Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?

15.05.03, 16:35
Mam 6 letniego synka Daniela. Bardzo głośno mówi , nie usiedzi w miejscu, nie
może się skupić na niczym, czasami zdarza się mu jąkać bo myśli szybciej niż
mówi. W lecie nie chce siedzieć w domu tylko na podwórku, natomiast w zimie
przesiedziałby cały czas przy komputerze. Czy to jest objaw nadpobudliwości?.
Proszę o pomoc.
PS.
Byłam u lekarza ale on sie tylko śmiał. Naprawdę nie ma u nas dobrych lekarzy.
    • dagmarabe Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe? 16.05.03, 10:23
      Hej!
      Też podejrzewałam u mojego syna nadpobudliwość. Dużo się naczytałam na ten
      temat. Generalnie diagnozę może postawić tylko doświadczony psycholog lub
      psychiatra po kilkumiesięcznej obserwacji dziecka. W USA to się leczy
      psychotropowymi lekami uspokajającymi. A przecież dziecko ma naturalną potrzebę
      ruchu i nie należy tego tłumić farmakologicznie. Przynajmniej nie od razu.
      Ja najpierw spróbowałam domowych sposobów: ustaliłam proste, niezmienne zasady
      (np. kiedy i gdzie można się bawić i szaleć, że jogurt jemy po śniadaniu a nie
      przed itp.), zapisałam dziecko na zajęcia ruchowe (basen, aikido, karate),
      chodziliśmy na spacery, na których pozwalałam mu wspinać się na kamienie i
      płoty. Znalazłam zajęcia, które trenują koncentrację (np. kinezjologia czy
      Akademia Nauki). Tzw. "nadpobudliwość" mojego syna zaczęła się ostro ujawniać,
      gdy miał on właśnie około 6 lat. Teraz ma 9 i jest duuuużo lepiej - bez
      leczenia psychiatrycznego i psychotropowego. Acha - telewizja tylko 2h/tydzień.
      Komputer sporadycznie. Czytamy dużo książek dla dzieci (Harry Potter, Akademia
      Pana Kleksa, ostatio Tomek Wilmowski).
      Polecam książki: "Kiedy pozwolić, kiedy zabronić", "Jak mówić, żeby dzieci
      słuchały...", "Książeczka dla przestraszonych rodziców" A. Samsona, "Dobra
      miłość" W. Eihelbergera i A. Samsona, "Twoje dziecko jest inteligentne" D.
      Markowa. Tyle pamiętam.
      Jeśli chcesz pogadać, pisz na priv: dagbe@wp.pl

      Pozdrowienia,
      Dagmara
    • ekanka Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe? 16.05.03, 13:53
      A ja polecam czerwcowe "Dziecko", fajny artykuł tam jest właśnie na ten temat.
    • dora31 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe? 01.06.03, 14:26
      cześć
      Mam podobny problem.Moj starszy syn ma 5 lat i moim zdaniem jest dzieckiem
      nadpobudliwym.Nie umie choćby usiedzieć w miejscu choćby minute,nawet jak
      ogląda bajkę w telewizji to więcej się wierci niż ją ogląda.Do tego jest
      strasznie nerwowy i często wybucha płaczem.Objawy się nasiliły po przyjściu na
      świat młodszego dziecka.Synek od urodzenia brał środki uspokajające
      (luminal),które jednak nie przynosiły pożądanego efektu.W wieku 3 m-cy miał
      robione USG mózgu,które nie wykryły żadnych nieprawidłowości.Lekarz
      stwierdził,że to może być związane z ciążą lub z porodem.W gazecie czytałam,że
      na zachodzie nadpobudliwość się leczy,to jest przecież męczarnia nie tylko dla
      rodziców ale także i malców.Właśnie wybieram się z nim do psychologa może on
      coś pomoże.
      Pozdrawiam.
      • majah76 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do Dora31 01.06.03, 19:34
        Cześć!
        Ciekawi mnie jedna rzecz-jak twój synek zachowywał się w wieku ok 2
        lat.Pamiętasz może? Ja mam dużo wątpliwości, ale nie leczyłabym dziecka
        farmakologicznie. Miałam zapisany luminal, ale wstrzymalam się. Moja córeczka
        ma właśnie dwa lata. I jeszcze jedno, a jak było ze spaniem?Czy może budził się
        w nocy często, nawet w wieku 2 lat?A w dzien spał?

        Kiedy idziecie do psychologa? My mamy wizytę dopiero w sierpniu, mamy kilka
        innych problemików.Moze napisz co powiedzial...
        Jeśli będziesz mieć chwilę to mozesz napisać do mnie na priva smile, albo
        tutaj.Może nawet lepiej tu, moze ktoś też jest zainteresowany.

        Majka.
        • yomama Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do Dora31 01.06.03, 20:45
          moja mala ma 2 lata i 2 miesiace i dopiero od 2 miesiecy przespala..nocke...do
          tej pory..karmilam ja piersia..a jak przestalam zaczela sypiac..bo tak to
          budzila sie i po 6 razysad((
          Straszna zlosnica...ostatnio ma takie napady histerii ze trudno samemu opanowac
          nerwy!!
          Jak wracalam z nia z basenu to zrobila w autobusie taka awanture..ze polowa
          pasazerow grozila mi linczem ..za to ze jestem zla matka i nie potrafie
          opanowac mojego wlasnego dziecka..druga polowa wrecz..wyrzucala mnie z
          autobusu za to ze ....hmmmm nie da sie "w takim haLASIE" JECHACsad(((
          zgroza...wrocilam do domu taka wykonczona ze tylko palkac mi sie chialo..bo nie
          moglam zlapac zadnego kontaktu z dzieckiem..tak wrzeszczal i tak sie przy tym
          napinalasad((
          Placzliwa jest okropnie...ale przy tym juz slicznie mowi..i korzysta sama z
          nocnikasad((
          Nie wiem czy te histerie i napady zlosci to typowe...czy tez wiaze sie to z
          zabuzeniem......

          A Ty jesli mozna wiedziec jakie masz doswiadczenia??

          Pozdrawiam Joaska
          • majah76 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 02.06.03, 22:16
            Joasiu, moja Ola ma także 2,2 lata (29.03).Też ładnie mówi (choć ostatnio tak
            się śpieszy z powiedzeniem czegoś, ze zaczyna mówić niewyraźnie, do tej pory
            było świetnie), z nocnika korzysta od niedawna, ale od razu bardzo ładnie,
            nawet na spacerach wola.
            Ja mam głównie problem z jej niespaniem. Już jako niemowlę nieźle dawała sie we
            znaki. Kiedyś pisałam juz o tym. Nigdy nie spała dużo, w dzień prawie wcale.
            Teraz wygląda to tak, że idzie spac koło 22 (wcześniej - wyjątkowo), wstaje
            m.w. o 8. W dzień śpi ok. 20 minut(zdarza się i godzinka, albo wcale). W nocy
            budzi się ok 7-8 razy, z krzykiem lub bez, żądając cycusia ok 2 razy,
            pozostałe - nie wiem o co chodzi...).
            Poza tym to bardzo żywe dziecko (ostatnio katar ją trochę "przytępił"), nie
            usiedzi w miejscu, bajki czytamy krótkie, wcześniej czytanie wyglądało tak że
            po dwóch stronach Ola przynosiła mi natsępną i następną... Trochę kłopotów z
            koncentracją (ale moze np.siedzieć 15 minut i smarować się kremem! wink). No i na
            spacerach (w drodze woli wózek) - na placu zabaw jakiś diabełek w nią wstępuje.
            Ale to wszystko dla mnie jest OK. Tylko tym niespaniem się martwię.
            Karmię Olę nadal, ale już "kończymy" (miałam przerwę w karmieniu ok miesiąca
            niedawno, myślac naiwnie że przestanie się budzić, budziła się bez zmian!). I
            czuję, wiem, ze tu nie chodzi o to karmienie.

            To co ty opisujesz, te napady histerii, to ponoć normalne w tym wieku, taki
            etap rozwoju. Dzieci są różne, jedne przechodzą to w taki sposób, inne są
            spokojne. Ola od niedawna ma wlasnie takie "ataki".Kiedyś zdarzało sie jej
            rzucic na ziemię, ale teraz to NORMA! Wrzask, placz, histeria, marudzenie od
            rana (u nas katar moze dodatkowo pogarszać sprawę, Ola bardzo nie lubi, jak coś
            jej przeszkadza w tej ciągłej gonitwie). Rozumiem jak czulaś się w autobusie.
            Ja na to nie reaguję (kwestia przyzwyczajenia). Czasem odpowiadam, ze mi sie
            rownież wiele rzeczy nie podoba w naszym społeczeństwie i muszę je tolerować,
            bo takie życie, a dzieci są częścią tego społeczeństwa i niektóre są takie jak
            moja córeczka i inni takze muszą to uwzględnić. Najgorzej jak inni sie wtrącają
            np. dzisiaj byliśmy nad Wisłą, Ola zrobiła nieziemską awanturę z wrzaskiem
            diabelskim i pewien pan mi doradził "paskiem ją, paskiem!". Pewnie w "dobrej
            woli", ale zdenerwowana mama i tak ma dość nerwów, jeszcze na pana się
            denerwować. Ludzie nie powinni się wtracać. A nastepnym razem w autobusie -
            przeproś wszystkich i tyle.Ty także skasowałaś bilet i możesz jechać ze swoim
            dzieckiem (oburzyła mnie reakcja pasażerów). Czasem w autobusach
            rożne "dziwne" rzeczy sie dzieją i nie można nic zrobić (śpiewający pijani,
            palący papierosa, wrzeszczące nastolatki itp itd), a przecież to było tylko
            dziecko!I to DWULETNIE dziecko. To sporo wyjaśnia. Wtajemniczonym.

            Rozpisałam sie, ale te sprawy wyjątkowo mnie drażnią. Nie sądzę by moje dziecko
            bylo nadpobudliwe. Po prostu chcę pomóc córeczce, jeśli coś jest nie tak. Ona
            też ma prawo być rozdrażniona, bo tak źle śpi... Stąd psycholog. No i mamy
            jeszce taką sytuację, ze jesteśmy z Olą same, a tata ją odwiedza. To też może,
            ale wcale nie musi coś znaczyć.
            Pozdrawiam cię i życzę cierpliwości (tej mamom niektórych dwulatków naprawdę
            potrzeba sporo) i zachowania zimnej krwi w niektórych sytuacjach... wink))

            Majka, mama Oli

            • majah76 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 02.06.03, 22:21
              PS.Ten luminal przepisał nam neurolog, ze względu na noce. Ola dodatkowo cała
              się "wzdryga" jak zasypia i potem (moze to ją wybudza?) - rączki, nóżki,
              paluszki pojedyncze... Dla mnie okropny widok. Plus EEG mózgu jakieś zmiany.
              Pod obserwacją. Luminalu nie dawałam jednak. No i czekam na tego psychologa (i
              tak uważam że trochę późno sie zdecydowalam). A czy u was dzieje się cos wiecej
              oprócz "histerii"??

              M.
              • yomama Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 02.06.03, 23:03
                dziekuje za odpowiedzsmile
                Podniosla mnie na duchu...wiesz widze duzo wspolnedo z Twoja Ola..i moja
                Marysia..ona tez zabiegana...czasem ...chce powiedziec tyle..ze przechodzi na
                swoj "kod"....a w nocy budzila mi sie co 2 godziny....dopoki ja karmilam..ale
                nie sadze zeby to bylo zwiazane z karmieniem....choc moja tesciowa wlasnie
                tak uwazalasad((((
                Marysia zawsze byla "trudnym" dzieckiem..od malenkosci bylo ja slycha c juz
                wszpiatlu..nie moglam nawet wyjsc do toaletysad((..potem 0 smoczka...0
                butelki...0 innych ludzi...akceptowala tylkomoja osobe...w wozku spokojnie
                zaczela jezdzic..odkad skonczyla 1,5 roku..a i to nie mozna nazwac spokojnym
                obserwowaniem swiata z wozkasad...gdyby nie nosidelko ...to nie wiem jak bym
                dala rade....
                Te pierwsze spacery..to dla mnie okropne przezycie...zanim wyszlam z domu juz
                bylam spocona....
                A bajki..no coz..zawsze bylo ich 10 naraz...teraz jakos lepiej lubi jak jej
                czytam..a w zasadzie opowiadam..a interpreatcja...ze hohohoho.....zna juz
                duzo bajek i ladnie je opowiada....ale poczatki byly ciezkie...
                BArdzo lubi spiewac...i zna kilka pioseneksmile
                Martwi mnie jednak to ze jak czegos nie chce..lub jak sie zlosci badz wpada
                w "szal"...to strasznie sie napinasad((....
                Jednak plusem jest to ..ze mozna jej wszystko
                wytlumaczyc..przekonac..tak jak bylo z inhalacjami...pierwsza...szkoda
                mowic..ale nastepne...pani obslugujaca maszyne inhalacyjna nie mogla sie
                nadziwic ze to jest to samo dziecko co za pierwszym razemsmile
                Jeszcze niepokoji mnie to , ze podczas tych napadow histeri, szalu,
                zlosci....nie moge do niej dotrzec....nie slucha mnie...krzyczy...nie
                pozwala sie dotykac...czasem sie takze zmoczy..a przy tym wszystkim
                wrzeszczy "Mamo Prosze"!!!- co dla postornnych ludzi moze oznaczac tylkojedno
                co za zla matka ..co ona temu biednemu dziecku zrobila....ojojojo....

                To chyba tyle..uciekam spac...bo dzis stoczylam kolejny pojedynek..z moim
                dzieckiemsad(((

                Pozdrawiam Joaska
                • majah76 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 03.06.03, 05:58
                  Hi hi hi! Faktycznie wiele wspólnego... U nas z tym wózkiem też tak bylo. Ola
                  jeszcze leżac w głębokim, płakała tak głośno i długo, że MUSIAŁAM ją wyciągać
                  i nieść na rękach "pokazując świat" - bardzo to lubiła. Leżenie w wózku?
                  Nieeee. Wózek - jedną ręką, Ola - na drugiej. Później trochę lepiej. Ale
                  także "z nerwami", żeby gdzieś dojechać. Dziecko chciało wysiadać co chwilę.
                  Wcześniej żeby spała, wózek musiał być w ciągłym ruchu. Nie dało się z nikim
                  pogadać.Też kupiłam nosidełko. Ale nie bardzo wygodne to było dla mnie, Ola
                  natomiast bardzo lubiła, na chwilę...wink
                  Te histeria są naprawdę "normalne", nie przejmuj się. Łatwo powiedzieć, wiem.
                  Ale można się przyzwyczaić. Mamy dzieci z temperamentem i już.
                  Co do bajek jeszcze, to Ola lubi krótkie, z kolorrowymi obrazkami. Co jakiś
                  czas próbuję z Kubusiem Puchatkiem, czy inną z dłuższymi historiami. Niestety,
                  zawsze po jednej stronie jest np. "Mamusiu, poczytaj mi o chłopczyku...
                  (Martynce)" (Kamyczek, Martynka). No cóż, próbuję. Wiem, że dzieci bardzo lubią
                  K.P. Mi nikt bajek nie czytał. Szkoda... Tak bardzo bym chciała by Ola
                  polubiła "normalne" czytanie, ale nic na siłę, to ma być przyjemność. Więc
                  odkładam książeczkę i wracamy do bajeczek. Acha, ewentualnie wersja Puchatka z
                  obrazkami (Disneya).

                  A jak u was jest z tv?
                  Ola nie ogląda, na wieczorynki nigdy nie zdążamy, albo zapominamy, czasem uda
                  się jakąś obejrzeć, jeśli jest akurat odpowiednia, ale bardzo rzadko, wolę jej
                  poczytać, no i ten skaczący obraz, wolę tego unikać w przypadku Oli przed
                  spaniem. A rano natomiast, musiałaby sama siedzieć przed tv, a tak siedzi ze
                  mną w kuchni i robimy śniadanko itp. Zresztą i tak jest i jej nie ma, bo biega
                  tam i z powrotem wink))

                  Pozdrawiam ciepło
                  Majka z Olą

                  PS. I jeszcze słyszłam, że takiemu dziecku, jak nasze należy ograniczać
                  wszelkie bodźce.I niech się wybiega na spacerach smile)) Ale przecież nie
                  odizolujesz dziecka od świata. Więc Ola ma w miarę nrmalny kontakt ze
                  wszystkim. W miarę ustabilizowany rytm dnia. W miarę zwyczjnie dawkowane emocje
                  (bez sztucznych ograniczeń, np. jak jest zabawa i szaleństwo - to jest i OK).
                • majah76 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 03.06.03, 05:59
                  I Oli także da się wiele wytłumaczyć. wtedy baaardzo uważnie słucha. Ale w
                  napadzie złości, nie ma sensu rozmawiać, tylko przeczekać, i tak nic nie
                  dociera...
                  • yomama Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 03.06.03, 22:58
                    Witajsmile
                    nie mamy telewizora..a jedyneczke lub budzik Marysia oglada na komputerkusmile (
                    zainstalowana karta telewizyjna).....i to tylko to...bo na wieczorynke raczej
                    tez sie nie wyrabiamy...
                    Sluchamy duzo muzyki..radio...ulubiona plyta to kolysanki utulanki z
                    dziecka..przeboje Arki Noego....
                    Ulubiona bajaka, ktora ja znam juz na pamiec to Shrek...ona go kocha zreszta
                    sma tak mowi "Marysia kocha Shrekasmile)"
                    Dzis tez stoczylam boj...
                    Mam nadzieje..ze te ataki kiedys sie skonczasmile
                    Pozdrawiam CIebie i Olenke
                    Joaska
            • k1234561 Re: Czy moje dziecko jest nadpobudliwe?-do yomama 04.06.03, 16:03
              Majka gdy czytałam twoją odpowiedz to tak jakbym czytała o swojej córce.Też ma
              2 lata i mamy takie same problemy.Napisz jeszcze jak sobie radzisz w napadach
              furii.U mnie dochodzi jeszcze to że córeczka gdy czegoś nie chce natychmiast
              biegnie do babci.A babcie wiadomo na wszystko pozwolą.Czasami brak mijuz
              sił.Autorytetu chyba już nie mam wink.POzdrawiam.Anika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja