszcze kolegów ani przedszkola - do czterech
        lat zdrowiej jest przebywać w domu. Opiekunka w tym wieku jest lepsza, bo kto
        ma zająć się chorującym dzieckiem samotnej matki?
        Nie chodzi Ci o dziecko, tylko o kasę. Poczytaj sobie trochę książek o
        wychowaniu - ciekawe ile z nich zaleca żłobek...
        Żeby nie było, ze jestem przewerazliwiona - moje dziecko chodziło do żłobka,
        tyle że nie chorowało. Gdyby chorowało, jako osoba rozsądna zabrałabym je
        stamtąd natychmiast.
        I rozumiem, skąd rozwód...
    • ingeborg_1 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 22:06
      Przepraszam wszystkie przedmówczynie, ale co to za zmasowany atak na autora
      wątku? Nie spotkałam się jeszcze z opinią, że przedszkole nie wpływa korzystnie
      na intelektualny i społeczny rozwój trzylatka. Choroby bywają oczywiście
      problemem, ale nie uważam, że obawa przed chorobami jest wystarczającym
      argumentem za pozostawieniem dziecka w domu z opiekunką (chyba, że widać, że np.
      i bez kontaktu z innymi dziećmi choruje, wcześniak, czy ma inny stały problem
      zdrowotny).

      Ja w przedstawionej tu sytuacji opowiedziałabym się jednoznacznie za
      przedszkolem. Dla dziecka same korzyści. Może pogadaj z żoną i zapytaj, czy
      chodzi jej o dobro dziecka, czy o pieniądze. Może umówcie się na dofinansowanie
      opieki nad synem w kwocie nieco wyższej niż koszt przedszkola (bo rzeczywiście
      żona czasem bedzie musiała wziać wolne na chore dziecko albo zatrudnić opiekunkę
      na pół etatu - na czas choroby i niektóre popołudnia na przykład.

      pozdrawiam

      ingeborg
      • triss_merigold6 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 22:15
        Osobiście jestem ZA przedszkolem z powodów socjalizacyjnych. Moje dziecko
        ostatnie półtora roku miało opiekunkę i pani była super ale niestety
        zrezygnowała ze względu na swoje sprawy rodzinne więc syn mając nieco ponad 2
        lata poszedł do prywatnego żłobkoprzedszkola. Wszystko fajnie tylko dostałam po
        kieszeni konkretnie, bo mały na dzien dobry zaczął łapać wszystko.
        Jak tatuś taki troskliwy to niech bierze zwolnienia na dziecko i tyle albo
        dofinansuje opiekunkę na czas choroby malucha. Sorki ale to nie PRL kiedy
        pracodawca tolerował nieustanne zwolnienia na dzieci.
      • chalsia Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 22:20
        > żona czasem bedzie musiała wziać wolne na chore dziecko albo zatrudnić
        opiekunk
        > ę
        > na pół etatu - na czas choroby i niektóre popołudnia na przykład.

        he he he he

        w dzisiejszych czasach znaleźć DORYWCZĄ opiekunkę, czyli taką, która będzie
        miała zajmowac się dzieckiem tylko wtedy, gdy ono choruje (czyli nie da sie
        zaplanować kiedy) jest hmmmmmmmmmmmmm...... więcej niż trudne.
        A zatrudnienie na pół etatu ? Tzn. JAK? Codziennie po kilka godzin czy cały
        dzień przez 2 tygodnie w miesiącu (a które - 2 pierwsze czy 3 i 4 tydzień
        miesiąca) ?? I jak to się ma do nie dających się zaplanować chorób dziecka?

        A zmasowany atak jest słuszny. Kilka osób piszacych w tym watku (w tym ja)
        miało się okazję zapoznać z postawą autora w kwestii łożenia na dziecko na
        innych forach.
        Chalsia
        • triss_merigold6 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 22:38
          Prawda? BTW opiekunka dyspozycyjna i na godziny jest droższa niż pani
          przychodząca na "cały etat". Podam własny przykład: moja opiekunka przychodziła
          na 4 godziny dziennie poniedziałek - piątek, płaciłam jej 7,5 zł za godzinę. W
          sytuacji awaryjnej kiedy cudem udało mi się ją ściągnąć na czas choroby syna
          płaciłam juz 10 zł za godzinę.
          Pan bredzi od rzeczy, chciałby zwyczajnie mieć kontrolę nad tym co robi eksia i
          w dodatku się nie przemęczyć finansowo.
      • eska1234 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 24.03.07, 22:43
        >ale nie uważam, że obawa przed chorobami jest wystarczającym
        > argumentem za pozostawieniem dziecka w domu z opiekunką (chyba, że widać, że np
        > .
        > i bez kontaktu z innymi dziećmi choruje, wcześniak, czy ma inny stały problem
        > zdrowotny).

        Tak mówią te matki, które nie przeszły ciężkiej choroby dziecka. Sama też tak
        mówiłam. Sama byłam za żłobkiem i pluję sobie to w twarz. Z wypowiedzi autora
        wynika, że dziecko w żłobku jednak chorowało. Tak jak pisałam wcześniej moje po
        3 miesiącach żłobkowych infekcji wylądowało w szpitalu z poważnym rozpoznaniem.
        Wcześniej nigdy nie chorował, okaz zdrowia. Duży , zdrowy chłopak urodzony w
        terminie. Po wyjściu ze szpitala usłyszałam od lekarza, że w przypadku
        małopłytkowości śródinfekcyjnej najlepszym lekarstwem jest unikanie infekcji.
        Faktycznie, gdy usunęliśmy żródło infekcji, znów był to zdrowy , silny chłopak.
        Dobrze że to paskudztwo przechodzi samo około 6 roku życia. Mój właśnie skończył
        6 lat. Dodam , choć już nie na temat, że objawami choroby była większa niż
        zwykle liczba siniaków i dwa razy krew z nosa. Lekarka na rejonie zlekceważyła
        te objawy (bo dzieci w złobku się szturchają , przewracają itd.). Dobrze ze
        badania krwi zrobiłam prywatnie-lekarka nie widział takiej koniecznosci.
        • bogusia1231 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 25.03.07, 12:39
          A czy Ty jesteś wstanie zając się dzieckiem podczas choroby?
          Opiekunak jest oczywiście wygodniejsza - nie trzeba rano dziecka budzić, nie ma
          problemu z absencją chorobową.
          W układzie gdzie jest dwóch rodziców jakoś się dzielą obowiązkami, np jtro to
          mój mąż idzie na opiekę a nie ja (bo nie mogę odpuścić terminowych spraw), w
          sytuacji kiedy zostaje jedno, drugie wymagająćć określonych zachowań, powinno
          zaproponować konkretną pomoc, opieka własna, znalezienie opiekunki w razie
          choroby, pójście do lekarza itp.
    • izabela1976 Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 26.03.07, 11:37
      Ja jestem za posyłaniem dziecka do przedszkola. Może dlatego, że mój trzylatek
      jest dzieckiem nie chorującym.

      Na Twoim miejscu porozmawiałabym z Twoją żoną jeszcze raz o słuszności posłania
      synka do przedszkola. Poszedłby tam za pół roku. Jednocześnie umówiłabym się,
      że gdyby jednak dziecko znów zaczęło chorować to zabieracie go z przedszkola i
      wspólnie finansujecie koszty opiekunki.
      • neospasmina Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 27.03.07, 13:43
        Ja się tylko dopiszę ze swoim przypadkiem; po poslaniu dziecka do przedszkola i
        zwolnieniu opiekunki sama zostałam zwolniona z pracy z powodu ciągłej absencji
        w pracy, kiedy musiałam zostawać z nieustannie chorym dzieckiem w domu;
        lepiej wydać okresowo na opiekunkę, niz dopuścić do sytuacji, kiedy żona straci
        pracę; wtedy dopiero będzie problem finansowy
    • vharia Re: Zona woli opiekunke od przedszkola 30.03.07, 23:00
      Dziecko jest bardzo małe, do przedszkola chodzić nie musi bez szkód dla rozwoju intelektualnego.
      Bardzo mnie dziwi Twoje przekonanie (tak to rozumiem) o dobroczynnym wpływie wizyt w złobku na dziecko i żal, że zostało wypisane. Dla wszystkich dzieci w wieku żłobkowy "odstawianie" w obce miejsce bez najbliższych to ogromny stres. Na zabawę z rowieśnikami są za male. Teoria "uodpornienia" po przechorowaniu X chorób jest niepewna: albo przechoruje i sie wzmocni, albo rozreguluje, oslabi i będzie łapac naprawde wszystko w tym nosicielstwo gronkowcow, paciorkowców, chlamydii czy innych atrakcji.

      Zresztą uważam, że centrum problemu stanowi i tak kasa, nie?

      Zarażenie sie od chorego dziecka przez zajmującą sie nim matkę jest nie tylko realne ale bardzo częste (zaliczalam, nie wiem ile razy) i wtedy zwolnienie w pracy się jeeszcze dubluje. Jesteś gotow co drugą chorobę malca brać zwolnienia lekarskie i siedzieć z nim, aż dojdzie do siebie? To byłby uczciwy układ. Chociaż i tak nie widzę musu, żeby tak male dziecko koniecznie szło do przedszkola, jesli rodzinę stać na inne rozwiązanie.
Pełna wersja