odważny 1,5 roczniak...

29.03.07, 15:26
witajcie mamy, wiem że niektóre z was mają problem ze wstydliwymi
dzieciakami, ja za to mam odwrotny problem. otóż moja 1,5 roczna córcia jest
tzw. "cygańskim dzieckiem", tzn. pójdzie do każdego, pomacha jeszcze
mamusi "papa" i wogóle ją to nie interesuje z kim i gdzie pójdzie. oczywiście
pilnuję jej na każdym kroku i nie pozwalam odchodzić za daleko ale ona nawet
do sprzedawczyni w sklepie pójdzie na ręce, wyciąga do obcych ręce, puszcza
wokół buziaczki itd. wiem, że jeszcze jest za mała żeby rozumieć czym grozi
takie odważne podejście ale ja nie wiem co będzie dalej, ręce mi opadają i
nie mam pojęcia jak zaradzić temu bo rozumiem że podchodzi do kogoś z kim ja
rozmawiam ale całkiem do obcych to już zbytnia przesada. poradźcie mi, czy to
minie? czy jest jakiś sposób na pozbycie się takiego zachowania u dziecka?
    • mama303 Re: odważny 1,5 roczniak... 29.03.07, 15:33
      Oczywiscie że minie. Mam w domu taki sam egzemplarz, mała ma teraz 4 latka
      nadal jest odwazna nawet w stosunku do obcych ale juz rozsadniejsza i mniej
      ufna.
      • caixa Re: odważny 1,5 roczniak... 29.03.07, 15:43
        uffff, uspokoiłaś mnie troszkę.
        dzięki

        a inne mamy miały podobnie??
    • marianna72 Re: odważny 1,5 roczniak... 29.03.07, 17:28
      Moj trzeci jest takim cyganskim dzieckiem ,bardzo smialy , w sklepie jak musze
      isc do lazienki ze sredniakiem zostanie ze sprzedawczynia jak ide gdzies z
      kolezankami lazi do kazdej na rece .
      Wiem jednak ,ze ten etap minie wiec sie nieniepokoje narazie ciesze sie
      swoboda.
    • tijgertje Re: odważny 1,5 roczniak... 03.04.07, 01:03
      Moj lobuz ma juz 3 lata z haczykiem, ale jest taki sam. Co ciekawe: on po
      prostu wie, ze mama za nim pojdzie! Jak nie wyrabiam z bieganiem za nim, to
      odwracam sie na piecie, mowie do widzenia i odhcodze. Wtedy jest ryk i sprint
      za mamasmile
Pełna wersja